Jump to content

arkadowski

Użytkownicy
  • Content Count

    3223
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    63

arkadowski last won the day on February 24 2019

arkadowski had the most liked content!

Community Reputation

7302 Audioholik^n

Informacje profilowe

  • Branża
    Producent

Recent Profile Visitors

4895 profile views
  1. Już wiem dlaczego przekonywałeś jakoby wszystko gra tak samo, stare z nowymi, nowe ze starymi. Właśnie sprzedałes te tak samo grające stare KEF. Lepiej tego nie komentować.
  2. Czyżby Sobieski w zeszłym roku i pokój u "Ryśków", gdzie niefortunnie wsadzono ich do dziupli wielkości toalety w średniej wielkości domu? To wszystko wyjaśnia, łącznie z faktem stwierdzenia "nie ma różnicy". A różnice są i do tego słyszalne. Może Ty ich nie dostrzegłeś (w hotelu), ale każdy użytkownik mający je w swoim systemie dostrzega różnicę. Jakoś przemawia do mnie opinia tych posiadających, niż słuchających w hotelu. Sam robiłem kilka porównań (z różnych powodów koniecznych i z przyjemności) "i jakby nie patrzeć, no jakby nie liczyć zawsze wychodzi mi to samo" (cytując klasyka) W hotelu wszystko brzmi tak samo. Sprawdzone za młodu z kumplem w dwóch różnych pokojach i dwoma różnymi koleżankami. 😉 Dla rozluźnienia polecam (jakoś mi się przypomniało):
  3. I Twój MEGANE mi napiszesz ma lepsze materiały użyte w środku... Raz jeszcze - 2 czy 3 krotnie droższe nie oznacza 2 lub 3 krotnie lepsze. To są detale, które wpływają na całość. Twoja MEGANE po 15 latach będzie wyglądała tak "atrakcyjnie": A tak wygląda BMW seria "3" z 2005: Dostrzegasz "małą" różnicę za co płacisz 2/3 x więcej? I dajmy tej dyskusji spokój - robi się "straszno, nie śmiesznie".
  4. Skoro jest niewymierne (a to jest prawda niezaprzeczalna), to oznacza jedno - nie można uważać czegoś za "lipę" tylko dlatego, bo kosztuje to 2/3/4/5 razy więcej od naszego wyboru. 🙂 To chyba nie jeździłeś BMW, o Renault nawet nie wspominam. Od materiałów wykończeniowych środka po wygodę jazdy. O silniku i jego trwałości nawet nie wspominam. Chyba odpuściłbym sobie na Twoim miejscu opiniowanie pewnych rzeczy. I wybacz mi za szczerość, nie jest to absolutnie złośliwość lecz stwierdzenie faktu. Tak z ciekawości - kupiłeś kiedyś nowe BMW lub nowe Renault? Akurat w tym temacie mogę Cię zapewnić mam kompletnie inne niż Ty odczucia na bazie użytkowania nowej 330'tki w konfrontacji do znajomych Talismana. Pozostanę (jako kompletny NIE-FAN BMW) przy zdaniu, że zagalopowałeś się z tymi swoimi wywodami. Ale wiesz, po koleżeńsku proponuję Ci - udaj się do salonu BMW i wsiądź w "trójkę" za 200K, potem wejdź do Talismana za 110K. Przejedź się jednym i drugim, poczuj dynamikę jazdy, łatwość prowadzenia, kultura pracy silnika i automatu. Potem porozmawiamy "dlaczego płaci się więcej". I na tym pozostawię swój komentarz w zamyśleniu zastanawiając się co jeszcze wymyślisz... może porównanie chińskich trampek do sportowego obuwia? W końcu maraton też przebiegniesz i w chińskich butach - a myśląc Twoim sposobem - czas uzyskany na pewno nie będzie 10 razy dłuższy od tego uzyskanego w obuwiu przeznaczonym do biegów długodystansowych na twardej nawierzchni (z uwzględnieniem rodzaju stopy) - a kosztują one 10 razy tyle. Podpowiem Ci coś - liczą się detale, które wpływają na całość i często znacznie większe koszty wynikające z samych materiałów czy wkładu pracy nie dają x2 "lepszości", ale w całości powodują zmiany na poziomie