Jump to content

julius-6

Użytkownicy
  • Content Count

    886
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

133 Dobry

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    Fotografia, muzyka, NBA
  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

1539 profile views
  1. DAC to u mnie dodatek, czasami puszczam jakiegoś tidala, głównym źródłem są gramofony. Mam Snelle i Tannoye LGM z kolumn, powoli żegnam się z LGM i będę chciał kupić jeszcze coś inaczej grającego. Wzmacniacz to Line Magnegic na 845, miałem zresztą i wklejonego przez ciebie 805
  2. Dlatego powinieneś jak najwięcej słuchać, a skoro nawet nie podpiąłeś lampowców od Haiku, które powinny zagrać z 30.1 dużo lepiej (i są słynne ze zjawiskowej przestrzeni), ani nie słuchasz różnych systemów to tych punktów odniesienia nie zdobędziesz, a kupno nowych klocków kiedy nie do końca wiesz czego chcesz to najkrótsza droga do straty kasy, bo jak nie siądzie coś po 2 tygodniach w domu to odsprzedajesz ze stratą 20-30%. Używkami bawić się można właściwie 'bezkarnie' Nikt nie każe Ci kupować sprzętu który ci sie nie podoba, ale odsłuch w celu znalezienia referencji to najlepsze co można zrobić. Celem sprostowania: akurat Snell mają kapitalną górę i przestrzeń za sprawą 2 tweeterów (jeden gra z tyłu, drugi z przodu) a scenę mają taką jak klocki towarzyszące i ustawienie.
  3. Ja po prostu słyszałem SOL II w dużo lepszych zestawieniach, a i te Harbethy grały bardziej interesująco z innym wmzcniaczem. Wszystko kwestia punktu odnisienia. Akurat SOL II to dla mnie kwintesencja jak powinien wygląać piecyk manufakturowy. Zero przekombinowania, potencjometr od głośności, selektor źródła i koniec. Podkreśla prostotę konstukcji i idealnie pasuje. Jak kupowałem była opcja ze świecącymi się przyciskami itd (takj jak SOL III) i zamówiłem klasyczną II bez udziwnień. Wygląd lamp? Origami urywa d...pe. To jest design mocno idący w look japońskich manufaktur. Pooglądaj piecyki Sun Audio, Shindo, Uesugi. Myślę że niejako tym są inspirowane te klocki. Rozumiem, że w salonie lepiej może wyglądać Marantz, czy Yamaha, ale to zupełnie inna specyfika. Ponawiam zaproszenie - mam Line Magnetic i Snelle - zestaw w podobnym budżecie co słuchałeś. Ciekaw jestem czy mamy inny gust co do brzmienia, czy po prostu trochę więcej rzeczy dane mi było posłucha - obie opcje są realne. Od Rafała? Może to moje ? 😛 One mają blisko 100db efektywności, łatwo się je pędzi.
  4. No to bardzo możliwe. Miałem 440 MLb i był nawet moment, że mi się podobała... do czasu 😉 Ale MP110 to kapitalna wkładka, szczególnie w swoich pieniądzach, z doświadczenia mogę powiedzieć, że zaczyna pokazywać swój potencjał dopiero od 15g masy efektywnej ramienia w górę, jakiś cięzki headshell na pewno jej pomoże. Zupełnie inna specyfika. 505-4 to skrajnie nie gramofon/ramię do tego. Natomiast jak mamy już do dyspozycji chociaż Jelco to 110 może okazać się bardzo dobrą, tanią opcją
  5. No proszę! a gdzieś dorwał te Living Audio? Miałem je. Bardzo fajne, efektywne, łatwo się je napędza więc z Origami może to zagrać świetnie.
  6. Na jakim ramieniu miałeś mp110? Wg mnie taie wyrafinowanie jaka klasa wkładki. W podobnych pieniądzach to jedna z najlepiej grających wkładek o ile dostanie ciężkie ramię. Podobnie uważam, że 'wyrafinowania' nie będzie z racji samego ramienia i konstrukcji 505-4 . ...ale można z odpowiednim szlifem igły mieć już bardzo dobre granie i myślę że najlepsze co tam można założyć to OM40 jesli chodzi o waga/szlif/wysokosć Zamiast robić sztukę dla sztuki i zmieniać na 2m.
  7. 505-4 nie ma mozliwosci regulacji wysokości ramienia, dlatego lepiej iść we wkładkę o podobnej wysokości co od producenta. Seria OM jest bardzo zbliżona do 2m, natomiast z pewnością jest bardziej dopasowana do tego ramienia pod kątem wagi. 2m mając body OM to absurd. W Shure'a możesz się pobawić, da z pewnością inne, troche bardziej brudne brzmienie od dość neutralnego OM. Niemniej igła 20 i 30 pozwoli wyciągnąć z tej wkładki dużo więcej. Nagaoka do tego ramienia odpada kompletnie, szukałbym lekkich, raczej wysokich wkładek z podatnością @10hz powyżej 20cu i raczej lekkich. Pewnie wejdzie jakaś AT jeszcze pod warunkiem że lubisz brzmienie jaśniejsze. Więcej nie ma się co zastanawiać bo to nie jest gramofon tak dużej klasy, żeby pakować tam cholera wie co. Ja stojąc przed podobnym wyborem (miałem 505-4 jako pierwszy gramofon) dorzuciłem do Super OM 30 i nadal tą wkładkę od czasu do czasu zakładam. Szlif Fine line to juz sporo wyższa liga niż to co oferują 10,20, czy Nagaoka. Mając 30 można już zapomnieć na tym gramofonie o dalszych upgrade'ach.
