Jump to content

Morven

Użytkownicy
  • Content Count

    1330
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Morven last won the day on October 20 2011

Morven had the most liked content!

Community Reputation

197 Dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

21002 profile views
  1. Wpisuję się do klubu jako świeżo upieczony właściciel Primare CD35 Prisma. Player po wygrzaniu przez zaledwie 25 godzin gra wprost genialnie! Egzemplarz, który miałem wypożyczony do odsłuchu albo był jakoś gorzej grający, albo niewygrzany, a może ja miałem po prostu "zły dzień", bo wtedy niby mi się bardzo spodobał, ale jednak zabrakło tego "czegoś", abym podjął decyzję o zakupie. W obecnym playerze jestem wprost zakochany, a wiem co mówię, bo w ciągu niecałego roku miałem w domu 6 urządzeń. Zastanawiam się o ile w ogóle da się lepiej w skali bezwzględnej i czy te playery klasy "top hi-end" jak Esoteric czy Accuphase istotnie grają dużo lepiej niż stosunkowo skromny Primare CD35. Tu jest wszystko: bas, wysokie, barwa, neutralność, przestrzeń, PRAT, muzykalność... Cudowne urządzenie i w tej cenie na rynku nie ma nic lepszego. Wiem dobrze co mówię, bo zanim kupiłem Primare straciłem na "żonglerce" playerami mnóstwo kasy. Pozdrawiam serdecznie użytkowników tej zacnej szwedzkiej marki. 🙂
  2. Masz rację, choć ogólnie testowanie nie jest proste, bo żeby poznać urządzenie dogłębnie potrzeba znacznie więcej niż te 4-5 dni, na które zwykle godzi się je wypożyczać sprzedawca... Początkowo jest zachwyt, albowiem każde z urządzeń ma w sobie coś fajnego, wyjątkowego, charakterystycznego dla siebie. Mankamenty wychodzą po dłuższym czasie, gdzieś po około miesiącu, gdy zalety stają się już w głowie niejako naturalne, przyzwyczajamy się do nich i zaczyna się trochę "szukanie dziury w całym". Fakty są takie, że nie będę miał poziomu dźwięku, jaki bym oczekiwał za około 10k, ale wiem to dopiero teraz, po przetestowaniu tych kilku playerów. Rzeczywiście, masz rację, powinienem pisać po ochłonięciu, a nie w trakcie fazy zauroczenia danym klockiem. Taka moja emocjonalna natura... Z drugiej strony to moje pisanie ma wartość dla czytelników, albowiem mogą poznać zalety danego urządzenia (faza ekscytacji) i ewentualnych słabszych stron (faza ochłonięcia). Nie o wszystkich klockach pisałem na początku z zachwytem. W Moonie Neo 260D DAC od początku wychwalałem melodyjność i flow, ale już w pierwszych postach miałem zastrzeżenie do wyciętego średniego basu i części wysokich oraz znacznie złagodzonego ataku. Mimo wszystko lepiej chyba pisać nawet tak: chaotycznie, emocjonalnie niż nie pisać nic. Wtedy zostanie tylko prasa, gdzie wszystko jest bardzo dobre i super. Ta moja pisanina jest zresztą śmieszna głównie dla dwóch grup ludzi: handlarzy, którym "śmiałem" skrytykować ich towar i właścicieli danego klocka, którzy uważają, że ich klocek jest doskonały, bez wad, a jest tak dlatego, że jest "ICH". Ja krytykowałem bezlitośnie nawet klocki, które sam posiadałem, obniżając tym samym ich potencjalną cenę odsprzedaży. A to już jest ewenement na forum... Pozdrówki 🙂
  3. Tak, to mój. Choć jeszcze w 100% nie podjąłem ostatecznej decyzji, co do sprzedaży. Robię na razie rozeznanie rynku. Pioneer jest w swojej cenie bardzo dobry, niezwykle wręcz równy, co rzadko się spotyka w tej cenie. Powiedziałbym, że obok Primare CD35 to jest top w klasie nowych playerów za około 10k. Primare jest bardziej audiofilski, a Pioneer dużo bardziej muzykalny, emocjonalny, z dużo lepszym PRAT. Jednakże, nie ma co ukrywać, nie jest to jeszcze poziom, jaki by mnie całkowicie zadowalał. Nie ma tu całkowitej iluzji dźwięku realnego jak w McIntoshu, którego słuchałem, albo ogólnej klasy klocków takich jak T+A lub Luxman. W swojej cenie Pioneer jest jednak więcej niż OK. Jeśli jesteś zainteresowany, zapraszam do kontaktu na priv. Myślę, że pokatuję go jeszcze z tydzień i w następny weekend podejmę ostateczną decyzję czy zostaje, czy idzie do ludzi, a ja przechodzę na wyższą półkę.
