Jump to content

Zyzol

Użytkownicy
  • Content Count

    196
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1202 Audioholik

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

1456 profile views
  1. Ale już taka Norwegia w ogóle. Tam są sami chorzy sportowcy, którzy dzięki nowoczesnym lekom zdobywają najcenniejsze trofea i biją światowe rekordy. A wiceprezydent Światowej Agencji Antydopingowej Norweżka Linda Helleland wyraziła swoje niezadowolenie z powodu zbyt łagodnego potraktowania Rosji.
  2. Na terytorium Hongkongu utrudniany jest wjazd Ukraińcom. Powodem jest policyjne śledztwo w sprawie podburzania do protestów w Hongkongu przez aktywistów ukraińskiej organizacji „Honor” powiązanych z Prawy Sektorem i Pułkiem Azow. Mają oni współdziałać z CIA. [Hidden Content] [Hidden Content]
  3. Te sankcje to tylko pretekst. Nie mają na celu uwolnienie rosyjskiego sportu od dopingu. Są natomiast składową polityki destabilizowania wewnętrznego Rosji.
  4. Zyzol

    Polityka

    Twoje "przeważnie" można odnieść jedynie do NSZZ "Solidarność". Partie polityczne wykończyła oligarchia, a związki zawodowe globalizacja, prywatyzacja i reprywatyzacja.
  5. Zarzuty, że przyjęto niewłaściwe kryterium wyporności. Zrobiono to całkiem poprawnie. Rozpiętości wyporności występuje w każdej klasie okrętów. Co już wcześniej wykazałem. "Nasza armia oczekuje, że Miecznik będzie miał wyporność co najmniej 1900 ton, zasięg 6000 mil morskich i długość nie większą niż sto metrów. Powinien też przez 30 dni być zdolny do wykonywania zadań bez zawijania do portu. Czapla musi mieć nieco mniejszą wyporność, co najmniej 1600 ton, znacznie większy zasięg – 10 tysięcy mil morskich oraz być przygotowana do przebywania na morzu (bez wpływania do portu) przez czterdzieści pięć dni." [Hidden Content] Z tego wynika, że jednak nie ma racji bo pierwsze informacje mówiły o założeniach wypornościowych charakterystycznych dla korwet (1000 - 2500 ton). Pełną 2200 ton.
  6. Zyzol

    Polityka

    Do tej pory o tym nie wiedziałem, że go lubię. 🙂 Za to porównanie pod względem wykonywanej wcześniej profesji można uznać za trafne. Ważniejsze jest Tacy kandydaci jak Macron, Zełenski czy Hołownia to wytwory marketingu politycznego. Nawet we Francji mówiono, że za Macronem stała ukryta partia oligarchii. Potem był Zełenski na Ukrainie. A teraz może być Hołownia... Tradycyjne ideowe partie i związki zawodowe broniące słabszych nie wiele znaczą w dzisiejszej polityce. Jak twierdzą publicyści, procesami politycznymi zarządza międzynarodowa oligarcha interesów globalizmu.
  7. Nieprawda. Izraelski planowany dopiero okręt projektu ISL S-72 (który ma zastąpić typ Sa'ar 4,5) ma mieć wyporność ok. 700 ton, okręt typu Sa'ar 5 ma wyporność ok. 1300 ton, a typu Sa'ar 6 już ok. 2000 ton. Znacznie różnią się uzbrojeniem i wyposażeniem, a mimo to wszystkie te okręty zaliczane są do klasy korwet. Wylicz sobie rozrzut... Duża rozpiętość wyporności występuje także w klasie fregat. I to nawet w ramach jednej floty. Brytyjskie fregaty typu 23 mają 3500 ton wyporności, ale fregaty typu 26 już 6900 ton.
  8. Zyzol

