Jump to content
IGNORED

Wzmacniacz Lampowy, czy warto?


pdi90

Recommended Posts

Natknąłem się na tą oto aukcję:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Czy ten wzmacniacz wart jest zachodu? Czy da się go odratować za w miarę uczciwe pieniądze?

Proszę o opinie.

Audio pasjonaci - łączmy się w siłę! :)

Link to comment
Share on other sites

W zasadzie od strony elektrycznej to jest kompletny wstawiasz tylko trafa głośnikowe i gra, jak gra trudno powiedzieć. A co do wyglądu to kwestia dyskusyjna. Są specjalne środki w postaci żelowopodobnej do usuwania farby, ale trzeba każdą warstwę z osobna zdejmować.

Link to comment
Share on other sites

Guest StaryM

(Konto usunięte)

Sam musisz zdecydować, do jakiej kwoty zdecydujesz się licytować. W chwili obecnej to zdecydowanie warto, ale licytuje 7 osób. ;)

Link to comment
Share on other sites

Czy da się go odratować za w miarę uczciwe pieniądze?

Zdefiniuj "uczciwe pieniądze" ... a raczej ustal sobie, bez emocji związanych z ostatnimi minutami aukcji, ile jesteś gotów za to dać. Maks.

Spróbuj sobie wcześniej wyrobić opinię na temat ile ta "Twoja" maksymalna cena dla Ciebie wynosi.

 

Sporo istotnych elementów jak widać z opisu zostało wyjętych, ale z drugiej strony to co zostało to też jakąś wartość stanowi.

Policz ile byś wydał za robienie obudowy, gięcie blach, niektóre z tych komponentów, co tam są ... zdyskontuj to sobie za swoją "fatygę" i grzebanie w cudzym - to musi być przecież okazja, bo inaczej to po co ? ustal to sobie, zaprogramuj snajpera jakiegoś i niech się dalej samo dzieje ....

 

Dobry generał wygrywa bitwę, zanim się jeszcze zaczęła.

Link to comment
Share on other sites

Spytam inaczej. Czy do 2000zł można kupić/stworzyć lampę, która sprawi że zupełnie zmienię swoje wyobrażenie na temat muzyki i będzie ogólnie one way ticket w kierunku wzmacniaczy lampowych? Obecnie słucham na Gainclone w najlepszej możliwej konfiguracji (zakupiony tutaj na forum). Nie zamierzam się go pozbywać, bo wiem że w tej cenie za którą go kupiłem jest czymś rewelacyjnym - ale chcę sprawdzić, czy można lepiej w porównywalnym przedziale cenowym...

Audio pasjonaci - łączmy się w siłę! :)

Link to comment
Share on other sites

Guest StaryM

(Konto usunięte)

Moim zdaniem można. Ale nie mam zielonego pojęcia, czy ten produkt z aukcji spełni to wymaganie.

Link to comment
Share on other sites

Obecnie słucham na Gainclone w najlepszej możliwej konfiguracji (zakupiony tutaj na forum). Nie zamierzam się go pozbywać, bo wiem że w tej cenie za którą go kupiłem jest czymś rewelacyjnym - ale chcę sprawdzić, czy można lepiej w porównywalnym przedziale cenowym...

Muszę kiedyś posłuchać jakiegoś Gain Clone w dobrej konfiguracji. Mam końcówki na lm 3875 i dźwięk jest co najwyżej poprawny. Czy naprawdę ta kość może zagrać aż o tyle lepiej z odpowiednimi elementami? W normalnej konfiguracji z noty aplikacyjnej jest raczej cienizna.

Link to comment
Share on other sites

Spytam inaczej. Czy do 2000zł można kupić/stworzyć lampę, która sprawi że zupełnie zmienię swoje wyobrażenie na temat muzyki i będzie ogólnie one way ticket w kierunku wzmacniaczy lampowych?

Ostatnio był Yaqin MC-100B za 1600zł

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio był Yaqin MC-100B za 1600zł

Za takie pieniądze brałbym go w ciemno;]

A jeżeli chodzi o wzmacniacz z aukcji to ciężko cokolwiek tak naprawdę powiedzieć, jeżeli chodzi o mnie to nie pchałbym się w coś "do dokończenia" a zamiast tego odłożył trochę pieniędzy i porozglądałbym się(posłuchał) za nowymi wzmacniaczami chińskimi. Czasem teoretyczna okazja może okazać się straszną wtopą, tak więc na spokojnie wszystko trzeba analizować. Najważniejsze jest nasze ucho jeżeli chodzi o wybór wzmacniacza i to właśnie ono powinno decydować o zakupie, a każdy wzmacniacz gra na swój specyficzny sposób.

Link to comment
Share on other sites

Mnie zawsze zastanawiało skąd sią ta moda wzięła na wywalanie bebechów lampowych na wierzch? Czyżby chodziło to że jak sie ładnie świweci to każdemu od razu w uszach lepiej gra?

