Jump to content

robert3501k

Użytkownicy
  • Content Count

    23
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutralny

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. o ile wiem nie są to najniższe modele to jedna sprawa druga to nie wspomniałem o jakie konkretnie modele chodziło w przypadku Rotela i Yamahy owszem wspomniałem nic o Denonie i Sony ...by nie reklamować konkretnego modelu ..marek samych w sobie nie trzeba to są znane i cenione wbrew temu co nie którzy twierdzą wszystkie te marki mają w swoim dorobku modele wysokich lotów, tzw High End ...poza tym czym jest ten High End i czym się kierować wyborem? marką? wykonaniem? brzmieniem? ..a może ceną samą w sobie bo odnoszę wrażenie dziwne takie że duża część światka audiofilii tylko tym się kieruje ..im droższy model tym lepszy, posiadasz modelów tańszych czy budżetowych z takimi nie ma co dyskutować nie ta liga 😉 ...tak cenowo na pewno nie ta liga ...tu nie ma pola do dyskusji ...jasne że spokojnie poczekać ...uzbierać kilka tysięcy funtów i za jednym razem kupić taki czy inny zestaw za grubę kasę to nie jest problem, problem jest czy dany zestaw będzie akurat tym czego oczekuję.., nie mając opcji przetestowania danego zestawu w domu przez kilka tygodni np taki zakup jest mocno problematyczny ...z doświadczenia wiem że coś co na pierwszy odsłuch gra wspaniale niemalże zgodnie z"wzorcem metra" ..po kilku dniach zaczyna irytować, góra, dół, środek ...scena itp itd. Wspomniałem to nie kolekcja sama dla siebie a sentyment do czasów gdy takiego sprzętu w Polsce nie można było kupić normalną drogą..:) taki fetysz niemalże ...a teraz pytanie do znawców tych ..jaki jest sens kupowania wzmacniacza za kilka tysięcy funtów z lat 70 ..80 ubiegłego wieku przy jednoczesnym nacisku na jakość samego audio czyli dawcy sygnału w postaci plików Hi Res czy Hi Fi ..ok jakość takich plików czy sygnału jest znakomita niemalże wzorcowa..roździelczość dynamika itp ...tu nie ma zastrzeżeń tyle że i tu już zaczynają się schody wzmacniacze z lat 70 ..80 ..90 nie są w stanie takiego sygnału przetworzyć jeden do jednego ..czyli mamy kompresję sygnału audio po stronie wzmacniacza innymi słowy Panowie Audiofile jak się to ma do Audiofilli jako takiej? nacisk na jak najbardziej wzorcowe odtwarzanie sygnału audio a tu taki zonk...bo to jest zonk Panowie...taka mała dygresja moja własna 🙂 i tym można zakończyć całą dysputę...żaden ze wzmacniaczy audio z tamtego okresu nie jest w stanie takiego sygnału jeden do jednego przetworzyć ..tak czy inaczej mamy stratę, kompresję sygnału do takiej wartości jaką może wytworzyć wzmacniacz, innymi słowy : nie są to wzmacniacze stricte Audiofilskie a cała reszta to rzecz gustu ...mam na myśli brzmienie takiego czy innego modelu ..plus zestaw głośników rzecz jasna bo w zasadzie to ten element w całej układance jest najważniejszy ...
  2. owszem mam i nie 3 a pięć ..konkretnie : dwa Rotele, Denon, Sony i Yamaha, być może za dwa dni o ile uda mi się wygrać aukcję Denon PMA 880R...a dlaczego aż tyle i po co mi to? dobre pytanie, może właśnie dla sprawdzenia na własne uszy jak to gra i czy jest warte swej ceny, póki co stwierdzam że nie, nie jest warte, być może że albo je sprzedam albo też nie wiem jeszcze co z nimi zrobię, być może stworzę kolekcję vintage budżet audio 😉 ...i jak już wspomniałem każdy z nich gra inaczej ...a ja lubię zmienność brzmienia od czasu do czasu, aczkolwiek moim podstawowym zestawem to zestaw słuchawkowy..słuchawki plus wzmacniacz słuchawkowy sztuk na dziś 3 😉 ...poza tym jeden będzie mi służył w pokoju dziennym ...drugi zestaw w pokoju nocnym, nocne granie ma swój urok...i na koniec już nieco poważniej mam do tego sprzętu duży sentyment, dawniej generalnie to było marzenie ścietej głowy by taki sprzęt mieć w Polsce w latach 80 ...ubiegłego wieku o ile nie miało się rodziny za granicą lub wysoko postawionych rodziców czy znajomych króliczka 😉 ...i podejrzewam że jeszcze kilka tych antyków kupię sam nie wiedząc w sumie po co...ot taka