Jump to content

artdm

Użytkownicy
  • Content Count

    129
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

71 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

844 profile views
  1. Chociażbym nie wiem ile razy czytał, ze zrozumieniem nawet, to nie wiem o co Panu chodzi. To szyfr jest jakiś ?
  2. Jeśli to miał być przytyk do mnie Panie Mistrzuakustykiwszystkowiedzący, to nigdy nie słyszałeś warunków akustycznych w moim pokoju więc o jakich "takich warunkach" piszesz ? Jeśli nigdy nie słyszałeś zmian na basie w zależności od użytego kabla zasilającego, to taki wszystko wiedzący jednak nie jesteś.
  3. Myślę, że to H390 jest w punkt, super liniowy a to lekkie ocieplenie H360 słyszę dopiero teraz. Oczywiście nie są to jakieś wyraźne różnice, tu jasno tu ciemno, nic z tych rzeczy, to niuanse ale na tym poziomie walka jest właśnie o szczegóły. Na pewno można to modelować źródłem kablem itd. Ja grałem źródłem Hegel Mohican, który też jest przecież cieplutki i analogowy a przy tym szczegółowy.
  4. Po przesłuchaniu H390 i powrocie do H360 ten ostatni gra zadziwiająco ciemno i ciepło, a wcześniej nigdy aż tak bym go nie określił. Za kilka lat gdy H390 odpowiednio potanieje to będzie mój następny wzmacniacz, wiem to już teraz na pewno. Jak dla mnie najbardziej udana integra Hegla, gdyby jeszcze zrobili wersję dla "purystów" bez dac, to byłbym wniebowzięty.
  5. Z tym V w H360 to bym nie przesadzał. Dół rzeczywiście lekko podgrzany a góra wręcz lekko wycofana i mało kolorowa i to jest główną wadą tego pieca. Reszta na wysokim poziomie, szybko, dynamicznie, przestrzennie i przede wszystkim przejrzyście ze znakomitą gradacją planów. H390 to wszystkie zalety H360 plus lepsza góra, jeszcze bardziej przejrzyście i dokładnie, w niektórych konfiguracjach może być wręcz zbyt analitycznie, trzeba uważać z doborem reszty toru.
  6. Też mi się marzy goły piecyk Hegla klasy H390, gdzie konstruktor wycisnął maksa, nie rozdrabniając się na daki, strimingi i inne bajery. Niestety to kompletnie nierealne w dzisiejszej dobie. Chyba, że dzielonki H30/P30 mocno stanieją i wtedy dwa monobloki i heja. Pomarzyć zawsze wolno.
  7. Nie twierdzę, że w ogóle tego nie potrafią, to byłoby dyskwalifikujące, ale na tle konkurencji w tym aspekcie radzą sobie trochę słabiej. Słuchałem wielu dynek i powtarzało się to w każdym przypadku. Taki KEF czy ATC to przy dynkach po prostu fruwa jak gołębica. Myślę oczywiście o fruwającym po pokoju dźwięku.
  8. Wyższe Hegle z monitorami Dynaudio nie pokażą na co ich stać. Dynki to bardzo charakterystyczne brzmienie i nie twierdzę, że nie może się podobać, ale brakuje im przede wszystkim swobody, generowania wielkiej sceny i budowania spektaklu, o ile realizacja nagrania na to oczywiście pozwala. To dżwięk osłodzony na górze i wyższym środku, lekko skompresowany, ale dzięki temu z ładnie sklejonymi pasmami. Bardzo przyjemnie ale mało ma to wspólnego z naturalnością. A wyższe Hegle to właśnie kapitalna swoboda, powietrze, trójwymiarowa scena a kapitalną lokalizacją, a tego Dynki właściwie nie oddadzą. Nie dziwię się, że H190 w pełni wystarczy.
