Jump to content

Szyszkownik Kilkujadek

Użytkownicy
  • Content Count

    455
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

184 Dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

481 profile views
  1. Chciałoby się, żeby krytyka muzyki disco polo była wyższych lotów niż sama muzyka... Szkoda, że nie jest.
  2. Ja dziś we wkładce najnowszej płyty Włodek Pawlik Trio, Pawlik/Moniuszko, przeczytałem, że "album otwiera nowy rozdział w historii muzyki jazzowej". Baaaardzo daleko idąca przesada, choć muzykę Włodka Pawlika bardzo cenię i uważam Go za artystę najwyższej klasy. Acha, powyższy cytat nie jest autorstwa W. Pawlika, ktoś inny tak się wypowiedział.
  3. Autor wypowiedzi minął się z prawdą w odległości dość znacznej :-) Takie mamy czasy, że "dziennikarze" nie odczuwają żadnej odpowiedzialności za słowo, piszą byle jak, bo płaci się za ilość (wierszy) a nie jakość. Kto podpisał się pod tym wywodem? Utrwalmy Jego nazwisko dla potomności, niech choćby w ten skromny sposób. Zasłużył! [emoji6]
  4. Ignorantem jestem, ale nie złośliwym ani nie mam osobistych pretensji do pani Natalii. Mnie po prostu drażni sposób w jaki p. Natalia śpiewa, podobnie jak drażni mnie śpiew Janis Joplin. Nie uważam, że Sikora jest beznadziejna ale też nie uważam, że jest wybitna. Ma swój styl, który nie jest w moim guście. Niemniej stwierdzenie, że inne śpiewaczki, które zrobiły karierę mogą Natalii buty czyścić jest zdecydowanie na wyrost.
  5. To w końcu zdecyduj się, interesuje Ciebie zdanie innych na temat Sikory czy nie interesuje? [emoji6] No i co znaczy "lepsza" w kontekście porównywania artystę? Lepiej śpiewa? Lepiej komponuje? Lepiej się ubiera? Lepiej rusza się na scenie? Poza sceną? Nagrywa lepsze piosenki? Może i Sikora jest wyjątkowa, ale rock jest od lat jest w Polsce i na świecie w odwrocie, w głównym nurcie rządzą rapy i arenbi oraz pochodne. Zacząłem zastanawiać się, jakie śpiewaczka rockowe w Polsce są "lepsze" od Sikory ale że w rocku zawsze kobiet mniej było, a teraz i rocka mało, to może i Sikora "najlepsza" ale to jak wygrana w wyścigu żółwi... [emoji6]Przepraszam za literówki, autokorekta mnie napoprawiała...
  6. ... a już teraz wiadomo, że "wkrótce cała seria Polish Jazz dostępna w serwisach cyfrowych". Głupi ja, który kupuję cedeki po 30-40 PLN. Za tyle mogę wykupić miesięczny dostęp do serwisu cyfrowego. W cenie całej serii Polish Jazz wykupiłbym dostęp na 74 miesiące do całej serii i mnóstwa innej muzyki nie czekając 10 lat aż Warner wyda wszystko. Przyszłość serii Polish Jazz jawi się nadzwyczaj interesująco....[emoji52]
  7. Zafoliuj i wystawiaj za 249. Albo poczekaj aż wartość jeszcze urośnie. Czy ktoś wie które albumy serii Warner wyda jesienią?
  8. Wiem wiem, widziałem te płyty na stronie GAD kiedy były jeszcze dostępne. Wtedy nie kupiłem a obecnie Na Kosmodromie leży na Allegro za 200 i 250 zł. GAD praktycznie nie robi drugich wydań, a nawet gdyby to płyty Sadowskiego byłyby zapewne ostatnie w kolejce. Wysłane z mojego POT-LX1 przy użyciu Tapatalka Poza tym liczyłem na kompletność serii Warnera ale jeszcze zanim wyszła obecna sprawa, nie byłem pewny czy Warner wyda wszystko. Bardzo chciałbym się mylić.
  9. Wygląda na to, że nieprędko zobaczymy drugą płytę K. Sadowskiego w serii Warnera. Jeśli w ogóle zobaczymy. Szczerze mówiąc z albumów wydanych do tej pory nie mam jedynie Marianny Wróblewskiej, po prostu nie mogę się przełamać, żeby to kupić. Pani Wróblewska wydała w serii P. J. jeszcze bodaj 2 lub 3 albumy, więc prędzej czy później dopadnie mnie konieczność dokonania wyboru. Mimo wszystko podzielam zdanie Wojciecha. Gdybyśmy mieli słuchać muzyki wyłącznie "godnych" twórców, z wielu utworów musielibyśmy zrezygnować. A na płytach K. S. gra wielu świetnych muzyków, np. Andrzej Dąbrowski. Choćby ze względu na nich chcę mieć te albumy. A przestępstwami niech zajmą się właściwe organy. Bynajmniej nie organy Hammonda... Wysłane z mojego POT-LX1 przy użyciu Tapatalka