zajawka jak to mówią młodzi i na koniec większość tych antyków cenowo jest przesacowana...i coś czuję że to się nie zmieni ..zważywszy na coraz mnniejszą podaż rynkową takich antyków audio ...ale jak pisałem już w kilku postach wartość realna w sensie stricte walorów audio jest zawyżona. Lepsze audio ...to mocno szerokie pojęcie i ja osobiście żadnego wzmacniacza ani nie polecę ani też nie zaneguję jego walorów czy wad, obawiam się że nie ma innej drogi jak tylko samemu osobiście przetestować dane zestawy audio czy to nowe czy z drugiej ręki vintage czy nowsze modele ..no problemem głównym jest cena bo raczej nikt Ci np nie pożyczy wzmacniacza i zestawu głośników by móc przetestować je we własnym domu...jest ryzyko jest zabawa 😉 ...z kompurem jest rzecz prosta bo liczą się parametry techniczne: procesor, pamięć ram itp itd tu nie ma pola do manewru ma się prosty wybór w audio już nie 😞 ...ma się jakiś powiedzmy wzorzec metra czytaj gust ...i szuka się jak najbardziej zbliżonego ale tu też pewna pułapka ... bo to też jest czynnik zmienny ..czas...wrażliwość itp itd ..to co grało np w sensie tego wzorca była niemalże jeden do jednego po pewnym czasie zaczyna odbiegać od stanu początkowego...można by napisać permanenta pogoń za króliczkiem ...i albo powie się sobie samemu :Stop koniec tej zabawy ale gonitwa trwa dalej 🙂
  3. nie mam nic przeciwko monitorom wręcz przeciwnie to był sarkazm 😉 ...mam 4 pary róznych, każda para gra odmiennie, Denony, Klipsh, Yamahy, Wharfedale 220, JBW angielskie, o naliczyłem 5, gram na 2 góra trzech parach w zależności od nastroju czy gatunku...jedne są do rocka inne do muzyki instrumentalnej, podpięte do Rotela 971 i Yamahy A-S 501, z lampowców już nie pamiętam jakie to były konkretnie modele, to było 30 lat temu a pamięć już nie ta 🙂 ...na OLX nie kupuję, nie mieszkam w Polsce, rynek brytyjski jest mi znany i niestety ceny również brytyjskie 😞 ...drożyzna panie drożyzna ...poluję teraz na Soniacza Serii ES w miarę normalnej cenie od modelu 500 wzwyż ...zasadniczo to jestem zwolennikiem słuchawek i takiego odbierania muzyki, zestaw głośników traktuję pomocniczo, z tego co pamiętam niestety jakość z dziurek ze wzmacniaczy starszej daty była kiepska, albo może słuchawki były kiepskie hm...obecnie AKG 702, 550, Audiotechnica Z900 wersja zamknięta ,kilka tygodni Senki 600 i 650 wzmacniacz słuchawkowy dedykowany Sound Blaster G6, G7, plus Idac2 ...podejrzewam że za chwilę oberwę bo to słabe budżetowe słuchawki ...no może i budżetowe i może słabe ważne że spełnieją swoją rolę...ogólnie to temat audio to temat ocean co słuchacz to opinia. W mojej ocenie sprzęt vintage tak czy inaczej jest przeceniony i zbyt drogi w stosunku do jakości, rzecz jasna nie dotyczy to audio wzmacniaczy z najwyższej półki, modeli High End aczkolwiek i tu też zdarzały się niezłe kwiatki 😉 notabene każdy konsument audio ma własny wyrobiony słuch, gust brzmieniowy co dla jednego pięknie gra dla innego będzie słabe bo brakuje czegoś ..itp itd.
  4. jak rozumiem Ty wszystkie te wymienone wzmacniaczeposiadałeś lub posiadasz? no to tylko pogratulować, chyba że posiłkujesz się opiniami innych"audiofili" i różnymi forami oby nie ...w sumie każdy z nich kosztuje od 1000 dolarów wzwyż no sorry ale mnie nie stać na taką zabawę zważywszy że należy dodać do tego odpowiedni zestaw głośników, wszak tak zacny sprzęt musi być sparowany z niebyle jakimi zestawami głośników, następne kilka tysięcy dolarów zapewne ...zatem pozostanę jako ten plebs ze swoim w zasadzie nic nie wartym wzmacniaczem i zestawem głośników 😞 monitorów niestety ...i będę żył w nieświadomości jakże wspaniałego brzmienia tychże przez Ciebie wymienionych wzmacniaczy...Sony serię ES przerabiałem w latach 90, Sansui kilka modeli również ..tyle że ceny w owym czasie to inna bajka, z drugiej ręki używka w Belgii to procent tego co obecnie trzeba wyłożyć na ten sprzęt, parę lampowców, i ...dziś bym tego nie kupił, a już napewno nie za taką cenę jaką sobie życzą sprzedawcy tego typu sprzętu ...
