Skocz do zawartości

piorasz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3136
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

914 Audioholik

O piorasz

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Ostatnie wizyty

2570 wyświetleń profilu
  1. Ano ciekawe. Ja narazie podłożyłem (nie miałem nic innego pod ręką) piłeczki do squasha przecięte na pół. Trochę to mało profesjonalne bo kolumny nie stoją zbyt stabilnie ale swoją robotę robią i to doskonale.Triode z nową zwrotką Twoja propozycja z gumkami od 126p zupełnie się nie sprawdziła. Pomyślę o tym co wyżej przedstawiłeś lub o czymś innym jeszcze.
  2. W sobotę miałem okazję posłuchać JBL 4429 w zestawie z Mackintosh MCD350 oraz MA900. Muszę powiedzieć, że moje paczki nie miały się czego wstydzić - zwłaszcza znając ich wartość materialną. Oczywiście góra oraz średnica w 4429 była bardziej otwarta i bardziej dynamiczna lecz miałem poważne zastrzeżenia co do basu. Bas choć szybki to emitował dziwne rezonanse i nie był tak zróżnicowany jak w moich kolumnach wraz z głośnikiem 123-3. Być może rezonanse były spowodowane przez nieodpowiednie ustawienie ich bezpośrednio na matalowych stendach. U mnie był podobny efekt po upgrade zwrotnicy (też stoją na metalowych stendach). Podłożenie między kolumny a stendy gumowych podkładek całkowicie wyeliminowały ten przykry efekt. Co do zróżnicowania basu w testowanych jbl myślę, że trzeba by je spróbować zestawić z innym wzmacniaczem. Te połączenie było zupełnie przypadkowe ze względu czysto technicznych oraz braku wystarczająco dłuższego czasu. Myślę, że na dzień dzisiejszy nie dopłaciłbym około 20 tys zł za te kolumny aby zastąpić moje. Może kiedyś wrócę do tych kolumn i spróbuję je bardziej optymalnie zestawić. Gabarytowo bardzo mi odpowiadają do mojego pomieszczenia i w takich mniej więcej gabarytach będę szukał kiedyś kolumn, które zastąpią moje obecne. Warunek? Muszą grać to czego słucham i tak jak słucham wyraźnie na wyższym poziomie a nie tylko "inaczej". Być może za jakiś czas spróbuję w moich obecnych kolumnach zaaplikować jakiś beryl na górę, gdyż w tych rejestrach można jeszcze wiele poprawić.
  3. Cóż. Z oryginalną zwrotnicą trochę tak było. W rocku z lat 70 brakowało dociążenia na basie - szczególnie tym wyższym. Głośnik średniotonowy za bardzo wchodził na górę pasma i przez to czesem było jazgotliwie. Mimo tego uważam, że nawet z oryginalną zwrotnicą te kolumny są bardzo ciekawe mimo, że nie grały wszystkiego dobrze. Również gratuluję. Nie miałem okazji posłuchać.
  4. Zamówiłem na testy takie oto urządzenie: https://www.project-audio.com/en/product/stream-box-s2-ultra/ Wprawdzie to na bazie Raspberry Pi ale ma wyjście USB pozbawione zakłóceń. Być może zstąpi moją malinę. Oczywiście Pro-ject ma Roon Bridge bo bez Roon już nie wyobrażam sobie słuchania z plików :) Tutaj jeszcze obiecująca prezentacja:
  5. Zamówiłem na testy. Najdalej w środę będzie u mnie :) Najważniejsze dla mnie jest to wyjście USB. No i Roon Bridge.
  6. Co racja to racja. Wrzucam czasem coś od siebie do tematu o prog rocku.
