Jump to content
  • Content Count

    54
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

23 Neutralny

1 Follower

Informacje profilowe

Recent Profile Visitors

993 profile views
  1. Zobacz cały artykuł
  2. Cayin to znana chińska firma o ugruntowanej pozycji w świecie Hi-Fi, producent sprzętu stacjonarnego, jak również przenośnego, głównie DAP. Pod koniec 2019 roku Cayin zaskoczył swoich fanów premierą pierwszych słuchawek dousznych o nazwie YB04. Jak na Cayin przystało mamy do czynienia z produktem premium. Słuchawki są umieszczone w czarnym, eleganckim pudełku, po otwarciu, którego ukazuje się nam akcesorium: - słuchawki - etui z brązowej skóry - klips do kabla - pędzel do czyszczenia - 12 par tipsów o różnych rozmiarach i różnym strojeniu: bas, wokal, zbalansowane i bi-flangi - kabel 1,3 m ze złączem 3,5 mm YB04 to zbalansowana konstrukcja składająca się z czterech przetworników armaturowych. Podwójne przetworniki Knowles odpowiadają za wyższe częstotliwości, a dwa przetworniki Soniona za niższy zakres. Obudowa jest wykonana ze szczotkowanego aluminium w kształcie wielokątów ze śrubami na przednim panelu, trochę przypominają mi Andromedy Campfire. Kabel jest solidny, wykonany ze srebra i miedzi, pleciony, łatwo się układa, zakończony wtykiem 3,5 mm. Połączenie kablowe odbywa się za pomocą standardowego 2-pinowego gniazda 0,78 mm. Ogólnie rzecz biorąc, słuchawki prezentują się bardzo ładnie, są eleganckie i widać, ze solidnie wykonane, a każdy szczegół dopracowany i przemyślany. Aby w pełni rozwinąć potencjał tych słuchawek, lepiej skorzystać z wysokiej jakości odtwarzacza lub daca. Ja do testów używałam głównie iFi Audio xDSD z laptopem z zainstalowanym odtwarzaczem Foobar2000. To, co zauważymy już po kilku chwilach słuchania to szeroka i wysoka scena z bardzo dobrym separowaniem i obrazowaniem instrumentów. Słuchawki grają naturalnie i równo w każdym paśmie. Bas jest szybki, wielobarwny, ale nie dominuje w nagraniach. To nie znaczy, że utwory brzmią szczupło, po prostu jest on naturalny, nieprzesadzony jak w niektórych „V” – kach. Środek pięknie wyważony, ciepły. Wokale to mocna strona Cayina, męskie i żeńskie brzmią świetnie. Dźwięki fortepianu, saksofonu czy gitary są wciągające i bardzo realistyczne. Kilka razy przesłuchałam moja ulubioną od jakiegoś czasu płytę „Humanite”, świetnego saksofonisty Kirka Whalum nagraną z różnymi międzynarodowymi artystami, takimi jak Liane Carroll, Keiko Matsui, Marcus Miller czy Afgan i za każdym razem brzmiała świetnie. Podobnie wysokie tony, które są szybkie i szczegółowe oraz doskonale, obrazują wspaniały dźwięk muzyczny, który porusza się wokół twojej głowy. To są słuchawki na długie odsłuchy, w nich nic nie męczy, można słuchać godzinami. Jeśli szukasz naturalnie brzmiącego, niemęczącego dźwięku i zależy Ci na doskonałej jakości wykonania i najlepszych akcesoriach, zdecydowanie posłuchaj YB04. Specyfikacja: Kabel 1,3m Impedancja: 30 Ohm Czułość: 113dB @1kHz Jack 3,5mm Wtyk: 2-pin 0,78m Pasmo: 18Hz~40kHz [email protected] System testowy: Pliki: Raspberry PI4 + Allo DigiOne Signature z wgranym MoodeAudio 6.3, Roon Bridge oraz laptop z programem Foobar 2000 DAC: IFI XDSD Wzmacniacz: Lucarto Audio Alberto HPA200, Aune X1s 10th anniversary Interkonekty: Haiku Audio, Albedo Flat One Kabel USB: Lucarto Audio, Taga Harmony TUD Sieciówki: Lucarto Audio PC -2EVO Słuchawki: VSONIC GR07X, FIIO FH1, CAYIN YB04 Dystrybucja: www.audiomagic.pl
