Jump to content

julius-6

Użytkownicy
  • Content Count

    849
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

113 Dobry

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    Fotografia, muzyka, NBA
  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

1371 profile views
  1. Nie ma XLR , ale byłby sporo taniej Haiku Sol III - bardzo wydajny prądowo, z mocnym i kapitalnie kontrolowanym krótkim basem. Można też sprobować IV, ale III zapamiętałem jako perfect do tego typu głośnikow. Zagadaj z @Audio-ON powinnimieć do wypożyczenia.
  2. Myślę że lepszym rozwiązaniem byłoby zapolowanie na protoplastę tj Snell A , oddać do pełnej renowacji i za ułamek kwoty można mieć jedne z wybitniejszych konstrukcji ever. I Snell E2/3 i Snell A wg wielu to niedoścignione konstrukcje - mimo, że nie ma tam super przetworników, ani kondensatorów. Po prostu wybitne spasowanie i strojenie, które Audio Note wychodzi raz lepiej raz gorzej. Jak się okazuje nie jest łatwo zrobić coś wielkiego nawet majac za inspirację nawet taką wybitną konstrukcję.
  3. Nie nastawiałbym sie. To był dodatek, byly na starym przetworniku Tonsila, który nie jest juz produkowany. Haiku to cholernie solidne, dobrze zrobione wzmaki i tego bym się trzymał. Chociaż phono pre mają też niczego sobie 😉
  4. Może i piszą, ale na pewno nie Sol II. Chociaż znam cżłowieka, który grał na Sol I w takim zestawieniu i był mocno zadowolony. Pytanie czy bardziej zalezy Ci na barwie, średnicy czy szybkim dole bo to kompletnie inne koncepcje grania. Ja bym spróbował Origami 6550 z tymi Herbatnikami. Albo wspomnianą Selenę.
  5. Haiku są cholereni wydajne prądowo. Nie chodzi nawet o moc.... Już Sol III to prawdziwa elektrownia. Tylko ten Sol IV na pewno będzienie wygrzany więc trzeba mu dać trochę czasu. No i najważniejsze pytanie - jakiego brzmienia szukasz. Bo to klucz. Czasem lepsze wrażenie robi łatwa i efektywna kolumna + Sol I, czy Origami EL34 niż te wszystkie prądożerne nowoczesne przetworniki. Jakie masz kolumny, źródło, jakiego brzmienia poszukujesz? Słuchałem Sol II z Harbeth 30.1 i Ortofonem Super OM30 + Haiku Ganymede jako preamp. Jedno z najgorszych połączeń jakie sobie można wyobrazić. Do Harbetha zdecydowanie próbowałbym nową Selenę w Pushpullu, zadzwoń do Audioon pewnie coś doradzą. Ja Sol II wyjątkowo tutaj nie polecę-chyba, że lubisz suche, dość analityczne granie. Nie wierzę, że to powiem,ale w tym zestawieniu lepiej grał podrasowany Vincent SV 237
  6. Wiele razy pisało się tutaj o SOL II. Znowu słuchałem i gdyby kogoś interesowało poniżej moj wpis zwątku klubowego. Mam zamiar posłuchać w obecnym systemie jeszcze inne Haiku , ale powoli staje się dla mnie jasnym, że to co robi ta manufaktura , w tych pieniądzach to mistrzostwo świata...
