Jump to content

Vampire_Lestat

Użytkownicy
  • Content Count

    229
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

77 Neutralny

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    Sztuka: film, malarstwo i muzyka, a nade wszystko rock: progresive, alternative, art rock, gothic, metal...
  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

960 profile views
  1. Polska wam przeszkadza, bo już nie trzyma się niemieckiej nogawki – grzmiał Patryk Jaki, w Parlamencie Europejskim podkreślając, że wstajemy z kolan i nie chcemy już niemieckich technologii... No cóż, jak to skomentować... po prostu wstyd na całą Europę, baa... na cały świat... Teraz to już wszyscy się z nas śmieją i nikt Polski poważnie traktować nie będzie. Jak to określił pewien zacny jegomość : "żenada żenad".
  2. Idź do adwokata po poradę, nie zaśmiecaj forum tematem, który nie powinien się tu znaleźć. Poza tym i tak nie uzyskasz tu wartościowych informacji i porad których szukasz. Nie to miejsce.
  3. Pojawiła się nowa aukcja z USA na ebay z AQ Indigo Blue, a w jej opisie nowe informacje o tych przewodach: "10 FPC (functionally-perfect copper) conductors (5+ 5-), high-end perfomance" Jak pisze sprzedawca kable nigdy nie były we wtórnej sprzedaży, a były wykorzystywane jedynie w salonie odsłuchowym, jako przewody wysokiej klasy. Jeżeli już w 1990 wykorzystano w tych kablach wyłącznie druty miedziane o oznaczeniu handlowym FPC, a zatem znacznie wyższej klasy aniżeli stosowane w niższych modelach LGC (long grain copper - jak w Indigo+), to zaiste musiały to być wówczas kable z wyższej półki. Jak dla mnie to grają (o ile kable grają) wybornie.
  4. Zawsze intrygowały mnie kolumny Sansui. Kiedyś to nawet chciałem kupić jakiś starszy model z serii SP. Często jednak kiedy pytałem o Sansui spotykałem się z drwinami, a co najmniej uśmieszkami. No bo te "kabuki to przecie nie mają prawa porządnie zagrać". Kolega miał też w domu wysoki model, bodajże SP-X9000 (ale mogę się mylić). Mówił, że zagrało to słabo, tyle że z oryginalnych kolumn to niewiele już zostało, bo ktoś powymieniał zwieszenie i niektóre głośniki. Ostatecznie kupiłem inne vintage - Yamaha Ns 690 II i jestem bardzo zadowolony. Brzmienie naturalne, szczegółowe ale bez wyostrzeń, z bardzo kulturalnym aczkolwiek nie dudniącym basem, można słuchać godzinami - podobnie jak w opisie kolegi. Wprawdzie dziś marzę o Ns 1000, ale wciąż zastanawiam się jakby zagrały u mnie te Sansui. Ponoć model SP 1700 był niezwykle udany.
  5. I jeszcze taka myśl mi się nasunęła. Ludzie narzekają na kable znanych producentów, marudzą, że ten gra za ostro, drugi nie ma basu, kolejny muli system... No, a jak ma być, skoro rynek jest nasycony wszelkiej maści podróbami z aliexpress, a oryginalne przewody - zwłaszcza z górnej półki, to mało kto ma i słyszał.
  6. Przeczytałem. Wydaje mi się, że w czasach Midnighta tj. w latach 90-tych nie było jeszcze całego tego chińskiego procederu podrabiania kabli audio, ale cholera może się mylę. W każdym razie obecnie kupowanie kabli AQ (zresztą innych marek również) na rynku wtórnym z obecnych i ostatnich serii kompletnie mija się z jakimkolwiek sensem. Chińczycy to nawet pudełka podrabiają perfekcyjnie. To już lepiej od razu takiego Redwood czy K2 na aliexpress nabyć (jak ktoś już koniecznie musi), aniżeli łudzić się, że kupione okazyjnie na allegro czy e-bay to oryginały. W każdym razie ja dalej będę polował na vintage AQ... Przynajmniej wiem, że moje AQ Quartz to oryginały (no... na 95%), wprawdzie stare, ale jare :)
  7. Na jakiejś francuskojęzycznej stronie właśnie znalazłem informację, że AQ Indigo Blue był w sprzedaży w roku... 1990 :) Vintage pełną gębą.