  3. Zobacz cały artykuł
  4. Ciężko nam wyobrazić sobie wygodę korzystania z portali społecznościowych czy streamingowych bez smartfona z dużym wyświetlaczem, który przenosi nas w wirtualny świat facebooka czy instagrama, ale jednocześnie jest nam mniej wygodnie trzymać telefon w kieszeni z podpiętymi słuchawkami, nie wspominając już o audiofilskich DAP ach, które swoje ważą. Jedni wybierają słuchawki bluetooh inni szukają alternatywnych rozwiązań, które w parze z wygodę dają też, świetną jakość dźwięku. Właśnie w to miejsce wpasowuje się najnowsze dziecko firmy FIIO – BTR 5, czyli, przenośny wzmacniacz Bluetooth Hi-Res i dac usb w kompaktowym wydaniu. Przy wadze zaledwie 43 gr i wielkości zapalniczki zmienia nasz zestaw w lekkie rozwiązanie, dzięki któremu możesz nosić tylko BTR 5 i słuchawki, a jednocześnie pozostać aktywnym, gdy DAP czy smartfon leży w pobliżu. W zestawie dostajemy: BTR5, przeźroczyste etui z klipsem, kabel USB A – C oraz instrukcję szybkiego startu. Obudowa Fiio jest prosta i minimalistyczna, wykonana z aluminium i szkła o wymiarach 72 mm × 32 mm × 11 mm . Na górze odbiornika znajdują się dwa wyjścia - 2,5 mm zbalansowane i 3,5 regularne, które obsługuje urządzenia głośnomówiące. Po prawej stronie mamy przycisk włączania ON/OFF, który jednocześnie służy do wywoływania funkcji menu przez dwa kliknięcia. Pod nim znajduje się, uniwersalny przycisk (odtwarzanie / pauza, przełącznik menu, parowanie bluetooth, a jeszcze niżej przełącznik głośności i przełączanie ścieżek. W dolnej części znajduje się wejście USB-C, które służy do ładowania lub podłączenia, jako USB-DAC. Specyfikacja BTR 5 jest imponująca, mamy tu podwójny DAC ESS SABRE ES9218P, interfejs USB - XMOS XUF208, interfejs bezprzewodowy CSR8675, Bluetooth: 5.0 z obsługą kodeków AAC, SBC, aptX, aptX LL, aptX HD, LDAC. Obsługa BTR5 jest prosta i intuicyjna, wystarczy sparować nasz telefon czy tablet z urządzeniem, podłączyć słuchawki i cieszyć się muzyką. Mamy do wyboru też wiele filtrów i ustawień, które możemy wywołać z menu, ale prościej i wygodniej jest zainstalować na naszym smatfonie aplikację FIIO Music i za jej pomocą dokonać konfiguracji. W menu aplikacji mamy do wyboru cztery zakładki: - status, gdzie możemy ustawić opcję zasilania, tryb samochodowy czy preferowane kodeki. - EQ, korektor graficzny, gdzie mamy do wyboru różne filtry, zmieniające charakter dźwięku, - Audio, gdzie znajduje się kalkulator słuchawek, regulacja głośności, filtry dolnoprzepustowe, - Czwarta zakładka to instrukcja obsługi. FIIO Btr5 nie zawodzi dźwiękiem, niskie tony są szybkie i dynamiczne, nie brakuje im rozdzielczości, ale to zasługa Ess Sabre, który nadaje szczegółowość reprodukcji poszczególnych nagrań. Tony średnie brzmią naturalnie, nie są podbarwione czy ocieplone, przez co wokale są czyste, rozdzielcze i detaliczne. Pozytywnie oceniam wysokie tony, przejrzyste, czyste