Jump to content

Bartek z Mega-Acoustic

Branża
  • Content Count

    309
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

88 Neutralny

Metody kontaktu

  • Adres URL
    https://www.facebook.com/SoundwayAcoustics/

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    akustyka wnętrz, wibroakustyka, hałas przemysłowy i środowiskowy
  • Branża
    Producent

Recent Profile Visitors

1623 profile views
  1. ja bym powiedział jeszcze inaczej... osobiście jestem zdania, że zestawy omnipolarne to nie do końca to co powinno się robić szukając możliwie najlepszego odsłuchu stereo. Oczywiście wiem jak to brzmi w dobrze zaadoptowanym pomieszczeniu, jaką ma przestrzeń itd... ale szczerze mówiąc, w niektórych nagraniach to wymyka się poza obraz hi-fi, a więc high fidelity.... bo to fidelity już nie jest, za dużo wartości dodanej. Z tego co wiem inżynierowie dźwięku nie używają takich zestawów do tworzenia muzyki, instrumenty też w żadnym wypadku wszechkierunkowe nie sa... nic nie jest wszechkierunkowe oprócz impulsów i... zestawów wszechkierunkowych. Tak tylko daję do zastanowienia, dla tych pytających czy ma to sens. oczywiście, jak się komuś podoba, to nie widzę przeszkód i zawsze "można"
  2. rozmieść sobie "poduszki, koce" w pomeiszczeniu, zagrać je możliwie mocno, zadbaj żeby w osiach mikrofonu były jakieś "koce i poduszki"... i tyle, raczej nie ma możliwości nic Ci doradzić skoro w zasadzie nie chcesz nic zrobić, jakiekolwiek konkretniejsze rady nie mają tu zastosowania bo to nie są ustroje z prawdziwego zdarzenia. Nie będzie dobrze, ale może Ci wystarczy
  3. tutaj bym zwrócił uwagę na dwie rzeczy: 1. to, że kierunkowość zestawu istnieje, na pewno nie sprawia że problem "odpada", staje się jedynie mniejszy. W kolumnach bipolarnych raczej byłbym za tym, żeby boczne odbicia i tak adoptować, bo one mogę być słabsze o nie wiem, -3 dB? -6 dB? a więcej to już w wysokich częstotliwościach. Kolumny stają się silnie kierunkowe zazwyczaj dopiero od 1 kHz w górę, więc dla wszystkiego poniżej powinno się robić wszystkie pierwsze odbicia, a kolumnach omnipolarnych to juz na pewno. Jedynie takie zestawy wielogłośnikowe, gdzie jest wiele głośników w linii, mogą być nieco lepsze pod tym kątem, bo takie ustawienie głosników powoduje tzw. kształtowanie wiązki, gdzie zestaw staje się bardzo mocno kierunkowy już od niskich częstotliwości, i wtedy boczne odbicia mogą miec energię nawet -15/-20 dB mniejszą, zależnie od ilości przetworników w linii. I tak, wtedy można te boczne odbicia pominąć, korzysta się głównie z dźwięku bezpośredniego. 2. baaaardzo bym uważał z tym kształtem łuku, elipsy czy innego koła. W akustyce raczej nie lubimy żadnych łuków czy kół, bo prędzej czy później gdzieś wykona to ogniskowanie dźwięku. W wypadku małego pomieszczenia odsłuchowego jest bardzo duża szansa że będzie to w osi pokoju, czyli na punkcie odsłuchowym... i dostaniemy bardzo bardzo nierówny odsłuch, bardzo silne odbicie od tej ściany i możemy stracić jakikolwiek charakter kolumn tylko będzie nam grać ta ściana