  7. Mnie korciło i wierciło... podstanowiłem przetestować w swoim już nowym systemie Haiku Sol II Signature, co jak zwykle umożliwiło niezawodne @Audio-ON Mam nadzieję, że poniższy wpis będzie miał jakąś wartość dla osób mających podobne dylematy co ja. W każdym razie ja chciałbym na taki trafić gdy byłem na początku przygody. Pewnie zaoszczędziłoby mi to sporo czasu i pieniędzy... Sol II był moim drugim poważnym wzmacniaczem, po Vincencie SV 237 (ładna średnica, ale misiowaty bas, nie do skorygowania lampami) SOL II podobał mi sie dużo bardziej od Atolla IN200SE. Potem zapałałem miłością do Leemy Tucany 2 (ponad 20k zł sklepowo), w której oczarowała mnie średnica, niezwykła dynamika - pochopnie pozbylem się jeszcze chyba nie do końca wygrzanego Sola. Leema z jednej strony zachwycała bezkompromisowością brzmienia, z drugiej brakowało jej jakiegoś takiego wyrafinowania, które miałem w głowie. Niby mogła wysterować każde kolumny, ale nie do konca miałem pomysł na nią. Trafiłem więc tymczasowo w 'objęcia' Vintage - Accuphase E303 - wspaniała rozdzielcza góra i kultura grania, którą pamiętałem z Sol II, jednak za analitycznie, za mało dopełnienia w średnicy, trochę bliżej była końcówka mocy Luxman 5m21, która miała fantastyczną budowę, ale wymagała dużo inwestycji żeby być użyteczną na codzień (stary typ portów, serwis kondów itd) W międzyczasie słuchałem LAR-IH120, 200, miałem u siebie przez ponad tydzień IA-30mk2. Hybrydy od LAR grały za agresywnie i za bardzo pompowały bas, lampa IA-30 mk2 miała piękną rozdzielczą górę, niezła barwę i była całkiem blisko tego czego oczekiwałem, natomiast trąbki jakoś nie do konca grały tak jak powinny i coś mi w tej górze nie pasowało i mimo początkowego zachwytu po tygodniu oddałem zgodnie z ustaleniami z ówczesnym właścicielem Posiadane przeze mnie kolumny umożliwiały teoretycznie wybór wśród lamp (8ohm ze spadkami do 6ohm i 92db skuteczności) - miałem więc okazję grać nawet na 2.5W od znajomego konstruktora DIY, słuchałem też Fezz Audio Mira Ceti, która hmm poczatkowo odpowiadała mocno balansem totalnym, ale znowu przy 'bliższej' relacji odpadła, gdyż więcej miała w sobie z tranzystora niż z dobrej lampy. Później miałem do czynienia m.in z ASR Emitterem, Heglem H80, H300, Mcintosha, Primare I22, Xindakiem i kilkoma innymi mniej lub bardziej znanymi wzmakami, których chyba nie warto wymieniać, albo już o nich nie pamiętam 🙂 Pojawiła się okazja zakupu lampy Line Magnetic 845 i 805. Miałem to szczęście, że mogłem mieć je u siebie na długich odsłuchach - ze względu na koszty eksploatacji, rozmiar i spasowanie z kolumnami wybrałem ciut słabsza wg mnie 845. 805 to wspaniała pełna średnica, barwa i gigantyczny potencjał, ale też DUZO ciepła i drogie lampy gdybym chciał coś zupgrade'owac. (805 i 300B) 845 wygrała za sprawą wspaniałej przestrzeni, góry, ale i niezłego konturu, dużej naturalności. Dobre słowo powiedział na jej temat nawet mój znajomy lampowy hejter 😉 To naprawdę granie wysokich lotów - chociaż nie spektakularne. Główny mankament to fakt, że zajmuje za dużo miejsca no i w lecie w moim nie przesadnie duzym salonie bez klimy robi się za ciepło... Stwierdziłem więc "hej, czemu nie sprawdzić znowu Sol II" Niestety wzmacniacz trafił do mnie zupełnie niewygrzany, potrzebował dobrej doby na rozruch. Z rozmów z innymi Haikowcami wiem, że grać to on zacznie dopiero za jakieś 2-3 miesiące na miarę potencjału... Niemniej ten wzmacniacz znowu mnie oczarował. To nie jest piec, który będzie ryczał i kipiał mocą (Hegel,Leema,LAR) nie jest przesłodzony (spora część lamp na EL34) , nie gra za sucho (hegel, primare) nie jest zamulony. Sol po prostu gra muzykę. Jak na tranzystor ze znakomitą barwą. Rozdzielczo, subtelnie, nie upiększa, chociaż odrobinkę mam wrażenie niektórym nagraniom pomaga, ale nie jest to słodzenie niczym lukier czy czekolada, a gdzieniegdzie odrobinka pudru, jeśli miałbym to bardziej obrazowo powiedzieć. 