Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'sarah' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Stereo
    • Start
    • Hi-Fi
    • Hi-End
    • Inne
    • Sponsorowane
    • Magazyn
    • Salonik
  • Audiostereo Forum
    • Akustyka
    • Analog
    • Lampa
    • DIY
    • Muzyka
    • Kino domowe
    • Film
    • PC Audio
    • Kluby
    • Nowości
    • Kiosk
    • Bocznica
  • Car Audio
    • Auto stereo
    • Nowości
    • Artykuły
    • Gadżety

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Kategorie

  • Recenzje
    • Akcesoria
    • Kable
    • Kolumny
    • Słuchawki
    • Wzmacniacze
    • Źródła
    • Systemy
    • Przedwzmacniacz
    • Przedwzmacniacz gramofonowy
  • Felietony
  • Muzyka
  • Newsy
  • Reportaże
  • Wywiady
  • Testy

Kategorie

  • Sklepy internetowe
  • Sklepy dolnośląskie
  • Sklepy kujawsko-pomorskie
  • Sklepy lubelskie
  • Sklepy lubuskie
  • Sklepy łódzkie
  • Sklepy małopolskie
  • Sklepy mazowieckie
  • Sklepy opolskie
  • Sklepy podkarpackie
  • Sklepy podlaskie
  • Sklepy pomorskie
  • Sklepy śląskie
  • Sklepy świętokrzyskie
  • Sklepy warmińsko-mazurskie
  • Sklepy wielkopolskie
  • Sklepy zachodniopomorskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


