Jump to content

Robi_nowy

Użytkownicy
  • Content Count

    71
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

9 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

191 profile views
  1. Nie wiem. Nie znam zamysłu firmy. Mam nadzieję, że nie pisałeś złośliwie 😀 Wiem, że wygląda to głupio, grzebać w nowych kolumnach... Jeszcze pachną fabryką HI, ale skoro granie w pewnych aspektach mi nie leży, to czemu nie ? Nie mówię tu o kompletnym tuningu, bo już dopiero głupota by była, ale wymiana tweeterów i poprawa brzmienia dla mnie się opłaca. Reszta ok. Bas dla mnie bardzo ładny. Może w salonie winny był wzmacniacz. Na moim egzemplarzu, "JAK DLA GAWIEDZI 🤣🤣🤣" jest ok. I tu popieram. Nie jest to inwestycja w setkach złotych, a na pewno będzie lepiej ( chociażby nie grzanie się połączenia na styku głośnik-przewód). Co do zwrotnicy, to się nie wypowiadam. Pozdrawiam.
  2. Wcześniej jeden z kolegów zamieścił pdf z wykresami i tam jest przekrój kolumny i pokrywa się z tym, co zobaczyłem wewnątrz. Wata tłumiąca jest na wszystkich ściankach (około 3cm). Może nie w 100%, ale jest. Grubość bocznych ścianek około 15-17mm. Mogłoby być więcej, ale nie można wszystkiego wymagać w tym budżecie. Generalnie podoba mi się w środku. Jedno, co mi się nie podoba, to połączenie głośników z przewodami. Te konektorki mają luz na złączach głośnikowych. To samo było przy wypinaniu tweetera. Dwa magnesy. Srednica 80mm. Dla przykładu monacor w moich phonarach 120mm. Oporność mierzona multimetrem około 5,3 ohm. Monacor link Widać zwrotnicę wystarczająco dobrze-myślę. Mam nadzieję, że zaspokoiłem trochę ciekawość. Zmierzyłem wreszcie dokładnie otwór tweetera (104,5mm), a wiec niebawem podejme decyzję, jaki zakupić. Oryginał ma około 104,1-104,2mm. Gdzie popełniłem fopa ??? Człowiek uczy się całe życie... Pozdrawiam.
  3. witam ponownie. Jak obiecałem, tak zrobiłem. Nie da rady wstawić wszystkich fotek w jednym poście, a wiec muszę w kilku. Kolejne:
  4. To ciekawe HI. To skoro przekrój nie ma znaczenia, to po co pralkę podłączamy (czy bojler elektryczny) przez odpowiedni kabel, przykładowo 2,5 kw??? Po co płacić dodatkowe pieniądze za miedź, kiedy podłączyli byśmy 1mm kw. Temat był skończony i miałem do tego nie wracać, ale czytając takie rzeczy.... Potem ktoś trafi na coś takiego i co ??? Krótko, bo temat o HECO. Jeśli kolega podłączył małą kolumienkę ( od komputerka) , to jak najbardziej. Ale zasilić np. HECO 700, czy 1000 i zapodać ze 100-200 wat i jeszcze do tego parę metrów przewodu, to bardzo wątpię, że będzie grało. Może na minimalnym ustawieniu volume HI. Oczywiście bojler, to nie kolumna. Tu obciążenie jest zmienne, impulsowe. Są inne wymagania, ale w chwili kopnięcia basu, czy coś w tym stylu kolumna zdechnie. Jest taki parametr, jak gęstość prądu na milimetr kwadrat, i żeby tego prądu przy odbiorniku, jakim jest kolumna starczyło w konkretnej sytuacji, to przewód musi mieć te milimetry Podam mały przykład na koniec nie związany z muzyką i tym forum, ale on dobitnie pokazuje, jaki wpływ ma długość i przekrój przewodu. Miałem w radiu nadawczym (radiostacji) zasilacz 13,8 volt 30 amper. Długość przewodu zasilającego około 2 metry. Korespondenci cały czas zwracali uwagę, że sygnał jest zły i zniekształcony. Skróciłem do 0,5 metra i wszystko zniknęło (problemy). Gdybym zwiększył grubość kabla, to efekt byłby taki sam, ale nie miałem i prościej było skrócić. Kończę, bo nie chcę uwag, ale nie pisz proszę takich rzeczy, że przekrój nie ma znaczenia, bo młody adept muzyki zgłupieje w końcu, czemu mu nie gra i będzie szukał kolejnego wzmacniacza....... Może przez platynowy, złoty przewód dałoby się przepuścić więcej prądu na małym przekroju, nie wiem, nie testowałem. Pozdrawiam. Dzięki wielkie za link.
  5. I ja również wszystkiego naj, zadowolenia ze słuchania. Odnośnie Heco, to chyba dzisiaj wieczorem znajdę trochę czasu i wymontuję delikatnie górnego basowca. Będą lepsze możliwości podejrzenia i zrobienia zdjęć. Wymacania, jak tam pudło jest zrobione. Jak zamontowana jest zwrotnica. W weekend, jak będzie więcej czasu, to pokusiłbym się o rozrysowanie schematu. Pewnie wiele osób to zainteresuje, a do tej pory nie znalazłem niczego w necie. Skupmy się na temacie. Koniec o kablach i tranzystorkach HI.
