Jump to content

MrNemo

Użytkownicy
  • Posts

    21
  • Joined

  • Last visited

Reputation Całkowita

11 Neutralny

Audiostereo

11

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

MrNemo's Achievements

  1. Powerline na pewno coś poprawi. Można oczekiwać, że będzie to wyczyszczenie dźwięku, lepsza rozdzielczość, scena, itp. Co i ile Powerline poprawi, zależy od systemu i wielu innych czynników, również od ucha inwestora. Nie ma żadnej gwarancji, że to będą najlepiej wydane 3 tyś., ale też ryzyko, że Powerline niczego nie poprawi jest niewielkie. O tym może rozstrzygnąć tylko odsłuch i nie kupowałbym takiego kabla w ciemno. Kupując Powerline do Nova, można być spokojnym, że to co wprowadzi Powerline będzie pasowało do brzmienia Nova, nie tylko owego feralnego wieczora, ale na zawsze. Nie mówię, że to jest najlepszy kabel - jest po prostu bardzo starannie dobrany do Naima. Co do innych kabli, na dwoje babka wróżyła. Czy ten spokój jest warty tej ceny? Każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Kabel jest całkiem drogi. Gdyby był całkiem tani na pewno kupiłbym całą wiązkę i zasilał nimi również pralkę, lodówkę i odkurzacz. Najlepiej pożyczyć i odsłuchać na ślepym teście w swoim systemie. Przy asyście życzliwego sąsiada (ważne, żeby celebracja była po teście, a nie przed, w końcu to prąd...) zaserwować sobie bardzo dobrze sobie znany fragment muzyczny, powiedzmy 10 razy i sprawdzić czy (1) nasze ucho rozpoznaje zmianę, rozróżniając za każdym razem kabel A i kabel B, a następnie (2) wskazać czy A, czy B lepiej nam brzmi i dlaczego. Dla pewności można przetestować też sąsiada... Taki test bije na głowę wszystkie doświadczone opinie w temacie...
  2. Ja doświadczyłem przepaści przy przejściu od 202 do 282. Później, zamiana 200 na 250 to była bardzo mocną kropka nad "i"... Zgadzam się, że powrotu z 250 do 200 właściwie nie ma, ale nie oceniam tak surowo poczciwej 200tki. Pierwszy wzmacniacz, który brzmiał dla mnie dla mnie czysto i szybko w porównaniu do całej sterty innych w tamtym czasie. Całkiem możliwe, że dzięki brakom w detalu... 200/202 + Ovatory S400, to był bardzo szybki zestaw. 🙂
  3. Jasne i pełna zgoda. To są dwie całkiem różne końcówki i dwie odległe od siebie półki. Jednak, pomijając aspekty brzmieniowe, 200tka jest całkiem mocna i jeżeli nie wysteruje kolumn, miałbym dużą ostrożność do tego, że 250tka bez problemu da im radę... 🙂
  4. Chodziło mi wyłącznie o moc końcówki... Jeżeli 2x70W/8Ohm (NAP200) nie napędzi odpowiednio kolumn, to 2x80W/8Ohm (NAP250) też może nie dać rady. 10W to marginalna różnica, myślę, rzadko kiedy krytyczna. Pełna zgoda, że te same kolumny zagrają całkiem inaczej pomiędzy NAP200, a 250... 99% będzie to na korzyść 250, a jakże, ale znam takie przypadki, że ktoś pozostaje przy 200 bo jest rzekomo "szybsza" od 250. W 250 więcej detalu, bardziej naturalnie, lepiej kontrolowany bas, ale nie tak szybko jak w 200...
  5. Pomiędzy NAP200 a NAP300 jest jeszcze NAP250 - kultowe pudło Naima... Nota bene, NAP300 w temacie elektroniki nie różni się tak bardzo od NAP250. Układy są lepiej rozmieszczone i odseparowane, a zasilanie jest wyrzucone do innego pudełka, pojawia się chłodzenie wiatrakiem, itp. Niewiele prawda? A jednak te zmiany w NAP300 dają na tyle dużo, że jest jeszcze to lepsza końcówka, następna półka i cena. NAP250 jest na prawdę super! Chwalę bo mam... 