    Polityka

    "Szymon Hołownia ogłosił swój start w wyborach prezydenckich" [Hidden Content] Modus operandi a la Macron?
  9. Nie upieram się tylko używam rzeczowej argumentacji. Ty wybrałeś znany mi od dawna komentarz, który wrzucił Boczek we wtorek, 25 września 2018, 17:17 do dyskusji o artykule zamieszczonym tu: [Hidden Content]. Bo pasuje do twoich z góry stawianych tez. W dodatku jest on raczej kiepski merytorycznie. Boczek porównuje okręty planowane w przyszłości do okrętów już istniejących. Jego rozważania o wielkości fal też mnie nie przekonują. Bowiem trzeba brać pod uwagę, że większość źródeł określa wysokość największej fali na 10 m. Do tego należy pamiętać, że fala, która zatopiła "Heweliusza" miała ok. 14 m wysokości. I też do takich warunków powinny być dostosowana dzielność morska przyszłych okrętów. Natomiast zupełnie pozbawione sensu jest powoływanie się na czysto teoretyczne założenia dzielności morskiej nieistniejącego, nie tylko "Miecznika", ale nawet jego modelu do prób basenowych. Dyskusja o "SKBM" toczyła się też przy okazji tego artykułu: [Hidden Content]. Twoich odniesień nadal brak. A, że z tamtego opracowania i tak nic nie wyniknie, jest w tej chwili pewne. Pisałem wcześniej dlaczego i co na to wskazuje. Sam dokument jest już nieaktualny. Jednak "Strategiczna Koncepcja Bezpieczeństwa Morskiego Rzeczpospolitej Polskiej" była dokumentem dość ciekawym, nadającym się do dalszej dyskusji i wypracowania konkretnych planów i sposobów ich realizacji. Niestety w Polsce z tego rodzaju analizami jest trochę jak z szkwałami na Bałtyku. A tak w ogóle owe duńskie fregaty pokazują, że za małe pieniądze (w porównaniu z fregatami innych państw) można też zbudować duże okręty.
  10. Słów kilka o chamstwie, a może zaledwie braku kultury. Odchamiam się na Bocznicy oraz też czasami w TVN24. Ostatnio chciałem zrobić to oglądając program "Drugie śniadanie mistrzów". Nazwa programu wskazuje, że można mieć do czynienia z telewizyjną kulturą wyższą. Jednak w tym przypadku zwątpiłem. Wśród zaproszonych mistrzów znalazł się Maciej Dąbrowski, który na określenie mistrza zasłużył sobie tym, że jest osobowością internetową znaną z takich tworów jak: Z Dupy, Rzeczy, które wk***iają, Strzał z dupska i Zduppingów. Zaprezentował swój młodzieżowy fryzjersko-tatuażowo-kolczykowy image, słownictwo rodem z powyższych produkcji oraz wielki i złoty zegarek w stylu glamour. Jacy mistrzowie, taka kultura. TVN24 czy inna telewizja to pokazuje, a publika naśladuje. Bo jest trendy i w telewizorze pokazali. Dla mnie Maciej Dąbrowski to taka alternatywka mistrza. Program Marcina Mellera trafia na listę ignorowanych.
  11. Powodem tak demonstracyjnego zdziwienia może być tylko brak znajomości tematu i czytania ze zrozumieniem. Nie napisałem przecież nie antypalestyński, a "antypalestyński". Jednym z głównych powodów zbudowania okręty Sa'ar 6 jest ochrona pola gazowego Lewiatan na Morzu Śródziemnym. Izraelskie instalacje gazowe na tym polu są zagrożone atakami rakietowymi przez Hezbollach z Libanu oraz Hamas ze Strefy Gazy. Hezbollah zarzuca Izraelowi budowę platform wiertniczych w strefie wyłączności ekonomicznej Libanu. Z 16 pojemnikowych wyrzutni na okręcie najprawdopodobniej będą odpalane nie pociski Harpoon, a najnowsze izraelskie Gabriel 5, które są specjalnie przystosowane do użycia w strefie wód przybrzeżnych