Jump to content

Moriarty

Użytkownicy
  • Content Count

    32
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

17 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

394 profile views
  1. Moriarty

    Yaqin MS-30L

    Bardzo ciekawe uwagi, dziękuję. Mam Yaqina właśnie z czarnymi Mundorfami Supreme, po generalnym upgrade'zie w Sinus Audio, co notabene bardzo poprawiło brzmienie - zdecydowanie było warto. Jeśli jednak jesteście, koledzy, przekonani, że wymiana tych Mundorfów na miedziane Audyny lub Mifleksy da duży progres w jakości brzmienia, to chętnie o tym pomyślę na poważnie :). Koszty nie są na tyle duże, by odstraszały.
  2. Botland już sprzedaje: [Hidden Content] Mają też już zasilacz Shanti: [Hidden Content]
  3. A czy mógłbyś, proszę, jakoś uzasadnić zachwyt tym odtwarzaczem jako transportem? Ma jakiś wybitny napęd, laser, whatever?
  4. Ja mam w komputerze właśnie AIM SC808 z wymienionymi op-ampami na lepsze (groszowy wydatek), do tego aktywne kolumienki Edifier 1600TIII, które podłączyłem do PC jakimś w miarę przyzwoitym miedzianym interkonektem (dołączone fabrycznie do kolumn "sznurówki" to jakaś rozpacz, degradowały dźwięk), i gra to zaskakująco przyjemnie jako zestaw bliskiego pola, gdy siedzę przed komputerem - zwłaszcza jak na niskie koszty inwestycji. Dobrze dobrany zewnętrzny DAC to szansa na jeszcze lepsze brzmienie, no ale to już kwestia kosztów, jakie jesteś gotów ponieść. Sky is the limit! 🙂
  5. No i co ja mam na takie "argumenty" odpowiedzieć? Udowadniać, że nie jestem wielbłądem? 🙃 Panowie, proponuję reality check. Powrót na planetę Ziemia. Otóż realia są takie, że doskonale słyszę, jak grają różne DAC-i, także te z górnej półki. Wiem stąd na przykład, że nie odpowiada mi brzmienie układów Sabre - grają bardzo precyzyjnie i dynamicznie, ale mają, jak dla mnie, pewien "cyfrowy", "plastikowy" nalot, który akurat mnie razi. Słucham głównie klasyki i akustycznego jazzu, czyli instrumentów naturalnych, a że sam grałem na instrumentach naturalnych - a w ramach obowiązków służbowych, wysłuchałem wielu koncertów - mam bardzo wyczulone ucho na wszelkie wybrzmienia i niuanse kolorystyczne. Wiem, jak dany instrument brzmi saute, jak na jego koloryt wpływa sala filharmonii, a jak nawa w gotyckim kościele. I to wszystko da się usłyszeć w DAC-ach. Jak najbardziej także na lampach EL34, wyobraźcie sobie (sam nie wierzę, że muszę to podkreślać). Serio, nie trzeba SET-a na NOS-ach 300B od Western Electric... to jest podstawowa charakterystyka brzmienia, można te niuanse ocenić na każdym przyzwoitym inżynieryjnie sprzęcie. Jeżeli ktoś uważa, że Hi-End = Hi-Budget, to mam dla Was wesołą nowinę: no, niekoniecznie w każdym przypadku musi być to prawdą 🙂. Jak wspomniałem w ramach przykładu, nie podeszły mi DAC-i na Sabre (a słuchałem bez uprzedzeń, nawet bardzo drogich modeli), prawdopodobnie z powodu problemów ze zniekształceniami intermodulacyjnymi, które, jak potem doczytałem, były plagą tych konstrukcji, zanim udało się ten problem jakoś rozwiązać (nowe, udane konstrukcje na Sabre zapewne grają znacząco lepiej; nie sprawdzałem). Za to w pełni pasują do moich oczekiwań, jak się okazało, nowe DAC-i AKM z serii "Velvet Sound". Wystarczy, że puszczę jakąś dobrą realizację Glenna