  6. Witajcie. Odpuśćmy sobie. Temat rzeka. Vade. Przecież ja Tobie niczego nie zarzuciłem. Czytaj dokładnie. Przecież napisałem, że mogłeś słyszeć i słyszałeś różnice, bo takie kabelki testowałeś. "A jak nie mam GAŁY? To zostaje mi pogrzebać palcem w uchu HAHA 🤣. Pzdr" Nieeee. Kobieta ma dwie fajne gały. O wiele przyjemniej się nimi kreci HI... "To w takim razie skąd wiesz który kabel będzie działał prawidłowo skoro każdy wnosi coś innego?" A no po prostu kupujesz dobrej klasy przewód ekranowany z gęstym splotem "normalny", czyli nie modyfikowany nowymi technologiami i do tego dwie porządne wtyczki i to wszystko. I taki kabel jest nazwijmy to neutralny dla przenoszonego sygnału. Może on nie wygląda tak, jak te pokolorowane w ciapki i kropki i nie posiada tak pięknej i długiej nazwy Tellurium Q black II....... Można by do tego dopisać hyper trejning ultra spektrum purple IV 🤣 Kabel ma mieć jak najmniejszą indukcyjność własną, jak najmniejsza pojemność własną i wówczas nic nie wnosi-nie zmienia. Mówimy cały czas o częstotliwościach akustycznych. Ten sam dobry kabel do audio będzie już zły do przesyłu większych częstotliwości. Izolacja miedzy żyłą środkową, a oplotem ma tylko izolować od zwarcia. Jeżeli fabryka modyfikuje chociażby samą izolację tworząc jakieś domieszki dziwne (węgiel, grafit, bo chyba coś tam było w tych opisach, a może się mylę), to są to akurat materiały przewodzące. Przecież potencjometr, który kręcisz, ma wewnątrz powłokę tego rodzaju i po niej śmiga ślizgacz. Kręcisz i zmieniasz rezystancję. Kończąc zastanów się. Kabel. to tylko jeden mały element toru. Przed kablem, wcześniej, to też byś musiał wszystko zmieniać. Jeżeli masz punkty a, b , c i c jest ze złota, natomiast a i b ze złomu, to co tu c poprawi ??? To tak ,jak zgrywa się oryginalną płytę CD, która ma parametry 16/44,1 i zgrywa się ją do flac 32/192000. Czy tu coś zyskałeś na jakości ???. Można też inaczej. Jeżeli ktoś lubi eksperymenty, stać go na takie zabawy, to przecież wszystko jest dla ludzi. Ja bym nie kupił takiego kabla, ponieważ wole zrobić tak, jak napisałem. I tu nie chodzi o to, że mnie nie stać, czy jestem sknera, ale kłuci się to z moją logiką. Ja wydaję naprawdę dużo na moje hobby, ale wówczas, kiedy to ma naprawę sens i wiem że muszę. Przykład ze śrubką miedziana i dwoma oczkami miał tylko powiedzieć, że to połączenie nie jest gorsze w stosunku do wtyczki z gniazdem ze złota. Ale oczywiste jest, że nie zastosuje tego na zewnątrz moich kolumn, bo jak by to wyglądało. Tez kupiłem ładne bananowe wtyki, ale nie za 100 zeta za sztukę, tylko 12 zeta i tak samo zagra, jak te za 100 zeta. Pozdrowionka. Lada dzień zakupie głośniki do moich HECO i będę dalej coś tam działał. Pozdro.