oraz mają możliwość rażenia celów naziemnych. Również zainstalowanie systemu rakietowego C-Dome ma wymiar "antpalestyński", ponieważ ma zapobiegać przed kolejną bolesną, przede wszystkim prestiżowo, porażką. A taką był niewątpliwie udany atak rakietowy Hezbollahu w dniu 14 lipca 2004 roku na izraelską korwetę INS "Hanit" należącą do typu Sa'ar 5, do którego użyto pocisków przeciwokrętowych typu C-802. W tym kontekście użycie takiego określenia jest zasadne. Przypominam, że przedmiotem dyskusji jest na razie prototyp okrętu Sa'ar 6. Do tego nie sprawdzony w warunkach bojowych czy nawet normalnej eksploatacji. Na okręcie raczej nie zmieszczono tylko upchnięto masę sensorów i efektorów, ale nie zmieścił się już hydrolokator holowany, który w warunkach bałtyckich jest niezbędnym elementem wyposażenia do zwalczania okrętów podwodnych. Same lekkie torpedy pop to broń ostatniej szansy, a śmigłowiec pozbawiony dokładnych danych o celu podwodnym z okrętu działa trochę po omacku. To oraz mała stabilność takiego okrętu w warunkach morskich na Bałtyku są poważną wadą. A anteny Aesa systemu ADIR rozmieszczono na dwóch, a nie jednym maszcie z uwagi na ich dużą powierzchnię (3x3 m) i wagę (1,5 tony jedna). Ta teza akurat wydaje się słuszna. Potwierdzają ja plany dotyczące fińskich okrętów typu Pohjanmaa. Mając podobne możliwości bojowe, efektory (radar Sea Giraffe 4A z antenami AESA) i sensory (a nawet te same pociski typu Gabriel 5) mają mieć dwukrotnie większą wyporność. Będą też miały sonary kadłubowy i holowany o zmiennej głębokości zanurzenia. Już po tym widać, jaka jest różnica między okrętem sensownie zaplanowanym, a przeładowanym. I dlatego odniesieniem dla przyszłych fregat powinien być okręt nie izraelski, a fiński. Ten ostatni będzie działał prawie w tych samych warunkach, co polskie. Wojskowi o krążownikach nic nie mówią i nigdy nie mówili. O tym, że trzeba dozbroić i doposażyć "Ślązaka" nie ulega najmniejszej wątpliwości. A przy jego okazji chyba czegoś się nauczono. Bo jego nieustająca budowa pokazała, że zbudowanie w kraju nowoczesnego, dużego krętu bojowego jest wyjątkowo trudne i zbyt kosztowne. Polska nie ma żadnych doświadczeń w budowie takich okrętów i nigdy ich nie budowała. Okręty te trzeba jednak budować w sprawdzonych stoczniach zagranicznych z jednoczesnym zapewnieniem sobie udziału przemysły krajowego w tej budowie, rozważając ewentualnie włączenie się do jakiegoś z prowadzonych przez inne państwa NATO. I tu dobrym kierunkiem wydaje się np. Holandia. Powinna natomiast budować samodzielnie mniejsze okręty - np. niszczyciele min czy patrolowce oraz okręty pomocnicze i specjalnego przeznaczenia. W opracowaniu BBN analiza jest zawarta w trzech pierwszych rozdziałach. Wnioski czwarty. Naprawdę wygląda na to, ze dla ciebie jest intelektualny wyczyn, aby to zrozumieć. Podobnie jak to, że opracowanie to nie jest adresowane do wąskiego specjalistycznego grona odbiorców, a do raczej szerokiego grona odbiorców polityków, publicystów, etc.Również zwykłych obywateli. Ma także wymiar propagandowy. Są tam rzeczy, które mogą budzić wątpliwości. Np. to, iż zmówi się tam, że Cieśnina Ormuz ma dla Polski tak samo duże znaczenie, jak Cieśniny Duńskie albo samo koncepcja posiadania floty bojowej kategorii III w czasie, kiedy PMW realnie grozi spadek do kategorii IX.
