Jump to content

Lech W

Użytkownicy
  • Content Count

    19
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Neutralny

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Lech W

    Fascynacje jazzowe

    Ja mam ostatnio fazę i przyznam, że to moje dla mnie osobiste odkrycie - Adam Bałdych. Nie znałem gościa kompletnie ale teraz każda jego płyta fascynuje mnie coraz bardziej. Nie znoszę takiego "noo myyy Polacy" ale w jazzie muszę przyznać i to jest moje największe odkrycie , które przyszło z fascynacją jazzem, jesteśmy jako Polska naprawdę mocni w tym rodzaju muzyki. Może ktoś kiedyś wyjaśni ten fenomen bo obok Skandynawów poza Ojczyzną jazzu - USA, jesteśmy chyba wiodąca nacją. Zresztą poniżej Adam Bałdych ze Skandynawami 😉
  2. Eric Dolphy - 'Musical Prophet' / Resonance Records ℗ © 2018 Po otrzymaniu płyty jednak małe korekty dotyczące oceny. No niestety poziom wydania może jest Lux jak na amerykańskie standardy ale do dobrych wydań europejskich to mu jeszcze daleko. Płyty są osadzone ciasno w papierowych zakładkach tak, że nie da się ich łatwo wyjąć. Nie znoszę jak jest ryzyko obmacania strony ścieżek na płycie. Książeczki z opisem to w ogóle nie wyciągnąłem jeszcze , ryzyko uszkodzenia opakowania. Siedzi ciasno jakby ją przykleili. Papier co prawda kredowy ale nie jest najlepszej jakości. Ech to jednak nie ACT czy ECM. Opakowanie to niewypał jednak. Płyta 1 " Conversation " jest bardzo ciekawa chociaż to niełatwy jazz z czego zdawałem sobie sprawę kupując. To przecież Dolphy. Z płytą 2 "Iron Man" zabiera nas Dolphy do domu wariatów. Nieee. Do tego to jeszcze nie dojrzałem i długo nie dojrzeję. Nie z takich powodów lubię słuchać jazz.
  3. Lech W

    Fascynacje jazzowe

    Ja eksploruję właśnie muzykę Adama Bałdycha. Właśnie w tym topiku umieszczam mój wpis bo kurcze facet mnie fascynuje. Jak On mi do tej pory umknął ? To niesamowite jak jazz rozwija, jakimi krętymi ścieżkami możemy podążać. Do tej muzyki będę wracał i chcę poznać więcej. Mam z Bałdychem podobnie jak z Wasilewskim.
  4. Na jakim koncercie jazzowym konferansjer to powiedział : "Im kobieta lepiej jest zbudowana tym bardziej nadaje się do rozbiórki" 😁
  5. Lech W