  7. Witaj Vade Miałem już nie pisać i nie mielić tematu. No przepraszam, ale chociaż kilka słów 🤪 Ze wszystkim się zgadzam, co napisałeś. Ja nie twierdzę, że słyszeliście różnice, bo Wam się zdawało, bo zapłaciliście jakieś tam pieniądze i autosugestia zadziałała. Różnice na pewno były. Mi chodzi o to, że to celowy zabieg producentów, a żeby różne kable różnie grały. Dla tego powtarzam, że kable działają nieprawidłowo. Ingerują w przekaz, a nie powinny. Gdyby wszystkie grały tak samo, to kupiłbyś jeden i koniec. No chyba że myszy by Ci zjadły, no to niestety znów do sklepu. Te kable działają, jak swego rodzaju filtry akustyczne. Na jednym będzie piękniej grała gitara, na drugim usłyszysz coś tam na basie, itd. Dokładnie, jak zwrotnica w kolumnie. Cewki i kondensatory tworzą odpowiednie filtry. Najprostszy filtr dla tweetera-kondensator w szereg i bamy odcięty tweeter od niższych częst. Cewka indukcyjna w szereg z basowcem i mamy odcięte wyższe częst. To oczywiście w ogromnym skrócie... Po to eksperymentują z technologią, a żeby móc kształtować te kable. Potem my kupujemy, zmieniamy, itd..... Tu chodzi tylko o kasę. Kompletnie o nic więcej. Ale czy nie przyszło Ci i innym do głowy, że wystarczyło pokręcić gałką korektora wielopunktowego, jeśli taki posiadasz, czy może nawet standardowym dwupunktowym i uzyskałbyś dokładnie ten sam efekt, tzn. uwydatniłbyś te częstotliwości, co wniósł "inny" kabel ??? Kosztowałoby Cię to tylko delikatny ruch suwakiem korektora i masz ten sam efekt, a nie wydałeś pieniędzy na kolejną zabawkę. No powiedz, czy nie ma w tym logiki ??? Podstawowa filtracja sygnałów i niezmienna odbywa się zawsze przy użyciu dwóch czynników: indukcyjność i pojemność. Każdy filtr, czy to dla pasma akustycznego, czy dla milionów gigaherców zawsze posiada te dwie wartości. Zmieniając którąś z nich, czy obie na raz wpływamy na jego pracę. To samo producenci robią z kablami np... Kiedyś tego nie robili, nie było tematów. Teraz robią, bo widzą w tym interes. TAK. TO PRAWDA. DZISIAJ KABLE GRAJĄ RÓŻNIE I TO NIESTETY ŹLE DLA NAS. Myślę, że temat wyczerpany i nie jeden odpocznie HI..... PS Napisz, co myślisz o pomyśle z pokręceniem gałą, zamiast kopić nowy kabelek do uwydatnienia czegoś tam w przekazie 🤣🤣🤣
  8. Coś może się da. Trochę mało miejsca, ale postaram się jak najwięcej ująć. Tylko dzisiaj mi się nie chce, ale może. Jak nie, to w najbliższym czasie. Widać nawet trochę zwrotnicy. Głośnik średnio tonowy jest odgrodzony od reszty. Sporo białej gąbki poutykane. Boki wydają się bardzo cienkie. Z przodu od wewnątrz doklejona dodatkowa warstwa sklejki, a żeby było do czego wkręcić wkręty od głośników. No po prostu budżetowo...... Pozdrawiam.
  9. Święta racja. Temat o Heco i niech tak zostanie. Wywody kablowe dotyczyły kabli sygnałowych miedzy klockami. Kabel głośnikowy miedziany i im grubszy tym lepszy ( w granicach rozsądku i poprawności w danym systemie ( zapotrzebowanie na moc ). Koniec. Oczywiście względy estetyczne również dla niektórych bardzo cenne, a więc kwestia funduszy ile przeznaczymy. Co do HECO, to proponuję sprawdzić głośnik i wówczas ocenić, co dalej ewentualnie. Zawsze można zakupić komplet na All....o i podpiąć chwilowo. W heco tweetery nie są lutowane, tylko na wsuwki. Można podpiąć, porównać i mamy 14 dni na zwrot, ponieważ takie przepisy przy zakupie na odległość. Jeśli się spodoba, to super. Jeśli nie, to tracisz na przesyłce. Zapewniam, że różnica jest ewidentna na plus. To nie to samo granie, co oryginały. Nie będę tu powtarzał słów odnośnie zaburzenia równowagi tonalnej, itd.... Pewnie, że dla spokoju duszy pomiary, ale na sam początek już jest ok. Tweeter Heco sam z siebie gra trochę matowo i bezpłciowo. Inaczej oddaje dźwięk tweeter z jedwabiu, inacze,j alu, inaczej jeszcze inny materiał. Co z tego, że dołożę sopranów gałką. Jego jest więcej, słychać go bardziej, ale samo brzmienie nadal jest nie naturalne ( w moim odczuciu). Kończąc zaznaczam, że to są moje odsłuchy i upodobania, ale można zrobić myk z zakupem na odległość i się przekonać. Nic nie ryzykujesz, poza czasem, który na to poświęcisz. Jako ciekawostkę dodam, że nic nie znalazłem na temat tych kolumn, jakie głośniki ich parametry, charakterystyki, itd, które to informacje by się przydały chociażby przy szukaniu jakich lepszych zamienników. Spisałem nazwę z tweetera i nic nie ma. Może źle szukałem ??? Załączam zdjęcie poglądowe tego cuda. Pozdrawiam.
  10. W pełni popieram. Ja nie traktuję tego, jako kłótnię. Ja chciałem tylko przekazać trochę wiadomości dla osób nie znających się w temacie, a sugerujących się tylko i wyłącznie opiniami i radami tych, którzy robią biznes. A że zawsze są przy tym zgrzyty, to normalne. Ja kupiłem Polski przewód 4 mm kwadrat z czystej miedzi i też jestem zadowolony. Mało jest obiektywnych artykułów mówiących prawdę. Pozdrawiam.
