Jump to content

Ricambi

Użytkownicy
  • Content Count

    351
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

14 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

871 profile views
  1. Tak, to problem braku kompensacji termicznej. Im większy prąd się ustawi, tym większy dryft termiczny wystąpi.
  2. Całkowicie się z Tobą zgadzam kolego lete. Także kilkakrotnie poprosiłem kolegę muda44 o poradę i zawsze ją dostałem. Były to celne porady i pomogły mi udoskonalić mój system. Było na tym forum wiele osób, które miały ogromną wiedzę i chętnie się nią dzieliły z innymi z innymi użytkownikami. Obecnie takich ludzi jest coraz mniej lub pozostały po nich same nicki, nie logują się od kilku lat. Podam jeszcze przykład Piotra - Father PiO obecnie firma Audiosynergia. Człowiek z ogromną wiedzą i talentem, został usunięty z forum po szeregu przepychanek, w których konsekwentnie bronił swoich poglądów i wiedzy i to przy pomocy merytorycznych argumentów. To w dużej mierze to efekt walki handlarzy i ich rzeszy naganiaczy-klonów z ludźmi, którzy chcą swoją wiedzą dzielić się bezinteresownie i psują im interesy. Wystarczy uważnie prześledzić trochę wątków i maski zaczynają opadać. Kulminację tych zachowań można sobie poobserwować w niektórych klubach. Przykre, jednak prawdziwe.
  3. Było zwarcie miedzy padami lutowniczymi tranzystora T1, to ten pierwszy na mniejszym radiatorze. Można teraz prawidłowo ustawiać prąd rezystorami R1 i nic nie jest gorące. Przed naprawą był jeszcze dość dziwny objaw, przy zwiększaniu napięcia wyjściowego malał prąd pobierany przez zasilacz, a podczas zmniejszania napięcia prąd gwałtownie rósł. Sama płytka jest źle zaprojektowana. Ścieżki prądowe i masy są długie i wąskie,a prądy dochodzą do pół ampera. Dodatkowo odstępy między padami lutowniczymi a wylewką są bardzo małe, to samo z padami lutowniczymi tranzystorów, są w jednej linii i bardzo blisko siebie i aż prosi się o zwarcie. W tym egzemplarzu na 99% zwarcie było już na samej płytce, ponieważ po odessaniu cyny i wyczyszczeniu padów, zwarcie było nadal. Dopiero po użyciu ostrego skalpela zwarcie ustąpiło. Objawy: - zbyt duży prąd w stosunku do zastosowanej wartości R1, rezystor przegrzewa się. - zmiany spadku napięcia i co za tym idzie jasności na diodach LED, w trakcie regulacji napięcia wyjściowego. - zmniejszanie napięcia wyjściowego powoduje zwiększanie prądu wejściowego zasilacza i odwrotnie. Dodatkowo na zakupionej płytce mniejsze radiatory były założone na tranzystory T1 w zasilaczu dodatnim i T7 w ujemnym, co jest bez sensu, ponieważ przez te tranzystory płynie suma prądów obciążenie dołączonego do zasilacza i nadwyżki płynącej przez T6 w dodatnim i T12 w ujemnym. Większe radiatory siedziały na T6 i T12, przez które płyną prądy tylko nadmiarowe, nie płyną przez nie prądy pobierane przez obciążenie. Może mój opis się komuś przyda i pomoże rozwiązać problem z tym układem. Poniżej schemat i płytka z tego tematu oraz zdjęcie mojej z zaznaczonym zwarciem. Salas_schemat.pdf Salas_PCB.pdf
