Jump to content

Gutek

Użytkownicy
  • Content Count

    71
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Pan Czesiek to faktycznie niezbyt profesjonalny gość. No ale gdyby po drugiej stronie był Pan Czesław to już troche zmienia. Nie słuchałem tych klocków ale co jeśli upgrade podniesie w ślepym teście jakość do poziomu 20k? Teoretycznie jest to przecież możliwe. Co jeśli upgrade zajął 10 min i kosztował 500zł? Rzeczy są tyle warte ile jesteśmy w stanie za nie zapłacić. Kto w takiej sytuacji jest oszustem?
  2. A myślałem, że inżynier. Audio Note M7. Trudno się nie zgodzić. Jeśli większość to >50% to wciąż mam całkiem sporą szanse : ) Dlatego cały sens polega na założeniu że: - Buduję coś sam o wysokiej jakości za cenę mniejszą od gorszych fabrycznych klocków. - Zmiana sprzętu będzie wskazana dopiero gdy znajdę klocek lepszy od mojego DYI. Zakładam też, że ten lepszy będzie kosztował dużo więcej. Zmiana na lepszy i droższy uzasadni mi stratę na sprzedaży mojego DYI poniżej kosztów. Cała strategia nie ma sensu gdy pesymiści mają racje tzn. że mój DYI nie będzie dużo lepszy od fabrycznych w tej samej cenie. W najgorszym przypadku sprzedam kondensatory, trafo i lampy poniżej kosztów bo tylko one są cokolwiek warte.
  3. Dzięki! Pre mam już wybrany. Końcówkę jeszcze się waham i chętnie poszperam o tym co napisałeś.
  4. Wątek szczegółowy z wybranych klocków z pewnością przeniosę do DYI gdy będzie taka potrzeba. Każdy konstruktor z fabryki taki renomowany. A to akurat ciekawe, że jesteś pewien, że nikt "tego nie wie" a tym bardziej, że mam o to "nie pytać". Były tematy o tych modyfikacjach M2, dziesiątki osób je robiło w identyczny sposób (ja również napisałem, co w nich robiłem) i ich brzmienie po modach jest kompletnie reprodukowalne. Swoją drogą nie zdziwiłbym się gdyby było więcej upgradowanych M2 na forum niż oryginalnych. M2 można łączyć zarówno z fabrycznymi klockami, klonami i full DYI. Dostałem wiele propozycji wzmacniaczy zarówno fabrycznych jak i niefabrycznych. Spośród wszystkich sugestii wybrałem również nie Twoją ponieważ przekonało mnie zdanie osób które słuchały właśnie tak modyfikowanych kolumn z wybranymi właśnie klockami DYI (jakim cudem one słuchały takiego zestawu przecież nikt tego nie wie??!!). Pokusiłem się o podsumowanie swojego rozumowania i decyzji również żeby podziękować za czas i wkład odpowiadających mi forumowiczów. Napisałem też, że chętnie posłucham tych fabrycznych konstrukcji gdy złożę (lub uda mi się pożyczyć) kity które są jednak bliżej w finansowym zasięgu. Moje podejście wypracowałem dzięki temu wątkowi i po wielu towarzyszących rozmowach które on zainspirował - wątek dlatego traktuje jako bardzo budujący dla mnie i przełomowy i ciągle uważam, że należy on do działu hifi bo traktuje o temacie ogólnego wyboru między rozwiązaniami - miałby być na bocznicy tylko dlatego, że skręcił na temat fundamentalnego pytania: kupić czy robić? W zasadzie dopiero kpiny zmusiły mnie do szukania argumentów i przerzucania się, co z resztą pewnie przestaje być smaczne dla gości tego tematu. Cynizm nie pomaga w kompletnie niczym budującym a ja zapytałem jedynie o wąskie gardła w produkcji sprzętu wg osób które spotkały takie złe doświadczenia. Może właśnie w tak cyniczny sposób podchodziłeś do swoich własnych konstrukcji, trudno się dziwić, że bezskutecznie.
  5. Tak, proste rzeczy robiłem i tak, udało mi się osiągnąć b. zadowalające wyniki. Cały mój wywód zmierza do tego, że odpowiednimi narzędziami da się usunąć potencjalne błędy i zbliżyć do oryginału. Jest to tylko kwestia zasobów. To czy tych zasobów będzie potrzeba być może b. dużo to inna sprawa. Mój optymizm nie zakłada, że wszystko pójdzie od strzała. W moim odczuciu "pesymiści" w pewnym momencie po prostu odcięli swój kurek z zasobami (nie tylko pieniędzy ale też czasu, wiedzy i wsparcia innych osób) - może dlatego, że inwestycja przekroczyła zamierzony budżet albo dlatego, że nacięli się na przemalowane komponenty i przestali ufać w to co kupią lub zrobią. Prawda. Na lepiej nie liczę ale na pewno inaczej. Pytanie czy na tyle inaczej, że jest to odczuwalne i jak bardzo. Wasze doświadczenia w klonowaniu są negatywne. Ja spotkałem się z opiniami b. pozytywnymi musi być więc jakiś dobry sposób.