🙂 Atom był pomyślany jako urządzenie samodzielne (all-in-one player). W momencie kiedy podłączymy do niego kolumny i brakuje mocy / energii, dodatkowa końcówka może ratować sytuację, jednak to nie jest to ścieżka sensownej rozbudowy systemu. Właściwie Atom nie ma takiej ścieżki... Można pokombinować z kolumnami - Atom to przyzwoity system... skoro czegoś brakuje to może problem w kolumnach. Można postarać się o porządny kabel zasilający i to zrobi różnicę. Można też podpiąć Atoma do 200/202, 282/250, itd. ale wtedy system ma dwie regulacje głośności, a przy tym "połowa" Atoma leży odłogiem... Gdybym miał taki dylemat, to Atoma przeniósłbym do sypialni, podłączył jakieś fajne monitorki i cieszył się systemem all-in-one. Za pieniądze na Atom Headphone Edition, do 200tki dokupiłbym pre-amp... NAC202 jest naturalnym partnerem. NAC282 też się sprawdzi (najlepiej samemu posłuchać), i całą uwagę "ekonomiczną" skupił na źródle. Np. ND5XS, NDX, NDS... najlepiej zasilanymi z zewnątrz. Dobre źródło daje potężnego kopa systemowi. No a potem, któregoś pięknego zimowego wieczora, kiedy okaże się, że jednak jakby brakuje detalu i że mogło by być bardziej naturalnie i rozmachem można pojechać do sklepu po NAP250 lub NAP300 (gdyby tego pierwszego zabrakło na półce)... Ale, nie wcześniej. 🙂 No chciałbym zobaczyć te kolumny którym NAP200 nie daje rady, a NAP300 bez problemu obsłuży. Bardziej mi to pachnie monoblokami... :)
  6. Zdecydowanie polowałbym na 282... W parowaniu przedwzmacniacza z końcówką zawsze ważniejszy jest preamp, dlatego kombinacja 202/250 zagra na poziomie 202 (ponoć nie jest to dobre połącznie - sam nie testowałem, ale tak wieść niesie). Natomiast 282/200 ma wielu zwolenników i można brać w ciemno... 🙂 Teraz z własnego doświadczenia: zmiana z 202 na 282 to jeden z większych skoków jakie można zrobić w Naim w granicach rozsądku cenowego. 🙂 Mając w posiadaniu 250 nie zawracałbym sobie głowy 202. Za te pieniądze lepiej zrobić upgrade do 250DR i spokojnie rozglądać się za 282.
  7. Ten magiczny suwaczek nazywa się NAC202/NAP200(DR najlepiej). Powtarzam to jak zdarta płyta, ale nie da się w SN3 znaleźć wszystkiego tego, co oferuje dzielony zestaw. XS3 kontra SN3, trochę mi to przypomina narwanego młodzieńca (XS3), który dokazuje, żeby coś udowodnić, a nieco starszego pana (SN3), który robi swoje i nie musi już za wiele udowadniać... Ze swojego doświadczenia wiem, że ta mnogość góry i podkręcenie brzmienia dołem, które bardzo się podoba i daje wrażenie energii, po jakimś czasie może (nie musi, ale może) zacząć męczyć. Niestety, na ogół wychodzi to po dłuższym czasie i trudno to złapać w pierwszych odsłuchach. Potem zdarzy się nam posłuchać jakiegoś dobrze zrównoważonego zestawu u znajomego i... jesteśmy całkiem gotowi na upgrade. 🙂 W Naimie rytm, scena i środek będą wyróżniać się w każdym wzmacniaczu. Potem to już właściwie pojedynek kompletności/wierności prezentacji z energią grania, na poszczególnych szczeblach drabinki. Totalny remis jest w serii 500..🙂
  8. Hhmm... w samym 282 mam prawie 10 wolnych gniazd. Czyżby była okazja wydania 30 tyś na przemianę mojego preampa w jeża... 🙂
  9. Nie rezygnowałbym tak szybko z NACA5 bez jego sprawdzenia... Na pewno będzie przynajmniej bardzo dobrze, a tam gdzie trzeba da się zgiąć. U mnie UQ jest podłączony NACA5 do nSatów. Bez zastrzeżeń. No może kolor, bo akurat biały...
  10. Dawno już nie byłem w dyskusjach typu Naim zły, bo oszukuje na kablach i daje tanie wtyki, czy Naim dobry, bo wszystko co robi jest super i najtaniej, jak tylko może. Czy Naim/Luxman/McIntosh, itd... dobry czy zły zawsze rozstrzyga odsłuch i suma jaką jestem gotowy zapłacić za to co słyszę, a nie historyjki około sprzętowe. Jasne, że chcę rozumieć co jak działa i dlaczego taki materiał a nie inny, ale mam duże zaufanie do tego co, Naim wkłada w swoje obudowy. Po pierwsze słyszę to w swoim systemie, po drugie interesuję się Naim, coś tam już wiem o audio "by Naim" i bardzo mi to pasuje. Cena produktu już od dawna nie wynika z kosztów materiałowych i wytworzenia. Za butelkę wódki płacimy 20 zł, a koszt wytworzenia to góra 2 zł, za aspirynę płacimy 8 zł a koszt wytworzenia to dosłownie grosze, za ubrania płacimy 10 razy tyle ile kosztuje ich wykonanie, itd. itd. Cena dzisiaj, również w audio, jest taka… jaką klient na wolnym i konkurencyjnym