bez szeleszczenia. BTR5 kreuje szeroką scenę dźwiękową, z dużą ilością powietrza, jest ona przejrzysta i dynamiczna. Można powiedzieć, że dzięki tej neutralnej, prezentacji, Fiio brzmi uniwersalnie, nie faworyzuje konkretnych gatunków muzycznych, charakter dźwieku będzie bardziej zależał od słuchawek jakie podłączymy do Fiio. Btr5 sprawdza się również bardzo dobrze, jako dac podłączony przez wejście USB do laptopa czy komputera, jakość dźwięku z pominięciem karty dźwiękowej windowsa, jest znacznie lepsza. Podsumowując, firmie Fiio udało się stworzyć odbiornik i wzmacniacz bluetooth o kompaktowych wymiarach, poprawiający wygodę użytkowania i dający nam jakość dźwięku dobrego odtwarzacz. Dane techniczne DAC: 2 × ES9218PC Interfejs USB: XMOS XUF208 Interfejs bezprzewodowy: CSR8675 Bluetooth: 5.0 z obsługą kodeków AAC, SBC, aptX, aptX LL, aptX HD, LDAC Maksymalna rozdzielczość (USB DAC): 384 kHz / 32 bity, DSD256 Ekran: 0,5 ″, monochromatyczny wyświetlacz OLED Bateria: 550 mAh Czas ładowania: ~ 1,5 godziny Czas odtwarzania (Bluetooth): ~ 9 godzin Waga: 44 g. Wymiary: 72 mm × 32 mm × 11 mm Moc wyjściowa: 80 mWt @ 32Ω THD + hałas: <0,003% Impedancja wyjściowa: ≤ 1 Ω Zalecane obciążenie impedancji: 16Ω ~ 100Ω Stosunek sygnału do szumu: ≥118 dB Zrównoważona wydajność Moc wyjściowa: 240 mWt przy 32 Ω THD + hałas: <0,002% Impedancja wyjściowa: ≤2Ω Zalecane obciążenie impedancji: 16Ω ~ 150Ω Stosunek sygnału do szumu: ≥122 dB [email protected] System testowy: Pliki: Raspberry PI4 + Allo DigiOne Signature z wgranym MoodeAudio 6.3, Roon Bridge oraz laptop z programem Foobar 2000 DAC: IFI XDSD Wzmacniacz: Lucarto Audio Alberto HPA200, Aune X1s 10th anniversary Interkonekty: Haiku Audio, Albedo Flat One Kabel USB: Lucarto Audio, Taga Harmony TUD Sieciówki: Lucarto Audio PC -2EVO Słuchawki: VSONIC GR07X, FIIO FH1, CAYIN YB04 Dystrybucja: www.audiomagic.pl
  5. Noble Audio Kaiser Encore to następca flagowego modelu amerykańskiego producenta Kaiser 10 (K10). Tak jak Noble ma w swoim zwyczaju, dba o tajemnicę technologiczną firmy, na próżno szukać w sieci informacji czy danych technicznych tego modelu. Na oficjalnej stronie mamy tylko podane zdawkowe informacje dotyczące specyfikacji: – 10 przetworników BA (zbalansowana armatura) na stronę – Zaktualizowany kształt i geometria Noble – Wykonane z precyzyjnie obrabianego aluminium – Wystarczająco czułe, by współpracować z większością smartfonów, a także przenośnych odtwarzaczy i wzmacniaczy. – Ręcznie składane i parowane – Odpinany kabel ze standardowym złączem dwupinowym (0,78mm średnicy) Słuchawki do testów otrzymałam bez dodatkowych akcesoriów. Jak udało mi się ustalić z dystrybutorem, kupujący, otrzymuje w komplecie: - zestaw tipsów - futerał z tworzywa w kształcie skrzynki - materiałowy woreczek - karabińczyk - szczoteczkę do czyszczenia - silikonowe opaski Biorąc do ręki słuchawki od razu widać, że mamy do czynienia z produktem premium, ręcznej roboty. Muszle są w całości wykonane z żebrowanego aluminium. Panel zewnętrzny jest w kolorze grafitowym z wygrawerowanym logo firmy w kształcie korony. Druga część w kolorze srebrnym zakończona jest trzema otworami prowadzącymi do 10 