  11. Dzień dobry. Ja się naprawdę nie obrażam. Dopóki nikt nie zaczyna mi ubliżać w brzydki sposób z byle powodu, to i o co. Co do wyobraźni, to na pewno mnie nie ponosi. Ot wiem swoje i tyle. Przy czym nie wyssane z palca. Pewnie nie jeden czytający już się dawno znudził, ale jeszcze jedno. Dla czego w sieci nie ma prostych testów i pomiarów chociażby kabli. Przecież wystarczy wziąć generator wobulowany o STAŁEJ amplitudzie i ustawić wobulacje w zakresie powiedzmy od 20Hz do powiedzmy 50 KHz. Z drugiej strony analizator widma do zmierzenia, co wychodzi z drugiej strony kabla. Oczywiście kabel dopasowany do w/w urządzeń ( wzięta pod uwagę wartość średniej rezystancji we/wy różnych urządzeń z którymi kabel współpracuje ). Ten prosty i banalny test od razu pokaże, czy kabel jest dobry, czy też nie. Jeśli będą dołki, górki, to od razu będzie widać, ze kabel źle przenosi, czyli zmienia sygnał przez niego przepływający. Tłumi jakieś tam fragmenty pasma. I cena nie jest tu żadnym wyznacznikiem. Może się okazać, że ten dużo tańszy będzie działał prawidłowo, a ten drugi "inaczej", ale w Twoim mniemaniu ten drugi będzie grał "lepiej", no bo przecież nie ma innej opcji....... Jeżeli testowałeś wiele kabli i słyszałeś różnice, to miałeś złe kable. Któryś był dobry, tylko który ??? Pomiar by wykazał. Nawet nie trzeba słuchać. Wystarczy pomierzyć. Jeszcze w kwestii "prawidłowego kabla". Wcześniej podałem kabel RG coś tam...do w.cz. Ma bardzo dobre ekranowanie, teflon, srebro, itd. Do pełni szczęścia gdyby jeszcze żyła środkowa była z wielu pojedynczych nitek (plecionka) , ale izolowanych od siebie. Tu w pewnym stopniu zaczyna działać efekt naskórkowości, czyli sygnał biegnie trochę po powierzchni przewodu ( częstotliwość ). Zastosowanie plecionki z izolowanymi drucikami zwiększa jakby powierzchnię dla tego sygnału. Taka plecionka o średnicy 1mm ma taka samą powierzchnię, jak drut pełny o srednic2 mm. Oczywiście dane wyssane z palca, jeśli chodzi o podane średnice. Tylko taki przykład. Oczywiście można to wyliczyć dosłownie znając ilość drucików w splocie ich średnicę, podstawić do wzoru z okręgu i przemnożyć, ale po co. Chyba, że bym coś budował. Nie mniej jednak w zasilaczach impulsowych, przetwornicach (zasilaczach komputerowych) trafa ferrytowe są częściowo nawijane tego typu licą lub dwoma, trzema przewodami jednocześnie właśnie dla polepszenia sprawności. Nie mniej jednak nie popadając w paranoję "zwykła plecionka" na ucho...... Ja nie twierdzę, że na różnych kablach można usłyszeć inaczej. Jeżeli tak jest, to kable są złe lub robione świadomie. Skoro tyle tat słuchasz, interesujesz się akustyką, coś tam budowaliście, to powinieneś wiedzieć, ze do kształtowania charakterystki brzmienia służy tylko i wyłącznie equalizer, korektor, czy jak zwał......Tylko i wyłącznie. Jeżeli mamy wzmacniacz do radiowęzła, to on ma pracować poprawnie do kilku KHz (zakres mowy). Jezeli do HIFI, HIEND, to do kilkudziesięciu KHz. Pomijam inne aspekty, jak zniekszt.... ect... Ty pewnie o tym wszystkim wiesz, ale nie przyznasz mi racji, bo musiałbyś zjechać z tonu i jak byś wyglądał przed samym sabą, a przed kolegami z forum ??? Nie powinien niczego podbijać, ani tłumić w paśmie ( tak jak kabel ). Kolumna przy ustawieniu na direct, czy 0 ma grac równo i neutralnie w całym zakresie. Potem indywidualne preferencje tylko korektorem. Jeżeli by tak było w sklepach, to niczego byś nie dobierał. Tylko pod względem mocy, jakiej potrzebujesz, wyglądu, jaki preferujesz i logo które lubisz. Zakrywając kocem dwa lub trzy wzmacniacze i przełączając cyklicznie Ty, jako słuchacz nie byłbyś w stanie rozróżnić. To jest CAŁA PRAWDA o dobrym sprzęcie. A że to wszystko różnie gra w różnych konfiguracjach, to sam sobie odpowiedz. Owszem są odstępstwa od wyjątków. Weźmy wzmacniacz gitarowy, estradowy. Celowo przesuwa się punkt pracy w zakres nieliniowy. Jak brzmieli by AC/DC, Carlos Santana itd... Reasumując, nie otrzymałem interesujących odpowiedzi, a więc "brak konkretnych argumentów". Zakończmy te dyskusje. I żadna wyobraźnia mnie tu nie poniosła. Ot czyste fakty. To wszystko jest bardziej skomplikowane, niż się wydaje. Pozdrawiam. PS. "Projektowanie kolumn nie jet ani łatwe ani tanie bo gdyby tak było nikt by gotowych kolumn nie kupował" Doskonale o tym wiem i to nie od 3 dni, kiedy zostałem szczęśliwym posiadaczem HECO, ale od naprawdę wielu lat. Nie chwaląc się, w pierwszej klasie szkoły zawodowej zbudowałem sobie tuner stereo w oparciu o jakąś tam tosce, czy coś innego. Mieszkam na pomorzu. W tym czasie kręciłem w głowicach ukf i miałem stacje z Niemiec chyba wszystkie stereo (sporo), a u nas było stereo tylko na jednym programie i to tylko 2-3 godziny dziennie, o ile pamiętam. Jestem samoukiem, niewykwalifikowanym elektronikiem amatorem, ale lata robią swoje, nie czytanie broszur. R2T2 Dziękuję za uznanie mojej twórczości. Rozumiem aluzję i już kończę. Nie mniej jednak pomysł warty zastanowienia 🤩 Nie mniej jednak mam cichą nadzieję, że te moje wypociny komuś się przydadzą i zacznie myśleć trochę inaczej, zanim pójdzie do salonu i ....Jeszcze raz przepraszam za to przynudzanie i się wyłączam. Pozdro...