  9. Czyli co, jeśli ktoś ma talent do instrumentu to na słuchanie muzyki szkoda już czasu ? Czy też audiofile to sfrustrowani muzycy, którym nie starczyło talentu na grę na jakimś instrumencie i zostało tylko słuchanie ? A tak na poważnie to było tylko porównanie, dla mnie zupełnie nieistotne czy według Ciebie trafne czy nie.
  10. Oczywiście, że tak jacm. Słuchania trzeba się nauczyć i ćwiczyć jak grę na instrumencie. Tylko trzeba mieć do tego warunki i otwartą głowę. Jeśli ktoś zamknie się ze swoimi klamotami w czterech ścianach to traci perspektywę. Należy słuchać dużo, różnych zestawów aby poczuć o co w tym chodzi i to nie na audio szołach, gdzie konfiguracje są niedopracowane bo złożone z tego co dany dystrybutor ma akurat w ofercie a pomieszczenia odsłuchowe przypadkowe i kompletnie nieprzystosowane. Trzeba słuchać dopracowanych systemów pasjonatów, których możemy poznać między innymi tutaj. To jakie mamy oczekiwania i preferencje to inna sprawa, ale na pewno każdy doświadczony audiofil doceni dopracowane brzmienie, nawet jeśli to nie do końca będzie jego bajka. A tutaj niestety najczęściej są argumenty z piaskownicy, moje jest lepsze niż twoje...
  11. Diagnoza jest prosta, akustyka pomieszczenia była kiepska a H190 lepiej się w nią wpasował, stąd takie wrażenie. Niestety, jeśli osiągnie się już pewien poziom, za każdy najmniejszy progres trzeba sporo dołożyć. Nie obraź się, ale jeśli H190 to dla Ciebie "high level" to niestety mało jeszcze słyszałeś i jesteś na początku drogi.
  12. H80 i H190 to z pewnością dobre piece, ale tylko dla tych którzy bardzo ograniczają budżet, albo tych którzy nie mają specjalnie warunków do poprawy akustycznej swoich pomieszczeń. Skoro wiem, że więcej i tak nie wycisnę bo trzyma mnie akustyka pomieszczenia, to spoko. Ale jeśli usłyszało się np. H360 lub H390 w dobrej konfiguracji w ogarniętym akustycznie pomieszczeniu, to pisanie o H190 jako perełce nie ma najmniejszego sensu, bo wzmacniacze te dzieli przepaść.
  13. Założenie błędne, należy oczekiwać zmian w brzmieniu. Tylko budżetowe zestawy oraz totalnie nietrafiona akustyka pomieszczenia mogą skutkować tym, że kabla zasilającego nie będzie słychać. Wypożycz u producenta Solid Core no 2, o którym pisze Klecha 86 i usłyszysz co tak naprawdę potrafi twój wzmacniacz.
  14. Najnowszy trend w audio to gołe listwy bez filtrów, które mają być sonicznie przezroczyste i służyć tylko jako rozgałęźnik, a za korektę brzmienia odpowiada kabel do tej listwy podpięty. Po wielu próbach i testach zgadzam się z tezą, że kondycjonery, filtrowane listwy. dc blockery wpływają negatywnie na brzmienie szczególnie wzmacniaczy. No chyba, że wypasione kondycjonery po kilkadziesiąt tysięcy, ale tego nie sprawdzałem, nie moja półka cenowa. Dla Hegli to szczególnie ważne, bo trafione zasilanie jest kluczowe dla ich brzmienia.
  15. A moje doświadczenia są wręcz przeciwne, miałem H200 i kilku moich kolegów też, wszystkie grzały się tak, że można było nimi prasować, do tego buczące trafa. Niestety to dosyć uciążliwy mankament tych piecyków. Pisałem nawet w tej sprawie do Hegla i dostałem odpowiedź, że ten wzmak niestety tak ma, ale na pewno się nie przegrzeje bo jest zabezpieczony i powinien się przed przegrzaniem wyłączyć.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.