  4. projektowałem kilka razy pomieszczenia z takimi zestawami (lub bipolarnymi, to podobna sprawa), a naukowo doktoryzuję się z tematu źródeł dookólnych... więc cośtam mogę pomóc. Przede wszystkim, dla kolumn dookólnych adaptacja jest znacznie, znacznie ważniejsza niż dla "normalnych", zwłaszcza w zakresie pierwszych odbić. Niestety jakiś czas temu w internecie pojawił się "wywiad" z konstruktorem takich kolumn, który twierdzi odwrotnie, że do kolumndookólnych adaptacja nie jest potrzebna... i jest to skrajna bzdura, aż się dziwię że tego nie usunięto jeszcze. O ile w tradycyjnej kolumnie nie wszystkie pierwsze odbicia są "bardzo mocne" i "w pełni istotne", to w kolumnie dookólnej - jak najbardziej. W tradycyjnej kolumnie można dyskutować, że wystarczy mniej paneli, za kolumnami te pierwsze odbicia są już słabsze, można dać słabsze panele albo w ogóle jakieś książki i inne pierdoły i to wystarczy, a w kolumnie dookólnej - nie bardzo. Każdy punkt pierwszego odbicia powinno sie ogarnąć, i tutaj... no właśnie tu się zaczyna robić zabawnie, bo ogólnie jak się mocno wytłumi pomieszczenie to zaczyna się tracić ten wszechkierunkowy charakter kolumny. Ja się ogólnie trzymałem zasady, że do kolumn dookólnych stosować więcej rozpraszania, a pochłanianie w miarę możliwości załatwić tylko sufitem lub czymś nie na drodze odbić pierwszego/drugiego rzędu. Pogłos to rzecz zła i trzeba wyeliminowac, ale tak żeby tych kolumn nie zabić, więc - więcej rozpraszaczy, na pierwsze odbicia, a sufit może być pochłaniający bo co by nie kombinować to te kolumny nie są dookólne, a jak już to tylko w płaszczyźnie horyzontalnej 😄 w 3D już znacznie gorzej, więc sufit można już prędzej tłumić. Nawet świeża sprawa, w zeszłym miesiącu projektowałem właśnie pod MBLe i był bardzo duży problem z upchaniem większej ilości ustrojów, a pokój duży... no ale dbałem o to, żeby na linii pierwszych odbić i tam gdzie się tylko dało znalazły się jednak rozpraszacze. Wtedy wywala to przestrzeń w kosmos i naprawdę jest sens używania takich kolumn
  5. jak wyżej, to dobre wełny nie daj się wciągnąc w jakieś durne Isover PT80 itd... bo ta wełna, po pierwsze, już nie istnieje (zastąpił ją produkt TechSLAB 4.1), po drugie, jest bardzo droga jak na wełnę, po trzecie, nie ma jakiś turbo lepszych właściwości niż te wymienione powyżej, na podstawowe panele tłumiące nie ma to znaczenia. Lata audiofilskiej nagonki zrobiły jakąś legendę, że tylko ta wełna działa, i dużo ludzi to powiela. Ze swojej strony dorzuciłbym jeszcze Rockwool Rocksonic
  6. Częściowo tak, częściowo nie, a przede wszystkim - wymieszane dwie rzeczy, mianowicie zjawisko pierwszych odbić w pomieszczeniu i modów własnych pomieszczenia. Tutaj cały czas mówimy o pierwszych odbiciach, nie o modach, a na pierwszy odbicia panele 10 cm wełny wystarczają w 99% wypadków. Płytowe, membranowe, peroforowane i inne helmholtze na pierwsze odbicia są bardzo złym pomysłem, bo to zjawisko dominuje w zakresie średnich częstotliwości 300-1000 Hz gdzie te wyżej wymienione ustroje po prostu nie działają, a porowate 10 cm jak najbardziej. To co piszesz o kierunkowości również ma jak najbardziej sens, ale istotne strata na poziomie -3-8 dB za kolumną (oczywiście zależy od kolumn) jest i tak powyżej tego zakresu 1000 Hz wiec punkt pierwszego odbicia za kolumną powinien być traktowany równoważnie z tymi z boku i z tyłu. Te ustroje niskoczęstotliwościowe są na mody pomieszczenia, poniżej zakresu tzw. częstotliwości Schroedera - w małych pomieszczeniach zazwyczaj w granicach 100-200 Hz, dopiero od tej częstotliwości dźwięk propaguje zgodnie z zasadami optyki (a więc mamy pierwsze odbicia), a nie zgodnie z zasadami równania falowego (gdzie mamy mody pomieszczenia), więc na pierwsze odbicia spokojnie wystarczą panele 10 cm grubości. A rezonatory należy umieścić w innym miejscu, tam gdzie generowane są problemy z modami