  12. No to przecież kilka razy wspomniałem, że trzeba pomierzyć, a żeby chociaż mieć obraz sytuacji. Ja nie muszę do nikogo nosić. Posiadam wystarczające zaplecze w domu. Zajmuje się elektroniką i konstrukcjami od 35 lat i mam lepszy sprzęt, niż w pracy, gdzie równiż mam podobne zajęcia z oporniczkami i tranzystorkami. I tu zawiera się wszystko, co można powiedzieć o koledze. Widzę, że w graniu przede wszystkim istotna jest cena i wysublimowana, nowoczesna nazwa i parę wodotrysków, co ni jak się ma do rzeczywistości. Kable za 30 000. To dopiero musi grać. Sporo napisałem w tej kwestii, ale dla osób, które na prawdę chcą się czegoś dowiedzieć i nie popaść w paranoję kupowania rzeczy za niebagatelne pieniądze, które co najwyżej poprawią samopoczucie (ale nie do końca, bo na koncie sporo zmaleje). Powtórzę, jak mantrę. Dobry przewód nie musi kosztować kroci. Ma nic nie wnosić do przesyłanego sygnału. Ma go tylko przetransportować z punktu a do punktu b w niezmienionej postaci. Koniec. Kropka. Reszta nadwyżki cenowej, to wygląd zewnętrzy. Chcemy piękny z kolorowymi paskami, to płacimy 100zł więcej, ale nie 5000 tysi, czy 30 000. Mi na wyglądzie nie zależy bo i tak go nie widzę. Wszystko w temacie. O wzmacniaczach napisałem, jak powinien grać, jak przenosić pasmo akustyczne. Reszta, to jakie ma zniekształcenia nieliniowe, THT, szumy własne, separacja w stereofonii, dynamikę i może coś tam jeszcze. Są normy określone w ustaleniach na piśmie, gdzie wartości poszczególne, o których pisze mają się zawierać w takich to, a takich przedziałach, mieć takie to, a takie wartości zmierzone i dany sprzęt zalicza się do np. klasy HIFI, czy też nie. Reszta, jak wbudowane WIFI, czy jakieś inne pierdoły nie mają wływu na jakość grania, tylko na funkcjonalność. Czy tak trudno to zrozumieć ???? Więcej takich "specjalistów" i koncerny żyją HI. Ile razy padło, ze przykładowy mój soniak jest marnej jakości. Sprzęt tani i do dupy. Tu aurory nie zagrają Proszę bardzo: Parametry techniczne. Tylko, żebym został dobrze zrozumiany. Nie bronie tego klocka, ponieważ go mam. Wcześniej o tym pisałem. Jest wiele lepszych staroci. Proszę poczytać specyfikacje, pomyśleć i DOKŁADNIE wyszczególnić, które parametry całkowicie dyskwalifikują ten sprzęt, jako HIFI. Co jest takiego, że nie nadaje się do grania w salonie, tylko przy grilu. zakładamy na początku, że sprzęt jest sprawny technicznie. Oba kanały graja u mnie idealnie tak samo. Nie ma żadnych brumów, syków, itd.... Nie wystarczy czerpać wiedzy z ulotek reklamowych firm sprzedających sprzęt za krocie i powielać opinie innych nawiedzonych i zatwardziałych obrońców kosmicznych cen i super artykułów o technologi marsjańskiej co do kabli. Żeby było jasne. Nie każdy, kto ma auto, musi od razu być mechanikiem. Nie każdy, kto ma sprzęt audio musi być elektronikiem , akustykiem i Bóg wie, kim jeszcze. W moim przypadku tak się złożyło, ze znam pewne rzeczy od środka, a nie tylko z reklam. Jest to pewna korzyść, ale nieraz i przekleństwo niestety. Na koniec, ile pogra taki nowoczesny wzmacniacz Ile trzeba czasu, a żeby padł. Kiedy zacznie trzeszczeć i piszczeć gałka. Dla czego stare sprzęty grają po 30 lat. Ja kupuję podzespoły ciągle. Kondensator elektrolityczny 1000 uF kiedyś był wielkości szklanki (no może lekko przesadziłem). Dzisiaj jest wielkości 1cm na 1cm. Z kąt to się bierze. Ano z oszczędności. Cienkie okładziny, cieki izolator miedzy nimi, mało elektrolitu bo gdzie ma się zmieścić. Szybciej wyschnie, szybciej utraci pojemność i szybciej przestanie grać