Jump to content

Czlowiek97

Użytkownicy
  • Content Count

    116
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

25 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

394 profile views
  1. Szkoda, że padają tutaj tylko propozycje oklepanych nic nie wartych modeli. Jak do ww. modeli Marantza nic w zasadzie nie mam, tak Yamahy i CA są już do tego stopnia przereklamowane, że od kilku lat nie zrobiły ŻADNEGO porządnego wzmacniacza i wciąż odcinają kupony za modele z XX. wieku. Jest to sprzęt, jakiego jest całe mnóstwo na rynku. Yamaha, Pioneer, Onkyo... Każda z tych firm ma modele, które kupimy nowe za pół wypłaty. Nie będą się różniły w brzmieniu prawie w ogóle. Jeden będzie miał lepszy środek na rzecz basu, drugi na odwrót, a trzeci jeszcze jakiś inny. Może warto spojrzeć na używane, ale sprawdzone konstrukcje, które 2-3 lata temu kosztowały 6-7 tys., a obecnie można kupić za postawione przez Ciebie maximum - 3500zł. Oznacza to, że wiele z nich może być jeszcze na gwarancji. Nie podam żadnego przykładu, bo jest tego masa, ale spójrz na marki trochę mniej znane z tanich sprzętów kina domowego dodawanych do telewizora OLED za -80%. Spokojnie znajdziesz modele, które będą miały przyzwoite jak na swoją cenę przetworniki C/A, bo te z popularnych marek nie zasługują nawet na komentarz. Ważne też żebyś ukierunkował swoje poszukiwania pod względem topologii wzmacniacza. Tranzystor/ hybryda/ pełna lampa. Tranzystor A/AB, D. Trochę tego jest. Oczywiście jedyne wyjście to odsłuchy. Popu i elektroniki można słuchać na każdym z tych wzmaków. Na każdym będzie trochę inaczej brzmiało. Trzeba tylko znaleźć odpowiedni model, byś po osłuchaniu np. Primare I22 nie stwierdził, że klasa D nie jest dla Ciebie, kiedy jest sporo innych fajnych konstrukcji. Po Vincencie stracisz ochotę na hybrydę, a np. nie posłuchasz Xindaka. Tak czy siak temat rzeka i każdy to przerabiał, tylko nie każdy miał o tym wszystkim świadomość.
  2. Wyszedł w latach 90' niewydany wcześniej album pt. "Fantasy". Poziom i styl grania tak samo jak duet.
  3. Nie przejrzałem wszystkich stron dlatego nie mam pewności, że nikt tego wcześniej nie wkleił, ale ośmielę się wstawić tutaj moją ulubioną płytę. Stary ciężki i progresywny rock. Jedynie 4 utwory, ale jakie... Widziałem też recenzje w języku polskim. Pamiętam, że pierwszy raz usłyszałem ją gdy puszczałem sobie YT na dobranoc jak zawsze po ciężkim dniu na drugą zmianę. Jeszcze tego wieczoru zamówiłem japońskie ostatnie wznowienie. Polecam T2 - It'll all work out in Boomland
  4. Jeśli chodzi o EL-34 to poleciłbym Primalunę Prologue One. Co prawda 500zł trzeba by dołożyć, ale dostajemy wszystko co można tylko wyciągnąć w takiej konstrukcji w tym przedziale cenowym. Kompromis na jaki poszli projektanci? Brak sterowania z pilota. Gdyby taki posiadał, cena byłaby już znacznie wyższa. Jeśli komuś na tym nie zależy - fajnie. Jeśli zależy - dorobić sobie. Oczywiście mocą nie grzeszy, ale 4-Ohmowym AP daje radę gdy mocny tranzystor mi się nudzi.
  5. Polecam wpisać w YT Reduktor Szumu i obejrzeć dwa filmiki, gdzie omawia tematykę kabli. Jeden film, to któraś część Audio Voodoo(ogólne informacje "po łebkach"), zaś drugi w całości poświęcony kablom, gdzie wyjaśnia w sposób bardziej naukowy jak płynie prąd w naszych kablach. Podane są też wzory, z których polecam skorzystać. Generalnie w kablach ważniejsza jest impedancja niż sam przekrój, choć on też ma wpływ na impedancję.
  6. Kable to ostatnia rzecz w jaką można zainwestować tyle kasiory. Wg mnie również najrozsądniejszym wydatkiem będzie kupno paneli akustycznych. Oczywiście najpierw warto co nieco poczytać jakie panele i gdzie. Później zrobić kilka eksperymentów i zainstalować panele. Polecam "Podręcznik akustyki" F. Altona Everesta. Gdybym miał taki system, to bym się nie odważył zmieniać elektroniki bez pewności, że mam odpowiednią akustykę, ponieważ bez niej możesz gonić króliczka w nieskończoność, gdyż zawsze mniej lub bardziej będzie Cię coś uwierało w brzmieniu. Ostateczny wpływ na brzmienie mają najmniejsze możnaby rzecz pierdoły jak ustawienie kolumn względem siebie, Ciebie, ścian, mebli wokół. Czasem nie wydasz nic, tylko trochę się nagimnastykujesz, a efekt będzie w 100% zadowalający. Jeśli w CD-ku siedzi kiepski przetwornik, to i lampizacja dużo nie da. Nie w każdym odtwarzaczu lampizacja przyniesie wymierny efekt. A to, że jest coś z podobnej półki, to jeszcze nic nie oznacza. W Denonie kolegi siedzi PCM1702, dlatego jeśli np. w tamtym odtwarzaczu zainstalowany był inny przetwornik, to bez sensu pisać, że lampizowane odtwarzacze są fuj 😄
