Jump to content

Desant

Użytkownicy
  • Content Count

    535
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

116 Dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

13597 profile views
  1. Ja odnotowałem zmianę na plus na wysokich tonach, klasyczne "zdjęcie koca", pioneer sx-1250 rocznik 1977 niegrzebany od nowości, wymiana kondów w zasilaniu na nowe (znamionowe 22000 uf miały po kilkanaście), ale do tego serwis wymienił mi jakieś pomniejsze elementy nietrzymające parametrów.
  2. Ale po co w ogóle mówić, że "jedna gra ciszej"? Jakieś to defetystyczne się wydaje. Nie lepiej powiedzieć "jedna gra głośniej"? W domyśle - "lepiej"? Niby to samo, ale jakże inny wydźwięk!
  3. Dopasowywanie kolumn do 40-letniego wzmacniacza w oparciu jedynie o nazwę i model to trochę loteria. Mówię to jako użytkownik sx-1250 od wielu lat. Wzmacniacz grał u mnie najpierw w stanie niegrzebanym, generalnie potężny dźwięk dobrej jakości, potem coś mi zaczęło przerywać i trzeszczeć, więc oddałem do serwisu. Zaproponowano mi większą robotę, polegającą na wymianie m.in. kondensatorów w zasilaczu (stare zamiast po 22 tys. uF miały po kilkanaście) oraz szeregu drobniejszych elementów plus regulacje. Po tych zabiegach wzmacniacz dostał więcej życia i wysokich tonów. Piszę o tym dlatego, że dobieranie kolumn pod względem charakteru brzmienia byłoby jak dla mnie inne przed i po takiej regeneracji. W jakim stanie jest twój wzmacniacz i jak gra, oraz czy lepiej zagra z jaśniejszymi, czy też bardziej stonowanymi kolumnami, tego nie da się ocenić na odległość. Druga sprawa to wybór kolumn wg kryterium stare czy nowe. Miałem kiedyś fazę na stare kolumny, może pechowo trafiałem, ale więcej miałem przy tym grzebania ze śrubokrętem, szukania oryginalnych głośników po aukcjach, kombinowania z wymianą wytłumienia, etc. niż słuchania, i szczerze mówiąc, jeśli miałbym polecać zakup komuś, kto nie jest kolekcjonerem i pasjonatem vintage, tylko po prostu chce słuchać muzyki, to odradzałbym starocie. Oczywiście jest to piękna sprawa, jeśli trafisz na dobrze zachowany, wysoki model, który w dodatku zgra się ze wzmacniaczem, ale są też pułapki. Sprzęt vintage jest teraz modny i coraz droższy, żeby kupić coś ciekawego, co nie jest naprawianym składakiem potrzeba dużo szczęścia i pieniędzy. Nawet zakładając, że takie coś uda ci się kupić, to w przypadku jakiejś usterki, np. spalenia głośnika wysokotonowego, jesteś generalnie w ciemnej doopie. Nowego nie dostaniesz, a jeśli nawet cudem trafisz używany z tego samego modelu, to będziesz się zastanawiał, czy na pewno ma takie same parametry, a może jest z trochę innej serii, a może dwa lata młodszy/starszy. Najlepiej wymienić w obu kolumnach, ale to znowu dodatkowe koszty a i tak nie ma pewności, że będzie tak, jak było. Przechodziłem przez to i jak już mówiłem - nie polecam. Chyba że słuchanie muzyki ma być tylko częścią przyjemności - a poszukiwanie części i zawieranie znajomości z handlarzami i kolekcjonerami, a później montaż pozyskanych elementów oraz wielogodzinne "strojenie" kolumn drugą częścią - to co innego. Może nieco ponury obraz kreślę, i ktoś powie, że wcale tak nie musi być - oczywiście, że nie, ale jest takie ryzyko. Z podanym budżetem szukałbym używanych, ale w miarę współczesnych kolumn, nie od handlarzy, tylko np. od kolegów z tego czy innego forum. U mnie Pioneer gra z VA Haydn i jest to dobre połączenie, chociaż mnie przy głośnym słuchaniu drażni basrefleks. Może większe VA - Bach, Mozart, może coś co koledzy polecają typu Spendor, Harbeth (sam bym chętnie takiego połączenia posłuchał), a może coś zupełnie innego, to przecież też w dużej mierze kwestia rodzaju muzyki jakiej słuchasz. No i tego co napisałem na początku o samym wzmacniaczu. Powodzenia.
  4. Warto się pobawić z różnymi grubościami i gęstością gąbki, można też coś w rodzaju takiego wałka przetestować:
  5. Czym zatykasz b-r? Jeśli zmiana jest aż tak duża jak piszesz, to pewnie dość mocno go blokujesz. Spróbuj zatkać krążkami z cienkiej warstwy (np. 1-2 cm) dość luźnej gąbki.
  6. Może przy użyciu określonego VPN i/lub połączeniu z wolnymi serwerami faktycznie tak bywa, ale np. ja u siebie, przy fizycznej lokalizacji w PL oraz korzystaniu z serwerów niemieckich i brytyjskich, nie zauważam żadnej różnicy w przepustowości pomiędzy włączonym a wyłączonym VPN.
  7. Możesz jeszcze rozważyć uchwyty mocowane do regałów, coś takiego, jak używa się do mocowania monitorów komputerowych do ściany. Daje to spore możliwości manewrowania głośnikami we wszystkich płaszczyznach no i wyciąga je dalej od ściany, co ma też zalety akustyczne.
  8. Desant