  4. Mam problem z tym zasilaczem. Chodzi o wersję niskonapięciową symetryczną. Kupiłem DAC, który jest nim zasilany i dodatni zasilacz działa moim zdanie nieprawidłowo, pobierane prądy są wielokrotnie większe, niż wynikające z zastosowania odpowiedniego rezystora R1. Zasilanie to podwójny transformator, napięcia zasilające gałęzie dodatnią i ujemną to 21 VAC na każdą. Przy rezystorze o wartości 27 Om, odkłada się na nim napięcie o wartości 7,1 V, co daje prąd w granicach 263 mA i moc traconą na rezystorze 1,9 W - rezystor o mocy 2W parzy! Tymczasem prawidłowy prąd dla takiego rezystora to okolice 90 mA. Dzieje się tak niezależnie od obciążenia zasilacza lub braku obciążenia. Zasilacz napięcia ujemnego pracuje z dokładnie takim samym rezystorem, na którym odkłada się napięcie 2,3 V, co daję prąd na poziomie niecałych 90 mA. Jest to zgodne z tabelą rezystorów ustalających prąd. Co ciekawe sam DAC pobiera z gałęzi dodatniej 160 mA. Jak więc widać zasilacz został ustawiony pierwotnie rezystorami 27 Om w obu gałęziach, co daje wydajność niecałych 90 mA, ktoś podłączył obciążenie 160 mA i coś się zadziało, tylko co? Co ciekawe regulacja obu napięc działa płynnie i prawidłowo. Jedynym elementem nadmiernie się grzejącym jest rezystor R1, radiatory tranzystorów napięcia ujemnego są letnie, a dodatniego lekko ciepłe, cieplejszy jest pierwszy tranzystor na mniejszym radiatorze. Proszę o pomoc, boję się uszkodzić płytę DAC w przypadku dalszej awarii zasilacza.
  5. Wyleczyłem się z autotransformatora, niestety buczał w sposób absolutnie nieakceptowalny. Na szczęście udało się zwrócić i odzyskać pieniądze. Dzisiaj obniżyłem napięcie żarzenia przy pomocy trzech 5 watowych rezystorów połączonych równolegle (na każdy kanał), oporności to 0,15+0,15+0,1 Om. Napięcie żarzenia wynosi od 6,10 do 6,22V i rezystory są gorące, jednak stabilne. Kupię jutro 2 kilka rezystorów 5W o wartościach 0,1-0,15 Om i postaram się doprowadzić napięcie do przedziału 6,15-6,3V. Przy lutowaniu rezystorów zauważyłem, że napięcie żarzenia jest podawane bezpośrednio z osobnego transformatora, który znajduje się nad transformatorem zasilającym, między transformatorami głośnikowymi. Docelowo będę próbował odkręcić górną obudowę transformatorów i odwinąć odpowiednią ilość zwojów żarzenia. Muszę przyznać, że słuchanie muzyki na tym wzmacniaczu sprawia wiele przyjemności i mimo jego pewnych niedoskonałości daje satysfakcję. Po raz kolejny po włączeniu i przesłuchaniu kilku ulubionych płyt stwierdziłem, że mimo posiadania przyzwoitych i mocnych monobloków tranzystorowych, chętnie wróciłem do leciwego lampowca.
  6. Poniżej kilka linków, które rozwiązują problem. [Hidden Content] lub [Hidden Content] lub [Hidden Content] Osobiście od jakiegoś czasu stosuje zbliżone rozwiązanie. Najważniejsza jet jakość przekaźników, najlepsze są ze złoconymi stykami i hermetyczne. [Hidden Content]
  7. Mogę pomierzyć triody małej mocy (lampy wejściowe/sterujące). Lokalizacja - Poznań.
  8. Ricambi