przetworników. Wszystko jest idealnie spasowanie i połączone. Z boku każdej słuchawki znajduje się maleńkie gniazdo dla dwubiegunowych wtyczek kończących pleciony kabel. Jak brzmią te „dzieła sztuki”? Mając do czynienia z niższymi modelami Noble Audio i znając niemałą cenę tych słuchawek, spodziewałam się efektu „wow” i powiem, że nie zawiodłam się na nich. To, co słychać od razu to ogromna scena dźwiękowa, przestrzeń z rozstawionymi instrumentami i wokalem. Niesamowita rozdzielczość, co wyraźnie odczujemy nawet w gęstych i złożonych muzycznie kawałkach. Wielowymiarowość sceny jest rewelacyjna. W moim odbiorze słuchawki są neutralne i wszechstronne, żadne pasmo nie jest podkreślone. W pierwszym momencie, jeśli ktoś jest „basolubem” może mieć wrażenie, że nie jest go dużo, ale nic mylnego, jest on świetnie kontrolowany i pojawia się wszędzie tam, gdzie powinien być i jeśli trzeba, to uderzy szybko i zejdzie do samego dołu. Tony średnie mięsiste i ciepłe, przepięknie brzmią solówki na gitarze w wykonaniu Antonio Forcione, wokale są muzykalne i słychać w nich wszystkie niuansiki, chrypka, vibrato. Tony wysokie bardzo rozdzielcze, ale nie męczą i nie syczą. Noble Kaiser Encore nie boją się żadnego gatunku muzycznego, grają efektownie i radośnie, można je słuchać godzinami. Bardzo podobał mi się jazz z damskimi wokalami, brzmiał wybornie, Paula Cole, Jacintha, Rumer można wymieniać bez końca. Słuchawki są łatwe do napędzenia, nawet zwykły smartfon sobie z nimi poradzi, ale wiadomo, że tej klasy sprzęt zasługuje na lepsze towarzystwo. Świetną synergię uzyskałam łącząc je z Cayin N6ii test tutaj W połączeniu ze wzmacniaczem lampowym Lucarto Audio z serii Albero ciepło, muzykalność, można słuchać i słuchać, i stwierdzić, że znalazło się ideał dźwięku. Aune X1s 10th anniversary troszkę płycej, mniejsza głębia, ale i tak jest dobrze. Podsumowując Kaisery, muszę stwierdzić, że dla mnie są to słuchawki idealne, dokładnie taki dźwięk jak lubię, scena, neutralność, szczegółowość, gdyby tylko mniej kosztowały, ech…… [email protected] System testowy: Pliki: Raspberry PI4 + Allo DigiOne Signature z wgranym MoodeAudio 6.3, Roon Bridge oraz laptop z programem Foobar 2000 DAC: Hegel HD25, IFI XDSD Wzmacniacz: Lucarto Audio Alberto HPA200, Aune X1s 10th anniversary Interkonekty: Haiku Audio, Albedo Flat One Kabel USB: Lucarto Audio, Taga Harmony TUD Sieciówki: Lucarto Audio PC -2EVO Słuchawki: MEZE 99 Classic, Dystrybucja: www.audiomagic.pl
  6. Cayin to wysokiej klasy chińska marka audio istniejąca na rynku od 1993 roku, która zasłynęła głównie, jako producent wzmacniaczy lampowych, ale też odtwarzaczy CD i głośników. Ostatnio Cayin koncentruje się również na rynku urządzeń przenośnych i robi to bardzo dobrze. Ich flagowy N8 namieszał trochę w segmencie DAP dając słuchaczowi do wyboru tryb lampowy i tranzystorowy, odnosząc tym zasłużony sukces. Teraz firma powraca z nowym N6 II z wymiennym AMP i DAC. Na listopadowych targach Audio Video Show 2019, firma audiomagic.pl prezentował N6II na swoim stoisku i cieszył się on dużym zainteresowaniem, trzeba było być cierpliwym i spokojnie odczekać kilkanaście minut, żeby go przetestować. Ja