  12. Opisałem dokładnie analizę porównawczą BBN okrętów klasy korweta i fregata. Podałem skąd pochodzi. Nie oceniałem jej szczegółowo, zwróciłem natomiast uwagę na jeden z elementów, który przewijał się we wcześniejszej dyskusji - dzielność morską. Masz, konkretne punkty - więc wskaż konkretnie, co uznajesz za naciągane. Sa'ar 6 to nie jedyny obecnie typ korwety we flotach wojennych. W dodatku bardzo specyficzny, bo pisząc skrótowo "antypalestyński". W dodatku jeszcze nie sprawdzony w misjach bojowych, do których został stworzony. A zwróciłeś uwagę, że jest to tylko ogólna wizja? Koszty można planować dopiero po opracowaniu szczegółowych założeń taktyczno-technicznych dla tych okrętów. Te z kolei będą wypadkową oczekiwań PMW i możliwości budżetowych państwa. Te drastycznie zmalały w wyniku zakupu Pariotów, F-35 i tworzenia WOT. Na pewno nie będą kosztowały 12 mld złotych jak twierdzi Instytut Jagieloński. Można przyjąć wariant duński jeśli chodzi o fregaty nowe albo wydzierżawić lub kupić używane. Można było też rozmawiać z USA: wsze instalacje wojskowe na naszym terytorium tak, ale w zamian wydzierżawiacie nam dwa niszczyciele rakietowe. Mnie akurat taki rodzaj opisu nie dziwi. Tak wygląda wiele tego rodzaju urzędowych dokumentów. Najpierw pisze się uzasadnienie, a potem stawia z dołu tezy? Do tego dokumentu można mieć wiele zastrzeżeń szczegółowych, ale raczej nie takie.
  13. Wszystko podałem na tacy.🙂
  14. No i znowu muszę napisać o wielkim sukcesie londyńskiego szczytu NATO. Jeszcze dźwięczą w uszach słowa Stoltenberga, "że Ankara wycofała swoje zastrzeżenia, co pozwoliło na uzgodnienie planów obrony wschodniej flanki Sojuszu.", a już turecki minister Spraw Zagranicznych Mevlut Cavusoglu " oswiadczył, "że Turcja zgodziła się na przejście do "kolejnego etapu uzgodnień", ale absolutnie nie wyraziła ostatecznej zgody na jakiekolwiek ustalenia związane z zatwierdzeniem planu obrony państw bałtyckich i Polski. Turecki minister powiedział - "Ankara będzie blokować plan do momentu otrzymania propozycji planu obrony dla Turcji, który musi być zgodny z tureckim punktem widzenia na YPG".Cavusoglu dodał, że "nie powstanie żaden plan obrony flanki wschodniej, jeśli Turcja nie otrzyma podobnego planu". Jego zdaniem stanowisko Ankary w trakcie spotkania w Londynie było jedynie "gestem dobrej woli wobec sojuszników". "Byłoby nie w porządku, gdyby niektóre państwa poparły plan obrony flanki wschodniej, a jednocześnie nie chciały zgodzić się na podobny plan względem nas"." [Hidden Content] Nadal można twierdzić, że szczyt zakończył się sukcesem, a Polska zyskała gwarancje bezpieczeństwa?
  15. W ogłoszonej w 2017 roku przez BBN "Strategicznej Koncepcji Bezpieczeństwa Morskiego Rzeczpospolitej Polskiej" porównano właściwości i zdolności dwóch klas okrętów. Oceny wykazują, że zdecydowanie większą wartość dla PMW mają fregaty rakietowe. KORWETA (1000-2500 t) Autonomiczność (niezależność od bazy, możliwość uzupełniania zapasów w morzu) - satysfakcjonująca Możliwość użycia uzbrojenia przy wysokim stanie morza - niska Możliwość efektywnej pracy sensorów przy wysokim stanie morza - niska Zwalczanie celów nawodnych - wysoka Zwalczanie celów podwodnych - wysoka Zapewnienie obrony powietrznej obszaru (osłona innych sił) - niska Dowodzenie obroną powietrzną znacznych obszarów i zespołów - niska Obrona przed kierowanymi pociskami przeciwokrętowymi - niska