Jump to content
IGNORED

Rynek pracy i HR.


StrussoManiak

Recommended Posts

Kiedy kupuję młotek to po to żeby wbijać gwoździe. Co z tego że korporacyjny dział zakupów bedzie poszukiwał dla mnie super młotka, jeżeli przez 2 miesiące będą musiał wbijać gwoździe pięścią,męczyć się, kaleczyć sobie ręce.Powinienem mieć do dyspozycji budżet i sam wybrać młotek.W tym czasie dział zakupów będzie przeglądać folderu marketingowe producentów młotków, analizować tradycję producentów, opakowania, znaczki B,CE,FCC, iso 9001, politykę ekologiczną i kolor rękojeści.Ostatecznie dostaję młotek, którym nie da się wbić gwoździa bo wybiera go kobieta ktora nigdy młotka nie miała w ręku.Producenci dobrych albo znośnych i tanich młotków mogą zbankrutować.Producenci zachęceni przez państwo zamiast skupić się na poszukiwaniu lepszych gatunków drewna,wytrzymalszych stopów metali i skutecznych sposobów osadzenia trzonka, skupiają się na nieistotnych sprawa produkują młotki z trzonkiem ze sklejki i obuchem z aluminium. Niektórzy produkują nawet młotki z Papier-mâché, dbając o foldery, certyfikaty itd.

Producenci papierowych młotków są bardzo niezadowoleni - zadbali o wszystko a jednak nikt ich nie kupuje - (nawet kobieta z działu zakupu młotków widzi że z tym młotkiem jest coś nie tak). Głos niezadowolenia producentów papierowych młotków, miesza się z głosem producentów solidnych młotków, tanich młotków ale nadających się do wbicia gwoździa a także producentów robiących solidne młotki, z niezbędnymi opakowaniami itd którzy jednak w czasie kiepskiej koniunktury przerzucili się na produkcję pił i klamek albo zawiesili działalność. Problem mają też producenci najlepszych specjalistycznych bardzo drogich młotków - nie mogą już wrócić do produkcji zwykłych młotków. Problem mają producenci którzy zainwestowali w we wdrożenie high endowych młotków dla kosmonautów - muszą udawać że od początku produkowali zwykłe młotki.

Producenci solidnych młotków ktorzy nie zainwestowali w opakowanie i ulotki znajdują czasami nabywców u drobnych rzemieślników którzy nie mają korporacyjnego działu zakupu młotków.

Link to comment
Share on other sites

Dziś oglądałem program i była w nim wzmianka o targach CeBit, prezenter chwilę o nich poopowiadał a potem pokazano dwie firmy które się tam zaprezentowały.

Pierwsza z nich wymyśliła taką przejściówkę którą wtyka się w gniazdko a w nią urządzenie elektryczne, dookoła tej przejściówki było podświetlenie które zmieniało kolor w zależności od poboru prądu wetkniętego w nią urządzenia. Wszystko to w celu zmniejszenia rachunków za prąd i tak żeby użytkownik wiedział co pobiera ile energii ...

Druga firma wykorzystywała włączone ustalanie pozycji w smartfonie do zarządzania tłumem. Pan z tej firmy tak przekonująco opowiadał o tym jakie są zagrożenia podczas paniki w tłumie że zacząłem się zastanawiać czy bezpiecznie jest wychodzić z domu. Przekonywał jak to szybko i sprawnie służby porządkowe mogą zarządzać tłumem dzięki tej aplikacji i oczywiście ich programowi .

Ja się tylko zastanawiam jak oni to robią ? Wymyślają coś żeby człowieka ogłupić lub wystraszyć no i potem zaproponować cudowne rozwiązanie i genialny produkt który to rozwiąże za odpowiednią opłatą oczywiście .

Przecież jak ktoś nawet zobaczy że jego plazma pobiera od cholery prądu to czy przestanie oglądać Pamiętniki z wakacji czy Must be the music ?

Link to comment
Share on other sites

Guest StaryM

(Konto usunięte)

Jak ktoś ma w ręku młotek, to wszędzie widzi tylko gwoździe do wbijania.

Link to comment
Share on other sites

A odnośnie młotków, to znam osobę która całe życie pracuje między innymi młotkami i dowiedziałem się że że u nas nie potrafią dobrze zrobić nawet prostego młotka, bo są ciągle z nimi takie problemy że obuchy zjezdżają/odlatują z trzonków he he. Było to w sumie kilka lat temu więc może coś się już zmieniło w tej kwestii.

Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy

wiele branż bardzo się zmienia co ma silny wpływ na zatrudnienie i wynagrodzenie w nich,

częsciowo jest to wpływ zmian w prawodawstwie a częściowo w ciągłych fuzjach i przejeciach firm.

niestety zmiany doprowadzają do absurdów jeśli chodzi o zatrudnienie i jest dewastujące dla długookresowej polityki społecznej.

kolega z branży bankowej (wcześniej opłacało mu się jeżdzić do wawy) obecnie po dłuższych poszukiwaniach pracuje w firmie windykacyjnej za 1500 pln przy 10 godzinnym dniu pracy

ja pracowałem w farmacji, miałem pod sobą 1/4 Polski, zarobki dobre ale czasem przejeżdżałem samochodem po Polsce 900 km, kilka ostatnich propozycji odrzuciłem ponieważ wynagrodzenie również było poniżej 2000 pln - zmieniam branżę na budownictwo i bardziej fizyczny charakter pracy by utrzymać godziwy poziom wynagrodzenia.