    Ostatnio obejrzane.

    Dobra rzecz! Jeden z tych filmów, gdzie po zakończeniu chce się jeszcze raz od początku przynajmniej niektóre sceny obejrzeć.
  9. A propos ciarów na plecach kiedyś i obecnie - jak sobie przypominam (dzisiejszy 40-latek), to jakoś wtedy - we wczesnych latach 90. nie było ciarów jako takich, to była normalna muzyka, jakiej się słuchało - jak już kolega wyżej napisał - z odtwarzacza Grundig. Ciary właśnie miewam dzisiaj, jak zapuszczę sobie muzykę z młodych lat, i jakość nie ma tu największego znaczenia, chociaż trzeba przyznać, że zdarzają się niesamowite odkrycia nowych dźwięków na płytach niesłuchanych od xx lat, kiedy zamiast wycierucha z kilkakrotnie przegrywanej kasety usłyszy się jakość CD. Wspomnienia mają to do siebie, że smakują lepiej po latach, i przypuszczam że mimo wszystko słuchanie Master of Puppets sprawia mi więcej przyjemności dzisiaj niż 25 lat temu - raz że słucham na lepszym sprzęcie, a dwa że wraz z muzyką słucham swoich wspomnień.
  10. Nawet ładne całkiem, tylko to mnie trochę niepokoi "Please allow 1-3mm errors due to manual measurement." Bo jak np. trzy mm grubszy będzie taki wtyk to nie wsadzę, no ale jak hi-end, to może warto spróbować mimo tej niedogodności ewentualnej?
  11. Ostatecznie załatwiłem sprawę w punkcie przy Wersalskiej 47/75, zapłaciłem 20 zł.
  12. A kontaktowałeś się bezpośrednio z producentem? Albo z Audioklanem? W końcu to oficjalny dystrybutor. Aa, już doczytałem w innej zakładce o co chodzi :)
  13. Ok, dzięki za namiary. Dopiero po niedzieli się będę wybierał, więc jeśli ktoś jeszcze coś podrzuci do tej pory to będę wdzięczny.
  14. Myślałem o tym, ale nie mam wprawy z takimi maleństwami i się boję że popalę folię, poodparzam ścieżki i całość będzie do wyrzucenia.
  15. Koledzy, potrzebuję przylutować mikrofon do płytki telefonu, pytałem w kilku punktach GSM, ale nie chcieli tego zrobić, nie mają ponoć sprzętu (?). Czy ktoś może podpowiedzieć, gdzie w Łodzi, najlepiej okolice Teofilowa, znajdę punkt w którym mi to zlutują?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.