Wykrywanie i śledzenie rakiet balistycznych - niska Zwalczanie rakiet balistycznych - niska Możliwość użycia pocisków manewrujących (projekcja siły z morza na ląd) - niska Śmigłowiec pokładowy i prowadzenie operacji śmigłowcowych - niska Interoperacyjność z SNMG - niska Możliwość uczestniczenia w inicjatywach BMD (np. sensory) - niska FREGATA (4500-6500 t) Autonomiczność (niezależność od bazy, możliwość uzupełniania zapasów w morzu) - wysoka Możliwość użycia uzbrojenia przy wysokim stanie morza - satysfakcjonująca Możliwość efektywnej pracy sensorów przy wysokim stanie morza - wysoka Zwalczanie celów nawodnych - wysoka Zwalczanie celów podwodnych - wysoka Zapewnienie obrony powietrznej obszaru (osłona innych sił) - wysoka Dowodzenie obroną powietrzną znacznych obszarów i zespołów - wysoka Obrona przed kierowanymi pociskami przeciwokrętowymi - wysoka Wykrywanie i śledzenie rakiet balistycznych - wysoka Zwalczanie rakiet balistycznych - satysfakcjonująca Możliwość użycia pocisków manewrujących (projekcja siły z morza na ląd) - wysoka Śmigłowiec pokładowy i prowadzenie operacji śmigłowcowych - wysoka Interoperacyjność z SNMG - wysoka Możliwość uczestniczenia w inicjatywach BMD (np. sensory) - wysoka (Wytłuściłem oceny wysokie i satysfakcjonujące, które przyznano obu klasom oceniając je pod kątem przydatności dla PMW.) A tak opisowo uzasadniano potrzebę posiadania fregat rakietowych przez PMW: "Pilne wprowadzenie do służby kolejnej generacji fregat wielozadaniowych z rozszerzonymi zdolnościami obrony przeciwlotniczej (OPL; w ramach pozyskania tzw. zdolności pomostowych) umożliwi zamknięcie istniejącej luki w zdolnościach oraz znacząco zwiększy skuteczność wykorzystania innych komponentów MW RP oraz współpracy z Siłami Powietrznymi (SP). Fregaty przeciwlotnicze, jako okręty posiadające zdolność obrony powietrznej, mają możliwość zobrazowania sytuacji powietrznej znacznego obszaru (o zasięgu kilkuset kilometrów – również na lądzie), zwalczania celów powietrznych na odległościach ponad 100 km (a więc jeszcze przed wystrzeleniem przez wykrytego przeciwnika przeciwokrętowego kierowanego pocisku rakietowgo – PoKPR), a także naprowadzania własnych samolotów. Należy nadmienić, że fregaty przeciwlotnicze w ścisłej współpracy z lotnictwem rozpoznawczym i uderzeniowym powinny skupić się na rażeniu w pierwszej kolejności: elementów systemu wskazywania celów poza horyzontem (Over-the-Horizon-Targeting, OTHT), elementów systemu kierowania i dowodzenia oraz samych efektorów przeciwnika. Kolejnymi istotnymi cechami, które wskazują na potrzebę pozyskania fregat a nie korwet lub małych okrętów rakietowych jest fakt, że są one w stanie odeprzeć nawet skoordynowany atak rakietowy z kilku kierunków i same zapewniają osłonę przeciwlotniczą MJR innym okrętom i komponentom wojsk lądowych. Osiągnięcie lokalnego panowania na morzu powinno obejmować: zwalczanie celów nawodnych realizowane głównie przez MJR (której zaletą jest duża jednostka ognia), natomiast fregaty przeciwlotnicze będą zapewniać ciągłą obronę powietrzną obszaru, realizując jednocześnie zwalczanie okrętów podwodnych (ZOP), obronę przeciwlotniczą i obronę przed okrętami nawodnymi samodzielnie oraz we współdziałaniu z pozostałymi komponentami, będąc jednocześnie kluczowym elementem zapewniającym swobodę manewru okrętom podwodnym oraz brzegowym śmigłowcom ZOP. Należy