Jump to content

Morven

Użytkownicy
  • Content Count

    1344
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Morven last won the day on October 20 2011

Morven had the most liked content!

Community Reputation

197 Dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

21951 profile views
  1. Moja opinia: po zmianach muzyka w Trójce DUŻO, DUŻO lepsza; sporo klasyki rocka, a nie jak niegdyś sam miałki, toporny pop. Klimat i charakter radia zmieniony całkowicie. Nie jest to już ta sama rozgłośnia. Dla mnie muzycznie DUŻO lepsze, zatem ogólnie zmiany odbieram jednoznacznie na plus.
  2. Zastanawia mnie, czemu sprzedawcy, którzy eksponują sprzęty za setki tysięcy złotych prezentują niesynergiczne zestawienia. Czy oni tego nie słyszą? Przecież przewalają setki klocków. Tam stoi często sprzęt za miliony, powinni być mega doświadczeni i osłuchani. Cokolwiek kontrowersyjnego by nie mówić o Nautilusie, to oni jednak łączą Accu Acrolinkami, a nie np. Cardasami. Zamulenia brak.
  3. Ja też miałem TQ Black Diamond i na początku sprawdził się dobrze, ale później jakby się "zepsuł". Po wygrzaniu kabel zaczął grać wyraźnie ciemniej. Niby wszystko było na miejscu, ale ogólnie brzmienie przyciemnione. U mnie najlepiej sprawdził się Tyr 2, bo on po prostu pasuje synergicznie do mojego systemu. Cardasy krytykuję, albowiem słyszałem 2 bardzo drogie systemy, które tymi kablami po prostu zepsuto. Jeden to jakiś mega system McIntosha: monobloki + topowy CD i jakieś bardzo drogie Sonusy. Wartość - pewnie setki tysięcy PLN. Drugi: wysokie klocki Levinsona. W obu przypadkach efekt był t
  4. Podłączcie sobie, szanowni Koledzy, po tych Cardasach jakiegoś wysokiego Nordosta: Tyr 2 lub Valhalla 2 i wtedy będziemy mogli porozmawiać, czy Cardasy obcinają górę czy nie... Uprzedzając kwestie, które za chwilę niechybnie by się pojawiły: nie, wysokie Nordosty serii 2 nie mają ostrej góry i nie odchudzają dźwięku. Tak zachowywały się kable serii 1, a w serii 2 odchudzenie występuje do Freya 2 włącznie. Powyżej jest już magia i bajka.
  5. Kable Cardasa, które nie zamulają i nie obcinają góry są jak Yeti. Podobno gdzieś tam istnieją, ale nikt takowych nie widział i nie słyszał...
  6. Ooo! Super! Muszę mu napisać gratulacje! 🙂
  7. Mam pytanie: czy Wasze CD35 Prisma też posiadają taką "przypadłość", która polega na tym, że podczas odtwarzania “długich” płyt (o czasie np. 70 minut) player po zakończeniu ostatniego utworu zamiast się zatrzymać, wznawia odtwarzanie płyty od początku, jednakże od strony obsługi logicznej/elektronicznej reaguje tak, jakby płyta była zatrzymana – wyświetlacz pokazuje pełne dane płyty, a naciśnięcie na pilocie przycisku stop/eject powoduje wysunięcie płyty, a nie jej zatrzymanie. Elektronika odtwarzacza reaguje zatem tak jakby płyta się zatrzymała (czyli tak jak być powinno prawidłowo), jednakż
  8. No właśnie w moim przypadku tak nie było, albowiem kupowałem po kolei urządzenia z tego przedziału cenowego i nawet w trakcie ich posiadania bezlitośnie obnażałem ich wszystkie wady, co jest wybitnie nietypowe, bo zaniżałem w ten sposób samemu sobie cenę odsprzedaży... Jakie urządzenie za około 10k po rabacie było "ciekawsze"? Nie pytam złośliwie, tylko autentycznie jestem ciekaw Twoich doświadczeń, bo wydaje mi się, że oprócz Roksana Blak "przerobiłem" wszystko. Oprócz CD35 dość interesujący wydał się Musical Fidelity M6SCD. Zupełnie inne granie niż Primare. Miałem go bardzo krótko - nów