  4. W sumie działanie filtrów jest dość subtelne i wybór optymalnego ustawienia może zależeć od konkretnej płyty i materiału muzycznego lub wręcz nastroju w danej chwili. Fundamentalną zmianę przyniosło wygrzanie, sporą - przejście w Lock Range Adjust z "4" na "3", a co do wyboru filtra, to w sumie trudno wybrać - każdy ma coś fajnego, charakterystycznego.
  5. Jeszcze moje trzy grosze w temacie ustawień Pioneera, choć w sumie nie wiem czy są tutaj jacyś inni właściciele tego urządzenia i czy kogokolwiek to interesuje... Bardzo ważna rzecz: Pioneer potrzebuje minimum 100 godzin na wygrzanie. Zmiany są fundamentalne (a nie dość małe, jak np. w Moonie Neo 260D) i dotyczą głównie średnicy. Przed wygrzaniem średnica jest lekko zimna i momentami nawet trochę szorstka, choć w sumie jakoś specjalnie nie brakuje jej wypełnienia. O podobnym efekcie pisał recenzent w teście streamera Pioneera: https://www.avtest.pl/zrodla-cyfrowe/item/828-pioneer-n-70ae Zalecał on jednak tylko 40-50 godzin wygrzewania. W przypadku playera ja ten czas oceniam na minimum 100 godzin. Wygrzanie jest tak naprawdę niezbędne do zabawy z filtrami i ustawieniami. Największą zmianę w dźwięku przynosi zmiana ustawień "Lock Range Adjust" z domyślnego "4" na "3". Na fabrycznym poziomie "4" oceniam górę jako lekko zamuloną (niczym na Moonie Neo 260D), choć w niektórych systemach taka góra może być OK. Przejście z "4" na "3" otwiera wysokie tony i stają się one wręcz idealne: doświetlone, błyszczące, otwarte, jednocześnie pozostają analogowe - nie ma tu grama ostrości. Gdy jednak urządzenie jest niewygrzane, przejście z "4" na "3" uwypukla problem na średnicy. Wysokie są OK, ale z wokalami coś jest trochę nie tak: brak gładkości i ciepła. To wszystko znika po 100 godzinach i na ustawieniu "3" mamy i piękną górę i średnicę. Poziomy powyżej "4", czyli "5" i "6" oceniam jako zbyt gładkie i zamulone i w sumie nie nadające się do słuchania, choć w jakimś super ostrym systemie ich użycie mogłoby być OK. Na youtubie jeden gość pisze, że ma ustawione na "6". A teraz jeszcze sprawa filtrów. Pisałem wcześniej, że domyślny fabryczny "Sharp" przynosi zbyt wykonturowany, mało kulturalny dźwięk. I tak jest w istocie na urządzeniu niewygrzanym - występuje tu efekt podobny, jak przejście w LRA z "4" na "3". Gdy urządzenie jednak jest wygrzane, ten filtr jest chyba najlepszy. Dźwięk jest najbardziej dosadny, namacalny, żywy. Filtr "Short" skraca wybrzmienia i nieco zawęża scenę, choć barwowo równowaga jest OK, a filtr "Slow" nieco rozmywa punktować lokalizacji: wokaliści nie są punktowi, a bardziej rozmyci - takie dźwiękowe plamy. Z drugiej strony filtr "Slow" jest w sumie bardzo fajny, bo dźwięk jest chyba najbardziej muzykalny. W chwili obecnej najlepsze efekty dają u mnie następujące ustawienia: Digital Out - Off, Lock Range Ajust - 3, filtr - "Sharp". Dźwięk puszczony przez "Direct" jest niby "neutralny" i w pewien sposób spójny, ale też nudny, z lekko zamuloną górą. Szkoda, że nie ma tu nikogo innego, kto mógłby się podzielić doświadczeniami z ustawieniami... Fajne w tym urządzeniu jest to, że możliwość ustawień jest dość szeroka i można ten player ustawić pod własny system i gust.
  6. Hi hi ustawiłem Pioneera tak, jak recenzent w poniższym teście: https://www.i-fidelity.net/testberichte/hifi/pioneer-pd-70ae/test.html czyli filtr "Short" i Lock Range Adjust na "3". Rzeczywiście gra to fajnie, być może najlepiej ze wszystkich wypróbowanych przeze mnie ustawień. Odrzuciłem wcześniej ten filtr, bo nieco zawęża scenę, ale w sumie całościowo dźwięk jest dobry, być może nawet najlepszy. "Redaktory" niemieckie mają dobre ucho! 😉 Albo też sprzęcik się wygrzał po blisko 100 godzinach. Nagle zacząłem odbierać dźwięk jako bardziej swobodny i otwarty. 🙂
  7. Miałem tego Technicsa i po 5 dniach popsuł mi się w nim napęd i urządzenie wróciło do sklepu. Dźwiękowo rzeczywiście grał fajnie, natomiast obsługa była fatalna: działał bardzo powoli, co chwilę wyświetlał "please wait" lub w ogóle się zawieszał. W innym egzemplarzach podobno psuły się inne rzeczy: wyświetlacze, itd. Dźwięk w tej cenie - super, ale całościowo Technics to dla mnie urządzenie trudne do zaakceptowania.
  8. W sumie to jest logiczne. Gdyby Pioneer grał jak Esoteric czy Accu kosztujące od 25k w górę, to nikt nie kupowałby tych klocków, tylko Pioneera. 🙂