Goulda solo, czy generalnie dobrze nagrany instrument strunowy, czy to smyczkowy, jak skrzypce lub wiolonczela, czy to szarpany, jak gitara, czy młoteczkowy, jak fortepian - i w ataku oraz wybrzmieniu struny słyszę wszystko to, co o jakości dźwięku powinienem wiedzieć. Owszem, jak najbardziej da się ocenić te różnice na dobrze dobranym zestawie nie kosztującym tyle co Bentley. Zresztą wystarczy przestudiować wykresy z wynikami pomiarów np. Toppinga D70 czy D90, by zrozumieć, skąd się bierze naturalny - jak chce producent: "aksamitny" - charakter tego brzmienia. Po prostu technologia poszła znacząco do przodu i kompetentni inżynierowie z Asahi Kasei byli w stanie zredukować wszelkie niepożądane dźwiękowe śmieci praktycznie do pomijalnego minimum, spychając większość zakłóceń poniżej poziomu -120 dB, czyli pod próg słyszalności (dla porównania: sprawdźcie osiągi czipów DAC Delta/Sigma sprzed kilku lub dziesięciu lat - przepaść). A to wszystko, dzięki błogosławieństwo postępu technologicznego, w czipie za siedemdziesiąt parę dolców sztuka 🤩. To naprawdę nie jest żadne audiofilskie voodoo i nie wymaga wykupienia za ciężkie tysiące dolarów legitymacji klubu High-End Master Race ;). Peace & Love.
  6. No oczywiście. Dokładnie takiej odpowiedzi oczekiwałem (choć gdzieś tam miałem cień nadziei, że może jednak miło mnie zaskoczysz). Ty wiesz lepiej, co ja słyszę, a co nie. Mam za słaby sprzęt, by zabierać głos na elitarnym forum hajend. 🤐🔇
  7. Bardzo proszę: kolumny YB Audio Zephyr (ze zwrotnicą na nieco lepszych od zwyczajowo montowanych podzespołach - Clarity Cap zamiast podstawowego Jantzena). Kable głośnikowe Neotech Nemos 3080 (miedź monokrystaliczna UP-OCC). Wzmacniacz Yaqin MS-30L po gruntownej modernizacji w Sinus Audio (m.in. Mundorfy Supreme zamiast pierwotnie montowanej chińszczyzny itd.), na dobrych lampach NOS. Interkonekt M&B Diamond. Jako transport CD Marantz 6006. Sieciówki na bazie Yarbo 1100, jedna firmowa Viborga. Listwa filtrująca Taga Harmony PF-1000. Touche! 😀
  8. No tak: "DAC używany do ok 20kpln" Widzisz gdzieś błąd logiczny? Jakaś istotna semantyczna różnica dzieli "do 20k" i "do ok 20k"? 🙂 No chyba że koniecznie ma być "używany" 😄
  9. Wszystko zgoda.Tylko nie robmy z niego.najlepszego dacka do 20k bo to nieporozumienie. Nie, to nie jest nieporozumienie. Topping D90 ze swoją ceną jak najbardziej mieści się w zbiorze "do 20k". Nieporozumieniem jest moim zdaniem zakładanie, że jeśli coś jest tanie, to nie ma szans z drogim. Takie myślenie może mieć częściowe uzasadnienie w przypadku na przykład kolumn, ze względu na wysoką cenę podzespołów (najlepsze głośniki mogą kosztować fortunę, przykładem te nowe, owalne Scan-Speaki), dużej, solidnej obudowy układów wielodrożnych, przechowywania i transportu ze względu na gabaryty. No, to są powody, by windować ceny. DAC-i są jednak na przeciwnym biegunie kosztów. Najważniejszy element, serce, które decyduje o pułapie możliwości urządzenia, to koszt zaledwie kilkudziesięciu dolarów (o ile dobrze pamiętam, AK4499 kosztuje w detalu coś ok. 75 USD, a przy większych zamówieniach ok. 50 USD). Bardzo dobre femtosekundowe zegary i inne wysokiej klasy podzespoły, potrzebne, by z przetwornika cyfrowo-analogowego wycisnąć, co się da, też kosztują dziś