GG


Adres URL


Zainteresowania

Znaleziono 1 wynik

  1. Często spotykam się z opinią , że okablowanie systemu audio ma niewielki wpływ na brzmienie tegoż systemu i bezzasadne jest kupowanie droższych przewodów niż te z okolic kilkuset zł. za komplet. Wydanie na ten cel kilku tysięcy ,przez wielu jest uważane za głupotę i przerost formy nad trescią . Z doświadczenia wiem jednak , że bywają sytuacje gdzie inwestycja sporych pieniędzy , często wydawać by się mogło mało racjonalna, przynosi efekt jakiego nie uzyskalibyśmy wydając tą kwotę na dowolny element systemu. Ostatnio właśnie znów miałem okazję się o tym przekonać , gdy w domu zagoscił u mnie komplet przewodów Albedo w postaci szczytowych modeli IC i głośnikowych Metamorphosis. To właśnie głosnikowy Metamorphosis sprawił , że odesłanie kabelków do Pana Gierszewskiego bolało .Przewody te, mimo bardzo wysokiej ceny jaką trzeba ze nie zapłacić , sprawiły , że system który posiadam zagrał tak jakby kosztował dużo więcej. Jestem pewien , że poprawa brzmenia jaką dało wpięcie Metamorphosis , nie byłaby osiągalna gdybym równowartość tych przewodów przeznaczył na jakikolwiek inny element . I nie byłem w tym twierdzeniu odosobniony.Koledzy ,którzy mieli okazję być u mnie w tym czasie i posłuchać tej konfiguracji doszli do podobnych wniosków. Poprawa była ogromna a system za około 80tys ( wliczając Metamorphosis) brzmiał tak jak brzmieć nie powinien.Tego się nie spodziewałem. W rozmowie z Panem Gierszewskim dowiedziałem się o doświadczeniach jakie przeprowadziło Albedo , porównując dwa systemy w których róznicę stanowiły wzmacniacze i właśnie głośnikowe kable. W jednym z nich grał dość tani wzmacniacz Hegel z okolic 8 tyś. połączony z kolumnami właśnie przewodami Metamorphosis , a w drugim pracował wzmacniacz szanowanej marki high end za ponad 50 tys , który podłączony był do kolumn popularnymi przewodami za nie duże pieniądze . Efekt był zaskakujący bo okazało się , że system z tańszym wzmacniaczem brzmiał lepiej. Takie doswiadczenia dają do myślenia. Jestem daleki od proponowania każdemu zakup kabla za 10 tyś. w miejsce lepszych kolumn czy wzmacniacza , ale sytuacje takie dobrze pokazują złożoność problemu i że do sukcesu w budowaniu systemów audio nie prowadzi jedna wytyczona ścieżka. Przewody Albedo Metamorphosis są dla mnie w świecie kabelków audio swoistym punktem odniesienia. Nic lepszego z moimi urzadzeniami jeszcze nie pracowało.Kilkanascie tys. za IC czy ponad 20 tys. za głosnikowy , to kupa szmalu ale przyznam , że gdy głosnikowy Metamorphosis pograł u mnie przez kilka tyg , wiedziałem , że muszę coś takiego mieć! Koniec , basta! Jak zwykle w takich sytuacjach problemem są pieniadze co w rezultacie zakup odwleka się na bliżej nie okreslony czas. Od kilku lat do połączenia odtwarzacza CD ze wzmacniaczem z powodzeniem używałem robionego na zamówienie w firmie Sound Art przewodu XLR. Kabel ten okazał się na tyle dobry , że w bezposrednim teście okazał się lepszy niż XLO SYGNATURE czy Acoustic Zen Silver Reference II oraz Albedo Versus. Ostatnio trafiła do mnie kolejna konstrukcja Pana Witkowskiego. BUDOWA. Przewody które dotarły do mnie to zupełnie nowa konstrukcja . Kabel powstał z myslą o współparcy z najnowszym , szczytowym wzmacniaczem Louis , który bedzie kosztował około 60 tys zł. Już sam ten fakt pobudza wyobraznię wszak nie po to buduje się tej klasy urzadzenia by potem ograniczać ich jakość okablowaniem . Znając profesjonalne podejscie Pana Witkowskiego do tematu , spodziewałem się , że najnowsze przewody XLR bedą lepsze od posiadanych dotychczas przeze mnie , wspomnianych wcześniej przewodów Sound Art , które są już drugą czy trzecią nawet generacją , ulepszaną z czasem .Tak samo zresztą jak w przypadku sieciowych przewodów . Najnowszy to już zupełnie inna, nowa konstrukcja zbudowana od podstaw , poprzedzona wieloma testami . Oczywiście pewne rozwiązania