Jump to content

Szyszkownik Kilkujadek

Użytkownicy
  • Content Count

    446
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

181 Dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

449 profile views
  1. Nie wiem, czy narzekanie jest narodową przypadłością Polaków, ale chętnie dowiem się jaką cechą i jakiego narodu jest narzekanie nad ceną w pierwszym zdaniu a zaraz w następnym wypominanie innym, że mają czelność narzekać.
  2. "ale jesli odsluchalem sobie plyte na youtube - to tez jestem zlodziejem ? a jesli sciagne sobie z wareza to tez ? a jak mi kumpel pozyczy plyte a ja ja sobie skopiuje to tez kradziez ? ale gdzie jest poszkodowany - czyli ktos kto zostal pozbawiony przeze mnie prawa do wladania rzecza czy prawem do czegos tam" Poszkodowany jest twórca, gdyż został pozbawiony możliwości władania rzeczą w sposób przez niego wybrany i TYLKO PRZEZ NIEGO wybrany. Artysta tworzy i zarabia pieniądze sprzedając to, co stworzył. Udostępniając jego pracę pozbawiasz go części przychodu i pozbawiasz go możliwości rozporządzania jego własnością w taki sposób, jaki wybrał. Jeśli chce udostępniać muzykę za darmo, to udostępnia, nie masz prawa decydować o tym, w jaki sposób rozpowszechniana jest cudza twórczość. Warezy wbrew temu co Tobie się chyba wydaje, nie działają charytatywnie: https://www.pcworld.pl/news/Jak-zarabia-sie-na-warezach-czyli-spowiedz-admina,133075,2.html Zarabiają udostępniając cudzą twórczość. Pozbawiają artystę części przychodu udostępniając za darmo jego twórczość, którą przynajmniej część warezowiczów kupiłoby. Niech te będzie nawet jeden warezowicz na tysiąc, ale jeśli jest ich setki milionów, to strata jest niemała. Youtube zarabia na reklamach wyświetlanych podczas emisji, jeśli jest to muzyka wrzucona przez kogoś, kto nie posiada do tego prawa, znów ktoś inny a nie artysta zarabia na jego pracy. Jeśli uważasz, że to wszystko błachostki, proponuję Tobie coś takiego: układaj przez kilka miesięcy muzykę poświęcając swój czas, wynajmij studio nagraniowe i muzyków (kilkadziesiąt tysięcy złotych), nagraj muzykę, zapłać następne tysiące złotych na promocję a następnie daj mi go a ja z nim zrobię co uznam za stosowne. Następnie policz, ile na tym zarobiłeś pieniędzy, a może straciłeś? Naprawdę trzeba takie rzeczy tłumaczyć ludziom w 2019 r.?
  3. Robi się wątek o piractwie a szkoda, bo mnie się te 2 nowe utwory Santany opublikowane na oficjalnym youtube nie podobają, choć słucham je na porządnych słuchawkach wpiętych do smartfona. Liczyłem na więcej Afryki, a jest więcej rocka. Najbardziej cenię w muzyce z Afryki rytm - lekki i bujający, w przeciwieństwie do rockowego łup łup na 4/4. Jeśli kolejne opublikowane na youtube utwory nie spodobają mi się, nie kupię cd. Które i tak zripowałbym do plików i słuchał na smartfonie [emoji16]
  4. W obliczu takich zdarzeń paradoksalnie może okazać się, że pirackie wydania uratują przed zapomnieniem jakąś część muzyki.
  5. No i jak tam panowie (i panie)? Muzyka nabyta? Podoba się? Mym skromnym zdaniem nie ma się do czego przyczepić. Bardzo dobry materiał jak na pośmiertny debiut.