relatywnie grosze. Urządzenia są małe, koszty materiałowe, przechowywania i transportu - siłą rzeczy odpowiednio niskie. (mowa tu rzecz jasna od DAC-ach Delta/Sigma - konstrukcja dzisiejszych DAC-ów R2R jest bardziej skomplikowana, a więc i kosztowna). I to wszystko się przekłada na końcową cenę, która może być zaskakująco jak na światek audio niska nawet w przypadku urządzeń obiektywnie bardzo wysokiej klasy. Topping to firma szerzej jeszcze nieznana, więc by się przebić przy dużej konkurencji, postawili widać na taki a nie inny model marketingowy. Wysoka jakość, minimalne marże, poleganie na reklamie szeptanej - i to działa. Pewnie gdy już zdobędą szeroką renomę, zaczną sprawdzać wyższymi cenami (a może i oszczędzaniem na materiałach) cierpliwość nabywcy... ale póki co, jakość i ceny są okazyjne.
  10. Z lekka mnie zatkało. Po co te docinki a propos Toppinga D90? Jeśli sprzęt nie kosztuje fury pieniędzy, to na pewno nie jest godny uwagi? U audiofila powinien budzić zdrowe obrzydzenie, pogardę, a w najlepszym wypadku politowanie?... Przepraszam w takim razie, że obraziłem czyjeś audiofilskie uczucia religijne ;). Faktem jest, że w dziedzinie przetworników Delta/Sigma postęp dokonuje się nieustannie, po części dlatego, że duże znaczenie ma w tej technologii - w uproszczeniu - moc obliczeniowa, a ta nieustająco rośnie. Układ AK4499 (na rynku dopiero od ubiegłego roku) pod względem swoich możliwości (poziom szumu, zniekształceń intermodulacyjnych, liniowości sygnału itd.) jest dzisiaj w swojej kategorii punktem odniesienia. To sytuacja podobna do rynku procesorów komputerowych - jeśli ktoś kupił lata temu za ciężką kasę peceta z wyczynowym wówczas procesorem Pentium, to bez względu na to, jak "kultowy" był to w swoim czasie komputer, dziś nie ma szans z byle budżetowcem z wyprzedaży w Media Markt. Na marginesie: tak, ważna jest aplikacja takiego układu. Tak, ważny jest wzmacniacz, akustyka pomieszczenia itede, itepe, ale może darujmy sobie takie oczywistości, OK? Chińczycy z Toppinga najwyraźniej jednak potrafią układy Asahi Kasei implementować dobrze i niedrogo, bo potwierdzają to i odsłuchy, i wyniki pomiarów. Polecam uwadze test na ASR: [Hidden Content] Last but not least: ja nie mam żadnego interesu, by promować Toppinga. To forum jednak, jak rozumiem jego ideę, służy m.in. wymienianiu się opiniami przez pasjonatów, by pomagać sobie wzajemnie w podejmowaniu optymalnych decyzji. Piszę na podstawie własnych doświadczeń. Od ponad pół roku używam Toppinga D70. Kupiłem go być może jako pierwszy w Polsce - trochę w ciemno, bo bez szansy na wcześniejszy odsłuch, ale jednak świadomie, bo znałem wyniki pomiarów (akurat w przypadku DAC-ów mówią bardzo dużo) i opinie użytkowników ze świata. Słuchałem wcześniej różnych DAC-ów, w tym bardzo drogich i "kultowych". Żaden nie zagrał tak fajnie, jak mój tani "chińczyk" z ceną akceptowalną dla audiofilskiego plebsu, do którego się zaliczam.
  11. Dobrze, że wspomniano tu o Toppingu D90. Topping robi świetnie grające DAC-i na kościach Asahi Kasei, za niewielkie pieniądze. Sam mam starszy model, Topping D70 i jestem bardzo zadowolony z brzmienia. A D90 jest jeszcze lepszy. Można mieć znakomity dźwięk, nie wydając fortuny, jak widać (i słychać :)).
  12. Moriarty