niedostępnym już przy użyciu narzędzi/materiałów/pracy z niższych serii. Czymś niepojętym jest takie myślenie, że coś 2/3 razy droższe musi być 2/3 razy lepsze! Jakieś kompletnie niezrozumienie tego, że w świecie to tak nie funkcjonuje. Skoro tak... procesory do komputerów 20x droższe nie wykonują 20x szybszych zadań. Myśląc jak Ty - kupują to jedynie naiwniacy napychający kieszenie cwaniaków. Pora byś odpuścił sobie tego typu wywody, bo są one kompletnie nieprzystające do realiów życia. PREMIUM nie oznacza czegoś x razy lepszego z uwzględnieniem identycznej wielkości poprawy (brzmienia, wydajności itd.). Optycznie między pierścionkiem ze złota a pokrytym 24K złotem też nie jest wielka. I to na tyle, uważam cały ten temat za śmieszny i nieprzystający do klubu KEF'a. Tak - REFERENCE są warte tych pieniędzy w rozumieniu ich wykonania, materiałów oraz użytych w nich przetworników. Reszta to czyjeś niespełnione oczekiwania. Dacią też dojedziesz do celu - to prawda. Wróćmy więc do ważniejszych kwestii klubu KEF'a niż udowadnianie, że kupowanie BLADE czy REFERENCE jest idiotyczne, bo 2x droższy sprzęt nie jest 2x lepszy (cokolwiek to oznacza).
  5. Bardzo fajnie wyrwałeś zdanie z mojej mysli - tylko nietrafnie. Aby rozwiać Twoje wątpliwości - uważasz, że hobby jakim jest audio nie jest swoistym szaleństwem? W swoim życiu poznałem ogromną liczbę osób "zarażonych" tym szaleństwem polegającym na wiecznym i często niespełnionym poszukiwaniu swojego brzmienia. Tak - w tym szaleństwie najważniejsze jest SUBIEKTYWNE zadowolenie, o czym jak widać nie doczytałeś. W temacie mojej tolerancji - jeśli ktoś zarzuca jakiejś firmie naganne zachowania i ma ku temu podstawy - pełna zgoda, należy piętnować świństwo firm polegające na sprzedaży śmieci i audiofilskiego powietrza. Jeśli jednak ktoś udziela się w klubie KEF'a (uznaję tym samym, że ma pojecie o czym pisze) i zarzuca firmie KEF sprzedawanie ściemy za 2x więcej kasy - albo robi to z czystej złośliwości, albo (na co stawiam bardziej) jest kompletnym ignorantem, który nigdy nie zadał sobie nawet trudu sprawdzić skąd bierze się taka właśnie cena. Dla wyjaśnienia: Seria Reference jest produktem stricte wykonywanym pod konkretne zamówienie klienta. Wykonywana jest ręcznie w Wlk. Brytanii z materiałów przygotowywanych także na tym rynku. Dodatkowo seria ta posiada najwyższej klasy przetworniki z uwzględnieniem ich konkretnej kontroli przed instalacją. Całość generuje koszty znacznie przewyższające te wynikające z produkcji głośników serii R czy Q. Jeśli czegoś nie rozumiesz - pytaj (to złota zasada), nie opluwaj innych. Czyli jak zawsze subiektywnie wypadły w Waszych testach takie zestawienia bardzo dobrze. I to cieszy - ja także nie krytykuję MF, bo sam przerobiłem kilka ich serii, a nawet przejechałem się na kilku ich słabych produktach. Testowałem na rzecz (nawet naszego Magazynu) kilka urządzeń gdzie stał obok wzmacniacz MF, sam w domu użytkowałem NuVista. Mam nadzieję, że nie twierdzisz tego, że wszystkie wzmacniacze grają lub musza grać tak samo. A to oznacza, że w pewnych sytuacjach coś brzmi inaczej - nie zawsze tak dobrze, jak zestawienie tego z konkurencją. I tylko o to w tym chodzi, że MF z KEF wcale nie zgrywa się dobrze w konfrontacji z innymi wzmacniaczami połączonymi z KEF'em. Wybacz, daleki jestem od kłótni czy pyskówki - ale w domu przerobiłem sporo gratów, do testów jeszcze więcej. Jestem ciekaw jak wypadnie Lyngdorf 3400 z Reference lub R11 (dziś "jedenastki" przywożę do domu, Lyngdorf właśnie jedzie z Trimexu). Natomiast temat MF i KEF - po prostu nie jest to brzmienie godne tych dwóch urządzeń podłączonych z innymi towarzyszącymi elementami toru. Musicala można znacznie lepiej zestawić, KEF'a tym bardziej. W tym nie ma tajemnic i chyba nie ma problemu ze zrozumieniem prostej rzeczy - skoro da się lepiej, po co pchać się w taki set MF+KEF? Pozdrawiam i miłego dnia p.s. Obecnie w swoim prywatnym systemie z przyjemnością słucham muzyki na PRIMARE I35 PRISMA + CD35, KEF Reference 3. Nie każdemu przypadnie do gustu takie granie - punktowe, bardzo dokładne, pokazujące błędy w nagraniu i wszystkie niedociągnięcia realizatora nagrania. Słabe albumy od strony realizacji brzmią po prostu beznadziejnie. To jest właśnie to "szaleństwo" - przyjemność subiektywna oznacza ciągłe poszukiwanie "swojego brzmienia". A to Ci umknęło w mojej wypowiedzi. Odebrałeś bardzo osobiście jedno słowo, choć jego użycie miało kompletnie inne znaczenie 🙂
  6. Słusznie piszesz Kolego, dlatego: Co wyjaśniłoby stwierdzenie Twoje: To jest (jakby) do zrobienia w tym tygodniu mając na uwadze, że mam LS50 przy okazji stoi M5si. Podłączymy i zobaczymy co z tego mixu wyjdzie. Dam znać.
  7. Piotrze słuszny kierunek tutaj prawisz 🙂 . Będzie okazja na ASA-1600, dam znać. Zacny klocek ze świetnym brzmieniem . Jutro czekam na wysłanie Lyngdorf'a 3400. Pierwszy raz będę zestawiał go z kilkoma głośnikami na potrzeby testów. Będą stały "Referki 3", eRki 11 i może przyjdą Avantgarde SR6. Serdeczności
  8. Dlatego to tyle w Twoich oczach kosztuje (2xlewa jakość), bo piszesz o czymś - o czym nie masz kompletnego pojęcia. Seria Reference jest wytwarzana ręcznie w Wlk. Brytanii, kompletnie inaczej niż pozostałe dwie niższe serie z użyciem innych materiałów, innych kosztów produkcji (zarobki pracownicze, okablowanie itd.). Produkowana jest stricte na zamówienie (to, że możesz od ręki kupić jakiś model w sklepie to kompletnie inny temat - na zgoła inną dyskusję). "Uwielbiam" ludzi krytykujących konkretne firmy za działania o których nie mają kompletnie bladego pojęcia. Proponuję zapoznać się z pracą firmy KEF, z czym oraz "co i jak się wytwarza", i jakie modele gdzie, a także "jak powstają". Czasem warto po prostu nie pisać nic zanim napisze się kilka bzdur w sieci. Wstyd wręcz, że takie bzdury pisze osoba udzielająca się w klubie KEF'a. Równie dobrze możesz napisać, że firma KEF okrada swoich klientów wciskając im "lewą jakość" za bajońskie pieniądze.... poważnie masz jakiś produkt tej firmy i jakąś styczność z ta firmą (poza ilustracjami w sieci)? Bo Twój wpis brzmi raczej jak typowy bełkot hetera, którego jedynym celem jest bezpodstawne oskarżanie konkretnych firm/osób, bez cienia wiedzy czy świadomości o tym, o czym pisze. Takie rzeczy powinny być piętnowane w klubach - bez względu na markę
  9. Co dowodzi Twojej słuszności: Przy czym ciężko mi obecnie w głowie znaleźć kogokolwiek czy jakąkolwiek sytuację tak w temacie dużych pomieszczeń czy małych połączone ze sobą Musical i KEF'y. Z tego co pamiętam swego czasu RMS wystawiał na dniach otwartych KEF Blade z NuVista. Przy czym obecnie z racji różnych układów dystrybucyjnych takich zestawów raczej się nie słyszy/nie widzi. Oczywiście nie wykluczam faktu, że ktoś ma taki zestaw i mu się podoba - bo w końcu w tym szaleństwie najważniejsze jest SUBIEKTYWNE szczęście. Obecnie mamy u siebie do testów kolejne systemy i rzecz jasna stoi M5si oraz KEF LS50. Wybaczcie, ale słabość czuję. Co ciekawe - MA7200 z tymi maleństwami stworzył duet wyborny, wręcz zniszczył nasze wyobrażenie o możliwościach tych maleństw. By było sprawiedliwie - stopniowaliśmy używane amplifikacje. Leciał Bladelius, była też REGA, było też PRIMARE I25, a na koniec MA7200. Jestem ciekaw zgrania się z Rogue Audio Medusa, ale to zapewne pójdzie też do naszych (innych) testów wraz z KEF R11.