Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'miles davis' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Stereo
    • Start
    • Hi-Fi
    • Hi-End
    • Inne
    • Sponsorowane
    • Magazyn
    • Salonik
  • Audiostereo Forum
    • Akustyka
    • Analog
    • Lampa
    • DIY
    • Muzyka
    • Kino domowe
    • Film
    • PC Audio
    • Kluby
    • Nowości
    • Kiosk
    • Bocznica
  • Car Audio
    • Auto stereo
    • Nowości
    • Artykuły
    • Gadżety

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Kategorie

  • Recenzje
    • Akcesoria
    • Kable
    • Kolumny
    • Słuchawki
    • Wzmacniacze
    • Źródła
    • Systemy
    • Przedwzmacniacze
    • Przedwzmacniacze gramofonowe
  • Felietony
  • Testy
  • Newsy
  • Magazyn Kulturalny
    • Muzyka
    • Newsy
    • Reportaże
    • Wywiady

Kategorie

  • Sklepy internetowe
  • Sklepy dolnośląskie
  • Sklepy kujawsko-pomorskie
  • Sklepy lubelskie
  • Sklepy lubuskie
  • Sklepy łódzkie
  • Sklepy małopolskie
  • Sklepy mazowieckie
  • Sklepy opolskie
  • Sklepy podkarpackie
  • Sklepy podlaskie
  • Sklepy pomorskie
  • Sklepy śląskie
  • Sklepy świętokrzyskie
  • Sklepy warmińsko-mazurskie
  • Sklepy wielkopolskie
  • Sklepy zachodniopomorskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


GG


Adres URL


Zainteresowania

Znaleziono 3 wyniki

  1. Wczoraj minęło sześćdziesiąt lat od nagrania pierwszej sesji jednego z najsłynniejszych albumów jazzowych ever, który to album de facto i muzyka na nim zawarta wyszły daleko poza ramy gatunku - muzycy klasyczni jak i rockowi byli pod wpływem Kind of Blue, a krytycy pisali o płycie jako o jednym z najbardziej wpływowym albumie wszechczasów. Wielu improwizujących muzyków rockowych inspirowało się muzyką zawartą na Kind of Blue i odnosiło się do tej muzyki z wielką estymą. Richard Wright powiedział, że progresje akordów z Kind of Blue wpłynęły na strukturę akordów wprowadzających w utworze 'Breath' na 'Dark Side of the Moon'. Duane Allman przyznał, że jego sola z kompozycji 'In Memory of Elizabeth Reed' pochodzą od Milesa i Coltrane i zainspirowane były Kind of Blue. Quincy Jones z kolei, uważa Kind of Blue za 'sok pomarańczowy' zrobiony wczoraj - wyraził się, że zawsze będzie to jego muzyka i 'gra ją praktycznie codziennie'. Chick Corea natomiast stwierdził, że 'Kind of Blue' jest zupełnie nowym 'językiem' stworzonym w wyniku spontanicznej koncepcji aranżacyjno-improwizatorskiej. Gary Burton zauważył konsekwentną innowację obecną na całym albumie, stwierdzając: 'To nie była tylko jedna melodia, która była przełomem, to była cała płyta'. Wielu autorów muzyki poleca 'Kind of Blue' jako wstępny album jazzowy uzasadniając to tym, że muzyka tam zawarta jest bardzo melodyjna, a relaksująca jakość utworów sprawia, że improwizacja tam zawarta jest łatwa do słuchania, zaakceptowania i bez potrzeby jej analizy. 'Kind of Blue' było rewolucją w postbopowym świecie jazzu i zapowiedzią modalnych struktur skonstruowanych wokól prostych skal i melodycznych improwizacji. Na temat tego albumu powiedziano praktycznie już wszystko i choć ciężko kogokolwiek z fanów jazzu czymkolwiek zaskoczyć w tej materii, to jednak fenomenem pozostaje fakt, że zarówno 'wczoraj' jak i 'dziś', temat ten powraca jak bumerang nie tylko w sferze felietonów, artykułów i książek, ale powraca on również co chwilę w kontekście grania muzyki - muzyki nie tylko jazzowej. Posiadam dość dużą ilość wydań 'Kind of Blue', włącznie z niebieskim winylem z boxu '50th Anniversary', ale z okazji 'sześdziesiątki' zamówiłem dziś jeszcze jeden egzemplarz 'Kind of Blue', a mianowicie japońską wersję cd z SME Record z DSD Mastering.
  2. denerwuje szukanie dziury w całym każdy artysta ma gorsze i lepsze chwile każdy ma swoje 5 minut on je miał, denerwuje mnie szukanie wad u nieżyjacych gwiazd, tutaj tylko o plusach jak ktoś zacznie narzekać to od razu Ban Milesa trzeba słuchać wcześniejszych nagrań, wtedy miał sporo do pokazania każdy kiedyś kończ narzekanie polska specjalność jak się komuś nie podoba Dzez to zawsze może poszukać Sławomira na Spotify
  3. Jazz ewoluował sobie (w dużym uproszczeniu, od dixielandu), poprzez swing do be-bopu. Potem był cool i west-coast, ale ta muzyka już nie nadawała się do tańca. MD zaczął grać hiszpańszczyznę, bo nie lubił free. Wielki muzyk MD nieodwracalnie zmienił oblicze jazzu - wypuszczając płytę "Suczy zacier" (1969). Jednakże złego początki, czyli przystawka wah-wah do trąbki była w użyciu na "Córkach Kilimandżaro" (1968). (Wtedy) Zrozpaczony Tony Williams chował tę zabawkę, aby mistrz miał czysty ton. Nie pomogło. MD nasłuchał się Karla Heinza Stockhausena, podsuniętego przez przyjaciół z Europy, oraz Jimi Hendrixa, podsuniętego prze żonę Elżbietkę. Lubił też Sly Stone'a. Potem zatrudnił białych muzyków jak Joe Zawinul, Chick Corea, Dave Holland, John McLaughlin. Jack'owi DeJohnette kazał nabijać rytm jak pracująca betoniarka (tzn. Buddy Miles), a na koncertach kazał Keith'owi Jarrett'owi grać na elektrycznym pianie i robić dużo hałasu. Rockowa publisia na wyspie Wight przyjęła to entuzjastycznie. Zrozpaczony Rahsaan Roland Kirk ze złością mówił, że nie potrzebuje prądu aby grać swój "shit". Muzycy Davisa wypączkowali i zostali apostołami fusion. A co z jazzem? No future. na podstawie: http://www.culturecourt.com/M/LR/Hipster_MilesDavis.htm https://edition.cnn.com/2016/09/25/entertainment/cnnphotos-jim-marshall-jazz/index.html
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.