podkreślić, że zdolności do operowania przez siły MW RP o każdej porze roku wymagają uwzględnienia warunków hydrometeorologicznych rejonów działań. Dotyczy to również Bałtyku, który jako morze stosunkowo niewielkie w obiegowej opinii uznawane jest za akwen o niskich wymaganiach dla żeglugi. Tymczasem w rzeczywistości przewaga wiatrów z kierunku zachodniego, duża liczba dni sztormowych powodują, że jest on morzem burzliwym, a fale są krótkie i strome. Typowa wysokość fali wynosi 5 m. W czasie silnych sztormów fale są gwałtowne, nieuporządkowane, często odbite i nadchodzące z różnych kierunków, a ich wysokość sięga 10 m. Odległości między grzbietami fal są przy tym niewielkie, sięgają zaledwie 50 m. Z powyższych powodów Bałtyk jest w istocie akwenem bardzo wymagającym(...), co implikuje konieczność posiadania jednostek bojowych o dużej dzielności morskiej okrętów (zob. słownik pojęć), pozwalającej na użycie systemów uzbrojenia (sensorów i efektorów) w trudnych warunkach hydrometeorologicznych. Błędem jest więc postulowanie pozyskania przez MW RP jednostek mniejszych (klasy korweta(...) i niższe), które w obliczu militarnych wyzwań operacyjnych i w opisanych wyżej warunkach hydrometeorologicznych nie są w stanie zapewnić realnych zdolności operacyjnych. Za całkowicie nieprawdziwy należy uznać argument, że fregata, jako jednostka większa, jest łatwiejsza do wyeliminowania w razie konfliktu. Jest zupełnie odwrotnie: to mniejsze okręty, pozbawione możliwości samoobrony, mogą zostać w łatwy sposób wyłączone przez przeciwnika z prowadzenia operacji. Istotnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę w procesie osiągania zdolności operacyjnych jest konieczność radykalnego uproszczenia obowiązujących zasad i procedur pozyskiwania, utrzymania oraz serwisowania sprzętu i uzbrojenia (okrętów), które ze względu na swój skomplikowany charakter i brak jednoznacznego określenia odpowiedzialności za wykonanie zadań prowadzą w wielu przypadkach do paraliżu tych zdolności." [Hidden Content] W opisie wytłuściłem tę jego część, która także pokazuje, że dzielność morska jest bardzo ważną cechą w przypadku okrętów dla PMW. Niestety tezy zawarte w tym dokumencie są już nieaktualne, skoro wg "Polski Zbrojnej" obecny „Planu Modernizacji Technicznej na lata 2021-2035” w zakresie marynarki wojennej zakłada, że MON przymierza się do budowy małych korwet rakietowych (poniżej 1000 ton). A już swoistym kuriozum są tego rodzaju uzasadnienia: "Jak oceniają analitycy, Mureny mogą, ale nie muszą być w prostej linii następcami Orkanów (czyli mieć około 450-500 ton wyporności). Marynarka może w ich przypadku pójść drogą Szwecji i kupić jednostki nieco większe, zbliżone rozmiarami do korwet rakietowych Visby, które mają 650 ton wyporności i długość 72 metrów." [Hidden Content] Przecież sami Szwedzi przyznają, że nie są zadowoleni z okrętów typu Visby" i z planowanych 20 zbudowano tylko 5. Teraz przymierzają się do budowy znacznie większych okrętów, Również sąsiednia Finlandia odchodzi kutrów (małych korwet) rakietowych i przystępuje do budowy fregat rakietowych o wyporności sięgającej 4000 ton. A przecież oba te państwa mają silnie rozwiniętą linię brzegową, która sprzyja użyciu małych okrętów rakietowych. Bezsens programu Murena pokazuje także ta analiza: [Hidden Content]
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.