Jump to content

#Szakovsky

Użytkownicy
  • Content Count

    272
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

50 Neutralny

Recent Profile Visitors

1532 profile views
  1. Ale jakie to ma znaczenie, że jakiś "pro producent" używa jakiegoś "pro głośnika"? To że ktoś z niego korzysta, wcale nie czyni go dobrym. W Harbethach za 40k jest tweeter za 350zł. To oznacza, że tweeter za 350zł powinien być w kolumnach za 40 koła? Nie wiem, czy kiedykolwiek słuchałeś morela, ale ja słuchałem. A co gorsza, na jednym stole miałem jeden z najwyższych moreli (od flagowego różnił go jedynie brak siatki faradaya), berylowe sb (neodym bez ferrofluidu), ceramicznego i diamentowego Accutona i Bliesmę berylową. I tak, warto poprawiać kolumny firmowe. Bo przeważnie d
  2. ATC z dobrym oprzyrządowaniem dawały sobie radę zawsze jak ich słuchałem. Nawet przy mocno średnich realizacjach. Ba, pierwsze czego posłuchałem przy pierwszym kontakcie z "czterdziestkami" to właśnie Faith No More King for a Day, który nawet w pierwszym wydaniu jest dość mocno skaleczony. Cięższej muzyki nie słucham więc na nich też nie słuchałem. Muzyka elektroniczna to też nie mój konik, ale sama kwestia przygaszonej góry i dość oszczędnego basu, z góry je może w tym wypadku skreślać. Ale w całej reszcie, do rocka, muzyki spokojniejszej, czy do opery, myślę że ATC nadają się jak
  3. Myślę, że nawet jakby wydłubać oczy to palcem można byłoby wskazać który gra lepiej. To różnice znacznie większe niż przy zmianie kabla z takieo za 2,5zł za mb na flagowego taralabsa za ponad stówę.
  4. Ba, śmiem twierdzić, że różnica w bardzo drogich DAC'ach jest największa. Bo rozrzut jakościowy jest największy, bo nigdzie nie ma takiego partactwa jak w "hiendzie". A większość tanich DAC'ów od siebie różni się nieznacznie w kwestii budowy. Już pomijam nawet kwestie samych kości DAC które są w większości urządzeń takie same. Porównanie takiego TotalDAC'a do np. Msb discrete byłoby wręcz... nawet nie wiem jak to ująć. No bez porównania, tu gra a tam nie. A cena podobna (okolice 50 tysięcy). Wcześniej wspominany Dcs Vivaldi a Msb Select to też różnica którą myślę, że wychwyci średnio wpr
  5. Ostatnio robiłem porównanie flagowego SMSL M400 do DAC'a bazującego na soekrisie na pełnym wypasie (naprawdę pełnym, nic więcej zrobić się nie da) który w retailu powinien kosztować jakieś koszmarne pieniądze (pewnie w okolicach stówki z obudową). No i różnica była gargantuiczna. W trójkę stwierdziliśmy zgodnie i bez jakiś dłuższych namyśleń. A i żeby nie było, sam SMSL w swojej klasie i kasie jest świetny. Jak ktoś chce zrobić upgrade z Chorda Dave to byłby dobrą opcją. O tym też, że sam z siebie niektórych DAC'ów nie lubię, bo grają w określony sposób. Gdyby każdy grał tak samo, to alb
  6. Chrystusie z Nazaretu ale tutaj bajzel. Uno (duo już nie będzie, lubię zaczynać od uno). Pierwsza różnica to filtr dolnoprzepustowy. Jest teoretycznie konieczny ze względu na częstotliwość nyquista i wynosi ona połowę częstotliwości próbkowania. Problem jest taki, że strome filtry wprowadzają przesunięcia fazowe, i degradują impuls. Tutaj się pojawia post lub pre ringing. Ale pewnie ktoś się spyta "to po co, kij z tym nyquistem". No nie do końca. Przy przekroczeniu częstotliwości Nyquista pojawiają się zniekształcenia alliasingowe na bardzo wysokich częstotliwościach. Ale te raz, że mają
  7. Wciąż polecam spróbować ATC. Jeżeli ci nie przeszkadza raczej wątłe zejście, to może być strzał w 10, albo nawet w 12. Albo starych konstrukcji niemieckich, z lat 70 czy jeszcze 80. Wyjdzie znacznie, znacznie taniej, a na pewno nie gorzej. Mi kiedyś też inny dźwięk pasował, a dziś nie byłbym w stanie z nim wytrzymać. Kwestia osłuchania, tym więcej się sprzętów słucha, tym jest się bardziej wybrednym. A najlepiej to słuchać dużo, i wiedzieć czego się słucha.
  8. Akurat średnica w ATC broni się na każdym pułapie cenowym. A tak to się nie do końca zgadzam. Altusy nie są dobrymi kolumnami nawet za darmo. A takie voxativy w cenie samochodu nie były by dobre nawet w cenie altusów. Tych konkertnie nie. Ale słuchałem z nowszych Classic 100 (ogromny dramat, w przenośni i dosłownie), tych z linii A (D nie pamiętam) i jakiś vintage o egzotycznych cyferkowo literkowych oznaczeniach, ale też skrzynie. I absolutnie wszystkie brzmiały mniej lub bardziej strasznie, i daleko od ATC pod względem góry i średnicy.
  9. Od splendorów są pod każdym możliwym względem milion razy lepsze. No.. poza tym monitorkowym basem.
  10. Ciężko dostać lepszą średnicę w jakichkolwiek pieniądzach. A jak już to trzeba wydać jakieś niebotyczne pieniądze. (pomijam małe manufaktury)
  11. No to warto poznać. Bo poza basem to zmiotą triangle i tannoye. Jeżeli ci zależy na płynnym, naturalnym, nienatarczliwym dźwięku to ATC nie ma konkurencji w tym momencie. Triangle i tannoye będą po prostu dzwonić w całym paśmie.
  12. Czy to brak basu... Raczej nie. Bardziej to podchodzi pod taki bas, że tak powiem Monitorkowy.
  13. Do 20kzł nie widzę szczerze konkurencji. Średnica jak to w ATC, top topów. Góra trochę zgaszona, ale dobrze wpasowująca się w średniaka, a dodatkowo bardzo quality, mało w niej takiego szmacianego brudu znanego z np. morela. Jedyny mankament to bas który schodzi... tak sobie.
  14. Sam rozmiar kolumn nie ma znaczenia. Pomyśl o ATC scm40 bo jest chyba w budżecie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.