Jump to content

Edson

Użytkownicy
  • Content Count

    420
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

130 Dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Edson

    Pozytywna sila ,PiS.

    Mylisz deficyt budżetowy z długiem publicznym. Ja o tym pierwszym a ty o drugim, podręcznik do ekonomii w łapę i czytać (niezłośliwie). Pzdr.
  2. Edson

    Pozytywna sila ,PiS.

    Nie, nie, nie! Bardzo się mylisz. On jest chory na chorobę alkoholową, wszyscy nadużywający, którzy walczą z 500+ cierpią na nią, wymagają pomocy, terapii, zrozumienia, wsparcia w mediach, wsparcia finansowego, ot choćby książkowe wypociny Felicjańskiej po rozwaleniu 3 samochodów na Nowoursynowskiej itp. Natomiast pijany beneficjent 500+ to zwykły menel, pijak i wszelaka patologia, coś jak w kawale o Albinie Siwaku i nękającej go migrenie. Nie jestem zwolennikiem 500+ ale bądźmy obiektywni. Ten program (chwalony gdzieniegdzie poza granicami, a jak!) miał na celu czysto teoretycznie podnieść dzietność w narodzie a nie poziom życia dzieci, przy okazji a właściwie niby przy okazji zapewnił luksus wyborczy na lata PISowi i zapewne na to był obliczony. Najgorszą rzeczą jaka może się stać to sukces tego programu, niestety, duża liczba dzieci będzie plodzić jeszcze więcej dzieci i wydatki mogą się kosmicznie napędzić. W przeszłości jakoś nikt poza Premierem Mazowieckim deficytem budżetowym się nie przejmował i nie ma co klepać głupot, że to Kaczor zadłuża Polskę bo wszyscy ją zadłużali, Bielecki i Buzek pozostawili procentowo do PKB duze większe zadłuzenie niż rządy PISowskie, Buzek to się nawet go doliczyć nie mógł a sprzedawał co się dało, nawet państwowe monopole (TPSA), teraz korzysta się z okazji i tworzy się teorie, że Polskę zadłużył Kaczor, tak nie jest, tzn jeszcze nie jest, 500+ jest długodystansowcem, który jak napisałem wcześniej w razie sukcesu sam się napędzi i wtedy nasze zadłuzenie wyjdzie ze stratosfery w kosmos. Niby Unia dba o poziom deficytu w poszczególnych państwach ale jak pokazuje przykład Grecji i paru innych jest to tylko teorią.
  3. Edson