  8. Nie chodzi o wagę, ale o podatność (compilance) wkładki. Nagaoka to wkładka wyjątkowo twarda jak na MM
  9. OM10 rzeczywiscie odpowiednik klasowy 2m red. Nagaoka to zdecydowanie lepsza wkładka, ale bardzo twarda i żeby zagrała potrzebuje minimum 15g masy efektywnej. Dual ma sporo poniżej 10 z tego co pamiętam. Niemniej, możesz kupić igłę OM20, czy 30 ponieważ będzie ona kompatybilna z obecnym generatorem - czasami można je kupić w niezłych pieniądzach na ebay. Biorąc pod uwagę gramofon i ramię jakie masz ciężko będzie uzyskać lepsze brzmienie w podobnych pieniądzach. Możesz poszukać też Ortofona 520/530 lub Vinylmastera, które mają bardzo zbliżone body do seri 5xx i są z tego co pamiętam bardziej podatne i lżejsze od serii 2M. Oczywiście Shure jak kolega wyżej pisał również się sprawdzi. V15 III nawet z zamiennikiem powinna w budżecie Nagaoki się przytrafić przy odrobinie szukania i tutaj z czasem będzie można zupgradeować igłę i mieć jeszcze wyżej ten tzw. sufit
  10. Z moich doświadczeń produkty Audio Note i im podobne wbierają zazwyczaj ludzie, którzy są mocno osłuchani z brzmieniem instrumentów akustycznych, przez wiele lat chodzą/chodzili do filharmonii itp i mają w głowie zdefiniowane jak i co powinno brzmieć. Zazwyczaj w ich domach gra dość mało muzyki audiofilskiej i efekciarskiej, a często po prostu taka, jakiej zostali nauczeni. Wielu z tych ludzi potrafi złożyć dobre brzmienie z losowych tanich klocków, bo po postu wiedzą jak i co ma brzmieć... Natomiast te wszystkie wspaniałe monobloki wielkości moich 2 głośników to domena ludzi, którym sprzęt służy do imponowania tym, którch na niego nie stać, albo co gorsza tym co ich stać, bo wtedy jeszcze można rywalizować kto kupi sobie 'lepszy'. W rzeczywistości te systemy grają muzykę dość krótko, bo przy okazji odsłuchów łycha leje się litrami ( najlepiej minimum 20 letnia, bo poniżej to nie whisky) i poza wskazaniem sobie tu i ówdzie kilku różnic pomiędzy kablami za 25 i za 35 tys mało kto zwraca uwagę na to jak i co gra, albo czy tego da się słuchać dłuzej niż godzinę... po pół godzinie wszyscy mają dość (whisky) nie ma co sie rozwodzić... Wiadomo, że gra zajebiście, bo to hajend i kosztowało tyle co dobra chata.
  11. Pytaj w Audio On- maja dystrybucje tych DACów z tego co pamietam.
  12. Zgadzam się co do Caspiana. Niemniej, Sol II do takiej muzyki uważam po prostu sie nie nadaje. To bardzo wyrafinowany piec , któremu brakuje gdzie niegdzie szaleństwa/zaokrąglenia, które w tak cięzkiej muzyce jest potrzebne.
  13. No to ja chętnie posłucham co wg Ciebie odstawia AN i Snella. Domyślam sie, że skoro to zwykłe HiFi z ubiegłego wieku to jest takich kolumn cała masa. Może dowiem się czegoś ciekawego. (podobnie jak ci ludzie, kórzy wydają krocie na AN i Kondo)
  14. Rozmawiałem z kilkoma osobami, które miały do czynienia ze Snell i z AN-E/J Część osób słuchająca starszych / niższych AN została przy Snellu ceniąc go za bardziej otwarte brzmienie. Część poszła w kierunku AN, ale często gęsto tych wysokich modeli z półki katalogowych ~50k lub kitów. Ceniąc wyższe wyrafinowanie brzmienia (lepszy przetwornik, kondy, kable) i bardziej szczegółową kopułkę. Niemniej, od żadnego z posiadaczy którychkolwiek AN nie usłyszałem nigdy, aby była to wersja 'dla ubogich', czy też 'hifi ze średniej półki', czy innych padających tutaj epitetów. Chyba każdy posiadacz AN z którym rozmawiałem nazywa Snelle jednymi z najlepszych głośników jakie słyszał bez względu na budżet- a zazwyczaj są to ludzie, co sprzętu w okolicach 100k przerzuciło dużo. Oczywiście nie mówimy tutaj o kolumnie najbardziej detalicznej, analitycznej, FILSKIEJ. Mowimy o znakomitej średnicy, spójności brzmienia i umiejętności oddania klasy sprzętu towarzyszącego. Część z nich nadal te kolumny trzyma jakos drugi/trzeci komplet, bo grają nieco inaczej i mają swoje atuty, których nie mają dużo droższe konstrukcje (w tym część AN) Nieminiej - to są na pewno paczki skierowane do ludzi nastawionych na muzykę, a nie takich , którzy 3x rocznie zmieniają sprzęt, bo Scan, czy SB Acustic wypuścił super nowy topowy przetwornik.
  15. Zdecydowanie szedłbym w Roksana. Jedyne czego brakuje Haiku to takie mocne pier... co się przydaje w takiej muzyce. Pręzdzej Sol III lub IV bym tu widział. Caspiana słuchałem kiedyś chwilę - był zdecydowanie bardziej mięsity.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.