  8. Jest kilka pozytywnych opinii o tym kablu w necie, ale od jego użytkowników. Niestety żadnych informacji od producenta. Długo szukałem odpowiedniego kabla, aż w końcu dorwałem tego Indigo Blue na e-bay za mniej niż 200 zł z przesyłką. To naprawdę niezły kabel, dość neutralny, uspokoił górę, delikatnie dociążył brzmienie. Jednak skoro w końcu udało mi się zakupić dwa IC AQ Quartz (do pre i końcówki) oparte na miedzi FPC-6, to pomyślałem, że i przewód głośnikowy warto też wymienić na jakościowo lepszy. Ale czy to coś zmieni w brzmieniu na lepsze? Pewnie jak zwykle, zmiany będą, ale subtelne. Wesołych Świąt.
  9. No tak, tyle że tu już trzeba mieć dość zasobny portfel 😗
  10. No właśnie, z tego co pamiętam to Kappy 9, a nie Re 90 cieszyły się złą sławą "killerów" wzmacniaczy. Powiem tak, z obecnych kolumn (Yamaha Ns 969 II) jestem bardzo zadowolony, odpowiada mi ich szczegółowość, szczerość przekazu, szeroka scena, tyle że... prawie w ogóle nie czuć ciśnienia akustycznego. Po prostu pomieszczenie w jakich grają jest na nie za duże - ponad 45 m.kw. Obawiam się, że nawet Ns 1000 mogą tego problemu nie załatwić. Stąd też pomysł z Infinity. A jako, że nie chcę już wracać do BR, model Re 90 wydawał się właściwym wyborem, biorąc pod uwagę tak wiele pozytywnych opinii jego posiadaczy. Poza tym w tak dużym pomieszczeniu Re 90 powinny się sprawdzić. Nie będę się jednak upierał, o ile z moim wzmacniaczem (czy nawet Mx-1000) ma to nie zagrać na miarę swoich możliwości. Może jednak lepiej ten pomysł porzucić. No nie taki już "chłopak" 🙂
  11. Dzięki Panowie, o to mi chodziło - rzeczową i fachową informację. Niestety tego się właśnie obawiałem. Grać to pewnie jakoś będzie, ale bez pokazania pełnych możliwości tych wspaniałych kolumn. Dlatego ostatecznie odpuszczam te Infinity (Kappy odpadają przez BR i problematyczne polydomy), a moja miłość do Yamahy ponownie kieruje mnie na wcześniej obrany cel jakim jest zdobycie zadbanych Ns 1000.
  12. Bo ktoś wie lepiej ode mnie, czy ja słyszę różnicę czy też jej nie słyszę wymieniając przewody. Dobre sobie! Prawdę mówiąc nie sądziłem, że pisząc o zmianie przewodu sieciowego w BS Node i własnych na tym polu doznaniach, wywołam kolejną awanturę pomiędzy słyszącymi i niesłyszącymi kable... Panowie wróćmy do tematu, bo te przepychanki słowne nigdy do niczego dobrego nie prowadziły. A kolegę metalowego odsyłam do licznych artykułów w sieci na temat przewodów w audio, bo w istocie można dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy w tym temacie. Natomiast osobiście unikam wypowiedzi na tematy, o których nie mam większego pojęcia. Ale wiadomo, że każdy Polak to przecież najlepszy lekarz, prawnik, inżynier...
  13. Zaczyna się... żenada... Nie dziękuję... jak pisałem podróbek nie kupuję (Accuphase???), bo brzydzi mnie ten proceder. Co innego oryginalne chińskie produkty :) A co do kabla, to ten który kupiłem do BS w zupełności mi wystarczy. Poprawa jest, uszy nie kłamią (moja żona też od razu usłyszała różnicę). I od razu zaznaczam, że na zaczepki w stylu jak pana metalowy... nie będę odpowiadał i wdawał się w bezsensowne dyskusje z ignorantami.
  14. To nie jest Viborg 1606, a jak wynika z opisu: P101. Wygląda dokładnie tak samo, jak w tym linku: [Hidden Content] Do tego solidnie zapakowany. Pełen profesjonalizm.
  15. Właśnie wymieniłem przewód sieciowy w BS Node2. Zupełnie ze zwykłej ciekawości kupiłem od Chińczyka kabel z czystej miedzi (6N). Jakie było moje zdumienie gdy po otwarciu paczki oczom moim ukazał się przewód przekroju węża ogrodowego z wielgaśnymi wtykami. Celowo kupiłem oryginalny chiński produkt (Viborg Audio), a nie jakieś ordynarne podróbki Nordosta czy Furutecha... Jednak moje zdumienie okazało się tym większe, gdy podpiąłem ten przewód pod BS. No, tego co usłyszałem, to się nie spodziewałem... Po prostu dźwięk na sterydach. Brzmienie wyraźnie nabrało mocy, stało się jeszcze bardziej przestrzenne, a ten bas... szok.A wszystko za marne 160 zł... Ktoś tu pisał wcześniej, że BS jest wrażliwy na marne okablowanie. Nie sądziłem tylko, że wbrew obiegowym opiniom, Chińczyk to jednak potrafi 🙂
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.