    Fascynacje jazzowe

    Ja, skromny fan jazzu słucham Melody Gardot. Zaśmiewam się z Jej wywiadu dla Polskiego Radia.: "Pamiętam jedno zdanie po polsku, bo wychowywała mnie babcia Polka : " Bo dam ci po dupie" 😂 Dla mnie The Q - Open to jest odlotowa muzyka. Do Kuyaviaka i Winobrania jeszcze nie dorosłem...
  6. Halo, halo, a miało być tak pięknie. Czy ja skromny uczestnik tego forum mam wyręczać Moderatora lub innych Szacownych i Doświadczonych ? 😄 Jeest, 10 maja nowa płyta w serii:
  7. Chicago, dziękuję. trochę posłuchałem znalazłem źródło i KUPUJĘ. To jazz w moim stylu czyli taki jak lubię. Kupuję, postanowione. Tak kiedyś impulsowo kupiłem Rolanda Kirk'a "Rip. Rig and Panic" i sie nie zawiodłem, ulubiona płyta.
  8. To powinna być myśl przewodnia wszystkich tu zaglądających. W sam punkt Chicago !
  9. Z całym szacunkiem Wojciechu ale tej tezie nieco zaprzecza pewien fakt. Otóż to "Ojciec Założyciel" tej serii Zbigniew Namysłowski wydał nowa płytę "Polish Jazz- YES" jako chyba 77 wolumin. Tym samym i mając do tego prawo reaktywował serię. No przyznam, że to rozmowa akademicka i nic poza dyskusją nam nie da. Ktoś jeszcze wpadł na genialny pomysł nowej serii Polish Jazz Masters. Nawet nie śmiał bym podważać tezy , że amerykański jazz jest na najwyższym poziomie ale chyba czasem i od nadmiaru można umrzeć. Napisałem wcześniej naprawdę szczerze, że posłuchanie w Lublinie jazzu / jazzmanów z Chicago czy NY byłoby czymś niesamowitym i ja czekam na to. Wiem, że się doczekam 🙂
  10. Aha, no to dzięki za informacje. Jesteśmy w takim razie tak circa about rówieśnikami. No ja w każdym razie mam już wnuki. Jazzem interesuję się od 20 lat. Pierwsze kroki to był koncert Muniaka ( jest uwieczniony woluminem w Polish Jazz ale jeszcze nie zakupiłem. Pamiętam, że mistrzu był wstawiony ale ogólnie to było wesoło. koncert podczas studenckiej imprezy na KUL w Lublinie. Potem była Papa Joe's Kneipe w Kolonii ( tam któryś z wielkich koncertował ale teraz to nie pamiętam, ja byłem na koncercie mniejszej rangi). http://www.papajoes.de/about-papa-joes/ Lektury Jazz Forum i wszytko na pałę bez ładu i składu. Od roku staram się wszystko poukładać, porządkowanie kolekcji płytowej. Posiłkuję się listą z Jazzwise http://www.jazzwisemagazine.com/ i nie zawiodłem się jeszcze. Zamiast Jazz Forum jest Jazzpress i jest OK. Z Polish Jazzu wszystkie to są perełki. Niestety w tej chwili jeszcze nie jestem w stanie pojąć Complot of Six a również Winobranie czy Kuyaviak goes Funky to jeszcze nie moja liga ale dojdę i do tego. Za to The Q - Open jest niesamowita i słucham z prawdziwą przyjemnością. Może po prostu tych 2 wcześniejszych Namysłowskich nie słuchałem jeszcze uważnie. Astigmatic załapałem przy drugim słuchaniu. Zasłużenie jest to jedna z najwybitniejszych płyt europejskiego jazzu. Absolutnie polecam 50 wolumin - Bartkowskiego Drums Dream. Piękna płyta. Lakoon Krzysztofa Zgraji - patrzcie narody jakich mamy / mieliśmy muzyków - cudo. Co by nie wymieniać, seria bardzo udana w mojej opinii, ładnie wydana a opisy to fantastycznie, że ktoś wpadł na ten pomysł. Z tą serią odkryłem Trzaskowskiego, którego wcześniej nie znałem a jest to naprawdę kawał dobrego polskiego jazzu.