  5. kondesatory to tylko część a co z całym zasilaniem? końcówkami mocy? jak padnie taka to z ceny wyjściowej zakupu takiego sprzęt plus koszty części i naprawy bo w końcu ktoś to musi naprawić a nie wyklepać młotkiem, może i często okazuje się że gra nie jest warta świeczki bo koszty rosną lawinowo, jasne że o ile ma się dużo kasy i samozaparcia można naprawić każdy niemalże sprzęt, nie widzę problemu, tyle że za chwilę ponownie coś padnie bo taki jest urok 30 i więcej letnich sprzętów, chyba że postawi się taki w szafce za szkłem i będzie się podziwiać wygląd, bo w codziennym użytkowaniu wzmacniacz mający 30 i więcej lat długo nie pociągnie i ponownie wykładanie kasy na naprawę a po kilku takich zabawach ..okaże się że z oryginału pozostała jedynie obudowa...no ale czego się nie robi dla spełnienia marzeń ...mi już dawno przeszła zajawka na vintage 😉 ...za dużo to kosztowało i efekty kiepskie zatem pozostanę przy nowoczesnych rozwiązaniach i ich kiepskiego brzemienia, dla mnie liczy tylko to by wszystko co słyszę miało ręce i nogi ...szarpnięcia strun, dzwięk stopy w perkusji, uderzenia pałeczek o talerze, rozmieszczenia poszczególnych instrumentów na scenie czyli tego czego w sprzęcie z lat 70 czy 80 nie uświadczysz, bo ten gra inaczej, to mniej więcej tak : albo lubisz ciemny las, słyszysz odgłosy ale są skupione na małej przestrzeni, owszem słyszysz kwilenie ptaka na gałęzi siedzącego obok na gałęzi ale już dalsze plany są przytłumione albo też łąkę, strumień płynący opodal, śpiew ptaków gdzieś w oddali, szum liści tuż obok, plus ryby wyskakującej z wody itp itd, jeżeli znacie taki wzmacniacz audio z lat 60, 70 czy 80 ubiegłego wieku który potrafi tak zbudować scenę i odtworzyć takie brzemienie dajcie znać, chętnie się nim zainteresuję 🙂 bo ja znam jedynie te które brzmiały jak owy las i to dość gęsty 🙂 ...
  6. naprawdę da się kupić w oryginalne lampy? tranzystory końcówki mocy? trafa? itp itd ? no to musisz mieć dostęp do tajemniczego sezamu z takimi częściami ...a propos nie odpowiedziałeś na podstawowe pytanie: skoro ten sprzęt był tak dobry to w czym problem by wskrzesić produkcję tego czy innego modelu? poniekąd dałeś odpowiedź bo nie produkuje się się już takich części czyli odpowiedziałeś przecząco na pierwsze 😉 rozumiem że uważasz że nowe kondesatory, trafa, rezystory, płytki pcb są nic nie warte w porównaniu z tymi użytymi w sprzęcie vintage ...no cóż tylko dlaczego tyle tego sprzętu dawno zeszło z tego padołu? a te które jeszcze żyją dopełniają żywota i raczej nikt już ich nie wskrzesi po zgonie..ciekawe dlaczego? bo zamawiali specjalne wersje ...zaiste masz poczucie humoru ...bo widziałem te specjalne wersje w latach 90(wspomniałem że przewinęło w owym czasie przez moje ręcę doprawdy wiele zacnych maszyn) kilka z nich udało się rozebrać i ja tam specjalnych wersji nie zauważyłem, kondesatory, trafa toroidalne czy klasyczne, rezystory, a płytki pcb wybacz ale spróbuj taką naprawić po latach ...poza tym w czym problem zamówić obecnie specjalne części i zbudować na podstawie schematu taki sprzęt? ...co do kosztów sorry ale nie ma na świecie firmy która z imię jakiejś idei będzie produkowała sprzęt i sprzedawała taki poniżej kosztów produkcji o marży nie wspomnę 😉 ...i co do jasnej anielki wymyślili inżynierowie poprzedniej epoki takiego w dziedzinie audio czego współcześni nie potrafią? i tylko Oni potrafili stworzyć święte grale audio? to jakim więc cudem dziś mamy CD, dekodery cyfrowo-anologowe, pliki przesyłane siecią w formie bezstratnej? skoro Ci dawni już dawno zeszli z tego padołu? wzmacniacze wielokanałowe, kino domowe, itp itd. A i same wzmacniacze mają czyste i pełne brzmienie w pełnym słyszalnym dla ludzkiego ucha zakresie i po za nim również aczkolwiek to już raczej dla marketingu bo słuch ludzki ma swoje ograniczenia i żaden nawet najbardziej wypasiony sprzęt tego nie przeskoczy ...i na koniec szczerze mówiąc wolę jednak tę analityczną jakość, gdzie słyszę każdy instrument, szarpnięcie struny, oddech np Anity Hegerland w utworzy Innocent Mika Oldfielda 😉 brzmienia jego gitary ...niż jakiegoś mitycznego mruczenia vintage...no może mam spaczony gust...