😉 Sol II gra w sposób wyrafinowany, nienarzucający się, stonowany. Potrafi zagrać szybko, ale ma się wrażenie że wszystko jest pod kontrolą, na wszystko ma czas - jak u dobrego dyrygenta. Ballady saksofonowe Scotta Hamiltona, czy Ike Quebeca pozwalają nam się zrelaksowac, zwolnić. Pianiono Bugge Wesseltofta, czy Nilsa Frahma buduje fantastyczny klimat, ale i perkusja Haffnera i Manu Katche potrafi zabrzmieć dynamicznie i kopnąć jak trzeba - namówić stopę do tupnięcia. Wokale są barwne, nie przesłodzone, średnica jest lepsza niż w nie jednej lampie. Słychać niby że to tranzystor, ale jakiś taki inny - bardziej wyrafinowany. Bliżej mu do dobrego Single enda w klasie A niż pushpulla mam wrażenie. Nie jest to wzmak dla każdego -jak chcemy łoić elektronikę (z którą tak przy okazji również radzi sobie fajnie) to pewnie jakiś Hegel,LAR, Primare, czy Roksan będą ciekawszym rozwiązaniem, jak chcemy nagłośnić imprezę to również bym w Sol nie szedł...ani do mega prądożernych kolumn bo ciężko było mu wysterować np. 23 satori. Jeśli chcemy jednak mieć w domu codziennie mały klimatyczny spektakl muzyczny i mamy nie przesadnie wymagające kolumny... To maly i dyskretny SOL II zadba aby ten spektakl się przed nami odegrał w pełnej krasie. Co ciekawe z moimi kolumnami zgrał się znacznie lepiej niż wspaniały ASR Emitter, który stawia przecież poprzeczkę bardzo wysoko... O ile nie mamy przesadnie trudnych kolumn to Sol nie bedzie rownież wąskim gardłem - wpinając źródło gramofonowe za blisko ~15k, byłem w stanie z tego niepozornego pieca wycisnąć jeszcze sporo więcej niż z Tidala High Res, czy plików. Myślę, że dzisiaj po kilku latach zabawy w audio, po słuchaniu kilku systemów za grube kilkadziesiąt, w porywach kilkaset tysięcy jestem w stanie docenić SOL II bużo bardziej... Co za wzmacniacz!
  8. @Manolo , mój kolega ma Protagonista. Ostatnio miałem okazję zestawić go na jakąś godzinę-dwie z Luminem D2 (10k katalogowo) - Protagonist zagrał trochę lepszą, szerszą sceną, ale nie tak ładnym wokalem (Lumin zdecydowanie żywszy, bardziej namacalny) Niemniej powiedziałbym, że daleko mu nie było. No i zawsze tam można się lampkami dobawić i trochę ten dźwięk pod siebie dostosowac. Jeśli masz możliwość odsłuchu to warto spróbowac, a dopiero potem rozważać czy masz ochotę na produkt tak małej manufaktury.
  9. Spróbuj Snelle i daj znać 😉 a to ciekawe. tyle że zwrotkę też by wypadało chyba mieć oryginalną ?
  10. Wierzę, ale z drugiej strony mowimy to już o kwotach +10k za kolumny blisko 50-60 letnie. Trafić coś dobrze zachowanego jeśli chodzi o przetwornik łatwo raczej nie będzie. Od osób, które słuchały tych roczników wiem też, ze tam jest pure pleasure jesli chodzio o odsłuch, ale znowu nie jest to brzmienie super holograficzne, ze dużą ilością detalu. Nie zmienia to faktu, że Tannoy jest bardzo ciekawą firmą i wg mnie warto sprawdzic 1-2 modele z epoki bo może się okazać, że to jest TO - jeśli nie dożywotnio, to na pewno na jakis czas.
  11. julius-6