mam to szczęście i dzięki uprzejmości chłopaków z audiomagic.pl mogę na spokojnie, w domowym zaciszu przetestować DAPa. Jak przystało na klasę premium, wszystko jest idealnie dopracowane, odtwarzacz otrzymujemy w eleganckim czarnym pudełku, a w komplecie dostajemy: szkło hartowane na wyświetlacz, czarne etui z nabłyszczanej skóry, obszyte czerwoną nicią, wysokiej klasy kabel USB do transmisji danych i ładowania oraz krótki adapter 2,5 mm żeński do 4 mm męski. Pierwsze, co się nasuwa na myśl po wyjęciu DAPa z opakowania, to solidność wykonania, odtwarzacz jest dosyć ciężki taki pancerny, a jednocześnie bardzo elegancki i pewnie leży w ręce. Obudowa samego DAP wykonana jest z czarnego aluminium. Boku ustawione są pod kątem, co optycznie trochę zmniejsza przedni panel. Ekran jest dotykowy o przekątnej 4,68 cala. Tył obudowy jest szklany, błyszczący i niestety łatwo się „palcuje” brudzi. Z prawej strony znajdują się trzy przyciski funkcyjne do sterowania odtwarzaniem oraz pokrętło głośności, które jest jednocześnie przyciskiem „power”. Po lewej stronie mamy slot na kartę SD ( max. 512 GB). Na dole znajdują się dwa wyjścia: USB-C oraz I2S (mini HDMI). Gniazdo ma kilka funkcji, oprócz podstawowej ładowania, służy też do podłączenia USB OTG i używania odtwarzacza, jako przenośnego przetwornika cyfrowo-analogowego. Górna część DAP to wymienna karta płyty głównej z portem słuchawkowym BAL 4,4 mm, które można wybrać, jako wyjście liniowe lub telefoniczne dalej wyjścia słuchawkowe 3,5 mm i liniowe 3,5 mm. N6ii dzieli funkcje na komponenty operacyjne znajdujące się w jednostce głównej oraz komponenty audio, które znajdują się na wymiennej karcie dodatkowej. Standardowo DAP dostarczany jest z kartą A01 wyposażoną w przetwornik AKM – AK4497EQ 32 bitowy oraz cztery wzmacniacze OPA1622. Opcjonalnie możemy dokupić T01, która została zaprojektowana na chipsecie PCM-1792 DAC firmy Texas Instrument, OPA162. Trzeci moduł wymienny do N6ii to E01oparty na układzie DAC ESS9038Pro. Jednostka główna (wspólna) wyposażona została w czterordzeniowy procesor Snapdragon 1,4 gHz z 4G DDR3 oraz 64 Gb ROM. DAP ma na pokładzie system operacyjny Android 8, który działa płynnie i szybko, oczywiście mamy sklep Google i możemy instalować serwisy streamingowe: Tidal, Spotify, Deezer. Fabrycznie mamy zainstalowany HibyMusic bezstratny odtwarzacz audio HiFi przeznaczony dla audiofilów i fanów muzyki, głównie do odtwarzania plików, a trzeba tu wspomnieć, że ilość formatów jest spora: APE, FLAC, WMA, AAC, ALAC, AIFF, OGG, MP3, DSF, DIFF, ISO. Odtwarzacz bez problemu wyszukuje i łączy się z siecią wifi, niezależnie czy jest to pasmo 2,4 GHz czy 5 GHz. Odsłuchy Cayina proponuję zacząć od razu od dobrych słuchawek. Ja na próbę podpięłam Vsonic GR 07, które ogólnie rzecz biorąc, lubię i używam z IFI xDSD, ale tak szybko, jak je podłączyłam, tak szybko zrezygnowałam z tego tandemu. Sprawdziło się tu powiedzenie mojego kolegi „to tak jak Bugatti zalać benzyną 95...” Kolejna próba i zdecydowanie trafiona to Noble Audio Kaiser Encore, pełna synergia, zaczynam się delektować dźwiękiem. Na początek cos spokojnego Piotr Baron Quintet – „Opowiadaj mi tak” z płyty