zaczerpnięte są z poprzednich konstrukcji. Przewodniki miedziane i srebrne , wielozyłowe , izolowane teflonem . Splot reczny według własnego pomysłu. Potrójnie ekranowane i tu również zastosowano reczny splot własnego pomysłu. Dodatkowym elementem który wyróznia ta konstrukcję od innych na rynku to absorber drgań mechanicznych który jest zastosowany na 80% długości całkowitej przewodu.Element ten sprawił , że srednica zewnętrzna to 30 mm . Z zewnątrz przewody otula wysokiej jakosci tekstylna koszulka w kolorze czarnym , podobna do tych stosowanych przez Albedo czy Shunyatę. Otrzymana para przewodów konfekcjonowana jest bardzo wysokiej jakości wtykami XLR FURUTECH-a. Całość prezentuje się nadzwyczaj schludnie i solidnie . ODSŁUCH Wczesniejsze doświadczenia z przewodami Sound Art pokazały , że nowe przewody nie" grają" pełnią swoi mozliwości i przed decydującym odsłuchem trzeba poswięcić przynajmniej 150-200 godzin na wygrzanie ich w systemie. Proces ten jest łatwo uchwytny bo w trakcie tej czynnosci dzwięk ewoluuje i mozna zauważyć parokrotna poprawę w brzmieniu systemu. Po około 150 godzinach przewody pokazują 90% swoich mozliwosci. Kolejne brakujące % uwalniają w kolejnych kilkudziesięciu godzinach grania. Podobny efekt również łatwo zaobserwować w przypadku przewodów ALBEDO. Dotychczasowy przewód XLR SOUND ART mimo ponad trzykrotnie niższej ceny względem porównywanych z nim przewodów o których wspominałem wyżej , pokazał nad nimi przewagę . Dzwięk systemu za jego posrednictwem był po prostu lepszy. Róznica nie była duża . Mówimy tu o niuansach . Nowa konstrukcja przy swojej cenie 1700 zł za metrowy odcinek konfekcjnowany wtykami Furutech, wspomnianą konkurencję od razu rzuca na kolana.Włącznie z poprzednią wersją XLR SOUND ART. I robi to już od pierwszych sekund po wpięciu , bez uwzgledniania procesu wygrzewania. Mocno mnie ten fakt zaskoczył. Niemal kazdy aspekt brzmienia od samego poczatku jest na wysokim poziomie zarezerwowanym dla konstrukcji kosztujących powyżej 5-6 tys.Zdziwiony tym faktem zadzwoniłem do Pana Sylwestra Witkowskiego z pytaniem czy kabelek był wczesniej wygrzany. W odpowiedzi usłyszałem , że kabel przeszedł zwykły proces badania koncowego pod wzgledem parametrów , a więc ma za sobą bardzo krótki czas pracy i można uznać , że jest praktycznie nieuzywany. Powyższy fakt spowodował ,że po wpięciu przewody zostały wygrzewane przez około 2 tyg w normalnym trybie odsłuchowym . Przepracowały przez ten czas ponad 100 godzin . Nie jest to co prawda 200 które zaleca konstruktor ale taki czas pracy wystarczy by przewody pokazały na co je stac, choć oczywiscie nie bedzie to jeszcze 100% ich mozliwości. Po 2 tyg postanowiłem przejsc do wlaściwego testu i porównan. Najnowsze wcielenie przewodu IC firmy Sound Art to zupełnie inna klasa brzmienia niż poprzednia wersja , która moim zdaniem była jednym z najlepszych wyborów w ofercie interkonektów na rynku w przedziale do około 6 tys zł. Najnowsze dzieło konfekcjonowane wtykami Furutech , ze zmienioną konstrukcją jest zdecydowanie lepszym przewodem. Zdecydowanie wykracza poza mozliwosci przewodów kosztujących 5-6 tys. Jedynym droższym przewodem jaki goscił u mnie był IC Albedo Metamorphosis, kosztujący coś koło 12 tys zł. Konstrukcja Pana Sylwestra Witkowskiego brzmieniowo wkracza na ten poziom i robi to na tyle dobrze , że za jej posrednictwem dzwięk jaki uzyskałem był jeszcze lepszy niż w przypadku połaczenia Metamorphosis. Wszystko to co ma Metamorphosis xlr ma Sound Art XLR z tym ze ten ostani jest bardziej neutralny i zrównoważony. Dzwięk jest bardziej aksamitny , spojny , bardziej wypełniony tkanką , barwami . Jest zwyczajnie bardziej fizjologiczny ,pełny i muzykalny . Daje więcej frajdy z odsłuchu bo jest bardziej naturalny. Oczywiscie są systemy czy poszczególne urzadzenia które lepiej będą pracoały w połaczeniu z Metamorphosis. Myslę tu o dużej