  7. pisałem wyżej na początku lat 90 ubiegłego wieku będąc w Belgii taki sprzęt kupowało się za grosze i to sprzęt wysokiej klasy sprzedawany na wystawkach, doskonale pamiętam ich brzmienie wady i zalety, szczególnie gdy korzystało się ze słuchawek wychodziły kwiatki tego wspaniałego sprzętu ...podać przykłady? zatem: nierówne granie kanałów- w głośnikach tego nie było aż tak słychać, szumy własne, buczenie trafa, o ile na zestawach głośnikowych to nie przeszkadzało o ile słuchało się na poziomie minimum 9 o tyle na słuchawkach było to irytujące aż nadto, pół biedy jak wrzucałem np do cd płyty z muzyką rockową ale już przy odsłuchu muzyki elektronicznej np Vangelisa, Kitaro, Klausa Schulze te szumy i podgłosy były naprawdę wkur....o amplitunerach z tego okresu ich brzemieniu napiszę tylko tyle : zestaw głośników i poziom na 9 minimum ( poziom 9 czyli gałka głośności na godzinę 9) i wyżej ok poniżej tej wartości szumy własne w zasadzie zabijały muzykę, to samo tyczyło się powyżej pewnej granicy głośności tak na 12 i po zabawie, szumy i zniekształcenia i nie ważne jakie by były podpięte głośniki, często występował efekt pogłosu radia, ratowało mnie tylko podłączenie słuchawek bezpośrednio pod odtwarzacz CD ..tyle że tu znowu był mały problem a mianowicie moc wzmacniacza słuchawkowego w CD, szczególnie gdy słuchało się muzyki elektronicznej z jej subtelnymi cichymi partiami ...brakowało mocy...ale i tak było to o niebo lepsze rozwiązanie niż słuchanie z dziurki wzmacniaczy z tego okresu. W owym okresie większość kasy szła na ten sprzęt, wzmacniacze lampowe i inne, kolumny, hm...dziś gdy sobie przypomnę ile tego było to tylko sie gorzko uśmiecham do siebie gdy czytam te peany na temat sprzętu Vintage ...było minęło 🙂 a może po ludzku słuch mi padł i niedoceniam tego wspaniałego audio vintage ...może tak być...
  8. z padnięciem nowego sprzętu tuż po okresie gwarancji nie martwię ponieważ mam wykupioną dodatkową gwarancję( i kto powiedział że akurat wzmacniacz po okresie gwarancji ma paść?) to jedna sprawa a druga a dlaczego miałbym się modlić by sprzęt wrócił z naprawy cały? równie dobrze to samo tyczy się każdego innego sprzętu oddanego do naprawy, chyba że osobiście go zaniesiesz i odbierzesz, o ile sprzęt zostanie uszkodzony w transporcie to już nie mój problem a firmy przewozowej, ale nie powiesz mi że sprzęt z lat 60 czy 70 ubiegłego wieku po tylu latach nie ma prawa się uszkodzić no takie cuda to tylko w cytując klasyka w "erze" ...a naprawa takiej awarii w razie np uszkodzenia końcówki mocy czy transformatora raz że jest bardzo kosztowna, dwa może być nawet nie możliwa z racji braku części, zamienniki owszem bywają tyle że jak to z zamiennikami bywa jakość jest problematyczna poza tym jak już pisałem w poprzednim poście: jeżeli pada jedno to nie bez powodu czyli najczęściej następuje łańcuch zdarzeń, nie twierdzę że nowy sprzęt jest super hiper itp itd bo często nie jest ale to nie zmienia faktu że mówimy o sprzęcie vintage i szczerze mówiąc uważasz że lata czy dziesięciolecia badań, nowych rozwiązań w dziedzinie audio to lata stracone bo nowy sprzęt to szajs a liczy się dobre audio vintage? już wcześniej pisałem skoro ten sprzęt był taki dobry to w czym problem by nadal go produkować lub stworzyć na podstawie licencji klony jeden do jednego? wniosek moim zdaniem jest jeden bo to technologia przeszłości i ewidentnie nie jest aż tak dobry jak go malują, wybacz ale nie wierzę by producenci sprzętu byli kamikadze zaprzestając produkcji tego czy innego modelu tylko po to by na siłę wprowadzać gorsze modele z racji postępu technicznego, moim zdaniem jest na odwrót. Postęp w dziedzinie audio to jak postęp w budowie i technicznej doskonałości komputerów ...czy dziś wspominając atari czy comodore c64 np (miały swój czas, i były na owe czasy doskonałym produktem) kupiłbyś te modele czy jednak kupisz pc z procesorem x wątkowym z pamięcią ram większą niż np dysk hdd z lat 90? hdd o oszałamiającej na owe czasu pojemności 2.4Gb gdy dziś w pc mam 16 Gb ram o dysku nie wspomnę 😉 ...w audio jest podobnie a wręcz dokładnie tak samo ...czy dzisiejsi inżynierowie są głupsi i nie znają się na tym czym zajmują i tworzą gnioty? za to konstruktorzy z lat 60, 70 ...to geniusze tworzący z niedoskonałych materiałów świętego grala audio? no ja tego nie kupuję sorry 🙂
