Jump to content

koteczek

Użytkownicy
  • Content Count

    1146
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

9 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. koteczek

    Karkówka

    Super tekst. Czy sprawdzales czyja to byla karkowka?
  2. Krążą po forum legendy o koledze, który rozwiódł się w związku z kablami głośnikowymi Trzeba bardzo uwazac, do zlego tonu nalezy przywiazywanie partnerek do lozka zbyt twardymi kablami glosnikowymi, sugeruje zlocone bananki. Miedziane lub srebrne moga sie utlenic zbyt szybko. Jak wszystko podlaczone jest poprawnie, to dopiero jest muzyka na zywo. Nie mam juz sil z tymi audiofilami. Tylko by sluchali i sluchali.
  3. Oj jak dobrze. Amen.
  4. Zgoda, rowniez uwazam ze arka jest pojemna. Jednoczesnie jestem poligamista. Nie ma chyba jednego-jedynego. Wzmacniacze SE maja cos takiego czego nie maja wzmacniacze PP, i na odwrot. Muzyka elektroniczna brzmi super na PP, akustyczna slodziej na SE. Konkluzja, dobrze miec oba. Znam audiofilow ktorzy z tego powodu maja wiecej niz jeden wzmacniacz. Gdzie jest napisane, ze trzeba miec tylko jeden ?
  5. Może zamiast szukac syntetycznego graala, jednak warto przekonac się do dźwięku naturalnego? Uwazam, ze naturalny dzwiek jest uniwersalnym-punktem-odniesienia, ale wstydze sie to napisac, bo to takie banalne. Na serio- TAK
  6. Fakt ze uniwersalny standard to skomplikowana sprawa nie oznacza, ze porownania roznych sprzetow jest strata czasu. Wrecz przeciwnie, uczestniczylem w wielu sesjach prownawczych. Swiete doswiadczenia, bardzo edukacyjne, mimo, ze brak bylo jednego-jedynego punktu odniesienia. Jezeli pominiemy kiepskie elementy sprzetu audio (szkoda czasu) i zaczniemy porownywac dobre z bardzo dobrymi, jest prawdopodobne, ze dojdziemy do wspolnego wniosku, ze ten glosnik (np) jest super a ten nie jest tak dobry. Ciekawa sprawa, czesta zgodnosc w ocenie. Moze jednak mamy wiecej wspolnego niz roznego. Jezeli tak jest, moze istnieje Arka.
  7. Dobry temat. Poszukiwanie punktu odniesienia przypomina mi troche poszukiwanie arki Noego. Wielu probowalo i probuje, ale jeszcze nikomu sie nie udalo. Chyba nie ma jednego-uniwersalnego standardu-punktu odniesienia. Jest za to potrzeba i marzenie by on istnial. Ale, z drugiej strony, to co powyzej jest chyba pol-prawda. Dlaczego. Mimo braku uniwersalnego punktu odniesienia, wiekszosc z nas przyzna, ze dzwiek zywego fortepianu jest bardzej przekonywujacy od reprodukowanego, ze dobry winyl jest bardziej urokliwy od dobrego MP3. Raz na jakis czas, sluchajac muzyki, slysze dzwiek tak autentyczny, ze nie wiem czy byl nagrany, czy tez przywedrowal z ulicy, po drugie stronie okna. Jestem na moment oszukany. Dobry, referencyjny system jest systemem ktory czesto wprowadz mnie w blad, zaciera roznice miedzy zywym i wirtualnym swiatem dzwiekow.
  8. Zastanawiam sie, od jakiegos czasu, co jest punktem odniesienia gdy slucham muzyke. Mam na mysli nowe doswiadczenie (slyszany pierwszy raz glosnik, wzmacniacz, etc.) jak i rowniez swoj wlasny-domowy sprzet. Wrocilem z wakacji i zaczelem sluchac " swojej muzyki", ktorej dzwiek troche sie rozmydlil po kilku tygodniach. Uwazam, ze swiadomie, lub nie, kazdy ma jakis standart dzwieku ktory tkwi gdzie w srodku. Troche jak pamiec smaku czy pamiec zapachu. Z braku czegos lepszego, pamiec dzwieku z sali opery kameralnej w W-wie jest dla mnie lokalnym punktem odniesiena. Kiedys uslyszana u kolegi muzyka na sprzecie z lat 70tych, zrobila na mnie takie wrazenie, ze do tej pory poszukuje jej. Nie wiem co znaczy dobry dzwiek, ale jak go slysze to wiem, ze to jest to.
  9. Osobiscie uwazam, ze produkty nie dziela sie na te zrobione w Chinach i te nie zrobione w Chinach. Produkty dziela sie na dobre i zle, gdzie sa lutowane nie jest istotnym wyroznikiem.
  10. Zgadza sie. Swiat jest globalna wioska. No i moze tak musialo byc. Fakt, ze Acoustic Masterpiece jest montowany w Chinach nie oznacza, ze jest gorszej jakosci. Wiekszosc wysoce wyspecjalizowanych firm medycznych budujacych diagnostyczna aparature oparta na nanotechnologiach, produkuje je w Chinach. Jakosc jej jest super. Chiny staja sie szybko fabryka swiata, tak jak kiedys Japonia. Przypomne, ze jedne z naj, naj 300b w historii tej lampy sa obecnie "Made in China by TJ".
  11. Gdy powstawaly Egovox'y odsluchy byly robione na szerokopasmowych PHY i Supravox. Kombinacja owych z Egovoxem byla super.
  12. Konkrety: EgoVox na PP EL34 ma okolo 25 W na wyjsciu. Glosniki 8 ohmowe (nominalnie) majace efektywnosc ok. 88 db/W lub wiecej , powinny zachowywac sie poprawnie. Tak sie jakos utarlo, ze "srednia" efektywnosc dostepnych obecnie na rynku glosnikow jest ok. 88db. Zaznaczam, ze dwa glosniki o podobnej efektywnosci mierzonej mikrofonem oddalonego 1m od membrany ( okreslonej dla jednej wybranej czestotliwosci) moze byc rozna dla innej czestotliwosci. I zeby zagmatwac porownania jeszcze bardzej, przesuniecia fazowe moga sprawe jeszcze bardzej mataczyc. Konkluzja: podana przez producenta efektywnosc nalezy traktowac z szczypta sceptycyzmu. proponuje po prostu odsluch, ucho to ucho.
  13. Egovox mozesz (prawdopodobnie) odsuchac w FotoPub w Warszawie. Powinien sobie poradzic z srednio/wysoko efektywnymi glosnikami.
  14. koteczek

    Czar lampy 6SN7

    Sluchalem. Sa dobre, ale bardzo przeraklamowane. Sa drozsze od np.: Sylvania JAN-CHS-6SN7GT, a wcale nie sa slodsze. Wiem, ze Red'y maja swoich wielbicieli, ja do nich nie naleze.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.