Jump to content
IGNORED

chińskie trampki z logo Nike


Guest partick

Recommended Posts

Guest partick

(Konto usunięte)

Padło stwierdzenie o traktowaniu obecnego Hi-Endu jako dobra luksusowego.

I to jest, jak myślę, sedno problemu.

Nie jakość użytych materiałów czy wykonania urządzenia, nie myśl inżynierska, lecz cena, marka producenta i odpowiednio spozycjonowana cena jest aktualnie wyznacznikiem Hi-Endu.

Czasy gdy to pojęcie było wyznacznikiem aktualnych granic technologii dawno sa za nami.

Hi-End ma spełniać teraz jeden cel, a mianowicie dawać właścieilowi poczucie posiadania luksusowego, niepowtarzalnego produktu. To takie chińskie trampki z logo Nike za 500 zł.

 

bardzo trzeźwe spojrzenie - podpisuję się pod tym obiema rękami.

Link to comment
Share on other sites

Ależ odkrycie... przecież audio niczym się nie różni od innych branż. Każdy produkt jest pozycjonowany począwszy od ogórków kiszonych a skończywszy na samochodach. I w każdej grupie są różni nabywcy. Część z nich kupuje najdroższe produkty. Są wśród nich i snoby. Snobem może być nabywca korniszonków z farmy w Prowansji płacący za kilogram 49 złotych (choć normalnie to za 4,69 można kupić). Może też i być nabywca wzmaków D'Agostino (bo fajnie wygląda).

 

Ale nie generalizujmy wciąż. Świat nie jest czarno-biały. Nie każdy nabywca hi-endu to snob. Wielu gości w ogóle nie chwali się, że ma taki sprzęt. Część nawet nie chce, żeby o tym wiedziano. A kupuje bo ich stać a muzyka to ich pasja (i uważają, że akurat warto wydać 3 x więcej na te kilka procent lepiej). Każdy sam osądza gdzie jest jego granica. Ale ciągle robienie sensacji z faktu, że producenci audio chcą 'wydymać' klienta jest już nudne. Producenci parówek za 6 zł/kg też 'dymają' wrzucając celulozę i solankę. Zostawcie te kilka procent snobów z ich mega-sprzętami, wypasionymi samochodami i czym tam jeszcze i piszcie o muzyce/sprzęcie a nie pierdołach i spiskowych teoriach dla przedszkolaków.

Link to comment
Share on other sites

Z tych chińskich trampków najbardziej to lubie te tańsze Yaqiny które nie mają zachodnich dizajnerów a produkowane są w fabryce obok janka

dlatego sa uczciwie wycenione

Masz na myśli te słynne z "cholewką" i taką gumową "gwiazdką" na wysokości kostki (star-cóśtam)? One chodzą po 200 zeta. Nastolaty w zeszłym roku jeszcze sikały za nimi.

 

Bardzo śmieszne, bo pamiętam z dzieciństwa, że takie mi rodzice kupowali do chodzenia po szkole i gry w piłkę. Generalnie od gry się rozlatywały po dwóch wuefach a od chodzenia w nich syry tak śmierdziały, że trzeba było za oknem trzymać :-)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.