  9. mam kupić sprzęt z lat 70 ubiegłego wieku? zapłacić kilka tysięcy złotych a następnie modlić się do niego by przypadkiem nie padły np tranzystory mocy, zasilacz trafo itp itd? bo jak padnie to z całym szacunkiem kto to miałby naprawić? mając na względzie brak w zasadzie oryginalnych części do takiego sprzętu, owszem wiem że istnieją zamienniki tyle że raz że to jednak zamiennik wcale nie koniecznie dokładnie odpowiedający oryginałowi a co za tym idzie samo brzemienie wzmacniacza będzie już inne i nie pisz proszę że dobry zamiennik np wzmacniaczy operacyjnych czy tranzystorów mocy w końcówce mocy nic nie zmieni w brzmieniu danego modelu. Pozatym koszt naprawy, czas oczekiwania na naprawę itp itd....innymi słowy to jak ze starym autem ..ok jest piękne i ładnie mruczy silnik ale to tak czy inaczej skarbonka bez dna, jeżeli coś pada to nie pada solo a najczęściej jest to łancuch zdarzeń, ale przecież ja się nie znam. Koszt zakupu razy x w razie awarii, bez żadnej gwarancji że ktoś to w ogóle będzie w stanie naprawić, no skoro masz tyle kasy i stać Cię na takie ryzyko ok to Twoja sprawa, co do samych cen Vintage no wybacz kolego ale cena np wzmacniacza i to średniej jakości brzmieniem dochodzi do 1000 funtów i więcej o marce nie wspomnę ponieważ nie chcę robić reklamy tego czy innego producenta gdy nowy w miarę dobrze grający wzmacniacz kosztuje podobną kwotę z pełną gwarancją i brzmieniem nie tylko że podobnym co lepszym ( miałem okazję posłuchać kilku modeli, mam trochę znajomych mających takie egzemplarze) nie wspominam o markach bo raz że zaraz mnie oskarżysz o reklamę lub antyreklamę, dwa że nie mam też ochoty wchodzić w polemikę wyższości tej czy innej marki. Tak czy inaczej ceny sprzętu są wzięte w dużej części z kosmosu ...Saba, Grundig Lentek? człowieku tego słuchałem na początku lat 90 przewino się przez moje ręce kilkadziesiąt modeli ...będąc w Belgii i tam pracując te marki były tam dostępne jak bułeczki w piekarni i to modele od A do Z, fakt piękne mające swój urok i czar, ale pisać o tych markach że to modele hi fi przewyższające obecny sprzęt audio ..no toś Acan grubo pojechał. Zestawy głosnikowe z lat 60 i 70? z całym szacunkiem o czym Ty piszesz? Dziś to trupy lub zoombi reaktywane przez specjalistów tyle że to już nie są autentyczne zestawy a raczej repliki, dobrze zachowane egzemplarze w zasadzie z lat 60 , 70 raczej się nie zdarzają, a jak już to ceny takich zestawów również jest na poziomie absurdalnym, a wcale nie powiedziane że to istotnie oryginał a nie dobrze wykonana replika z oryginalnym jedynie pudłem. W zasadzie cała ta dyskusja jest bez sensu, rozumiem że Don 111 jesteś zagorzałym fanem sprzętu z lat 60, 70 ubiegłego wieku i tylko taki dobrze brzmi ...poddaję się 😉 wywieszam białą flagę i idę posiedzieć w kącie, słuchając Mike Oldfielda"dzwony rurowe" na swoim kiepskim zestawie audio ...jakoś muszę z tym żyć, ciężko będzie mając na uwadze że słucham na nowoczesnym zestawie a nie wypasionym zestawie z lat 60 czy 70 20 wieku ale jakoś to przeżyję 😉 Nad 3020 tak swoją drogą to kiepski wzmacniacz z małą mocą rms, co przy mocnej rockowej muzyce czy chociażby "Dzwonach rurowych" Muzyce elektroczninej Klaus Schulze, Deuter, Vangelis itp jest dużym ograniczeniem,słabość mocy rms, zejścia basu, itp, wybacz nie znam się i nie wiem o czym piszę 😞 ...niech moc będzie z Tobą. Tak na koniec proste pytanie : skoro ten sprzęt był taki dobry, wspaniale brzmiący to jakim cudem bo chyba czegoś nie rozumiem, nie jest nadal produkowany albo chociaż kopiowany przez innych producentów tym bardziej że schematy są dostępne a i większość tych marek już nie istnieje ... bo raczej producent którego dany model jest(był) ceniony i uznany kultowy nie rezygnuje z produkcji takiego sprzętu, wszak nie zarzyna się kury znoszącej złote jaja, co stoi na przeszkodzie by np sklonować na podstawie schematów ogólnodostępnych obecnie tych modeli? nawet opłacając opłatę licencyjną, a nie słyszałem by jakikolwiek producent wznowił produkcję takiego sprzętu, skoro jest tak świetnie brzmiący to w mojej opinii nic tylko wznowić produkcję i cieszyć się zyskami ...taka mała dygresja 🙂 ...a może jednak nie opłaca się tego robić dla kilku tysięcy fanów ..piszę tysięcy acz może to raczej liczba idąca w setki a nie tysiące