rynku jest gotowy zapłacić. Można się na to godzić i kupować, albo się na to nie godzić i nie kupować. Wiem, że na rynku audio jest dużo ściemy. Nie przejmuję się tym mocno, bo na końcu zawsze o wszystkim rozstrzygnie ostrożny odsłuch. Super Lumina była rzeczywiście bardzo długo opracowywana. Nie wiem o rudej dziewicy, ale ten wątek wydaje mi się bardzo warty sprawdzenia… 😊. Tak dzisiaj robi się sprzęt systemowy, nie tylko w Naim. Jest to i rzemiosło i sztuka trochę. Schemat ze specyfikacją elektroniki najlepszego wzmacniacza Naim, da się zmieścić na jednej kartce A3. Można też kupić, rozmontować i każdy element zidentyfikować miernikiem… 😊 Jednak wszelkie chińskie podróbki, nie mają najmniejszych szans z oryginałem, a wiemy, że chłopaki tam dużo potrafią. Ta sztuka, to nie nagłe olśnienie, ani odkrycie tajemnicy, tylko długi i przemyślany proces żmudnego i systematycznego sprawdzania, poprawiania i dochodzenia do momentu kiedy uzyska się najlepszy efekt, za który ktoś potem zechce zapłacić niemałe pieniądze. O ile wiem Lumina się sprzedaje i chyba nie możemy założyć, że kupują sami bogaci idioci. 🙂 Nie przebieram nogami do Super Luminy. Słyszałem go w bardzo dobrym systemie i myślę, że Naim wypuścił super transparenty i bardzo drogi kabel. Akurat w moim obecnym systemie, te kilkanaście tyś. można wydać lepiej. Jeżeli po jakichś zmianach uznam, że wąskim gardłem jest właśnie kabel, na pewno sprawdzę Luminę. Rzadko, ale czasem 10 tys. za kabel może okazać się najtańszym znaczącym upgradem systemu i doprowadzaniem go do równowagi, na wyższym poziome. Oczywiście w cenie Luminy, będzie też zrzuta na Bentleya, którego Naim akurat sponsoruje. Całkiem mi się to nie podoba, ale się nie obrażam. 😊
  11. Wtyki Naim są na wyposażeniu wzmacniaczy za darmo... zestawienie poniżej. To chyba nie jest wysoka cena?To, że potem na rynku wtórnym kosztują po kilkanaście dolarów, musi chyba oznaczać, że choć nie ze złota to jednak są bardzo dobre... 🙂 Absolutnie nie czyściłbym wtyków Naima żadnymi preparatami. Naim zaleca kilkukrotne wyciągnięcie i włożenie wtyków z gniazdka co jakiś czas (opór zawsze jest bardzo wyraźny), i to zupełnie wystarcza. Z całym szacunkiem, ale nie zgadzam się. Terminale w Naim są bardzo dobre i z takiego materiału który daje najlepszy efekt. Gdyby inny materiał sprawdzał się lepiej, byłby na pewno zastosowany. Od dwóch dekad używam, w sposób zgodnie z zaleceniami producenta nigdy nie miałem podobnych dylematów. Naim miewa wpadki jak każda firma (np. wyświetlacze które rozszczelniały się po 5-10 latach, HiLine któremu rozpadają się końcówki), ale na pewno nie są to wtyki. Nota bene, naprawa HiLine jest darmowa bez względu na to kiedy był kupiony. Za wyświetlacze niestety trzeba zapłacić. Zewnętrzne zasilanie na prawdę działa. Cała filozofia i w sumie odkrycie Naim polega na "uwalnianiu prądowym" poszczególnych elementów toru. W dużym uproszczeniu, wzmacniacze od dołu do góry drabinki Naim nie różnią się tak bardzo konstrukcją, jak lepszym podziałem podzespołów i większą możliwością wydzielenia zasilania na zewnątrz, gdzie można zastosować całą gradację coraz lepszych zasilaczy. Z tej perspektywy, zewnętrzne zasilanie to nie "zasilacz-poprawiacz" tylko na nowo "zmontowany" z oddzielnych klocków wzmacniacz z lepszym zasilaniem niż poprzednio.... Ja też boleję nad ceną tych zasilaczy. Najlepszy kosztuje dobrze ponad 20k na rynku wtórnym, a jest to przecież tylko solidna obudowa, trafo x 2 i trochę dużych kondensatorów. Jednak tysiące tych urządzeń się sprzedają... Proponuję posłuchać dlaczego. Wszystko, co Naim wprowadza jest poprzedzone wieloma testami i konsekwentnym rozwojem produktu. Dla każdego produktu firma utrzymuje historię i szczegółowy opis każdego z tysięcy testów wykonywanych przez fachowców w fabryce, ze wskazaniem co zadziałało dobrze, a co nie. Naim chwali się tym, że wypuszcza tylko to wypracował doświadczeniem. Myślę, że po prawie 50 latach ciężkiej pracy z w sumie prostymi urządzeniami (w końcu to tylko tranzystory, kable i takie tam), Naim na pewno będzie zainteresowany "bezkostnymi ulepszeniami" - proponuję nie czekać tylko do nich uderzyć z pomysłami. Na bezkosztowych ulepszeniach zarabia się zawsze... 