 

i nie chodzi o to , że kilka osób zaczyna zarabiać znacznie mniej , ale o to że również przez to nie dadzą zarobić innym, nie odłożą i nie zainwestują, zrezygnują z 2 dziecka albo wogóle z dzieci i podatki też będą płacić mniejsze.

a może spakują się i wyjadą.

jakie to ma skutki dla gospodarki kraju każdy rozsądny wie, a kto nie wie lub nie chce wiedzieć niech nie czyta......

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Link to comment
Share on other sites

Następuje ciągłe zwiększanie przepaści pomiędzy pracownikiem a zarządem/właścicielem. Ten ostatni powołuje sobie rozmaite działy kontrolingu. Tam siedzi przysłowiowa pani z excel`em i liczy. W korporacjach nie ma już człowieka, są liczby i wskaźniki.

 

Pani z działu zakupów kupuje nieodpowiedni młotek, w excelu wszystko się zgadza. Pani od kontrolingu nie wychodzi na normę jaką pracownik nr X miał wypracować z młotkiem. Sygnał dostaje dział HR. Tam uruchamiana jest procedura pozyskania nowego zasobu do młotka.

 

I wszystkie panie śledząc swoje tabele, widzą wyraźnie jak można osiągnąć większe zyski. Pani od zakupów kupuje tańsze młotki, pani od HR pozyskuje tańszych pracowników, a pani od kontrolingu wszystko się zgadza w excel`u ;).

 

Zysk rośnie. Jakość produktów spada.

 

Redystrybucja zysku dotyczy coraz węższej grupy. Zaś tandeta o niskiej jakości rozlewa się szeroko w społeczeństwie. Tandeta psuje się, społeczeństwo kupuje więcej produktów. Zysk wzrasta…

 

W zasadzie powinienem dostać Nobla. Odkryłem zdaje się wzór, którego próżno szukają ekonomiści…

hehehe

Link to comment
Share on other sites

W zasadzie powinienem dostać Nobla. Odkryłem zdaje się wzór, którego próżno szukają ekonomiści…

Wiele talentów masz:)

A tak poważnie to korporacje zawsze traktują pracownika jako cyfrę. Tyle że my do tego się przyzwyczajamy / albo nie chcemy się przyzwyczaić/ bo jeszcze kilka lat temu nie było u nas aż tak korporacyjnie. Znam ten mjód. Każde spotkanie to cyferki. Pracownik był wyceniany jako funkcja, nie jako osoba, nikt nie rozmawiał o pracowniku, tylko o zamknięciu miesiąca , kwartału , roku. Jeśli jednak ktoś myśli że ci wysoko mają luzik i tylko patrzą jak wydoić tych niżej to jest w błędzie.Ci wysoko to często wraki po parunastu latach pracy a czasem po kilku, bo nigdy nie chodziło o jakość młotka, czy kto i za ile ten młotek trzyma. Albo po co w ogóle młotek. Najważniejszy był wskaźnik. I jego wzrost. Czasem sobie myślałem że gdyby za wynik na setkę był odpowiedzialny koncern, to rekord świata byłby 5 sekund. Nie wiem jak ale coś by się wymyśliło.

Zawsze był ktoś wyżej, kto młotka nie widział i nigdy o nim nie słyszał. I w ogóle miał go gdzieś. Interesowało go ile gwoździ wbitych. Dlatego ja wypiąłem wrotki i zacząłem tworzyć coś swojego

Teraz często słyszę jaki to polski prywatny młotkowy nie zna się na młotkach.

 

To gdzie jest dobrze?

 

Może wziąć ten młotek i trochę nim popracować. Wbijać czyjeś gwoździe albo swoje.

Link to comment
Share on other sites

Jak się komuszków wrzuciło na wolny rynek to biadolą że sobie rady nie dają, efektywnym trzeba być. A jak siedzieli za komuny na stołkach i nic nie robili to też narzekali - że w kapitalizmie lepiej.

Słowianie nie potrafią tworzyć biznesu - tylko narzekać potrafią. I ten INNY zawsze wszystkiemu winien. Bo przecież nie nieudatny narzekacz - Słowianin ...

Link to comment
Share on other sites

Guest dziadekwłodek

(Konto usunięte)

Jak się komuszków wrzuciło na wolny rynek to biadolą że sobie rady nie dają, efektywnym trzeba być. A jak siedzieli za komuny na stołkach i nic nie robili to też narzekali - że w kapitalizmie lepiej.