  10. Pomijając wcześniejszy posty i riposty, częstokroć z dużym ładunkiem negatywnych słów pod moim i nie tylko moim adresem, głównie tych co mają odmienne zdanie od paru tu piszących wyjadaczy mieniących się audiofilami cokolwiek by to miało znaczyć. Poświęciłem kilka dobrych dni by sprawdzić swoje ale nie tylko swoje wzmacniacze a mam ich 6, modele z lat 80 i 90 ubiegłego wieku nie ukrywam półka budźetowa, Rotel, Denon, Sony,( Nad 3020 , Audiolab 8000A, Cambridge Audio 651A wypożyczyłem specjalnie by porównać brzemienie tychże) i na koniec Yamaha A-S501 czyli nowoczesny wzmacniacz, trzy pary zestawów głośnikowych własnych tym razem : Whardefedale 220, monitory Klipsh RP 160M, monitory Denon, po testach przeprowadzonych z kazdą parą głośników, zestaw tych samych utworów źródło: Deezer Hi-Fi Dac Creative X 7 wnioski: oba modele Rotela 930x i Rotel 972 grające poprawnie ze sporą stereofonią z przyzwoitym basem pod warunkiem że grają od 9 do 12 mam na myśli potencjometr głosności, z tym że do maksymalnie do 12 powyżej tej granicy oba wzmacniacze zaczynają gubić się w przekazie, poniżej 9 dynamika przekazu jest na poziomie maks średnim, nic szczególnego.Natomiast różnicę i to już mocno zauważalną robi zmiana par głośników o ile Wharfedale brzmią łagodnie, ze sceną skupioną na środku z łagodnym basem, punktowym bez schodzenia w niższe partie o tyle Klipshy i Denony to inna bajka, scena wyraźnie się poprawia jest szersza i np w utworze Bruca Springsteena i Toma Morello " Ghost of Tom Joad " prowadząca gitara jest ulokowana na środku sceny pozostali muzycy natomiast lekko na bokach i tyle sceny z dużo solidniejszym basem w tle podobnie ma się rzecz z Sony, Denonem. Nad, Audiolab i Cambridge grają poprawnie są łagodniejsze w przekazie na każdej parze głośników. Na koniec Yamaha i tu niemałe zaskoczenie wbrew opiniom na temat poprzednich wzmacniaczy i ich brzmienia w mojej opinii rzecz jasna wszystkie one są że tak się wyrażę odstające od Yamahy we wszystkich aspektach od mocy, roździelczości, sceny, zejścia niskich tonów, innymi słowy wyżej wymienione wzmacniacze mają swój urok i zapewne nutkę sentymentu wszak to sprzęt mojej młodości to Yamaha z nimi wygrywa na wszytkich polach audio, plus co też jest niebagalną rzeczą zestaw wejść, wbudowanego wzmacniacza słuchawkowego co dla mnie ma duże znaczenie. Konkluzja jest taka sprzęt Vintage sam w sobie ma pewien urok i czar, tyle że urok i czar to nie wszystko 😉 ...i na koniec o ile wzmacniacz taki czy owaki zapewne poprawia lub odwrotnie brzmienie o tyle już zestaw głośników to rzecz w tej zabawie najważniejsza pod warunkiem tych samych warunków akustycznych czyli pokoju np. Obserwuję ceny Vintage na rynku brytyjskim moim zdaniem ceny są całkowicie nieadekwatne do jakości sprzętu, a już szczególnie tzw sprzęt w obiegowej opinni zwany legendarnym, no ale skoro są chętni to cóż ceny są takie jakie są.Errata : Klipshy ws Wharfedale scena w piewszych jest jednak bardziej skupiona, drugie grają szerzej tyle że szerzej nie znaczy lepiej jest mniej szczegółowa, z niedostatkiem niskich zejść basu, zródła pozorne również są mniej wyraźnie innymi słowy słyszę( piszę słyszę bo to moja opinia) mniej szczegółowa, o ile ktoś lub łagodne dźwięki bez szaleństw to te monitory są ok ...osobiście wolę mięsistość Klipshów 😉 obrazowo: drugie to zagajnik leśny pierwsze to gęsty las ale słychać każdy odgłos w tle ...ot taka licencja poetica 😉 klasyfikacja końcowa : najgorzej wypadł Sony ale to dość niska półka zatem i niespecjalnie to musi dziwić, pozostałe miejsca zajmują pozostałe Vintage bez kolejności ponieważ każdy z nich ma swoje plusy i minusy, Rotele grają dobrze ale jak wspomniałem o ile słucha się ich na poziomie 9-11 maks 12, Nad, Audiolab, i Cambridge grają spokojnie bez większych emocji poprawnie ale bez rewelacji i piewsze miejsce Yamaha A-S501(moc, brzmienie, ogólne wrażenia odsłuchowe) szczególnie z Klipshami dla mnie idealne połączenie( w mojej subiektywnej opinii).