  7. no tak, ja się zgadzam że trzeba od czegoś zacząć, ale moim zdaniem ślepe robienie pomiarów to nie najlepsza opcja bo ona właśnie niewiele uczy... może pokazać tylko "jak to wygląda", ale co z czego wynika - to robienie pomiarów nie pomoże za bardzo, na pewno nie da zrozumienia
  8. Ja nie mam żadnych "audiofilskich" paneli, producent kolumn nie zaleca. nie muszą być audiofilskie, a jakbym Ci wysłał takie dwa najprostsze pochłaniacze, ot potestować, bez zobowiązań, bylebyś oddał nieuszkodzone... potestowałbyś? testowałeś kiedyś?
  9. no to wyjaśnij w jaki sposób Twoim zdaniem to działa skoro ich tam nie ma. Ja Ci gwarantuje że są i jak Ci nie pasuje moja opinia to może być dowolna książka do akustyki pomieszczeń lub w ogóle do akustyki
  10. a mnie zastanawia dlaczego nie mają sensu... bo jak na moje to mają i to duży. Wprawdzie na pierwszym zdjęciu wydają się trochę za bardzo odsunięte do zewnątrz, rozsunięcie kolumn sprawiłoby że pracowałyby lepiej... ale to przecież punkt pierwszego odbicia, który wypada zaadoptować....
  11. Pływająca podłoga ma największe znaczenie dla izolacyjności akustycznej, a więc tego czy będzie Twój bas słychać w całym domu, czy tylko w połowie 😉 ale dla dźwięku w pomieszczeniu też. Z mojego doświadczenia, jeśli zastosujemy pływającą podłogę i wibroizolację kolumny, dużo łatwiej jest potem ten bas kontrolować - gra rzeczywiście kolumna, a nie pół pokoju, dużo łatwiej jest z pogłosem w niskich częstotliwościach i z rezonansami pomieszczenia. Ja bym robił
  12. jeżeli nic nie stanie na drodze propagacji dźwięku... to ja bym próbował tej tylnej ściany. Jeżeli masz dwie prawe ręce to skombinujesz sobie jakieś stojaki, a 200 cm to świetna odległość od dyfuzorów
  13. no cóż... wydałem opinię na podstawie tego co widziałem, a widziałem tylko te kolumny po bokach. Tych drugich nie było na zdjęciu W dalszym ciągu moja opinia jest aktualna, bo jeśli rozważymy dyfuzory na telewizorze - to nawet te kolumny przy dywanie są do nich pod dużym kątem, jakieś 60 stopni pewnie. Więc dyfuzor działa na ok. 30%. W dalszym ciągu słabo, jakby były bezpośrednio za kolumnami - a najlepiej na wprost, przed nimi, to by działały na 90-100%. Wykres jak to wygląda w załączniku, zależność kąta padania fali na skuteczność rozpraszania
  14. Efekt minimalny, bo szczerze mówiąc przy tym ustawieniu kolumn to jest fatalny pomysł żeby dawać tam dyfuzory. Kąt padania fali na nie to jakieś 10 stopni, czyli dyfuzor działa na jakieś 5% możliwości.... jakbys dał pochłaniacz to ma to więcej sensu. Albo wysuń kolumny do przodu. Adaptację warto zacząć na etapie remontu, ja wykańczając swoje mieszkanie od razu zamontowałem sufit akustyczny na całym salonie. Później... po co robić kolejny remont. A takie ustroje są stosunkowo tanie
  15. jeżeli ma to być tylko jeden taki panel lub 2-3 panele, to na pewno nie ma sensu robić pomiarów... bo nie wykorzysta się ich wyników
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.