    Potrzebuję ...

    Kupię sprawną używaną lampę Sovtek 2A3.
  9. Ricambi

    Sprzedam/kupię

    Kupię używaną lampę 2A3 Sovtek w dobrym stanie. Może ktoś ma zbędną w przystępnej cenie.
  10. Osobiście w obwodzie z przekaźnikiem, który zwiera wyjście do masy stosuję rezystor o rezystancji 47 kOm lub innej, równej impedancji wejściowej kolejnego stopnia (koncówki). W takich warunkach układ lampowy pracuje w niezmienionych warunkach obciążenia po rozwarciu wyjścia od masy.
  11. To prawda, każda 6N13S ciągnie 2,5 A, a jest ich sześć, do tego 6 lamp sterujących. Ten wzmacniacz poza transformatorem zasilającym to pełne dual mono, więc żarzenie także jest zrobione w ten sposób. Wzmacniacz jest bardzo ciekawie zbudowany, szczególnie biorąc pod uwagę, że pierwsza wersja powstała 25 lat temu, kolejne wersje II i III to tylko niewielkie liftingi. Konstruktor Andrzej Piwowarczyk zastosował wiele ciekawych i nowatorskich rozwiązań. Wzmacniacz jest pozbawiony sprzężenia zwrotnego, mimo tego zniekształcenia dla mocy 1W, to tylko 0,2%. Transformator zasilający i transformatory głośnikowe to transformatory TOROIDALNE, nawijane własnoręcznie przez konstruktora! Autorskie rozwiązanie kontrolujące i ustalające równe prądy lamp mocy, oparte o źródła prądowe na tranzystorach. Każdy kanał to trzy podwójne lampy, trzeba kontrolować prąd 6 triod na kanał, 12 na wzmacniacz. Układ działa wyśmienicie i co najważniejsze zupełnie bezawaryjnie. Wzmacniacz posiada układ Stand by, którym można odłączyć zasilanie anodowe, przydatne przy dłuższych przerwach w odsłuchu. Wzmacniacz jest zupełnie bezawaryjny, w moim egzemplarzu wszystko działa prawidłowo, nie ma żadnych niedomagań selektora wejść czy nawet potencjometru głośności. PS. Piszę to wszystko, ponieważ jestem pełen uznania dla tej i innych konstrukcji Andrzeja Piwowarczyka, który moim skromnym zdaniem jest wybitnym konstruktorem. Liczę, że ten wątek przeczyta choć kilku młodszych uczestników tego forum i moje kilka słów o Amplifonie WT 30 II, zachęci ich do poszukania informacji o Andrzeju Piwowarczyku i jego firmie oraz produktach.
  12. Dla 6N13S dopuszczalne napięcie to 5,7-6,9V. Chyba zaryzykuję i posłucham sobie trochę. Największą dla mnie niespodzianką w tym wzmacniaczu jest żarzenie wszystkich lamp jednego kanału, wspólnym obwodem i napięciem zmiennym. Napięcie jest symetryzowane dwoma rezystorkami. Niebieskie w czarnych koszulkach, dołączone do górnych lamp mocy na zdjęciu w jednym z poprzednich postów. Oczywiście zupełny brak jakiegokolwiek brumu. RU-6H13C.pdf
  13. Niestety napięcie żarzenia wynosi 6,72V po kilkudziesięciu sekundach. Czekam na autotransformator.
  14. Wzmacniacz jest sprawny i czysty. Odkręciłem spodnią płytę, wszystko jest czyste i nie ma żadnych uszkodzeń, urwanych przewodów itp. Chodzi mi tylko o trwałość nieużywanych długo lamp. Wygrzać je przez dłuższy czas żarzeniem bez anodowego, czy włączyć anodowa po 5-10 minutach żarzenia i normalnie użytkować? Triody mocy to rosyjskie 6N13S i potrzebne jest dobrany sekstet, o ile 10 czy nawet 5 lat temu nie było z tym problemu, to dzisiaj trudno kupić 6 dobranych lamp, nie wspominając o cenie. Sprawę odpowiednich napięć rozwiązałem kupując autotransformator z płynną regulacją napięcia o mocy 2 kW, czekam na przesyłkę.
  15. Dziś zamierzam uruchomić mojego Amplifona WT 30 II i uzmysłowiłem sobie, że nie był włączany przez ostatnie 6 lat. Zastanawiam się czy dobrym pomysłem będzie pozostawienie go na trybie "Stand by" (brak anodowego) przez godzinę lub nawet kilka i dopiero późniejsze załączenie anodowego? Dodatkowo obawiam się o napięcia żarzenia, ponieważ urządzenie było chyba projektowane na 220V, a po przeprowadzce mam w gniazdkach 240-241V.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.