  11. o ile to windows 10 : ustawienia : system: sound(dźwięk) device properties(ustawienia urządzenia):leves i sprawdź tam jak masz ustawione suwaki głośników, wyjścia liniowego, bo zasadniczo taki poziom głosności na 11 wskazuje na wyciszenie urządzenia, jeżeli wszystkie suwaki są na maks ...to sam dac jest trefny, generalnie system po podpięciu urządzenia powinien go samoczynnie wykryć i ewentualnie zainstalować sterowniki. I jeszcze jedno z tyłu urządzenia masz przełącznik Bit Perfect ...są zdaje się dwie opcje ustawień przełącznika dół i góra ...
  12. Panowie zacznijmy od rzeczy najważniejszej a mianowicie: każdy zestaw głośnikowy gra na swój własny sposób i nie ma takiej opcji by dla każdego słuchacza grał dokładnie w taki sam sposób powodem tego jest wrażliwość słuchowa słuchacza, innymi słowy dla Pana X dany zestaw brzmi wspaniale ale już dla Pana Y niekoniecznie, czegoś w nim brakuje, zatem jedyną słuszną koncepcją jest nie tyle wertowanie x stron i opinii o danym zestawie a osobistym jego wysłuchaniu i na tej podstawie można jedynie dobrać sobie taki a nie inny zestaw. Już nie wspomnę o akustyce pomieszczenia, bo to jest raczej oczywiste. Można oczywiście poczytać o ogólnym zakresie danego zestawu lecz na podstawie tylko takich informacji nie kupuje się zestawu audio w tym przypadku głośników, a już na pewno nie na podstawie subiektywnych opinii posiadaczy tego czy innego sprzętu, zatem nim się coś kupi dobrze by było tego posłuchać i to nie w salonie audio a u siebie na własnym sprzęcie i pomieszczeniu w którym dany zestaw ma pracować. Wiem że to nie jest do końca uczciwe ale można kupić taki czy inny zestaw posłuchać na spokojnie w domu i albo go zatrzymać albo też zwrócić. No wiem to tak średnio fajnie ale to w końcu wasze pieniądze a wydać kilka tysięcy na zestaw na podstawie opinii bez możliwości sprawdzenia organoleptycznego to raczej dość ryzykowna gra 😉 ...i na koniec ktoś zaraz pewnie rzuci hasło tzw wygrzania, nie wiem nie znam się 😉 ale moim zdaniem to nie jest kwestia "wygrzania" a zwyczajnie po ludzku osłuchania własnego słuchu przyzwyczajonego do posiadanego już danego zestawu głośnikowego, nowy zawsze będzie brzmiał inaczej na początku, nim słuch przyzwyczai się do danego brzmienia no chyba że zestaw jest wyjątkowo kiepski to już mu nic nie pomoże 🙂 Niech Moc będzie z Wami ...