 

Bo ten styl jest wzorowany na starym radiu które miało tak wyglądające chassis po zdjęciu obudowy.

Link to comment
Share on other sites

Czy naprawdę ta kość może zagrać aż o tyle lepiej z odpowiednimi elementami? W normalnej konfiguracji z noty aplikacyjnej jest raczej cienizna.
Ja do swojego LMa zamówiłem specjalnei jakieś rezystory 0,1% albo nawet lepsze, wymieniłem kondensatory i nie żałuje... bo wyleczyło mnie to z audolfilizmu.

El sueño de la razón produce monstruos.

Link to comment
Share on other sites

Guest nosferartur

(Konto usunięte)

Mnie zawsze zastanawiało skąd sią ta moda wzięła na wywalanie bebechów lampowych na wierzch? Czyżby chodziło to że jak sie ładnie świweci to każdemu od razu w uszach lepiej gra?

 

Może w analogii do tego, że lepiej siedzi się przed atawistycznym, smrodliwym kominkiem, ryzykując zaczadzenie, niż przed bielusieńkim, absolutnie bezpiecznym, sterylnym kaloryferem.

Link to comment
Share on other sites

Spytam inaczej. Czy do 2000zł można kupić/stworzyć lampę, która sprawi że zupełnie zmienię swoje wyobrażenie na temat muzyki i będzie ogólnie one way ticket w kierunku wzmacniaczy lampowych? Obecnie słucham na Gainclone w najlepszej możliwej konfiguracji (zakupiony tutaj na forum). Nie zamierzam się go pozbywać, bo wiem że w tej cenie za którą go kupiłem jest czymś rewelacyjnym - ale chcę sprawdzić, czy można lepiej w porównywalnym przedziale cenowym...

Na pytanie: "Czy do 2000zł można ...../stworzyć lampę, która sprawi że zupełnie zmienię swoje wyobrażenie na temat muzyki..." odpowiem - można!

Sam to zrobiłem:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Koszt całkowity zakupu nowych części ok. 1 700 zł. + moja robocizna.

Ten wzmacniacz gra u mnie już ponad rok i za każdym razem gdy słucham z niego muzyki, jest to radość dla moich uszu.

Link to comment
Share on other sites

najwięcej kosztuje 'żelastwo', poszukaj ile kosztują porządne trafa, nie mówię wcale o jakichś egzotykach tamura, ale nawet zamawianych w polsce, jak masz całe żelastwo i lampy to reszta to już drobnica, oczywiście zawsze można poszaleć i szarpnąć się na rezystory tantalowe i węglowe rikeny, srebrne kable, egzotyczne kondensatory np mundorfa itd. i podnosić koszty praktycznie bez końca.

Link to comment
Share on other sites

Mnie zawsze zastanawiało skąd sią ta moda wzięła na wywalanie bebechów lampowych na wierzch? Czyżby chodziło to że jak sie ładnie świweci to każdemu od razu w uszach lepiej gra?

Stąd, skąd moda na kable.

Poszła fama o audiofilskości to teraz każden jeden musi jak najwięcej żarówek wyciągnąć na wierzch.

 

Jak w dowcipie:

Przychodzi facet do ginekologa i wyciąga interes na stół.

- Ale... O co chodzi?

- O nic. Ale ładna sztuka!?

Link to comment
Share on other sites

Guest StaryM

(Konto usunięte)

Stąd, skąd moda na kable.

Poszła fama o audiofilskości to teraz każden jeden musi jak najwięcej żarówek wyciągnąć na wierzch.

Nie do końca. Lampy się grzeją, tranzystory też potrafią. Jednak w przypadku tranzystorów stosujemy radiatory metalowe, które bardzo dobrze odprowadzają ciepło. W przypadku lamp byłoby to raczej niemożliwe. Chłodziwem jest w tym wypadku powietrze. Większość wzmacniaczy kiedyś, aby uniknąć możliwości poparzenia, miała obudowy z metalowej siatki lub blachy z dużymi oczkami. Wystarczy spojrzeć na stare konstrukcje z lat 50'. Quady z bardzo dawnych lat też miały taką "nakładkę" pozwalającą na swobodny przepływ powietrza.

4462_Scott_280.jpg

Audiofilski wygląd z lampami na wierzchu zaczął się później. Gdy lampy ponownie zaczęły być modne, zaczęło się wyciąganie starych Quadów i Leaków ze strychu dziadka. Stare blaszane kratki były często pogięte i skorodowane, więc pomijano je odbudowując stare wzmacniacze. Ci, którzy zaczęli produkować nowe, naśladowali te klasyczne konstrukcje. I tak się zaczęła moda na odkryte lampy. Mam wrażenie, że zapoczątkowała ją firma Audio Note.

Zauważmy jednak, że porządne firmy tradycyjnie osłaniały swe wzmacniacze i dyrektywy unijne nie były im do tego potrzebne.

