Jump to content

Dariusz_72606

Użytkownicy
  • Content Count

    6
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralny

Recent Profile Visitors

108 profile views
  1. Dla mnie taki power jazz to też brytyjska trębaczka pochodząca z Bahrajnu Yazz Ahmed. Sekcja rytmiczna brzmi tam potężnie. Fortepian jest co prawda elektryczny i oczywiście skład szerszy z trąbką Yazz Ahmed i muzyka wzbogacona o elementy bliskowschodnie, ale jako całość kojarzy mi się z Gogo Penguin a tym samym z EST. Nie jest też zapewne przypadkiem, że Yazz Ahmed grała na którejś tam płycie Radiohead.
  2. Będzie kolejny remaster "Kind of Blue". Tym razem w Dolby Atmos. [Hidden Content]
  3. Pewnie już było to tu ze sto razy, ale będzie sto pierwszy.
  4. A czy ktoś może kupował na stronie tej wytwórni Fondamenta www.fondamenta-music.com pliki? Można tam zakupić taniej niż płyty pliki zarówno o jakości CD jak i hi res 24 bitowe o dość nietypowej częstości próbkowania 176,4 kHz. Czy te pliki brzmią równie dobrze jak płyty i czy te pliki hi res odtwarzają się bez problemu?
  5. Rzeczywiście świetnie nagrana płyta. Stopa perkusji brzmi, jakby u mnie w pokoju stała. Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
  6. Wielkość i unikalność The Beatles wynika z tego, że był to tak naprawdę zespół można powiedzieć "szkolny", który dojrzewał wraz z wiekiem i wraz ze swoimi słuchaczami, aby stać się największym zespołem w historii muzyki popularnej. Nie ma drugiego takiego przypadku w historii muzyki. Zwykli chłopcy z Liverpoolu, którzy na początku kariery przeciętnie grali na instrumentach (i nigdy nie stali się wirtuozami). Okazało się, że w tym zespole są dwie osoby uznawane za najwybitniejszych kompozytorów muzyki popularnej XX wieku, czyli Lennon i McCartney a "dołączył" do nich Harrison z kilkoma zachwycającymi kompozycjami. Ich wielką siłą było to że byli świetnymi melodystami. Tworzyli świetne tematy muzyczne. Wskazuje na to ilość późniejszych coverów. Ich własne wykonania tych tematów często były mało "dopieszczone". Tutaj sztandarowym przykładem jest "With a Little Help From My Friends" w wykonaniu Joe Cockera. Ich płyty robią wrażenie przede wszystkim bogactwem melodii. Późniejsze płyty były oczywiście bardziej dopracowane wykonawczo, ale długo jeszcze cierpiały na skutek pewnej masowości, pośpiechu i wymagań wytwórni płytowych. Płyta "Seargent's Pepper...." brzmiałaby byłaby o wiele lepiej, gdyby znalazły się na niej pochodzące z tej sesji 'Strawberry Fields Forever" i "Penny Lane". Mimo tego płyta uchodzi za arcydzieło. Dla audiofili i ogólnie miłośników brzmienia hi-fi ich płyty mogą nie być zachwycające. Można powiedzieć że przeważa w nich treść nad formą.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.