wiekszosci urządzeń lampowych i innych ciepło brzmiących wynalazków. Gora pasma jest rysowana bardzo precyzyjnie , z pietyzmem .Rozdzielczośc jest na bardzo wysokim poziomie. Dzwięki mienią się blaskiem , skrzą a mimo to wszystko jest rysowane bez wyostrzen i agresji. Berylowa kopułka moich Paradigmów oddaje to wszystko przepieknie. Taka góra pasma przekłada się na zjawiskowe oddanie wszelkich niuansów z wiązanych z akustyką nagrania. Dzwieki zdają sie wybrzmiewać dłużej niż zwykle, a wszelkie echa i pogłosy są bardzo sugestywnie odwzorowane. W porównaniu z poprzednią wersją Sound Art XRL a zwłaszcza z pozostałymi kabelkami z przedziału 5-6 tys zł najnowszy SA xlr jest lepszy w każdym aspekcie deklasując całą resztę. To nie jest pół kroku do przodu. To zdecydowany krok , włąsciwie skok na wyższy pułap jakosciowy. Scena budowana jest zdecydowanie bardziej sugestywnie , z wysmienitą gradacją planów w głąb . Odzworowanie szczegółow akustyki nagran sprawia ze scena wydaje się zdecydowanie szersza , choć właściwe zdarzenia muzyczne odwzorowane są w takich samych proporcjach jak w przypadku porównywanej konkurencji. Owa szerokosc w tym przypadku to dodatkowe metry na zewnatrz kolumn w postaci akustyki pomieszcen, wszelkich odbic, pogłosów itd które zawarte sa w nagraniach. Nie ma mowy o sztucznym rozdęciu, napompowaniu.Zródłą pozorne są ogniskowane z chirurgczną precyzją a namacalność dzwiękow jest wręcz zjawiskowa.Wrazenie obcowania z muzyką na zywo jest bardzo sugestywne.Rozmiary rzeczywistej sceny na której rysowani sa muzycy jest naturalna. Srodek pasma to pokłady neutralnosci . Dzwieki są artykułowane precyzyjnie i zróznicowanie. Barwy instrumentów są bardzo prawdziwe. Szczegółówosc i zróznicowanie tego zakresu jest bardzo dobre w skali absolutnej. Pięknie wypadają wokale. Gładkośc, swoista analogowosc jest tu mocno zaznaczona . Jednym słowem klasa! Odzielne zagadnienie to zakres niskotonowy. Jest wysmienicie zróżnicowany i szczegółowy. Kontrola jest nienaganna. Kontur wyraznie zaznaczony a dzwiek mimo tego jest obfity i doskonale wypełniony . Dynamika , szybkość, precyzja ,wszystko jest na jawyższym poziomie. Jak juz wspominałem porównywanie tego przewodu z najlepszymi konstrukcjami przedziału 5-6 tys zł to strata czasu. Deklasacja. To zupełnie inny pułap jakosciowy . Zaskakujący finał porównania z Metamorphosis pozwala wyciagnąć wniosek w którym trzeba stwiedzić , że w przypadku interkonektu Sound Art XLR mamy do czynienia z sensacyjną wręcz jakoscią brzmienia w stosunku do ceny . Tak jak w przypadku przewodów sieciowych , taki i w tym mamy do czynienia z wyrafinowanym brzmieniem na najwyższym poziomie. Szczerze namawiam wszystkich przynajmniej do zapoznania się z tymi przewodami , posłuchania ich w swoim systemie .Namawiam zwłaszcza te osoby które nie chca wydawać na okablowanie pokaznych kwot.Również osoby które szukają highendowych interkonektów nie powinny lekcewazyc wyrobów SOUND ART tylko ze wzgledu niskich cen. Za ułamek ceny innych kabli renomowanych marek dostaniemy przewody na najwyższym poziomie jakosci brzmienia.Widać , że swietne kable Pana Witkowskiego to nie przypadek. Najpierw sieciowe , teraz XLR . Okazja? Myslę , że to zbyt małe okreslenie. Nieczego lepszego do tej pory nie słyszałem nawet za 5 krotnie wieksze pieniadze. Zastanawia mnie fakt , że nikt tych przewodów w prasie nie testował. Czyzby z obawy o rozwalenie całej dotychczasowej klasyfikacji ? A moze są inne powody? Pozdrawiam Urzadzenia użyte w tescie : wzmacniacz zintegrowany KRELL KAV 400XI odtwarzacz cd C.E.C. 51XR, KRELL 280CD kolumny PARADIGM SYGNATURE S6 V3 kable sygnałowe ALBEDO VERSUS, XLO SYGNATURE II,Acoustic Zen Silver Reference II,Albedo Metamorphosis SOUND ART ( wczesniejsza wersja) kable głosnikowe ALBEDO AIR III, SOUND ART kable sieciowe SOUND ART kondycjoner seciowy DIY
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.