Skocz do zawartości

PietrekBM

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    143
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

17 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione
  1. Jest dokładnie jak piszesz i ja mam tego świadomość. Co do serwisów i wymian, pozostaje jeszcze wtedy kwestia opłacalności i skuteczności takich działań (czyli za jakie pieniądze i na jak długo jeszcze posłuży stary sprzęt po doinwestowaniu). No i jeszcze jedna kwestia, sentymentu typu "kiedyś to było i jak grało!!!" :) :)
  2. Nie ingerując za mocno potraktowałem go lekko KontaktPR. Nie zaszkodziło ale i nie pomogło. Z tym że, w Pioneer A-777 od wewnątrz selektor widać jakby plastikową kostkę, od której odchodzi czarna plastikowa taśma szer. ok. 0,5 cm.
  3. Koledzy, pytanie jak w tytule. Co może być przyczyną trzeszczenia w kolumnach, ale tylko na ustawieniu we wzmacniaczu selektora źródła na CD. Problem najczęściej mija po kilkukrotnym przełączeniu selektora na inne ustawienie i powrót na CD. Występuje najczęściej po dłuższej przerwie w pracy wzmacniacza (np. kilkanaście godzin). Po ok. 30 minutach grania ustępuje. Trzeszczenie występuje oczywiście tylko podczas odtwarzania płyty. Przy ustawieniu na LINE i odtwarzaniu jako transport, trzeszczenie nie występuje. Dzięki za sugestie.
  4. OK. Dzięki bardzo za wszystkie info.
  5. No właśnie nie do końca. Lasery na pewno różne modele. 590 - KSS-210(12) ; 593 - KSS-213C. Mechanizmom się nie przyglądałem. Chodzi mi bardziej o "całą resztę". Ale myślę, że to podobna seria, także i różnice pewno niewielkie.
  6. OK, dzięki. Popróbuję. Jeszcze mam pytanko techniczne? Czy CDX-590 a CDX-593 to duża różnica jakościowa w "bebechach"? Nie chodzi mi oczywiście o laser, bo wiem że jest inny (KSS-213C) Bo mam i taką. Sprawną.
  7. A to już chyba raczej poza "moim zasięgiem" umiejętności :)
  8. Sprawdziłem w dwóch konfiguracjach, czyli dwa lasery z mechanizmami pozamieniane miejscami. W obu przypadkach te same objawy. Czyli jeśli nie mechanizmy, to oba lasery walnięte. Pozostaje jedynie (bardziej już dla zabawy) kupić tani chiński laser, zamontować na te mechanizmy i sprawdzić czy będzie jakiś skutek. Jeśli nie, to "zeszrotować" sprzęcik i otrzeć łzę :)
  9. Pociągnę jeszcze temat, może któryś z kolegów coś zdiagnozuje z krótkiego opisu. Napęd szuflady działa, zamyka i otwiera. I dalej objaw jest taki, że nie słychać pracy silniczka mechanizmu. Płyta nie obraca się. Po zamknięciu szuflady soczewka lasera dwa razy się unosi i ... na tym koniec. Sprawdziłem to na dwóch mechanizmach. Raczej mała szansa aby oba były uszkodzone. Czy możliwe, że to jednak wina zasilania dochodzącego do mechanizmu z płyty CD playera???
  10. Tak, używam zamiennie. Raz jako transport a raz analogowo, oba połączenia kablami Melodiki. Problemy zaczęły się typowo dla lasera a raczej mechanizmu napędu. Czasem płyta nie startuje lub jak wystartuje to brak odczytu. Poprzedni laser od tego samegp sprzedawcy z alle, chodził bezproblemowo 2,5 roku.
  11. Mój w/w cedek powoli dogorywa. Nie mam też już nerwów do poszukiwania do niego laserów. Trzy KSS-210A (rzekomo oryginały Sony) już odsyłałem bo były niesprawne. Co polecilibyście w podobnej klasie i jakości (lub lepszej) do tej Yamahy? Może być niezajechana używka lub nowy. Budżet to 300 PLN używka i powiedzmy max 1000 PLN nowy. Grać będzie na razie z Pioneer A-777. Musi mieć wyjście cyfrowe. Dzięki za pomocne sugestie.
  12. Jakie wrażenia po Ihsahn i Ne Obliviscaris w Progresji ? Maestro oczywiście na wysokim poziomie, a perkusja po prostu miodzio!! Widać było, że gościu (perkusista) mocno zaangażowany :) Miałem trochę wrażenie, że niektórzy z publiki (w tym również ja) nie do końca jednak trawią te bardziej "depeszowe" kawałki Mistrza. Ale tych na szczęście było mniej. Chyba wszyscy mieli nadzieję, że może na deserek jeden numer Emperor poleci, ale jednak nie. Australijczycy też bardzo udany set.
  13. Rozumiem Cię. Ale to właśnie wersje japońskie, zawierają zazwyczaj jeden lub dwa dodatkowe kawałki z przeznaczeniem właśnie na wydanie na ten rynek. I najczęściej są to "pełnoprawne" nowe kawałki, z tzw. nadmiaru materiału które odpadły przy wyborze do umieszczenia na podstawowej wersji. A demówki, covery, live, rechy, unreleased i innej maści zapełniacze są czesto dodawane do innych "limitedów", których przecież też nie brakuje.
  14. Bogaci wyspiarscy metale, sypną ostro jenami. Jest popyt, jest rynek, jest zbyt. Swoją drogą, nigdy nie rozumiałem podniecania się kolekcjonowaniem "limited japan wersji" tylko po to żeby mieć płytę i książeczkę z tekstami w druty kolczaste. A o wyższości lub ich braku w takich wydaniach założono już tysiące wątków. I o tym jak to różnice brzmienia na japońskich wydaniach są WYRAŹNIE słyszalne i oczywiście totalnie lepsze. Moim zdaniem to po prostu taki rarytas kolekcjonerski, na wzór zbierania znaczków pocztowych itp. Być może niedługo marketingowcy wymyślą jakiś europejski odpowiednik "norwegian albo swiss wersję", bo tam też PKB jest na wysokim poziomie :):) Nie ulega wątpliwości, że japońskie edycje z dodatkowym bonusikiem zawsze były, są i pewnie dalej będą. A jak nie wiadomo o co chodzi.....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.