  7. Zgłaszam swoją obecność z obcowaniem z Roon. Testowo serwer na laptopie (w drugim pokoju) z procesorem i3 i 8 GB RAM. System i baza na linuxie Ubuntu, na zewnętrznym dysku Ssd. Pliki na routerze z funkcją NAS. Daje radę z upsamplingiem do 384 PCM. Roon Bridge na Raspberry pi z Volumio. Coś jest z tym roon bo gra naprawdę zadziwiająco dobrze. Poniżej zdjecia z użycia procesora, na którym stoi serwer.
  8. Minęło 3 tygodnie jak gram z nową zwrotnicą. Cóż mogę powiedzieć. Przerosło mnie to i to bardzo. Nigdy bym nie pomyślał, że ta zmiana wprowadzi aż tak bardzo spektakularne zmiany. Ale od początku. Na początku nie było mi łatwo tego słuchać. Po kilku dniach słuchania pomyślałem sobie, że rozbiorę te zwrotnice i sprzedam na części lub wykorzystam części do czego innego. Nie poddawałem się jednak, gdyż z doświadczenia wiem, że nie ma co wyroków wydawać gdy części są świeże. Dziś mogę powiedzieć jedno. Lepszego dźwięku nigdy u siebie nie miałem co potwierdziło kilku słuchaczy goszcząc w moich skromnych progach. Do pełni szczęścia jednak musiałem zrobić jeszcze kilka drobnych zabiegów. Dziękuję bardzo za te wskazówki Murphy'mu, z którym wymieniałem swoje spostrzeżenia. Ze względu na to, że głośnik 123A-3 po zmianie zwrotnicy został "uwolniony" od wyższych częstotliwości niż w oryginale (z oryginalną zwrotnicą) zmieniła się jego charakterystyka. Jego praca w niższych zakresach sprawiła to, że skupia się teraz tylko na tych częstotliwościach jakie wyznacza mu zwrotnica a co za tym idzie jest bardziej dokładny w zadanym mu zakresie. Wobec powyższego pojawiły się pewne komplikacje, gdyż takie zmiany aż się proszą o inne skrzynki. Byłem podłamany.. Z pomocą przyszedł Murphy. Jak powiedział są 2 sposoby na rozwiązanie tego problemu. 1. Zmienić litrarz skrzynek 2. Zatkać bas refkex. Bingo. To był pierwszy krok do sukcesu. Po tym zabiegi było naprawdę rewelacyjnie lecz po jakimś czasie ciągle mi doskwierały dziwne rezonanse.. Znów konsultacje... Bingo! Moje L-100 stały bezpośrednio na metalowych stendach najpierw podklejonych filcem (między kolumną a stendem) a potem za namową jednego z kolegów twardymi krążkami gumowymi. Zastąpienie ich dość elastyczną gumą dało mi zadowalający efekt. Jak pisałem wyżej - efekt przerósł moje wszelkie oczekiwania. Dźwięk jest szybki, zwarty i niesamowicie rytmiczny. Bardzo ważną cechą jest to, że kręcąc gałką głośności w lewo lub w prawo nic nie tracę. Mimo tego, że na początku myślałem, że dźwięk jest ciemny - nic bardziej mylnego. Szczegółów jest dużo więcej, wokale bardziej realistyczne. Mój ukochany rock z lat 70,80 gra teraz niesamowicie a płyty "audiofilskie" wygrywają z butów. Co uległo poprawie. Ano przede wszystkim scena, separacja instrumentów i porządek na scenie. Nawet w ciężkim metalu nic mi się nie zlewa, nic nie wkurza. Trąbka Davisa to poezja. Nigdy z takim zapałem nie słuchałem jego płyt. Nagrania rockowe live potrafią oddać prawdziwą atmosferę gdzie zostały nagrane. I tu ważne. Kiedyś myślałem, że już to mam. Nic bardziej mylnego. Teraz to dopiero poezja 🙂 Na koniec chciałem podziękować Sovereignowi za to, że mnie przekonał do CC. Nie wiem napewno jaka rolę odgrywa w moich zwrotnicach Charge Coupled (nie próbowałem bez ) ale całość gra dla mnie rewelacyjnie (w tych pieniądzach oczywiście). Wiem, że zawsze może być jeszcze lepiej lub napewno inaczej dlatego za jakiś czas znów spróbuję czegoś innego ale ten projekt uważam za bardzo udany.