Wodecki Jazz, solowy popis na kontrabasie Macieja Adamczaka pokazuje nam koloryt basu, który sięga głęboko i ma wiele odcieni. Podobnie James Carter w kawałku „Artillerie Lourde” kontrabas i saksofon brzmią rewelacyjnie, a instrumenty można wskazywać palcem, gdzie są ustawione na scenie. He Xiu Tan – „Earth Drums” to czysty utwór perkusyjny, najczęściej na nim sprawdzam możliwości głośników czy słuchawek. N6ii w połączeniu z Kaiser Encore bas schodzi nisko, jest mięsisty, a jednocześnie doły są szybkie i zwinne. Proponuję też posłuchać Infected Mushroom w kawałku „Deeply Disturbed” od razu będzie odczucie szybkości i rozdzielczości. Środek pasma jest ciepły, analogowy, a wokal delikatnie wypchnięty do przodu, Aga Zaryan –„Suzanne” oddaje nam pięknie koloryt i barwę damskiego głosu. Chrypiący wokal Son Little –„About Her Again” brzmi bardzo realistycznie. Wysokie tony są rozdzielcze, słyszymy wszystkie niuansiki, ale nie męczą, nie atakują nas sybiliantami, mam wrażenie, że są nieco wygładzone. Cayin odtwarza bez problemu Tidal Master, czyli format MQA, pliki flac wysokiej rozdzielczości oraz DSD. Przez dwa tygodnie, gdy testowałam DAPa system pracował wzorcowo, nie zaobserwowałam zacięć, spowolnienia działania czy innych niedociągnięć. Jedyne co mnie zdziwiło to DAP nie ładował się prze zasilacz "szybkiego ładowania" od Huawei i Samsunga. Jeszcze kilka lat temu, gdy smartfony zawojowały rynek, a wraz z nimi możliwość odtwarzania muzyki bezpośrednio z pamięci urządzenia czy serwisów streamingowych, wydawało się, że wyprą one przenośne odtwarzacze. Tymczasem ten segment sprzętu wraz z towarzyszącymi im słuchawkami ma się bardzo dobrze i ma swoich odbiorców poszukujących jak najlepszej jakości dźwięku i właśnie do nich skierowana jest propozycja Cayina N6ii. [email protected] Dane techniczne SoC: Snapdragon 425 DAC: AK4497 OPA: 4 × OPA1622 Pasmo przenoszenia: 20 Hz - 20 kHz (± 0,2 dB) THD + szum: 0,0008% (@ 1 kHz, wyjście zbalansowane), 0,0009% (@ 1 kHz, single-ended) Stosunek sygnał / szum: równowaga 121 dB, 119 dB single single Moc (pojedyncza): 245 mWt @ 32Ω, 32 mWt @ 300Ω Moc (zbalansowana): 530 mWt @ 32Ω, 75 mWt @ 300Ω Impedancja wyjściowa: 1,2 Ω zbalansowana, 0,6 Ω pojedyncza RAM: 4 Gb ROM: 64 Gb Gniazda rozszerzeń: MicroSD Interfejsy bezprzewodowe: WiFi 5GHz, Bluetooth 5.0 (dwukierunkowe) Kodeki Bluetooth: aptX, LDAC, AAC Ekran: 4,2 ″ IPS, 768 × 1280 Bateria: 5900 mAh Szybkie ładowanie: QC3.0 Czas odtwarzania: ~ 14 godzin Czas ładowania: od 10% do 90% przez 110 minut System operacyjny: Android 8.1 Obsługiwane formaty: APE, FLAC, WAV, WMA, AAC, ALAC, AIFF, OGG, MP3, DSF, DIFF, ISO Maksymalna rozdzielczość: do 384 kHz / 32 bity, DSD256 Wymiary: 121 mm × 70 mm × 21 mm Waga: 290 g. System testowy: Pliki: Raspberry PI4 + Allo DigiOne Signature z wgranym MoodeAudio 6.3, Roon Bridge oraz laptop z programem Foobar 2000 DAC: Hegel HD25, IFI XDSD Wzmacniacz: Lucarto Audio Alberto HPA200, Aune X1s 10th anniversary Interkonekty: Haiku Audio, Albedo Flat One Kabel USB: Lucarto Audio, Taga Harmony TUD Sieciówki: Lucarto Audio PC -2EVO Słuchawki: MEZE 99 Classic, Noble Audio Kaiser Encore Dystrybucja: www.audiomagic.pl