  13. Panowie zacznijmy od rzeczy najważniejszej a mianowicie: każdy zestaw głośnikowy gra na swój własny sposób i nie ma takiej opcji by dla każdego słuchacza grał dokładnie w taki sam sposób powodem tego jest wrażliwość słuchowa słuchacza, innymi słowy dla Pana X dany zestaw brzmi wspaniale ale już dla Pana Y niekoniecznie, czegoś w nim brakuje, zatem jedyną słuszną koncepcją jest nie tyle wertowanie x stron i opinii o danym zestawie a osobistym jego wysłuchaniu i na tej podstawie można jedynie dobrać sobie taki a nie inny zestaw. Już nie wspomnę o akustyce pomieszczenia, bo to jest raczej oczywiste. Można oczywiście poczytać o ogólnym zakresie danego zestawu lecz na podstawie tylko takich informacji nie kupuje się zestawu audio w tym przypadku głośników, a już na pewno nie na podstawie subiektywnych opinii posiadaczy tego czy innego sprzętu, zatem nim się coś kupi dobrze by było tego posłuchać i to nie w salonie audio a u siebie na własnym sprzęcie i pomieszczeniu w którym dany zestaw ma pracować. Wiem że to nie jest do końca uczciwe ale można kupić taki czy inny zestaw posłuchać na spokojnie w domu i albo go zatrzymać albo też zwrócić. No wiem to tak średnio fajnie ale to w końcu wasze pieniądze a wydać kilka tysięcy na zestaw na podstawie opinii bez możliwości sprawdzenia organoleptycznego to raczej dość ryzykowna gra 😉 ...i na koniec ktoś zaraz pewnie rzuci hasło tzw wygrzania, nie wiem nie znam się 😉 ale moim zdaniem to nie jest kwestia "wygrzania" a zwyczajnie po ludzku osłuchania własnego słuchu przyzwyczajonego do posiadanego już danego zestawu głośnikowego, nowy zawsze będzie brzmiał inaczej na początku, nim słuch przyzwyczai się do danego brzmienia no chyba że zestaw jest wyjątkowo kiepski to już mu nic nie pomoże 🙂 Niech Moc będzie z Wami ...
  14. Może dlatego że takich już nie produkują? Dużych wież audio od wielu lat już nie widziałem w ofertach poszczególnych firm, są komponenty składowe ale jako całość? jedna duża wieża? od wzmacniacza, cd, tunera, equalizera, zestawu głośnikowego? producenci oferują pojedyńcze segmenty i to mocno ograniczone: wzmacniacz, cd czy dvd, magnetofonów czy equalizerów raczej już nie uświadczysz, bo i po co miałyby być? w danej serii występują jeszcze tunery a i to rzadko, obecnie zestaw audio to wzmacniacz plus odtwarzacz cd. Dawniej gdy nie było internetu, Tidala czy innych tego typu usług streamingowych, jedyną alternatywą były płyty i kasety, dziś to już tylko przeszłość i nikt tego nie potrzebuje, radio, płyty winylowe i kasety audio, to i duże wieże były na topie, dziś wystarczy porządny wzmacniacz, odtwarzacz cd i ewentualnie odbiornik sieciowy z dostępem do usług stremingowych, tym bardziej że jakość tychże usług jest wysoka, owszem to kosztuje ale coś za coś, porządny odtwarzacz sieciowy zastępuje duże wieże i małe w sumie również. To co było dawniej ...piękne duże zestawy wzmacniacz plus cała reszta dziś zastąpiły odtwarzacze sieciowe i dwa segmenty z dużych wież dawniej : wzmacniacz, cd plus zestaw głośnikowy, to dziś a co będzie za kilka lat? pewnie pozostanie tylko już sam odtwarzacz sieciowy z usługami typu Spofity, Tidal itp ...minimalizm i owszem ale jakością odtwarzania przewyższającą tzw duże wieże.
  15. Człowieku czepiasz się znaków interpunkcyjnych ...naprawdę? język Polski i jego właściwa pisownia jest mi znana, zasady pisowni również, ale mniejsza z tym, nie będę brnął dalej w ten temat bo nie ma to żadnego sensu, i nie o tym był i jest nadal temat przewodni postów. Z całym szacunkiem nie Ty mnie będziesz uczył poprawnej pisowni i poprawnego używania znaków przystankowych. bez urazy rzecz jasna. Swoją drogą to nieco brzmi jak pewien dowcip o zajączku i niedźwiedziu : 1 dzień ..zająć spotyka niedźwiedzia, niedźwiedż rzecze do zająca: zajc papierosy masz? zajc: mam, niedźwiedź: to dawaj, zając wyjmuje paczkę podaje niedźwiedziowi (paczka papierosów z filtrem) niedźwiedź bierze i wali zajączka w łeb ...zając do niedźwiedzia: za co? bo chciałem z filtrem odpowiada niedźwiedź, następnego dnia zając już mając w pamięci poprzedni dzień, spotyka niedźwiedzia i podaje mu paczkę papierosów bez filtra...niedźwiedź wali go w łeb, zając ponownie: za co? bo chciałem z filtrem odpowiada niedźwiedź, dnia następnego zając niegłupi, ma dwie paczki papierosów, jedną z filtrem drugą bez, podaje obie niedźwiedziowi a ten ponownie wali go w łeb, zając z płaczem: za co? przecież dałem ci dwie paczki, jedną z filtrem, drugą bez, niedźwiedż na to: a czapeczka to gdzie?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.