🙂 Super Lumina była opracowywana długimi latami, z tego co mi wiadomo. Tyle zajmuje przygotowanie super-transparentnego kabla, dedykowanego do topowej półki. Swoją drogą, czy nie jest niesamowite, że NACA tak długo sprawdza się w przeważającej ilości systemów Naim, również w tych najwyższych? Czyżby była tak dobrze i starannie opracowana? Tak, świat i kapitalizm oparty jest na chciwości i generalnie ma gdzieś, czym jest dla kogo "filozofia życia." Firmy chcą zarabiać jak najwięcej, żeby właściciel jak najwięcej zarobił i po to żeby się rozwijać i... przetrwać. Ale, to już wiemy od Marksa... 🙂 NAP100 - SNAIC4, mains lead, 2x speaker connectors NAP155X - SNAIC4, mains lead, 2 x speaker connectors NAP150x - SNAIC4, mains lead, 2 x speaker connectors NAP200 - SNAIC4, mains lead, 2 x speaker connectors NAP250 - DIN4-XLR, mains lead, 2 x speaker connectors NAP300 - 2 x Burndy, 2 x DIN4–XLR, mains lead, 2 x speaker connectors NAP500 - 2 x Burndy, 2 x DIN4-XLR, Powerline, 2 x speaker connectors NAPV175 - 2 x SNAIC4, mains lead, 3 x speaker connectors NAPV145 - DIN4-XLR, mains lead, 1 x speaker connector
  12. W Naim piękne jest to, że wchodząc w system nie trzeba martwić się kablami. NACA jest świetnym systemowym kablem i na pewno bardzo długo nie będzie wąskim gardłem systemu... A cała zabawa przecież polega na eliminacji wąskiego gardła i zrównoważeniu systemu, za pieniądze którymi się dysponuje. Pełna zgoda, że seria 500 zyska na jeszcze bardziej transparentnym kablu niż NACA. Dlatego właśnie Naim po wielu latach opracowywania, wypuścił Super Lumina (kosmicznie drogi). Chord Signature to na pewno bardzo dobry kabel zrobiony pod Naim, ale mając pod ręką większe pieniądze najpierw przeznaczyłbym na doinwestowanie źródła, potem kolumn do mojego gustu i pomieszczenia... w końcu zastanowiłbym się, czy nie warto pójść półkę wyżej ze wzmacniaczami i zasilaniem. Gdzieś po drodze, bliżej półki 500, sprawdzałbym Super Lumina i Chord Signature. Ten drugi ponoć sprawdza się bardzo dobrze w systemach mieszanych. Na Naim forum można znaleźć różne historie i jest też wiele powrotów do NACA. 🙂
  13. NACA jest kablem bardzo sztywnym i po to są wtyczki. Super Lumina nie jest tak sztywna i tego problemu nie ma. Wiem, wiem, jak wtyk nie jest złoty, a skromny to już jest do niczego, a zwykła miedź i nikiel nie mogą być przecież dobre. 🙂
  14. Wtyczki są nie tylko po to, żeby przez pomyłkę źle nie podłączyć czy nie zewrzeć, ale też po to, żeby swoim kształtem zapewnić najlepszy styk wtyków w gniazdku na całej ich długości. Rzeczywiście, obudowy wtyczek potrafią pęknąć przy sztywnym NACA5, ale nie nazwałbym ich tandetą. Tak mi się stało przy Ovatorach, bo nie dość wygiąłem kabel i były naprężenia. Oderwał się plastikowy element z gwintem w który wchodzi śruba. Mój błąd. Naim stanowczo zaleca używanie wtyków Naima, które idą ze wzmacniaczem. Są pokryte tym samym materiałem co gniazdko wzmacniacza (bodajże nikiel) i mają 4mm spasowane dokładnie do gniazda, co gwarantuje najlepszy styk na tym samym metalu. W Naim, jak zawsze, magia siedzi w najlepszym doborze materiałów i spasowaniu. Materiały dobiera się starannie i potwierdza długimi odsłuchami. Niekoniecznie są to zawsze najdroższe i wyjątkowe materiały. 🙂 Z doświadczenia sposób i jakość wykonania lutów ma bardzo duże znaczenie. NACA jest kierunkowy i już tutaj można zaliczyć wpadkę...
  15. Sprawdziłbym na przykład tutaj: Trans Audio Hi-Fi, Wrocław
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.