  7. Zobacz cały artykuł
  8. Podtrzymuję swoje zdanie dla mnie to zaleta, wolę systemy dzielone, osobne klocki nie all in one.
  9. Musical Fidelity to legenda brytyjskiego hi-fi. Firma założona w 1982 roku przez Antony’ego Michaelsona, dla wielu przez lata była synonimem angielskiego brzmienia. A. Michaelson to konstruktor, ale i muzyk, co na pewno miało duże znaczenie przy realizacji pomysłów w branży audio. Największą sławę przyniosły mu jednak wzmacniacze cenione na międzynarodowym rynku. Rok 2018 to zmiany w firmie, od maja właścicielem marki jest Audio Tuning Vertriebs GmBH, za którym stoi Heinz Lichtenegger, właściciel Pro-Jecta. Póki, co Austriacy postanowili kontynuować tradycję i założenia produktowe firmy, wprowadzając na rynek najtańszą i pełnowymiarowa integrę Musical Fidelity M2si. Jest to kontynuacja serii M, czyli M6si, M5si oraz M3si. Wzmacniacz jest zapakowany w podwójny karton, a w komplecie dostajemy, pilot, kabel zasilający, welurowy pokrowiec i białe rękawiczki. Wyglądem wzmacniacz przypomina swoich starszych braci, prosty, minimalistyczny, a zarazem elegancki styl. Jest on oferowany w dwóch wersjach kolorystycznych: srebrnej oraz czarnej ze srebrnymi dodatkami. Aluminiowy front lekko wyprofilowany (wygięty) na dole i górze. Na środku mamy duże pokrętło głośności oraz sześć małych przycisków do wyboru źródła (po trzy z każdej strony) oraz siódmy przycisk power/mute. Każdy z przycisków podświetlony jest dyskretną niebieską diodą. Dwójka to wzmacniacz typowo analogowy na próżno tu szukać złączy cyfrowych jak np. w M3si. Dla mnie jest to plus, zdecydowanie bardziej wolę zewnętrzny dac, co daje nam różne możliwości upgrade naszego systemu. Nie czarujmy się, ale dac wbudowany we wzmacniacz z przedziału 2 – 4 tysiące, będzie średniej jakości. Wracając do budowy, na tylnym panelu znajdują się złocone gniazda głośnikowe, sześć wejść RCA, z czego jedno Aux/HT, które po przełączeniu może pracować w połączeniu z amplitunerem kina domowego (jako końcówka mocy) oraz dwa wyjścia Tape Rec i Pre out. Pora na sprawdzenie jak brzmi brytyjsko-austriacka integra. Po podłączeniu wzmacniacza zaczynam odsłuch od mojej testowej playlisty. Na początek coś dynamicznego: No Sanctuary Here – Chrisa Jones, Cat People – Davida Bowie i Only Water – Clock Machine. Już po kilku utworach wyraźnie słychać, że brzmienie oparte jest na mocnym basie, dół pasma jest obfity, nasycony, ale też potrafi uderzyć szybko, nie wlecze się jak np. w NAD. Bas wspomaga każdy dźwięk, średnie w dolnym zakresie też są masywne. Odczucie obfitości dołu jest wyraźne, ale dobrze kontrolowane. Na drugi ogień wybieram damskie wokale, na których można dobrze usłyszeć średnicę Kandance Springs – Don’t Need The Real Thing, Paula Cole – God Bless The Child, Dominique Fils Aime – Birds. Wokale i instrumenty akustyczne są barwne, nasycone, delikatnie wypchnięte do przodu na pierwszy plan. Wysokie tony są detaliczne, słychać separację poszczególnych instrumentów, Cold Little Heart – Michaela Kiwanuki, gdzie mamy natłok instrumentów plus chórki w tle, wypadł dobrze, można było zajrzeć w głąb nagrania. Jak na integrę za 4 tysiące, M2si gra naprawdę dobrze, wiadomo, że wzmacniacze z wyższych segmentów wypadłyby lepiej w pewnych aspektach, ale spójrzmy na rynek, z czym możemy zestawić do pojedynku Musicala? Gdybym miała mu wybrać przeciwnika to byłby to Naim Nait 5si, Rega Elex R, Roksan Kandy K3 i może jeszcze Yamaha A-S1100, tylko patrząc na cenę każdy z nich to już przedział 5-6 tysięcy. Jeśli M2si to najniższa integra z serii i daje nam w zasadzie przedsmak tego, co może pokazać np. M6, to koniecznie muszę ją posłuchać. Podczas moich odsłuchów wzmacniacz był łączony z Audio Academy Hyperion IV Plus, Dali Icon 8 i Kef R700. Z Audio Academy wzmacniacz grał równo, w zasadzie każdy rodzaj muzyki słuchało się dobrze, nic nie męczyło. Dali, mięsisty