  6. Klasyfikuję takie problemy do kategorii "złe komponenty". W zasadzie do uniknięcia kupując z pewnych źródeł i markowe. To chyba nie jest optymistyczne założenie a po prostu realistyczne, że jakość produktu końcowego zależy od jakości i kontroli produktów składowych.
  7. Dzięki, takiej odpowiedzi oczekiwałem. Wszystko co wymieniłeś to są ewidentnie błędy i to grube. Nie odważyłbym się pisać, że zrobiłem dobrą konstrukcję którą chce porównać z oryginałem gdybym takie właśnie błędy miał u siebie. To czy uda się je wykryć to inna sprawa. Wykrycie nie jest ani szybkie ani proste.
  8. Oprócz szyderstwa nie dostałem ani jednej konkretnej odpowiedzi na zadane pytania o wąskie gardła w procesie klonowania - na tym polega przecież japońska szkoła jakości - znajdowanie i usuwanie najsłabszych ogniw czyż nie? Pytałem z ciekawości aby uprzedzić swoje przyszłe pomyłki ale widocznie skoro komuś się coś nie udało to nikomu innemu udać się też nie może. Również nie wypowiedziałeś się których sprzętów porównywałeś, wg jakich projektów i kto był wykonawcą. Gdzie w Twoim doświadczeniu leżały przyczyny różnic. Ani przez chwilę nie sugerowałem, że będę robił cuda jak wkleiłeś o CA A500R
  9. Faktycznie, to przesada ale załóżmy, że 2k vs. 40k. Odchodzi marża dystrybutora, koszt odbudowy i robocizny. Same komponenty. Bierzemy prostą sprawdzoną konstrukcje gdzie są np. 2 lampy, 10 kondensatorów, jakieś rezystory, stabilizator i trafo. Obcinamy zbędne funkcjonalności np. zdalne sterowanie, biwiring, direct source bez balanców i barwy. Usuwamy wpomniane gniazda sieciowe i sygnałowe - wszystkie kable na sztywno. Za ekstremalnie najdroższe komponenty wrzucamy sprawdzone zamienniki - powiedzieć można, że właśnie tutaj tkwi problem bo poszukaliśmy kompromisów - no ale technologia nie zawsze jest taka skomplikowana i zamiast lampy za 500zł można zastosować wciąż taką za 100zl i pytanie czy ktoś takie coś porównywał 1:1 mając przekonanie, że wykonawca kopii doskonale wiedział co robi. Przyjmując, że będzie to grało na 50% w stosunku do oryginału to wciąż uzysk mamy b. duży. Ciągle nie dostałem odpowiedzi który z elementów procesu produkcji jest niemożliwy/najtrudniejszy do skopiowania i dlaczego?
  10. Zliczyłem jedynie ile kosztowały oryginały. 100% zgody. Jak mi się nie spodoba to stracony czas i duża część kosztów. Zamierzam wywalić całe 2k na to 😉 więc tysiaczek w plecy. Starczy na 1/4 fabrycznego wzmacniacza. Jeśli taka jest definicja dyi to faktycznie póki co jestem i długo jeszcze będę tylko lamusiarskim reverse engineerem który myśli że zbudował wzmacniacz bo kupił kita i zlutował go z trafo, kablem i potencjometrem ; ) nie zapominajmy o przeczesaniu forum w celu znalezienia info o tym jedynym kondensatorze, którego podmiana zmienia cały układ sceny. To jest faktycznie wyjątkowe, że tak wielu z Was to powtarza. Musi stać za tym b. negatywne doświadczenie. Skąd to się jednak wzięło? Skoro udaje się uzyskać powtarzalność i jakość produkcji fabrycznych urządzeń to da się też to zrobić w produkcji jednostkowej. Na czym polega ta niemożność osiągnięcia porównywalnych rezultatów? Mowa tylko o kopiowaniu wybitnych i prostych konstrukcji czyli tam gdzie uzysk z włożonej pracy i niższych kosztów jest największy. Może to być tylko: * zły projekt (w tym przypadku niedokładnie skopiowany ale przecież schematy często nie są tajemnicą od dawna) * błędne i niepowtarzalne komponenty (sugerujecie, że jak odczytam parametry i model kondensatora z klocka fabrycznego to nie dostanę identycznego w sklepie?) * kompromisy w doborze elementów (pewnie nie kupię takich wypasionych gniazd jak w oryginale, mogę za to chamsko polutować kable bez gniazd wprost do płytki) * montaż itd. (niedokładne luty? tanie spoiwo, zła temp. pracy? nie te kable? PCB wykonane w gorszej technologii?) Które z tych składowych są nieosiągalne w wiernej kopii oryginału?