    Yaqin MS-30L

    A mógłbyś, proszę, podrzucić link do sklepu? Może być choćby na priv. Mam Yaqina MS-30L i szukam do niego dobrych sterujących z pewnego źródła :). EDIT: O, już znalazłem. Ale rekomendacje konkretnych modeli/aukcji zawsze mile widziane :).
  13. Przesłuchałem kilka, na różnych kościach: Cirrus Logic (z mojego Marantza CD6006), Wolfsona, różne Sabre. Były w tej puli wielokrotnie droższe DACi, m.in. M2Tech Young i jakaś kultowa Wadia. Nie porównywałem ich bezpośrednio z Toppingiem, ale żaden z nich mi się nie podobał, z różnych przyczyn. Na przykład te na Sabre zwykle odbierałem jako skażone "plastikowym", "cyfrowym" nalotem - nie wiem, jak to lepiej określić (prawdopodobnie chodzi o ten niesławny "ESS hump", czyli nagły skok zniekształceń intermodulacyjnych na krzywej wykresu, taki "garb", typowy dla DACów na Sabre przez długi czas, dopóki tego nie ogarnęli) . Topping D70 spodobał mi się natomiast od razu, nawet nierozgrzany. Sprawdziło się to, co słyszałem o kościach Asahi Kasei - że brzmią "analogowo" (producent określa tę serię czipów "Velvet Sound" - coś w tym jest), zresztą wcześniej świetnie ten DAC wypadł w pomiarach, więc nie byłem zaskoczony. Technologia DACów Delta/Sigma tak poszła do przodu w ostatnich latach, że dziś nawet tani, ale dobrze skonstruowany grajek może pobić bardzo drogie konstrukcje sprzed paru lat. Kompletnie nie ma IMHO sensu kupowanie "kultowych" DACów na czipach Delta/Sigma sprzed iluś tam lat, nawet po "okazyjnej" cenie. Nowe konstrukcje są o wiele lepsze i tańsze, gdy się wie, co warto kupić. Możesz się podzielić opinią o Lucarto, proszę? To jest ten większy liniowiec za ok 1600 zł na wiadomym portalu aukcyjnym? Na fotkach widać w środku sporo podzespołów, dość poważnie to wygląda - jak na moje amatorskie oko przynajmniej 🙂 - ale ciekaw jestem, jak to się ma do np. słynnego SBoostera, konstrukcji Muzga lub "chińczyków" - miałeś jakieś porównanie? Szukałem kiedyś recenzji w sieci, ale nic nie ma. Jeśli dobrze pamiętam, chyba Rucia dobrze tu kiedyś pisała o Lucarto, ale nie mam pewności. Generalnie, tabula rasa. Fajne byłoby się czegoś dowiedzieć z pierwszej ręki 🙂
  14. Mam od kilku miesięcy DAC Topping D70 i mogę zapewnić, że jest bardzo muzykalny. W ogóle brzmienie wysokiej klasy - naprawdę nie ma się czego obawiać, że niby "chińczyk", a więc tandeta. Przeciwnie. Pod względem wykorzystanych materiałów, wykonania, to także górna półka. Dziś w ciemno brałbym następcę, czyli model Topping D90, bo ma lepszą kość (1 x AK 4499 vs. 2 x AK 4497). Może tylko poczekałbym na wersję z obsługą MQA, bo już jest zapowiedziana. Na razie cieszę się graniem z D70, bo naprawdę trudno cokolwiek temu DAC-owi zarzucić. No i relacja cena / jakość trudna do pobicia.
  15. Cześć! Widzę, że jest tu sporo użytkowników kolumn YB Audio, więc może ktoś miał okazję słuchać Zephyrów ze wzmacniaczem Silverbird? Ciekawi mnie ze względu na lampy 300B - jako że słucham głównie klasyki i akustycznego jazzu, zawsze miałem ochotę spróbować ich brzmienia :). No ale tradycyjny wzmacniacz na dwóch 300B wydaje się jednak stanowczo za słaby na Zephyry z ich umiarkowaną skutecznością :/. Wymiana dwóch elementów w torze to kolei zbyt kosztowna dla mnie inwestycja. Zastanawiam się więc, czy 18W z Silverbirda uciągnęłoby moje Zephyry. Co prawda długo by mnie nie było jeszcze na ten wzmacniacz stać - w grę wchodziłby tylko full wypas z transformatorem amorficznym! 🙂 - ale przynajmniej wiedziałbym, na co zbierać i na co się zaczajać w Czarny Piątek za jakieś parę lat 😄. PS. Obecnie gram na EL34 PP - chińskim Yaqinie po modyfikacjach w innej zacnej polskiej manufakturze lampowej Sinus Audio. Jest bardzo fajnie, ale wiadomo - człowiek zawsze ma apetyt na więcej 😉.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.