lub będzie grało źle. W katalogach jest podany tak zwany czas życia kondensatora w godzinach, gdzie jest napisane np. 2000 godzin. To jest gwarancja producenta. Może spełni swoją rolę dłużej, ale jak dłużej ??? Wszechobecne oporniki smd (daleko posunięta miniaturyzacja) Jeśli już być aptekarzem, to rezystory również szumią. Tak zwane szumy śrutowe, o ile pamiętam. Który będzie bardziej szumiał. Ten mały, gdzie elektrony maja wąskie gardło do przepłynięcia, czy ten duży w moim soniaku np. Skoro tak bogato piszą o kablach i kosmicznych zjawiskach tam zachodzących, to dla czego nie wspomnieć o rezystorach. Można tak pisać i wymieniać bez końca. Pisze o tym w kontekście posiadanej wiedzy, praktyki i logiki, oraz zdrowemu rozsądkowi. Proszę odpowiedzieć na kilka pytań, które zadałem wcześniej, czy to z wtyczką złotą i gniazdkiem, śrubką i oczkami, co zagra lepiej i dla czego, czemu sony i jemu podobne, to szrot zakładając, że jest sprawny technicznie i spełnia normy z tabelki i wiele innych pytań. Ja swoje wypowiedzi potwierdzałem argumentami. Niestety odnoszę wrażenie, że kolega ma dość znikoma wiedzę, a jedyny argument, to cena, bo ktoś tak napisał, bo teraz trend na to, czy na tamto. Nie usłyszałem ani jednej sensownej wypowiedzi potwierdzone konkretnym przykładem. Bez obrazy, ale niczym mnie tu kolega nie zaskoczy. Jak napisałem, nie każdy jest mechanikiem, ale wypadałoby nieraz opuścić trochę głowę i nie upierać się zażarcie przy swoim. Uwagi odnośnie, że teraz to mogę zacząć produkować kolumny, bo poznałem rynek itd.... nie ma co komentować. Rynek ten, czy inny poznałem już dawno i my wszyscy zresztą. Wszystko spada na psy niestety. Pytanie jak sprzedać badziew opakowany w złoty papier za jak najwyższą kwotę. Pewnie,że mógłbym to robić. Jest masa dostępnego oprogramowania, głośników, projektów. Pewnie kilka bym zepsuł, ale po czasie bym załapał. Każdy kiedyś stawiał pierwsze kroki, ale mnie to po prostu nie interesuje i mam inne zajęcia. Moje poprawie i na tym koniec. Pozdrawiam.
  13. "Miej litość ... Twój sprzęt jest NISKIEJ jakości i dlatego przełożony tweeter grający tu głośniej gra Ci lepiej bo chociaż zaburza równowagę to wali górą przez co słyszysz więcej .Zagłusza też niskiej jakości średnice Twojego sprzętu ... Te kolumny są dobrze zestrojone , są bardzo neutralne i naturalne ale tak nie zagrają z niskiej jakości wzmacniaczem i źródłem ." Ok dziękuję. Ostatnia dyskusja z kolegą. To Ty miej litość. Co ma sprzęt w tym momencie (wzmacniacz) w tym konkretnym przypadku. Podłączam phonary i słyszę totalnie co innego. Podłączam quadrale i słyszę totalnie co innego. Podłączam heco i mam częściową pustkę. "Nowy tweeter" nie dopasowany w tym przypadku może zagrać ciszej lub głośniej (większa efektywność, skuteczność), może nawet popsuje zabarwienie. W tym przypadku gra zdecydowanie lepiej, czyściej, naturalniej. Nie wybija się przy tam nadmiernie do przodu. Jest tak, ponieważ ten tweeter jest po prostu o niebo lepszy. Pomijając, że zapewne droższy, to o niebo lepszy. Niestety heco go nie zamontuje, bo cena zestawu by wzrosła. Oryginalny tweeter heco zrobiony i zaprojektowany "specjalnie" do tego zestawu (reklama w sklepach i nie tylko). Wymontowałem i widzę to "cudo" Z doklejonym dodatkowo drugim magnesem, a żeby wzmocnić i tak marne granie. Ot bardzo budżetowy głośnik. Ten z phonara nie jest uważany za rewelacje, ale skoro on tyle wniósł, to co może lepszy przy odpowiedniej aplikacji ??? Nie ma sensu dalsza dyskusja z kolegą. Bez obrazy oczywiście. Idę spać. Pozdrawiam.