  7. Napisałeś jakiej muzyki słuchasz, ale nie sprecyzowałeś czego wymagasz od nowego wzmacniacza. Hegel H80 to zupełnie inne granie jak Roksan K3. W tym budżecie możesz sobie pozwolić na H100, co jest zdecydowanie lepszym wyborem przy tych kolumnach. Wiem, bo mam Sitary w wersji 25 oraz Hegla H100. Heglowi H100 bliżej do K3, ale to nadal inna szkoła brzmienia. Dużo by pisać, najlepiej posłuchać 🙂 A co oznacza to zdanie proszę kolegi? 🙂
  8. W zasadzie to siedzę prawie najbliżej jak się da, bo sofka jest dostawiona do ściany. Ucho jest jakieś 40-50 od ściany. Tylko czasami jak jestem sam w domu, to lekko wysuwam ją do kolumn, a je doginam do środka 🙂 Niestety tutaj też nie mam za bardzo pola do manewru.
  9. A chodzi mi dokładnie o to. Nie chciałbym, aby wyglądał tak :)
  10. No trudno, jeśli ma to być kompromis, to jeszcze mogę na taki iść. Jako osoba z branży może polecisz jakiś model? :) Fakt może nie sprecyzowałem o co mi chodzi. Nie chciałbym, żeby ten dyfuzor wyglądał np. jak te drewniane, złożone z kilkuset kosteczek drewna. One i na brzegu i w środku są wystające ok. 20-25cm. Natomiast taki jak na zdjeciu, które mi wysłałeś już by mi w 100% odpowiadał, mimo, że wystaje te niespełna 15cm. Przez swój specyficzny kształt nie wygląda tak topornie i spokojnie można go zawiesić w pokoju. Czegoś właśnie takiego szukam.
  11. Cześć Wam. Rozglądam się za dyfuzorami, które chciałbym powiesić za plecami, w pobliżu miejsca odsłuchowego. WAŻ - współczynnik akceptacji żony ma tutaj spore znaczenie. Nie mogą być to panele mocno wystające. Po wpisaniu w wyszukiwarkę jedyne dosyć płaskie jakie mi wyskakują, to na bazie płyty binarnej. Tylko po przeczytaniu kilku tematów mam co do tego typu paneli mieszane uczucia. Z wielu wypowiedzi wynika,że właściwości rozpraszające są nikłe, zaś są to panele głównie wytłumiające. Z jednej strony chciałbym mieć prawdziwe dyfuzory, ale wiem, że takie mają po 30cm wysokości. Z drugiej strony nie mogę sobie pozwolić na takie szaleństwo. Zatem szukam kompromisu. Gdzie takie coś znaleźć?
  12. Również w pierwszej kolejności stawiałbym na akustykę. Co prawda "zmulony" dźwięk jest typowy dla modeli NAD-a z tych serii i ciężko to skorygować akustyką, natomiast dudniący bas już tak. Weź pod uwagę to, że możesz wymienić wzmacniacz i nadal słuchać dudnień. Rzekłbym, że nawet bardzo prawdopodobne. Dlatego prócz wymiany amplifikacji, bym się zainteresował poprawieniem akustyki. Wzmacniacz, który jest mistrzem w kontroli basu rozjedzie się w pomieszczeniu złym pod względem akustyki.
  13. Sprawdź Creeka Destiny. Jeśli taniej, to EVO 2, ale to jakieś 1300zł. 7 stówek zdecydowanie warto dopłacić zwłaszcza, że budżet pozwala.
  14. Nie wiem czemu z góry zakładasz, że go nie słuchałem. I to tylko dlatego, że mam inne zdanie. Jak na lampę jest naprawdę konkretny, ale WEDŁUG MNIE takich Dynków(ich nie słyszałem) z niewątpliwie kiepską skutecznością mogą nie uciągnąć. Ale Ty na pewno wiesz lepiej, dlatego już chowam się w cień i nie odzywam. Tylko jeszcze jedno ostatnie pytanko. Jak przeliczasz waty "lampowe" na "tranzystorowe", że 50W może się równać z 200W?
  15. Ja wielki fan lamp twierdzę, że mimo barwy nie do podrobienia i "tego czegoś", co niekiedy trudno opisać, twierdzę, że lampa ta i inne nie są w stanie wysterować wszystkich kolumn. Może kolego nie słyszałeś właśnie takich paczek. Są kolumny, np. takie jak ma autor tekstu, które MUSZĄ dostać odpowiednią dawkę prądu i nie ma innej rady 🙂 Niestety, ale nie wszystko jest do wszystkiego. Zagra to może i dobrze, ale wiele zalet Dynków pozostanie w cieniu. Podejrzewam, że jakieś małe składy z niewymagającą linią basu Yaqin obleci, natomiast jeśli wleci ścieżka z wieloma instrumentami, organami czy czymś tam jeszcze ciężkim do odtworzenia, wówczas Yaqin pokaże, że jest niezbyt mocną lampą i się wyłoży. Ale jak widać zależy to od repertuaru. Takie jest moje zdanie i powtarzam, że mimo wszystko najbliżej mojemu sercu są wzmacniacze lampowe.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.