  9. O tym własnie piszę. Nie mogę mieć uwag do brzmienia tych kolumn bo ich nie słuchałem. Nie mogę się jednak zgodzić ze stwierdzeniem, że parametry samego głośnika wpłynęły na finalny efekt. Prawdę piszesz. Jednak w tej zakładce nie powinno być mowy o elementarnych podstawach zagadnień audio. Ale dzięki, że przypomniałeś :)
  10. Nie do końca musi być jak piszesz. Na przykładzie starych kolumn jbl l100 gdzie głośnik basowy nie jest w ogóle filtrowany, gdy zaaplikuje się inaczej zaprojektowaną zwrotnicę z odpowiednią filtracją głośnik basowy zmienia zupełnie charakterystykę. Nie trzeba robić pomiarów aby usłyszeć, że zejście jest niższe a i wyższy bas brzmi zupełnie inaczej - pełniej. Brzmienie zmienia się tak bardzo, że aż się prosi o większy litraż skrzynek, które odmienią jeszcze bardziej sposób przekazu dźwięku. Wobec powyższego parametry głośnika to jedno a aplikacja ma bardzo dużo do powiedzenia.
  11. Roon kiedyś próbowałem na Dietpi wraz z Maliną. Wtedy to był jedyny system na Raspberry pi, gdzie można było połączyć z Roon. Działało to dość stabilnie (pomijając pewne zagrożenia stabilności, o których wspomniałem w poście powyżej). Nie wiem czy na dzień dzisiejszy są inne dystrubucje na Malinę, które oferują integrację z Roon-em.
  12. I tago się trzymaj. W tym wątku się po pleckach nie poklepuje. Ma się Tobie podobać. Każdy ma inne warunki, inny tor, inne preferencje i wreszcie inne gusta. Sugerowanie się czyjąś opinią może źle wpłynąć na Twoje końcowe oczekiwania. Wracając do Twojego pytania odnośnie NODE 2 to jest to dość stabilne urządzenie ze stabilną aplikacją na smartfony. Biorąc pod uwagę cenę Bluesound vs malina z dobrym zasilaniem + sensowny hat do niej to i tak wyjdzie drożej niż Malinka. W zamian mamy święty spokój i nie musimy się martwić czy nam system nie wyleci w kosmos (jak czasem to bywa z maliną podczas nieuważne wyłączenie lub zanik prądu itp). Dźwiękowo, gdy malina jest dobrze przygotowana większych różnic nie stwierdzisz. Wobec powyższego jak napisałem wyżej wybór należy do Ciebie. P. S. Moje powyższe spostrzeżenia opieram o użyciu obu urządzeń tylko jako transport podłączony do zewnetrznego DAC.
  13. Oj wyluzuj trochę 🙂 No właśnie. Czasem też się uśmiechnij 🙂 P. S. Ale te wizy byś nam mógł załatwić. Nie znasz Tam kogoś? Ja tam narazie nie mam potrzeby ale jak mnie coś najdzie...? 🙂
  14. No to dałeś niezłą zagwózdkę :)Może to być okazją do wysłania zaproszenia dla któregoś z klubowiczów do USA bo nie chcą nam Polakom wiz znieść. Myślę, że nawet jakby zespół do Polski przyjechał, przytargał te organy to i tak będzie doopa bo w Polsce nie mamy takich sal jak w USA :)Mamy za to kolumny (gdybyś nie mógł przysłać zaproszenia) , które grają lepiej jak w najlepszym Chicago-gowskim klubie. Grają pod Łodzią. Możesz już wracać do Polski. Tu się wszystko zmieniło :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.