  9. Jeszcze parę słów ode mnie dla osób zainteresowanych CD35. Wcześniej pisałem o tym, że dźwięk był nieco spowolniony, ze stosunkowo słabym PRAT oraz że po wygrzaniu player grał sygnaturą nieco wręcz ocieploną (co było dla mnie nieco dziwne znając opinie na temat szkoły brzmienia tej marki). CD35 jednak grał tak w istocie, a było tak z powodu tego, że w ustawieniach zmieniłem głośność z "variable" na "fixed". Pomyślałem, że do regulacji głośności i tak przecież używam wzmacniacza. Niestety taka zmiana spowodowała zupełnie inny charakter dźwięku: dość wolny, ciepły, ale w pewien sposób naturalny
  10. Pewien sprzedawca jednego z bardziej renomowanych salonów audio w Katowicach powiedział mi, że w testach odsłuchowych Primare CD35 wypadł u nich lepiej niż któryś z modeli Audio Research. O takich rzeczach się za głośno i za dużo nie mówi, żeby nie położyć sprzedaży innych marek. Sprzedawcy Moona zgromadzeni w klubie Simaudio dlatego mnie tak zaatakowali. 😄 Jest cała masa sprzętów grających sporo gorzej niż Primare, będąc jednocześnie sporo droższymi. 🙂
  11. Hehehe po długim wygrzewaniu PRAT się poprawił, ale najbardziej spektakularna zmiana nastąpiła w zakresie basu - jeśli płyta jest odpowiednio zrealizowana, to bas jest głęboki, wręcz potężny. Magazyn "Audio-Video" musiał mieć na testach niewygrzany egzemplarz, albowiem nowy CD35 gra właśnie tak, jak został tam opisany: z lekko wycofaną średnicą i stosunkowo małym, choć nisko schodzącym i znakomicie kontrolowanym basem. Ja też pisałem na początku o pewnym wycofaniu emocjonalnym, graniu nieco beznamiętnym. Przestrzeń i wysokie od samego początku są jednak super. Nie wiem czy Op-ampy ulegają wygr
  12. W odniesieniu do CD35 pojawiały się opinie o lekko wycofanej średnicy, stosunkowo szczupłym basie, czy nieco zbyt małym zaangażowaniu emocjonalnym (sam o tym pisałem). To wszystko jest prawda w odniesieniu do niewygrzanego egzemplarza. W instrukcji pisze, że player gra dobrze po 24 godzinach. To jest nieprawda. Ja zacząłem poważniej słuchać po około 50 godzinach i to było jeszcze o wiele zbyt wcześnie. Po około 100 godzinach bas pogłębia się i wypełnia, a cały dźwięk nabiera takiego fajnego luzu, oddechu. PRAT też jest lepszy, choć nie jest to poziom Moona Neo 260D, gdzie jednak podkręcenie by
  13. Misiek, nie "dla mnie", ale w oparciu o kryteria, które można nazwać obiektywnymi. W tym zakresie cenowym Primare CD35 jako jedyny gra w miarę równo, a przy tym wyrafinowanie. Brzmienie innych marek jest bardziej "zrobione", przez co faktycznie trafia w gusty zwolenników pewnych typów grania, ale nie ma to nic wspólnego z naturalną, wierną reprodukcją dźwięku. Jakoś dziwnym trafem Primare CD35 dostał wyróżnienie redakcji magazynu "Audio Video", a nie Moony, Yamahy czy Denony. Żeby nie było, że nie jestem obiektywny: Primare CD35 też nie jest idealny. Rytm, drive jest tu raczej przeci
  14. Dziękuję. Trochę się namęczyłem, ale wreszcie udało mi się osiągnąć efekt, którego oczekiwałem i to we w miarę rozsądnych jeszcze pieniądzach. Po raz kolejny mogę stwierdzić: za te pieniądze niczego lepszego na rynku po prostu NIE MA. Koledzy z klubu Simaudio dostają wścieklizny, bo śmiałem napisać prawdę o urządzeniu ich ukochanej marki, które miało poważne wady w brzmieniu, a cenę iście hi-endową. Brak basu, brak wysokich, chudy dźwięk, złagodzony atak i rozwalona scena, czyli brak normalnej sceny, ale też - żeby być uczciwym - przecudowna "średnia średnica" i melodyjność oraz bardzo dobra s
  15. Hehe, nie doczekacie się, drodzy Koledzy. Tym razem wreszcie trafiłem! 🙂 Po drodze straciłem trochę czasu i kasy, ale przynajmniej mam pewność, że mój wybór jest optymalny. 🙂
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.