    Klub ART Loudspeakers

    Dla mnie to był szok - ASR ma duzo szczegółu, niezłą barwę, dobrze wypełnia środek. Tymczasem było bez życia, przymulone to jakies, schowane za potrójnym kocem. Niewiarygodne. Heh, ostatnio miałem podobną refleksję, jakiś czas temu ktoś z Trójmiasta sprzedawał, co miał je sparowane z.... ASR 🙂 Daj koniecznie znać jakimś @julius ,czy czy PW jakie wrażenia będą po odsłuchu z 211 🙂 mi z 845 brakuje ciut dopalenia w dolnej średnicy (chyba zboczenie po 805 + 300b) zastanawiałem się własnie czy nie spróbować Lebena, albo Luxmana SQ. Od siebie mogę polecić do nich Interkonekty Hijiri - choćby te najtańsze - otwierają jeszcze bardziej dźwięk, nadają szorstkości trąbce, ale nie cierpi (a nawet zyskuje barwa) tanie nie są, ale robią robotę...
  12. Ciekaw jestem wrażenia z Unisona, jakiś czas temu nad nim myślałem. Te głosniki maja niby 92db i 8 ohm ze spadkami do 5.6-5.8 więc szczególnie wymagające z pozoru nie sa, ale jak próbowałem ich z SE na 300B to była padaka. Membrana jest spora, także waty muszą być - musi być coś z dobrze dociążonym/oleistym dźwiękiem, barwą - ale nie wypchaną średnicą - bo Tannoy gra sam z siebie do przodu i na górze robi się krzykliwie. No i kabelki żeby nie dostrzały, absolutnie nie srebrne - bo będzie krew z ucha np. na gitarach elektrycznych. (oczywiście wedle mojegogustu) Generalnie jakbym na 805 trafił przed zakupem Snelli to możliwe, że bym to źródłem, kablami dopieścił i zostałaby taka para. Generalnie jak dla mnie LM miał 2 mankamenty i to poważne, choć paradoksalnie nie do konca soniczne: 1) rozmiar: musi stać na górze szafki i nie mieści mi się drugi gramofon 2) koniec konców tam są cholernie drogie w eksploatacji lampy (805 i 300b) na dłuższą metę - pole do upgrade'u jest kosmiczne, ale pytanie ile chce się zainwestować - mi to trochę w głowie siedziało, a jak dodam fakt, że ze Snellami miałem zdecydowanie za dużo basu (głównie na gorszych realizacjach, bo dobrze zrobione płyty grał po prostu perfect) no to wyszło mi, że to nie klocek dla mnie
  13. julius-6

    Klub ART Loudspeakers

    Dzięki za podzielenie się wrażeniami z odsłuchów. Nie wiem czy pamiętasz, jakiś czas temu rozmawialiśmy chwilę telefonicznie na temat ASR, do którego robiłem przymiarki i Tannoya. Gram na 20mkw i również próbowałem u siebie SRM 12x (które są fajne, ale dla mnie za mało uniwersalne i gabarytowo za duze), LGM (mam do tej pory, bo jednak barwa i naturalność jest mega ciekawa), a od kilku miesięcy moimi wiodącymi głośnikami są... Snell E3... W sumie dość zabawnie się te nasze poszukiwania w jakimś sensie zbiegły. Warto wspomnieć, że Snelle to głosniki wprost śmiesznie tanie jak na jakość brzmienia jaką prezentują, fajnie że na nie trafiłeś i mogłeś napisać kilka słów z perspektywy batalii ze sporo droższymi głośnikami naprawdę rasowych marek jak ART, SF, czy Klipsch. Co ciekawe tam w nich jeszcze trochę 'zapasu' - można tanio wymienić kondy na lepsze (świeże) co z sukcesem uczynił mój kolega. Warto również poeksperymentować z wysokoscią bo fabrycznie były one na całkiem wysokich stendach. U mnie chyba najfajniej grają uniesione o jakies 20-25cm, stendy fabryczne wynoszą je wręcz jakies 40cm do góry - tak że woofer jest na wysokosci ucha - w zależności od pomieszczenia można więc jeszcze sporo 'wycisnąć' jeśli chodzi o holografię bo są one cholernie podatne na ustawienie i kilka stopni złamania często oddziela dzwięk dobry od totalnie płaskiego 😉 Również trochę walczyłem z basem, ale wydaje mi się, ze powoli osiągnąłem to co chciałem. Jako ciekawostkę dodam, że próbowaliśmy grać z nimi u kolegi, który ma całkiem nowego ASR (2013? 2015?) i generalnie grało to do kupy tak kiepsko, że aż było mi przed kumplem głupio, że te głosniki tak kiepsko grają. Na szczęście miałem swoje Line Magnetic i po przepięciu nagle wszystko ożyło, średnica się nasyciła i było po prostu tak jak być powinno. Nie do wiady, że tak klasowy wzmak jak ASR mogl się aż tak nie spasować ze Snellami 🙂 Swoją drogą, jeśli brzmienie przypadło Ci do gustu - warto spróbować AN-E, które m.in mają lepszy przetwornik wysokotonowy.
  14. Jak spiąłem je z Line Magnetic z lampą 805 to kolega, który te gołośniki zna doskonalenie mógł uwierzyć, że to te same głośniki grają. 🙂Z ciekawości z jakim piecem miałeś okazję ich posłuchać ostatnio ?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.