  14. "Zostaw oryginalne tweetery bo bardzo prawdopodobne będzie to że jak raz za bardzo rozkręcisz wzmacniacz to je spalisz bez zmian w zwrotnicy" Dzięki za sugestie. zapomniałem dopisać, to jeszcze dodam. Ten głośnik pracuje u mnie w phonarach p-40. Jest to zestaw dwa i pół drożny. Ten tweeter przejmuje część pasma średnio tonowego. Bez niego te kolumny w ogóle by nie grały. Proszę zerknąć w tabelkę danych tego seasa. Recommended Frequency 2000-25000 Hz. W heco tweeter jest cięty raczej wyżej, ponieważ mamy jeszcze średnio tonowy, a wiec podział jest inny i w tym konkretnym przypadku ( w heco ) ten tweeter ma jeszcze bezpieczniejsze warunki pracy, niż oryginalnie w phonarach. Plus moc ciągła katalogowa seasa i inne parametry z tabelki utwierdzaja mnie, że mogę spać spokojnie. Oczywiście głośnik zamienię z powrotem. Phonar musi być kompletny, a tu muszę dokonać zakupu nowych. Zwrotnica i pomiary i tak konieczne chociażby, a żeby wiedzieć, co i jak wygląda. Ale jak pisałem, to dla mniej dociekliwych i leniwych, to sama wymiana wystarcza. Słucham sobie z netu np. RMF Dance, porównuje obie kolumny i mam cały czas banana na facjacie. Nie mogę się nasłuchać HI. Jedyna, co mnie martwi, to chyba scan speak, o którym pisałem wcześniej, to może nie wejść w otwór. Różnica około 1mm, ale może być problem. Z kolei seas ten tańszy moze byc cięty niżej. Nie ważne. Jeszcze podobieram na spokojnie. Najważniejsze, ze można i się da. Pozdrawiam. Jeszcze raz dane i tabelka
  15. Ja wielokrotnie napisałem, co i dla czego. Ja podałem wiele przykładów popartych np. linkami do innych alternatyw, zdjęciami, itd... ja nie mam w zwyczaju pisać bez podparcia się jakimiś przykładami, czy coś w tym stylu. Napiszę jeszcze raz. Każdy ma swoje upodobania, preferencje, oczekiwania, itd........Koledze się podoba takie granie i ja to szanuję w całej rozciągłości. na prawdę. Wówczas kolega nie pozwoli napisać nic złego i będzie się wykłócał, że nie mam racji. To jest normalny odruch. Ja to wszystko rozumiem i dla tego staram się łagodzić sytuację, ponieważ często takie "dyskusje" kończą się wyzywaniem się na wzajem, ośmieszaniem, itp, itd 😀 Tak jest na różnych forach i wielu różnych tematach. Ot taka mamy naturę. Ja się trochę zapędziłem w tych opisach, ale przeprosiłem. Tylko ilu jest takich, co potrafią przyznać się do błędu ??? Ta kolumna dla mnie gra dość matowo, bezdźwięcznie. Jest selektywność, detaliczność. Ja tego nie neguję. Ale dźwięk jest okrojony, jakby spłaszczony korektorem graficznym. To brzmienie dla mnie trochę psuje głośnik średnio tonowy również. Zaraz ktoś napisze, wymień najlepiej wszystko.....HI. Wziąłem sobie segregator A4 i przysłaniam głośniki w czasie grania. Kolumna z głośnikiem od phonara, czyli SEAS 27FF H831 link I teraz, gdy zasłonię średni tonowy, to całość gra dla mnie jakby lepiej. Ta średnicówka jest słyszalna w tym zestawie wyraźnie, ale odtwarza i uwydatnia akurat ten zakres tonów. który dodaje tego matu i bezbarwności. Kopułka SEAS częściowo naprawia tą dolegliwość plus dodaje sporo od siebie, co w efekcie przedkłada się na przyjemniejsze, szersze granie. Dzwonki i talerzyki są lepsze. Dźwięki kobiecych wolaki są żywsze, nie takie plastikowe. Czuć w nich barwę, słychać drgania strun głosowych... Nie wiem, co dalej pisać. Ja stawiam kolumny całkowicie obok siebie. Kręcę balansem i słyszę. Ja podpieram się testem na żywym organizmie. Cóż może być bardziej przekonujące. Ale trzeba przyjechać do mnie i posłuchać, lub zamienić samemu i przetestować i być może opinia się zmieni. Tylko czy ktoś się do tego przyzna, oto jest pytanie. Ja wiem, że zrobił się tu wielki off topic . Poruszonych zostało wiele tematów, no ale one się jakby ze sobą łączą. Trzeba by było skakać między wątkami, a żeby kontynuować dyskusję, a jest ciekawie. Jak ogarnę temat, ponieważ na ten moment nie mam czasu, no i nowych głośników, to może założę temat tam, gdzie trzeba. A może wcześniej zrobi to ktoś inny, a ja się dopiszę...Tylko taka prośba do czytających ten temat. Jeśli ktoś się pokusi i zakupi, wymieni głośniki a na pewno będą tacy, to proszę napisać coś do tego tematu, własne wrażenia, itd...Czy warto było i czy