Jump to content

SynSama

Użytkownicy
  • Content Count

    996
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

433 Bardzo dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

2139 profile views
  1. Przy całym szacunku ( i nie zakładaniu z góry bzdurnych wersji o sponsoringu ) niestety ów wątek pokazuje, jak niewymierne w audio jest określanie, co dobre, co złe, a co takie sobie. Właściwie utwierdza mnie on raczej w przekonaniu, że coś takiego, jak recenzja nie istnieje. Nie jest to bowiem recenzja, a raczej opis własnych wrażeń ( cieszę się, że pozytywnych ), przelanie na klawiaturę własnej opinii. Przy całym wysiłku autora nie dowodzi tekst ten przecież ( bo nie może ) tego, czy kolumny te są dobre w kryteriach bezwględnych, czy też idealnie wpisały się po prostu w gust ich posiadacza i fartownie świetnie zgrały z resztą toru. Ot taka refleksja mi się nasunęła, że ocena tego co dobre,a co nie baaaaardzo rzadko znajduje odzwierciedlenie w wartościach bezwzględnych, a raczej w większości przypadków w odbiorze subiektywnym. I bądź tu człowieku mądry...
  2. Mnie denerwuje strasznie tandetny plastik w sprzęcie " dostępnym cenowo " w tym naszym cudownym XXI wieku. Jak to jest, że pomimo upływu lat, rozwoju technologii współcesny potencjometr wywołuje tak często podkowę na twarzy, a taki jeszcze z połowy lat 90-tych uśmiech na gębie i przyjemność z nim obcowania. Znaczy, ja wiem, czemu tak jest, każdy z nas wie, ale mnie to i tak wkurza.....:-)
  3. SynSama