dół i krystaliczna góra, basowe zapędy MF fajnie ociepliły te kolumny. Świetna synergia z KEF ami, mocne i soczyste granie. Oczywiście, jakie kolumny wybierzemy, to zależy to od preferencji słuchacza. Jeśli lubimy szybkie granie, słuchamy dużo rocka to warto przetestować integrę z Trianglami. M2si to wybitny w swojej cenie wzmacniacz. Łączy w sobie przestrzenność, barwę, wypełnienie dźwięku, gra żywo i obficie. To wzmacniacz uniwersalny, grający równo, dlatego sprawdzi się w zasadzie w każdym gatunku muzycznym. Szukając sprzętu w tym przedziale cenowym, to pozycja obowiązkowa do przesłuchania i rozważenia. [email protected] Specyfikacja: Moc: 2 x 60 W/8 Ω Wejścia analogowe: 6 x RCA Wyjście analogowe: 2 x RCA (rec-out, pre-out) Współczynnik tłumienia: 36 Stosunek sygnał/szum: 96 dB Zniekształcenia: <0,014% Pasmo przenoszenia: 10 Hz - 20 kHz (+0, -0,1 dB) Wymiary (W/S/G): 10/44/40 cm Masa: 9,2 kg System testowy: Pliki: Raspberry PI4 + Allo DigiOne Signature z wgranym MoodeAudio, Roon Bridge oraz laptop z programem Foobar 2000 DAC: Hegel HD25, Aune X1s 10th anniversary Wzmacniacz: Haiku Audio Bright MK 4 lampy Genalex - Gold Lion ; NAD 326 BEE Interkonekty: Haiku Audio, Albedo Flat One Kabel USB: Lucarto Audio, Taga Harmony TUD Sieciówki: Lucarto Audio PC -2EVO, Futurech Dystrybucja: Rafko https://rafko.com/pl/ cena: 3995,- PLN
  10. Audio Video Show to jak co roku wielka gratka dla miłośników słuchawek. Na 1200 metrach kwadratowych mieściła się strefa słuchawkowa, a na niej swoje urządzenia zaprezentowało ponad 50 producentów oraz dystrybutorów urządzeń audio z całego świata. Wiele stoisk było dosłownie obleganych, aby wypróbować sprzęt, trzeba było cierpliwie czekać w kolejce. Oczywiście najdłuższa ustawiła się do HiFiMan Susvara ze wzmacniaczem EF1000, czyli sprzętem kosztujący 80.000 Pln, prezentowanym przez sklep.RMS.pl. Było to jedno z większych stoisk na targach: słuchawki, kable, wzmacniacze, głównie NuPrime, Acoustic Research. Warto było również odwiedzić stoisko audiomagic.pl, gdzie z nowości prezentowane były słuchawki Meze Rai Solo czy droższe Meze Rai Penta. Oczywiście nie zabrakło takich marek jak Noble Audio (test), RHA, Fiio. Z nowości audiomagic.pl zaprezentowało wysokiej klasy chiński odtwarzacz Cayin N6 II (mam nadzieję, że niedługo dostanę go do testów). Jestem go bardzo ciekawa ze względu na wbudowany przetwornik AK4497EQ AKM, który obsługuje rozdzielczość 32/384 PCM, 256 DSD oraz ma obsługę MQA, który to format ma tylu samo zwolenników, co i przeciwników, dlatego jestem ciekawa jak sobie tu radzi DAC. Nie zabrakło budżetowych nowości od IFI Zen DAC i Zen Blue. Nie sposób w krótkiej relacji opisać wszystkich wystawców, dlatego wspomnę tylko, iż były też produkty takich firm jak Audio-Technica, Topping Audio, Astell&Kern, Mee Audio, IFI, JBL, Beyerdynamic, Campfire Audio, SMSL i wiele innych. Ze względu na to, iż bardzo cenię sobie polskich producentów i uważam, że prezentują oni wysoką jakość wykonania, pozwolę sobie na małą „prywatę”. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o Lucarto Audio, czy Feliks Audio. Pan Łukasz jak zawsze piękny design (drewniane wykończenie) i jakość dźwięku na wysokim poziomie. Można było przetestować lampowy Songolo HPA300SE połączony z DAC Songolo D300SE lub tańszy wzmacniacz Alberto. Natomiast Feliks zaprezentował specjalną wersję flagowego wzmacniacza Euforia Anniversary Edition, jubileuszowe wykończenie oraz opracowane na nowo komponenty. AVS to największa tego typu impreza w Europie, to święto „audiofili”, „audioholików” czy „zakręconych inaczej”, ale to, też świetna atmosfera w pokojach odsłuchowych, to czas na rozmowy, wymianę doświadczeń, a wreszcie na poznanie w "realu" forumowych przyjaciół. [email protected]
  11. Szybkie i szczegółowe kolumny. Z jakim wzmacniaczem je połączysz ?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.