  11. To musisz nam Drogi Chicago wybaczyć czasem i kompleksy. Przywalić komuś z "Hameryki", że "U nas jednak lepij" to przyjemność niesłychana 🙂 Mówiąc jednak poważniej to Twoje dzielenie się doświadczeniem jest dla nas bezcenne chociaż dotkniemy tylko teorii. No to teraz może trochę naiwnie bo ani nie wiem co Ty tam w tych Stanach porabiasz, z jakiej emigracji jesteś ani jak często do Ojczyzny swojej albo Twoich Ojców zaglądasz: No to wykorzystaj swoje doświadczenie nie tylko na forum. My tu w Lublinie chętnie byśmy tych Chicagowskich czy Nowojorskich geniuszy widzieli. Może nawiązałbyś kontakt z chłopakami od Festiwalu "Inne Brzmienia" albo innego. Na Innych Brzmieniach raczej nie tylko o jazz chodzi ale Alternatywę, Funky etc. Mieliśmy już w roku poprzednim George'a Clintona z jego grupą funky a w tym roku spodziewamy się The Herbaliser, czyli żywa legenda brytyjskiej sceny jazzowo-klubowej. i wielu wielu innych. Ciekawe zespoły z Chicago lub NY no to Wow !!! No cóż, ja wyrastałem w komunie i mogę tu przytoczyć historię Wojciecha Karolaka ( Duży wkład sesyjny do serii Polish Jazz) , który na początku swojej kariery, gdy zachwycił się Hammondem po prostu wyjechał "na chałturę " do Szwecji, żeby na taki instrument zarobić. Zniknął w kraju na 3 lata ze sceny jazzowej. Aż tak dobrze to muzycy jazzowi w Polsce nie mają, chyba....
  12. Co do ostatniego zdania Szyszkowniku "USA i Polska to po prostu dwa zupełnie inne światy, muzyczne i pod każdym innym względem." to zgoda w 100% bo chociaż nie byłem to syn był i mówił, że tam nawet krawężniki inne. Uciekał stamtąd z powodu złego jedzenia, nie do zjedzenia. Generalnie podobno fajny kraj. Jak słucham polskiego jazzu to ani chwili nie mam wrażenia , że jakiś prowincjonalny i zacofany w stosunku do Amerykanów czy Skandynawów. Jest OK. Niestety inne rodzaje muzyki a w szczególności Pop to zaścianek, nuda i wtórność. Wokale to szkoda gadać. W jazzie z wokali mamy choćby Dorotę Miśkiewicz, Anne Marię Jopek czy Gabę Kulkę i to są przepiękne głosy ale w muzyce popularnej.... aaa sorry to nie to forum 🙂 W Polish Jazz mogłyby się ukazać, bo zasłużyły: Urszula Dudziak i Grażynka Auguścik ( pochwalę się , że poznałem kiedyś Grażynkę i jest to cudowna i skromna osoba. Niesamowita osobowość ). Chicago, dzięki za pozdrowienia ale do ucałowań to już lepiej oddeleguj Kingę Głyk. Przyjmę z lubością 😉 No i Jazzpress.pl masz w necie. Będziesz zorientowany co w naszym grajdołku się dzieje. Cały czas czekam jak ktoś będzie wiedział : Co może ukazać się w Polish Jazz Masters a co następnego w Polish Jazz ? Czy to taki sposób marketingowy, że nic wcześniej nie zapowiadają ?
  13. Drogi Chicago, Tak będąc na fali promocji naszej ukochanej Ojczyzny w USA ( vel: "Komeda. Moja słodka europejska ojczyzna") zapraszam w Lubelskie, moje strony. Można tu zrobić sobie trasę śladami Mieczysława Kosza a póki co film jest w przygotowaniu. Festiwali i koncertów jazzowych mamy w Polsce bez liku. Zainteresowanie jest ogromne. Nie wiem ile zarabiają muzycy ale gdy oglądałem koncert Kingi Głyk ( nowy polski narybek jazzowy a przy okazji przepiękna dziewczyna - patrz ostatnie wydanie Jazzpress) w Niemczech to nie sądzę żeby miała źle finansowo. Nie znam kompletnie ani sobie nawet nie wyobrażam sytuacji w Stanach. Kończę bo własnie 2 część Bitches Brew do odsłuchania..... Pakuj kasę i wracaj na Ojczyzny łono. W Polsce jest teraz naprawdę OK.
  14. Tak, też już widziałem wypowiedzi, że pierwsze , niskie numery to jest to i to najlepsze. Osobiście to pozwolisz Wojciechu, że nie do końca zgodzę się z takim podejściem i uważam je za zbyt konserwatywne. Mnie osobiście cieszy rozwój jazzu i to, że ma takie rzesze kontynuatorów. Mamy młodzież naprawdę arcy-zdolną. Jazz nie jest na szczęście i chyba nigdy nie będzie taką konserwą jak na przykład klasyka. Klasyka to dla mnie temat zamknięty i chociaż z wielkich klasyków wymienię ponad 20 to ze współczesnych 1 ( Górecki). Pani Penderecka czytając moją wypowiedź chyba okrzyknęła by mnie muzycznym troglodytą ale to dzięki fascynacji jazzem odważam się powiedzieć " Przecież ten król jest nagi !". Inna seria Wojciechu i to z dużą pojemnością 🙂 to oczywiście Polish Jazz Masters.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.