    Fascynacje jazzowe

    A ja po miesiącach przerwy związanej w okresem letnim ( zawsze wtedy muzyka pociąga mnie mniej ) mam do was pytanie panowie.. Bardzo podchodzi mi płyta Wayne,a Shortera " High life ". Problem polega na tym, że szukam bezskutecznie do tej pory albumów podobnych w klimacie zarówno u mistrza Wayne,a , jak i innych i jakoś trafić nie mogę. Może ktoś, coś.....? Z góry dzięki za jakieś sugestie ;-) Błagam...a bycie polskim katolikiem ( spokojnie - nie atakuję ) to znowu taki wspaniały wzór cnót wszelakich ? Jak mawia pewien kapitan pewnego zamku, kiedyś można było powiesić nawet na ścianie kapeć i się do niego modlić i jakie to ma znaczenie. Nikt scjentologem ci być nie każe. Daj żyć innym, tylko zachowaj pozory obiektywizmu i nie wynoś jednej religii nad drugą. Tak jest zdrowiej ;-)
  4. Zwłaszcza, że wielu "szklanek" z tamtych lat już dziś nie kupisz..... Duch trenera Wójcika nie śpi :-)))))))))))))))
  5. A to nie wystarczy nie myć ze 3 miesiące i miodzio będzie jak talala ? Znaczy uszy...będą czuły :-))))))))) Ba! Żeby tylko marketingowy :-) Za taką składnię zdania (zdań) zabrałbym autorowi świadectwo ukończenia czwartej klasy szkoły podstawowej :-)))))).
  6. Zdejmij te bezsensowne 3000 z początku ceny i biorę tego dziadka w ciemno ;-).
  7. Super tweeter nie umożliwi Ci raczej usłyszenia "więcej" skoro słuch z wiekiem słabnie. Nie przeskoczymy biologii...
  8. W latach 80-tych stworzenie "dobrego systemu nie było takie łatwe" ? Człowieku, co ty bredzisz :-)))) ? Ty w ogóle widziałeś kiedykolwiek jakikolwiek sprzęt z tamtych lat poza Kasprzakiem i Diorą :-) ? Ojojojojojoj nawet nie wiesz, jak się mylisz :-)))))).
  9. A spróbuj o tym głośno powiedzieć :-). Od razu reagują atakiem :-)
  10. Jak napisał autor...w dążeniu do perfekcyjnego dźwięku nie ma nic złego, ale...Całe życie składa się z ale. Trzeba być bardzo czujnym, bo : - kiedy zaczynają nam już "grać" kable, to wiedz, że coś się dzieje :-)))) - kiedy odmawiamy synowi kanapki z czymś innym niż gazeta, to też nie jest dobrze - kiedy wszystkie banki w okolicy nas już nie wpuszczają po kolejny kredyt, to chyba też nie za dobrze - kiedy sprzęt staje się ważniejszy niż muzyka, to także traci troszkę sens A tak poważnie. Nic w życiu nie jest dobre w nadmiarze. Nawet najczystsza woda, czy najzdrowsza dieta. Niestety audio hobby ma tę dość uwierającą i niewygodną cechę, że to dążenie ( jak przypuszczam ) do perfekcji nie ma końca. Piszę, że przypuszczam, bo pewności nie mam, ale jakoś ciężko uwierzyć mi, czytając Wasze zmagania z systemami, akustyką itp. , że następuje moment, w którym siadacie w fotelu i z miną pełnego zadowolenia siedzicie w nim tak samo następne 5 lat. A może się mylę ? No właśnie. Czy są tu osoby, które mogą napisać, że osiągnęły, to co chcą i już niczego nie szukają ? Jeśli tak, to są szczęśliwcami i w dodatku ludźmi rozsądnymi, za co szacun ode mnie. To jest zresztą odwieczne pytanie, które można zadać sobie w każdej dziedzinie, o której tylko pomyślimy. Gdzie leży granica, za którą zaczyna się chory snobizm, jakieś niezdrowe niezaspokojenie potrzeb luksusowych,a gdzie kończy się zdrowy rozsądek ? Sam siebie postrzegam , jako człowieka który raczej realnie mierzy siły na zamiary w życiu, aczkolwiek w audio jeszcze baaaardzo daleko do pełni zadowolenia. I tylko gdzieś z tyłu głowy ta smutna myśl, że z dużym prawdopodobieństwem nirvany nigdy nie będzie. Kwestie finansowe, lokalowe ( akustyka ), no i po prostu to zwyczajne szczęście, które jest potrzebne człowiekowi, jako nieodzowny element powodzenia w czymkolwiek. Szczęście w dobraniu systemu, bo sama wiedza to tu za mało. Czy więc highend to choroba ? Nie, nie nazwałbym tak tego. Chore jest co najwyżej podszywanie się pod highend i zwykłe cwaniactwo producentów, którzy chcą na tym coś ugrać. A prawdziwy high end grający o niebo lepiej niż zwykła budżetówka przeciętnego Kowalskiego, to po prostu przejaw dążenia do ideału, w czym złego nic nie widzę. Tak od zawsze napędzał się ten świat. Najpierw były hajendowe maczugi, które nie rozpadały się po uderzeniu w czaszkę sąsiada w drugiej jaskini, potem hajendowe długopisy, które wyparły pióra. Taki jest ten świat. Lepsze wypiera gorsze. Tyle, że obecnie świat jest troszkę chory, bo za hajendową "maczugę" XXI wieku każe sobie płacić, jakby był to wytrawny łuk. I to już zupełnie inna historia, aczkolwiek nie bez wpływu na rozterki, które są tematem tego wątku..
  11. A Ty jesteś pewien ( do Autora wątku ), że powinieneś zmienić wzmacniacz, a nie głośniki ? Wydaje mi się że cechy dźwięku, których poszukujesz łatwiej modyfikować zmianą kolumn.....tymczasem Ty uparłeś się z sobie tylko znanych powodów na wzmacniacz i to jeszcze na siłę na integrę. Nie chcę być złym prorokiem, ale żeby nie potem rozczarowania....
  12. SynSama

    Firmy kurierskie

    On im mówi. Oni nie rozumieją, tylko kiwają głowami i wszyscy są szczęśliwi :-)))).
  13. SynSama

    Firmy kurierskie

    Oj tam kiepska :-). Mój szef wychodzi z założenia np. dla pracy trzeba się poświęcić.....:-))))))))))))))))))))))))))).
  14. Jak będzie źle, to ja tu jeszcze wrócę !! ;-)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.