  11. Dokładnie napisałem na początku po co założyłem. Mnóstwo informacji uzyskałem i podziękowałem za to także w materii akustyki i najsłabszego elementu. Zanim założyłem temat nie miałem o tym zielonego pojęcia. Od początku pisałem, że rozważam składanie na kitach tylko nie wiedziałem jakich i czy warto. Teraz decyzja dojrzała. Osobom które zaproponowały mi fabryczny sprzęt również dziękuję. Nie chciałem zignorować niczyich sugestii. Po prostu po zebraniu informacji zweryfikowałem również w prywatnych wiadomościach inne propozycje. Z chęcią porównam w przyszłości proponowane fabryczne klocki ale na dziś bliżej mi do DYI lampowego preampu i 300W monobloków których łączna sklepowa cena to pewnie z 70tys. Trudno mi się przekonać, że nie warto spróbować szczególnie gdy są osoby, które tego słuchały i mam potwierdzenie, że zgranie jest idealne a ryzyko kwasów takich jak w forumowych klonach Accu jest małe.
  12. też tak myślę, ale są różne trasy - można używać gotowych rozwiązań/modułów doświadczonych osób gdzie prawie nic nie modyfikujesz. Jedyne czym się bawisz to lutownica, gniazda, zasilanie i poczytanie kilkuset postów z forum w celu usprawnień. Hi-endowe sklonowane klocki które można zbudować za ułamek ceny - to brzmi obiecująco i nie mówię tu o bardzo skomplikowanych układach bo w takim Accu 7100 to faktycznie jest gdzie się podłożyć. DYI może też zawierać raptem kilkadziesiąt elementów z czego kilka jest gotowymi przetestowanymi modułami. Z konstrukcyjnego punktu widzenia wadliwość takich konstrukcji musi być do zweryfikowania i naprawienia. Jeśli komuś DYI nie podeszło to mógł też wybrać słaby i nieodporny na słabe komponenty projekt albo coś się nie zgrało w systemie. Każdy wielki projekt elektroniki był też kiedyś prototypem na pająku w szufladzie. Ciekawe jak wyglądałoby dzisiejsze audio gdyby konstruktorzy posłuchali się gdy mówiono im, że po "10 prototypach zrozumieją".
  13. Dziękuję wszystkim za komentarze. Podsumowując i odpowiadając jednocześnie : - Odsunięcie kolumn >0,7m od ścian i rogów b. pomogło. Inne ustawienie kolumn w pokoju nie wchodzi w grę ;( - Jeden z tweeterów M2 miał zerwaną powłokę kopułki tekstylnej. Sadziłem, że to niewinne uszkodzenie. Po konsultacji z doświadczonym użytkownikiem okazało się, że jednak tweeter jest do wyrzucenia - naklejanie czegokolwiek nie zda egzaminu. Na ebayu znalazłem używany tweeter za 180zł - jest już w drodze. Liczę, że poprawi to stereofonię, której mi brakuje. - Faza kopułek jest ok. Nie zmieniałem konstrukcji zwrotnic - zastosowałem tylko dużo lepsze komponenty. - Mało kolumn wzbudza tak skrajne uczucia jak Tannoye M2. Postanowiłem jednak stanąć wśród optymistów - szczególnie po tym co udało mi się już uzyskać, wytłumiając je, robiąc zwrotnicę, kable i stawiając na standach. Jest kilku użytkowników forum którzy porównywali je wielokrotnie i sugerują, że wyraźnie lepsze kolumny od M2 kosztowałyby sporo więcej (czy pesymiści słuchali M2 po tuningu i z b. dobrym wzmacniaczem?). Spokojna muzyka w moim systemie brzmi bez zarzutu, dopiero gęsta i dynamiczna się sypie - w moim rozumieniu przyczyną jest właśnie niewydajny prądowo wzmacniacz. - Dla własnej radochy wzmacniacz postanowiłem wykonać sam przy użyciu mniej lub bardziej gotowych kitów. Mimo, że nie słuchałem to odrzucam gainclone ze względu na niekiedy przeciętne recenzje. Wysokie forumowe końcówki DYI Accu będą dla mnie za trudne do wykonania i uruchomienia. Na już złożone przez forumowiczów się nie porywam bo podobno miewają spory rozrzut brzmieniowy. - Bardzo obiecujący w recenzjach i dalszych poszukiwaniach wybór padł na chinski lampowy preamp + końcówka Accu na gotowych kitach. Bez obudowy powinienem się zamknąć w 2-3tys. W dalszej kolejności spróbuje złożyć polecanego chinskiego DACa z lampowym stopniem analogowym wg najnowszych projektów forumowiczów DYI. @Muzgowe zasilacze napewno zagoszczą tak jak i w streamerze. Dopiero wtedy odpowiem czy faktycznie Tannoye się nie nadają 🙂 Pozdrawiam Andrzej
  14. Bardzo polecam kontakt z forumowiczem @Muzg. Dobrał mi dedykowane zasilacze własnej konstrukcji.
  15. No właśnie ja zakładam, że 4x3300uF to zasilające a 2x2200uF to odpowiednik 2,2uF (w wersji B). Czy to jest prawda?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.