  6. Przykro czyta się takie wiadomości. Jako miłośnik muzyki żałuję ogromnie straty. Niemniej jako człowiek racjonalny jeszcze bardziej żałuję, że pewnie 99% materiałów i tak nigdy nie zostałoby wydane i publicznie dostępne. Światem rządzi pieniądz, wydawcy kiszą (za przeproszeniem) w majtach ogromne archiwa muzyki, bo bardziej opłaca się wydawać co 10 kolejne rocznicowe wypusty Beatles, Pink Floyd, Best of The Rolling Stones etc. Zgrzytam zębami za każdym razem jak ECM wydaje koncerty zagrane -naście albo -dziesiąt lat temu, bo domyślać tylko się mogę jakie perełki Eicher trzyma i może nigdy ich nie usłyszę. Więc z jednej strony przykry fakt pożaru, a z drugiej czuję się jakby ktoś przywłaszczył sobie moją działkę na księżycu. Strata raczej potencjalna niż realna. A biblioteki płonęły zawsze, jak widać koło historii mieli po staremu nie oglądając się na postęp... Ludzie powinni o tym pamiętać.
  7. Dziś rano myśl mnie naszła, czy nagra coś jeszcze, a tu taka wiadomość :-( Bardzo ciekawy artysta, dużo dobrej muzyki stworzył.
  8. Wczoraj rano odebrałem zamówienie zawierające Cinematic i ...plays Lebowski i... jestem oczarowany :-) Zwłaszcza Cinematic. Zgrałem wszystkie 3 albumy do smartfona, słuchawy na uszy, rower i już kilka godzin spędziłem z Lebowskim. Cóż mogę napisać... "Wiatr wiatr, niepokój w naturze, zaraz będzie burza...piękne chmury!" gnając po Puszczy Kampinoskiej... to trzeba samemu przeżyć. Bs Bardzo, bardzo dobrze, że powstała ta muzyka.
  9. Zachęcony niniejszym wątkiem, po krótkim odsłuchu kiedy przypadkowo wpadłem na przedmiotowy album w MM, nabyłem go w drodze kupna i nie żałuję. Pierwsze odsłuchy nie wprowadziły mnie w stan euforii, ale im dłużej słucham tym bardziej mi się podoba. Bezpretensjonalna, bez grama patosu i z dbałością o barwę zagrana muzyka. Nie odważę się napisać, że dla koneserów, bo koneserzy nie gustujący w tej muzyce mogliby na mnie naskoczyć, ale na pewno dla ludzi potrafiących i lubiących delektować się muzyką, która nie wali efektownymi zagrywkami między oczy. Coś jak kobieta, która choć bez makijażu, to wbudza większe zainteresowanie swoim naturalną urodą niż te wymalowane do ostatniego skrawka ciała elegantki ;-)
  10. No jak to nie ma biznesowego podejścia w rap/hip-hop? Za oceanem gruba komercja rozkręciła się lata temu, California Love to 95 rok. Dre, Tupaki i inne Snoop Dogi i 50 Centy i wielu innych. A jeśli o Rzeczpospolitą masz na myśli, to właśnie Taco Hemingway z Podsiadłą jako pierwsi (???) polscy wykonawcy wysprzedali komplet miejsc na stadionie narodowym - tak napisano w internetach. Rapy i hiphopy to teraz gruby biznes. Cała gimbaza nie słucha niczego innego poza rapem. To tylko nam zgredom może wydawać się, że to nie jest bardzo popularna muzyka - młodzi słuchają głównie tego.
  11. Posłuchane? Podoba się? Bo to dość nietypowa muzyka jak na jazz.
  12. DJ Krush nie może być gorszy niż disco polo, gdyż nagrał płytę z moim ulubionym trębaczem czyli Toshinori Kondo i wreszcie trafiła się okazja, żeby się pochwalić że nawet mam ten album!!! ;-) A kupiłem używkę z jakiegoś sklepu internetowego dla hiphopowców, oni się nie znajo na dobrej muzyce! ;-)
  13. O, dobrze że przypomniałeś o EABS. Zamówione! Wczoraj natomiast 80-te urodziny obchodził Wojciech Karolak, co w ładny sposób uczcili dziennikarze radiowi Dwójki poświęcając Mu wieczorną audycję. Było dużo dobrej muzyki! A już niedługo (w Czerwcu) ukaże się nowy album Wojciecha Karolaka - Karolak Piano Trio "Moontag" (P. Pańta bas, A. Skolik perkusja). Jeden z utworów, raczej przypadkowo chyba, zagrali wczoraj w Dwójce i spodziewać się można dobrego, klasycznego trio. Dużo standardów, 2 kompozycje W. K. , 2 kompozycje Komedy (a Chicago powątpiewał w prawdziwość hasła na wiki dotyczącego Komedy jako twórcy standardów ;-) ), 2 utwory A. Kurylewicza - co mnie ogromnie cieszy. Czekam na ten album...wręcz z utęsknieniem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.