    Stoliki do audio

    Różne stoliki w różny sposób zmieniają akustykę pomieszczenia odsłuchowego i w skrajnej sytuacji może coś się w dźwięku zmienić. Na działanie elektronicznego sprzętu audio moim zdaniem nie mają żadnego wpływu ale np. podstawki pod kolumny (jakby nie patrzeć to też stoliki) mają znaczenie.
  4. Szymonie, temat wątku dotyczy ewentualnego bankructwa dużej firmy, w tym kontekście dyskusja o podatkach jest jak najbardziej uzasadniona.
  5. O tym, że podatki są niskie nie pisałem. Po prostu przychyliłem się do tego co napisał Ohmygod, że podatki cały czas maleją, taka jest tendencja od początku transformacji ustrojowej, niektórzy ekonomiści nazywają to ożywianiem gospodarki ale moim prywatnym zdaniem takie określenie nie jest uzasadnione, czasem oczywiście coś wzrośnie ale generalnie stawki podatkowe malały od 1990 roku. Ważna rzecz, pisałem o tym, opłaty związane z ZUS nie są podatkami.
  6. Nie specjalnie widzę związek pomiędzy danymi, które przytoczyłeś a wysokością podatków. Kwotowe tudzież procentowe wpływy podatkowe nie świadczą o wysokości podatków, dochody z emisji obligacji i bonów skarbowych a także np wpływy z prywatyzacji zmienią udziały procentowe takie jak przytaczasz a nie zmienią w sensie procentowym wysokości podatków. To co przytoczyłeś to filozofia służąca twojej teorii i nic więcej. Chyba nie jesteś ekonomistą. Ja jestem choć w zawodzie nie pracuję.
  7. Czy to się komuś podoba czy nie Ohmygod ma całkowitą rację. Podatki od 1990r generalnie mocno zmalały. Owszem niektóre po drodze trochę wzrosły inne zniesiono całkowicie a i kilka pojawiło się nowych, uśredniając mocno jednak zmalały. Ważne by pod pojęciem podatków mówić o podatkach a nie o wywozie śmieci, ZUSie, 500+ i takich tam innych wydatkach, które podatkami nie są, co jedynie zawierają ich procentowy udział. A co do meritum sprawy to podatki nie wiele mają wspólnego z kondycją branży audio. Popatrzcie sobie na gęby na Audioshow i wyciągnijcie średnią wieku, pomijam już fakt, że to bal samców, młodzi mają inne podejście do słuchania muzyki niż starsze pokolenie, kurczy się po prosu klientela na porządne audio i tyle.
  8. Rodneya też zjarałem na stawiku. Bez żalu bo jeden element poszycia kadłuba trzeba było samemu wykonać na wzór innego, kształt to pryszcz ale kolorystyki nie dało się dobrać do pozostałych, palił się długo.
  9. No niby masz rację, ale nikt tu nie używa terminu ekologia w odniesieniu do nauki, jedna nazwa i kilka znaczeń. Sam miałbym problem by zdefiniować ekologię, tę potoczną ekologię związaną z emisją, zanieczyszczeniami itp ale prawda jest zatrważająca, biznes zawsze ubiera się w górnolotne słówka i to on w tej potocznej ekologii miesza najbardziej.
  10. Gucio prawda, ekologia to przede wszystkim biznes.
  11. W którymś odcinku pokazał jak zrobić skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną, z kolegą zrobiliśmy nawet włam do pobliskiego stolarza by dechę na to skrzyżowanie pozyskać, wleźliśmy przez okno i zapieprzyliśmy dwa nieduże kawałki drewna, takie w przybliżeniu kwadratowe, były idealne. I ja się z tego włamu rozgrzeszam, takiego smaka tym skrzyżowaniem Słodowy narobił, że się napalili chyba wszyscy, no może poza dziewczynami bo one "Zrób to sam" nie oglądały. Finalnie żaden z nas tego skrzyżowanie nie ukończył bo się za bardzo na prądzie nie znaliśmy ale już sama frajda z robienia była niesamowita. Lepszy był tylko "Mały modelarz", radość ze sklejania przebijała wszystko.
  12. Ty taki mądrala jesteś a zdanie zacząłeś małą literą. Cóż, przeczytaj dokładnie ostatnie zdanie z przytoczonego przeze mnie twojego postu i wyciągnij wnioski. Bądź przy tym świadom, że rozpoczęcie zdania małą literą jest niczym innym jak właśnie błędem ortograficznym.
  13. Edson

    COLUMBO pamiętacie?

    Ooo! Był taki jeden odcinek. Nawet go z kumplami ostatnio wspominałem. Otóż podczas rozwiązywania sprawy kolejnego morderstwa Columbo komuś tam zatkał kartoflem rurę wydechową w samochodzie i gość nie mógł odpalić silnika i jakoś tak wyszło, ze przez to nieodpalenie wpadł jako zabójca. Mało ważna treść, 10 minut po emisji wszystkie samochody na moim parkingu miały już zaaplikowane kartofle, sam ze trzy rury zatkałem, miałem z 10 lat, krótkie oczekiwanie i przychodzi pierwszy szofer, kręci, kręci i jak nie jebnie z wydechu, jak z armaty, umieraliśmy ze szczęścia, piękne czasy.
  14. Tak, konkretnie to jego impedancja wyjściowa, która im niższa tym lepsza by właśnie zwierała głośnik w fazie gdy ten generuje napięcie. Bo trzeba wiedzieć, że głośnik jest pobudzany przez wzmacniacz ale dzięki pracy zawieszenia (wymuszanie ruchu membrany a co za tym idzie cewki w magnesie )sam też staje się generatorem napięcia i to napięcie zamyka się przez obwód wzmacniacza. Przy duzej impedancji wyjściowej wzmacniacza bas staje się rozlazły i nie do zniesienia choć dla niektórych jest to pewnego rodzaju muzykalność i tak lubią.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.