\ Świat audio to wieczne poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czy nadal gonimy za króliczkiem, czy skupiamy się na przyjemności wynikającej z naszego ulubionego setu. Ja swój wybór znam, resztę traktuję w kategoriach poznawczych i dla celów testowych dla redakcji. Serdeczności
  10. Mam wrażenie, że Twoja też nie i w tej konkretnej sytuacji raczej jesteś (a może raczej powinieneś) pozostać biernym uczestnikiem niż czynnym, do tego wyrażającym swoje "zacne opinie". Cały ten temat wygląda jakby dwóch ludzi stało na przeciwko siebie i obrzucało się fekaliami, a reszta... a reszta tylko dokłada im (dla własnej uciechy) kolejne powody do obrzucania się tym "brązowym błotkiem". Temat stał się groteską, wręcz obrzydliwym oczernianiem wszystkich dookoła. Poruszane są zaszłości obejmujące nieuczciwość Pana X na innym forum, wyrzucane są jakieś grzeszki Pana Y czy Z (to tak przy okazji). A reszta czyta i kpi z poziomu jaki tutaj prezentujecie. Rozumiem, że korona wirus bije wszystkim do głowy i niedobór tlenu powoduje reakcje niewłaściwe wobec siebie nawzajem. Pozostaje jedynie cieszyć się, że od jutra władzunia otwiera parki, lasy i inne atrakcje, by czymś uwiarygodnić potrzebę przeprowadzenia wyborów. Panowie pora popatrzeć, czy macie skrzynki właściwe do odbioru pakietu "małego/durnego Polaka", bo można załapać za to do 10 koła kary. Reszta brudów zdaje się nie mieć końca wobec czego do jutra (podjęcia ostatecznej decyzji przez Administrację) - temat zostaje ZAMKNIĘTY.
  11. Tak jak pisałem/pisalismy powyżej. Musical pomimo swoich niezaprzeczalnych zalet nie zgrywa się z KEF'em. Taki urok tych klocków względem siebie. I prawda jest taka, że nie jest to wina ani jednej, ani drugiej marki. Każda z nich ma swoją specifikę (i dobrze, bo tego szukamy pod siebie), a łącząc te dwa światy uzyskujemy nie zawsze dobrze ubrane brzmienie pod nasze uszy. N Poprawili, co skutkuje jeszcze większym niezgraniem z Musical'em. Te dwa światy nigdy sobie nie pomagały, wręcz siebie wykluczały. Przećwiczone wiele razy przy wielu okazjach. Skrzyneczki czekają do odbioru na swojego właściciela.
  12. Odpowiedni ludzie na odpowiednim miejscu odpowiedzieli na pytanie, tym bardziej mając na uwadze fakt, że macie/mieliście (tu raczej kwestia ustalenia u Was) obydwa sprzęty u siebie w salonie odsłuchowym.
  13. Sprzedaję R7, które swoim brzmieniem jak pisałem powyżej i wynika to z oceny absolutnie wielu ich odsłuchujących zrobiły krok do przodu zbliżając się w dużym stopniu brzmieniem do Reference.
  14. Marzenie tak nierealne, jak lot na inną galaktykę. Ale kto komu zabrania marzyć 🙂
  15. Winny temu będzie nie KEF, a bardziej m6si. Pomimo faktu, że to doskonały wzmacniacz. Przy czym do m6'ki proponowałbym bardziej coś z Triangle. Ale nie będzie to żaden przeskok mega do góry, bardziej minimalny ogólny kształt brzmienia z minimalnie wysuniętą górą. Ale w całości to KEF i tak wyglądać będą lepiej brzmieniem od "trójkątów".
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.