  9. Dźwięk jest w istocie bardzo neutralny. Po produktach typowo audiofilskich marek w cenie około 10 k gdzie zawsze coś było w paśmie coś powycinane albo pododawane, to jest wręcz zaskakujące. Tu jest pasmo podane równiusieńko... Brakuje mi jednak jakiegoś takiego większego romantyzmu, poezji, tajemnicy, tego "czegoś". Te "hi-endy" za ponad 20k to mają, a Pioneer jednak nie do końca. No ale ta cena... 😞
  10. Transportu nie słychać u mnie w ogóle. Generalnie jakość budowy i wykonania zewnętrznego niczym nie odbiega od top hi-endowych marek jak Accuphase czy Esoteric (oczywiście każda z tych marek ma swoją odrębną stylistykę). Dźwiękowo jednak do tuzów hi-endu nieco brakuje. Mam pewne zastrzeżenia do wybarwienia średnicy - w prawdziwym hi-endzie barwy są bardziej kwieciste. Z drugiej strony Pioneer gra niesamowicie wręcz równo, w zasadzie nie ma ewidentnie słabych stron, a dynamika jest wręcz powalająca. Chyba za nowe urządzenie w cenie około 10k nie da się po prostu lepiej. T+A, Accuphase, Esoteric, McIntosh zaczynają się grubo ponad 20k za najniższe modele... 😞
  11. Na to wygląda niestety... Audiogon jednak jest forum amerykańskim, a - o dziwo - nie ma dystrybucji tego odtwarzacza w USA. Tylko Europa, Azja, Australia...
  12. Nikogo tu nie ma z odtwarzaczem Pioneera, żeby się wymienić doświadczeniami co do ustawień? Ja u siebie zmieniłem filtr na "Slow". Jest on zdecydowanie najbardziej muzykalny. Ustawienie "Direct" jest niby najbardziej neutralne, ale mało efektowne. Góra pasma jest wtedy zamulona prawie jak na Moon Neo 260 D. Domyślny filtr "Sharp" jest za to bardzo efektowny. Otrzymujemy wtedy brzmienie z wybuchową dynamiką, takie koncertowe, wykonturowane. Niestety okupione jest to pewną szorstkością, twardością i zubożeniem średnicy. Fajnie jest posłuchać tak przez chwilę mocnego rocka, jednak na dłuższą metę takie brzmienie odbieram jako męczące i nienaturalne. Filtr "Short" w ogóle mi się nie podoba: skracane są wybrzmienia i dramatycznie zwęża się scena. Filtr "Slow" raczej zostanie u mnie na stałe. Brzmienie jest po prostu najbardziej muzykalne - z najlepiej wypełnioną średnicą. Lock Range Adjust mam ustawione na domyślnym poziomie "4". Ustawienie wartości na wyższe zbytnio wygładza dźwięk, a zejście niżej wydaje się początkowo efektowne, bo dodaje nieco szczegółowości, doświetla wysokie i polepsza scenę. Dzieje się to jednak kosztem zubożenia średnicy i na dłuższą metę taki dźwięk jest męczący (coś jak ustawienie filtra "Sharp"). I jeszcze jedno: jeśli nie używamy tych wyjść, warto ustawić Digital Out na "Off". Ponoć - według instrukcji - ma to poprawiać dźwięk.
  13. Wszystkiego dobrego dla wszystkich forumowiczów w Nowym Roku! Systemów marzeń i dużo zadowolenia ze słuchanej muzyki! A co do Pioneera, to dodam jeszcze, że efekt wygrzewania w tym urządzeniu jest po prostu niewiarygodny. Dostałem nówkę z Japonii, nigdy nie otwieraną, z zaklejoną szufladą transportu. Zaraz po podłączeniu urządzenie w ogóle nie generowało basu. Zero. Teraz, po blisko 60 godzinach, bas jest wręcz spektakularny. Średni bas (tam, gdzie jest stopa perkusji) jest potężny i twardy, znakomicie kontrolowany. Cóż za miła odmiana po Moonie Neo 260D DAC, gdzie dokładnie ten zakres był wycięty, wykastrowany i rocka nie dało się na tym normalnie słuchać...
  14. Jednak inżynierowie z Pioneera mają dobre uszy. Ustawienia domyślne, czyli filtr "Sharp" oraz Lock Range Adjust ustawione na 4, dają najlepszy dźwięk. Zmiana LRA z 4 na 3 jest progowa i daje fundamentalne zmiany w dźwięku. Zejście poniżej fabrycznie domyślnego poziomu 4 pozornie, na krótką metę, daje wrażenie poprawy dźwięku, bo dostajemy więcej wysokich tonów, dźwięk się wyostrza i może trochę poprawia się scena. Na dłuższą metę jednak dźwięk z LRA poniżej 4 jest nieakceptowalny - w średnicy robi się straszny bałagan - staje się twardawa, szara i bezbarwna. W wokalach zaakcentowany staje się kontur a traci się wypełnienie. Dźwięk jest po prostu twardy i agresywny. Moim zdaniem najlepsze jest zatem ustawienie fabryczne lub też w ogóle przez "Direct".
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.