miałem rację. A żeby dokończyć ten off topic, to jeszcze trochę dopiszę: Tyczy się to cytatu o dwóch kablach testowanych przez kolegów i wynikających z tego różnic. A czy nie zastanowił się ktoś, dla czego tak jest ? Czemu różne kable tak "grają". Wychodzi na to, że do dobrego zestawu trzeba biegać z kablami, wzmacniaczami, kolumnami i z czym tam jeszcze. No ja Was bardzo proszę. Zastanówcie się. Po co to jest robione. To jest biznes i kierunek, gdzie można zarabiać potężną kasę. Jak ostatnio audio filizm stał się modny. Ile wydaje się na takie zabawki. Czemu Niemcy skończyli robić auta nie do zdarcia. Ja też mogę zrobić kabelek, który będzie lepiej grał w górnych rejestrach, albo dla odmiany w dolnych. Tylko że to nie będą dobre kable. Dobry kabel nie ma prawa niczego wnosić do dźwięku. Nie może być sytuacji, gdzie jeden gra sopranowo, a drugi basowo. A już na pewno odcinek 30-40 cm kabla spinającego np deck cd ze wzmacniaczem. Gdyby to był odcinek 50, albo 500 metrów, to może, ale nie wiem, nie testowałem. Normalnie działający kabel ma grać dokładnie jednakowo z tysiącem innych i nie ważne, jakie są różnice w cenie. Na odcinku 30-40 cm w przypadku częstotliwości akustycznych nie może być takich akcji, o których piszecie. Jest to po to, a żebyście kupowali, testowali i "poszukiwali własnego zestawienia sprzętu po żmudnych, czasem wieloletnich poszukiwaniach w końcu....) Czemu nikt się nie odniósł do kabelka, który pokazałem w linku. Nie wydał opinii, nie zbanował.... Według mnie spełnia wszystkie nazwijmy to wysokie standardy i choć w nazwie i opisie jest do w.cz. to przecież z powodzeniem można go zastosować do audio. Kończąc, przewód sygnałowy ma podstawowe parametry, jak stopień ekranowania, rezystancja, pojemność, indukcyjność, tłumienie. Każdy przewód nie oszukany z dobrych materiałów będzie działał prawidłowo. Ze wszystkich parametrów, które wymieniłem jedyny istotny wpływ, który w niektórych sytuacjach możemy wyłapać, to współczynnik ekranowania. Będzie przydźwięk, zakłócenia od jakiegoś zasilacza impulsowego lezącego w pobliżu i tego typu podobne zjawiska. Reszta parametrów w krótkim przewodzie jest nie istotna. Nie usłyszymy tego. Teraz możemy sami zmodyfikować taki kabelek dolutowując np. mały kondensatorek między oplot, a ekran (we wtyczce) i już mamy obciętą górę częstotliwości. Możemy dolutować kondensatorek w szereg z żyłą środkową i już mamy obcięty bas. Ot prosty filtr. Tak się kształtuję charakterystykę przenoszenia np. wzmacniacza w torach, stopniach, itd... Tylko, że fabrykom na tym dzisiaj nie zależy. Inaczej by zbankrutowały. Tak, jak z Niemieckim mercedesem, który był wieczny i po co było zmieniać. Koncerny w końcu zmądrzały... Audiofilstwo i akustyka, to poważny biznes. Dla tego jest heco aurora 700, która gra tak, jak gra za takie pieniądze. Potem jak się zarazisz muzyką i zapragniesz czegoś więcej, uzbierasz trochę więcej kasy to pójdziesz do może nawet tego samego sklepu i kupisz od tego samego producenta, może również heco, ale już 3x droższe i tam za pewne usłyszysz kolejna różnicę w dźwięku. Ale zawsze będzie coś lepszego do momentu, gdzie już nic więcej nie usłyszysz (bariera słuchu). Jednak pozostanie zawsze marketing, ciekawe artykuły o kosmicznej technologii w audio i sprzęt być może celowo modyfikowany, począwszy od kabli poprzez....... Na koniec ciekawe pytanie. Co będzie lepsze: Mamy gniazdo i wtyczkę. Wtyczka z napisem super firmy za powiedzmy 100 zeta i gniazdo tejże firmy za kolejne 100 zeta. W reklamie oczywiście złocenie ileś tam karatowym złotem. I teraz zamiast tego mamy połączenie śrubka z nakrętką np. miedziana i dwa oczka z miedzi. Połączone w ten sposób dwa przewody. Które połączenie będzie lepsze, pewniejsze z punktu widzenia trwałości, odporności na iskrzenia, brak kontaktu. Na ile zostaną "obcięte" częstotliwości w paśmie akustycznym w przypadku porządnie skręconego połączenia śrubowego (koszt 5 zeta). Co nowego usłyszymy, czego nie usłyszymy w obu przypadkach ????? Może trochę humorystycznie, ale w tym prostym doświadczeniu zawiera się cała kwintesencja tego, co starałem się przekazać. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.