Słowianie nie potrafią tworzyć biznesu - tylko narzekać potrafią. I ten INNY zawsze wszystkiemu winien. Bo przecież nie nieudatny narzekacz - Słowianin ...

 

Przepraszam, że pytam - jesteś Żydem albo Muzułmaninem?

Link to comment
Share on other sites

...Słowianie nie potrafią tworzyć biznesu - tylko narzekać potrafią. I ten INNY zawsze wszystkiemu winien. Bo przecież nie nieudatny narzekacz - Słowianin ...

 

A ta kwestia to jest akurat bardzo ciekawy wątek, a dlaczego ? ano dlatego że na tym świecie jakoś tak dziwnie się układa że dane nacje mają zadziwiająco podobne poziomy rozwoju, np tacy germanie (austria, niemcy, szwajcaria) mają podobny rozwój, skandynawowie tak samo podobnie żyją, arabowie akurat żyją różnie ale w sumie żaden z tamtych krajów od setek lat nic nie wniósł w rozwój techniczny. Anglosasi ogólnie też specialnie od siebie nie odstają. Japonia i Korea południowa też (północna akurat to ina bajka). A więc powstaje pytanie dlaczego w obrębie jakiejś nacji nie ma ogromnych różnic rozwojowych ?

Link to comment
Share on other sites

Arabowie to m.in. przejęli i utrzymywali system dziesiętny zapisywany tzw. cyframi arabskimi...

Wymysł Europejczyków to jakiś bezsensowny system liczb rzymskich... w którym nawet cyfry 0 (zero) nie było ;).

 

Skandynawowie niczego specjalnego nie wymyślili. W zasadzie pływali swoimi łódkami po Bałtyku jako wikingowie i łupili Słowian ;)

 

Długo by gadać.

 

Słowianie to zbyt inteligentna nacja.

Sukces cywilizacyjny osiągają narody nie za mądre. Takie jak wydadzą jakiegoś wodza, do tego nieco bystrzejszego, osiągają sukces.

Kluczem jest mądre przywództwo i dyscyplina mas.

 

U Słowian nic takiego nie ma miejsca.

Wszyscy są mądrzejsi od swoich wodzów. Ci ostatni są w stanie rządzić jedynie dzięki kłótniom mas. A ponieważ władze są głupie to i państwo nie ma szans w starciu cywilizacyjnym.

Taka jest diagnoza bidy wśród Słowian.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • Moderatorzy

Dynamika zwolnień z pracy w pl:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Tutaj zapewne HR nie ma problemu z rekrutacją, w takim biurze każdy by chciał pracować...

Już kiedyś Wam pisałem o niezwykłych budynkach amerykańskich firm w Dublinie, tutaj macie najnowszy przykład: biurowiec Google.

Tak się zmusza Irlandczyka do pracy! :)

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Nasi programiści już dawno temu to oblukali.

Towarzysze musieliby się nieźle sprężyć, żeby wyjaśnić ten wyzysk ;-).

 

"I rozchodzi się o to, żeby te plusy nie przesłoniły wam minusów!"

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to comment
Share on other sites

Dynamika zwolnień z pracy w pl:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Odnośnie dramatycznych komentarzy: a jednocześnie przeprowadzone neidawno badania porównawcze w Europie (hiszpańskie BBVA) wykazały, że Polacy jako pierwszy w Europie naród mają najwyższe zaufanie do polityków, księży i (chyba, nie pamiętam) policji... Jesteśmy krajem paradoksów.

Powrót po dłuższej przerwie...

Link to comment
Share on other sites

Tak się zmusza Irlandczyka do pracy! :)

Ah, szkoda że 99,9% Polaków którzy wrócili z tego kraju dobrobytu nie dostali pracy w Google.

A gwoli wyjaśnienia czy masz wiedzę z jakiego powodu wiele kolosów gospodarczych ma swoje siedziby lub bardzo duże filie w Irlandii?

Pewnie zbiegiem okoliczności jest niski podatek dochodowy i masa zwolnień podatkowych, bo nie wydajność Irlandczyka z pewnością, tak gdybam.

No ale Google nastawił się na samopoczucie pracownika, cóż tam oszczędność kilkudziesięciu procent w podatku ? Tak jak pozostali z branży informatycznej ulokowanych w Irlandii.

Link to comment
Share on other sites

Strategia Google to z pewnością połączenie dwóch opisanych przez Risto. Irlandia od dawna ma niskie podatki i system ulg dla inwestorów. Dlatego siedzi tam europejska część Intela (od dawien-dawna), Dell i jeszcze sporo firm informatycznych.

 

Dbałość o pracowników charakterystyczna jest dla firm dla których największym kapitałem jest know-how. Jeżeli wartościa firmy jest wiedza i technologia których twórcami są pracownicy to trzeba o nich dbać. W warsztacie ślusarskim czyszczą i smarują tokarki, w firmie programistycznej programistom hoduja trawkę i rybki i kupuja pizzę czy sushi.

 

Banał którego niestety często nie rozumieją nasi wsiowi menedżerowie, specjalisci od już nie mikro- tylko nanomanagementu.

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.