  10. Nie wiem, czy narzekanie jest narodową przypadłością Polaków, ale chętnie dowiem się jaką cechą i jakiego narodu jest narzekanie nad ceną w pierwszym zdaniu a zaraz w następnym wypominanie innym, że mają czelność narzekać.
  11. "ale jesli odsluchalem sobie plyte na youtube - to tez jestem zlodziejem ? a jesli sciagne sobie z wareza to tez ? a jak mi kumpel pozyczy plyte a ja ja sobie skopiuje to tez kradziez ? ale gdzie jest poszkodowany - czyli ktos kto zostal pozbawiony przeze mnie prawa do wladania rzecza czy prawem do czegos tam" Poszkodowany jest twórca, gdyż został pozbawiony możliwości władania rzeczą w sposób przez niego wybrany i TYLKO PRZEZ NIEGO wybrany. Artysta tworzy i zarabia pieniądze sprzedając to, co stworzył. Udostępniając jego pracę pozbawiasz go części przychodu i pozbawiasz go możliwości rozporządzania jego własnością w taki sposób, jaki wybrał. Jeśli chce udostępniać muzykę za darmo, to udostępnia, nie masz prawa decydować o tym, w jaki sposób rozpowszechniana jest cudza twórczość. Warezy wbrew temu co Tobie się chyba wydaje, nie działają charytatywnie: https://www.pcworld.pl/news/Jak-zarabia-sie-na-warezach-czyli-spowiedz-admina,133075,2.html Zarabiają udostępniając cudzą twórczość. Pozbawiają artystę części przychodu udostępniając za darmo jego twórczość, którą przynajmniej część warezowiczów kupiłoby. Niech te będzie nawet jeden warezowicz na tysiąc, ale jeśli jest ich setki milionów, to strata jest niemała. Youtube zarabia na reklamach wyświetlanych podczas emisji, jeśli jest to muzyka wrzucona przez kogoś, kto nie posiada do tego prawa, znów ktoś inny a nie artysta zarabia na jego pracy. Jeśli uważasz, że to wszystko błachostki, proponuję Tobie coś takiego: układaj przez kilka miesięcy muzykę poświęcając swój czas, wynajmij studio nagraniowe i muzyków (kilkadziesiąt tysięcy złotych), nagraj muzykę, zapłać następne tysiące złotych na promocję a następnie daj mi go a ja z nim zrobię co uznam za stosowne. Następnie policz, ile na tym zarobiłeś pieniędzy, a może straciłeś? Naprawdę trzeba takie rzeczy tłumaczyć ludziom w 2019 r.?
  12. Robi się wątek o piractwie a szkoda, bo mnie się te 2 nowe utwory Santany opublikowane na oficjalnym youtube nie podobają, choć słucham je na porządnych słuchawkach wpiętych do smartfona. Liczyłem na więcej Afryki, a jest więcej rocka. Najbardziej cenię w muzyce z Afryki rytm - lekki i bujający, w przeciwieństwie do rockowego łup łup na 4/4. Jeśli kolejne opublikowane na youtube utwory nie spodobają mi się, nie kupię cd. Które i tak zripowałbym do plików i słuchał na smartfonie [emoji16]
  13. W obliczu takich zdarzeń paradoksalnie może okazać się, że pirackie wydania uratują przed zapomnieniem jakąś część muzyki.
  14. No i jak tam panowie (i panie)? Muzyka nabyta? Podoba się? Mym skromnym zdaniem nie ma się do czego przyczepić. Bardzo dobry materiał jak na pośmiertny debiut.
  15. Przykro czyta się takie wiadomości. Jako miłośnik muzyki żałuję ogromnie straty. Niemniej jako człowiek racjonalny jeszcze bardziej żałuję, że pewnie 99% materiałów i tak nigdy nie zostałoby wydane i publicznie dostępne. Światem rządzi pieniądz, wydawcy kiszą (za przeproszeniem) w majtach ogromne archiwa muzyki, bo bardziej opłaca się wydawać co 10 kolejne rocznicowe wypusty Beatles, Pink Floyd, Best of The Rolling Stones etc. Zgrzytam zębami za każdym razem jak ECM wydaje koncerty zagrane -naście albo -dziesiąt lat temu, bo domyślać tylko się mogę jakie perełki Eicher trzyma i może nigdy ich nie usłyszę. Więc z jednej strony przykry fakt pożaru, a z drugiej czuję się jakby ktoś przywłaszczył sobie moją działkę na księżycu. Strata raczej potencjalna niż realna. A biblioteki płonęły zawsze, jak widać koło historii mieli po staremu nie oglądając się na postęp... Ludzie powinni o tym pamiętać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.