805quad.2.jpg

Niektóre firmy robią to tak, że osłona wydaje się elementem dodanym i zachęca do jej zdjęcia.

glow_audio_amp_two_stereo_tube_amplifier_front.jpg

 

Inne zamykają swe konstrukcje w formie prostopadłościanu i zdejmowanie "kratki" wydaje się kompletnie niepotrzebne.

 

1341125759.jpg

 

A czy warto zadawać się z lampowym wzmacniaczem? Nie warto, to czyste audio-voodoo. Dobry lampowiec zagra dobrze jak tranzystorowy, zły lampowiec ma "okrągły dźwięk", "ciepłe" brzmienie", czyli coś z nim nie tak. Kupując wzmacniacz tranzystorowy, mamy spokój na wiele lat, w lampowym musimy dbać o wiele rzeczy, lampy nie tanie wymieniać. Zdecydowanie nie warto. ;)

Ale ja bardzo lubię swój wzmacniacz lampowy, gra doskonale, bez żadnych ciepłych i okrągłych i słodkich dźwięków. We wzmacniaczu lampowym jest ten sam element celebrowania co w gramofonie. To psychicznie wzmacnia nasze doznania słuchowe. ;)

 

blogentry-38867-0-17689800-1351627128_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Czyli można zamknąć.

Można też zastosować wentylatory; posiada je wiele tranzystorów...

 

Zamknięcie żarówek w obudowie to również ekranowanie tego dziadostwa. Tyle się rozprawia o szczelnych ekranach na kablach, nawet sieciowych, a tu lampy o dużej objętości elektrod wystawione na chłonięcie zakłóceń.

 

Te odkryte wzmacniacze lampowe to takie wasze fetysze nie mające z jakością nic wspólnego...

 

hehehe

Link to comment
Share on other sites

Guest StaryM

(Konto usunięte)

Można też zastosować wentylatory; posiada je wiele tranzystorów...

A fuj...

 

Te odkryte wzmacniacze lampowe to takie wasze fetysze nie mające z jakością nic wspólnego...

No pewnie, że to audio-voodoo. ;)

Link to comment
Share on other sites

Spytam inaczej. Czy do 2000zł można kupić/stworzyć lampę, która sprawi że zupełnie zmienię swoje wyobrażenie na temat muzyki i będzie ogólnie one way ticket w kierunku wzmacniaczy lampowych?

 

Tak.

 

Za mniejszą kwotę stworzysz lampę i już nigdy nie wrócisz do średniej półki krzemu.

 

najwięcej kosztuje 'żelastwo',

 

No, chyba że lubisz adrenalinę ... i z niego zrezygnujesz.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Te odkryte wzmacniacze lampowe to takie wasze fetysze nie mające z jakością nic wspólnego...

Po roku czasu uprawiania voodoo z "superołtarzykiem" w postaci oryginalnych kabli, zasliaczy, audiofilskich bezpieczników, budowania specjalnego zasilania wprost z tablicy rozdzielczej, wydania masy kasy i innych jeszcze czarodziejskich działań - podłączyłem moją starą ośmio watową lampkę z kolumnami o sprawności 85dB i w jednej chwili podjąłem decyzję o sprzedaży krzemu i raczej nigdy do niego nie wrócę. Każdy rodzaj muzyki lepiej brzmi, nawet metal.

Link to comment
Share on other sites

podjąłem decyzję o sprzedaży krzemu i raczej nigdy do niego nie wrócę. Każdy rodzaj muzyki lepiej brzmi, nawet metal.

Zdecydowanie jestem ZA. Również skłaniam się ku takim poglądom.

Kufelek od miłośnika lampek bez żelastwa na wyjściu niniejszym dostajesz.

IMHO, lampy żaden krzem nie zastąpi - w szerokim zakresie ISTOTNYCH części pasma.

 

Słuchałem krzemu na targach - nawet tego drogiego, no i po prostu czegoś w tym dźwięku "nie ma". Nie potrafię powiedzieć CZEGO.

 

KRZEM - ma jedną ZDECYDOWANĄ ZALETĘ - a mianowicie siłę Arnold'a Schwarzenegger'a w zakresie potęgi wykopu na najniższych rejestrach, pozwalając uzyskać efekt wgniatającego żebra w płuca wykopu na basie.

 

Tego żadna lampa (imho) nie zapewni. Ale pomimo takiej ewidentnej niedoskonałości "lampy" - raczej nigdy jej na krzem nie zamienię. Natomiast chętnie i z szeroko rozstawionymi uszami i oczyma rozglądam się za świętym graal'em w postaci wzmacniacza lampowego z krzemowym dopalaczem subniskotonowym (w sensie w paśmie tak niskim, że już raczej z całą pewnością nie ma w nim zawartej informacji o kierunkowości, lecz jedynie ciśnienia akustyczne powodujące, iż bębenek do granicy bólu mogą doprowadzić.

 

A swoją drogą - wczoraj właśnie zrobiłem sobie szczegółowe badania Audiofoniczne w specjalistycznej przychodni lekarskiej.

 

Też tak kiedyś myślałem. :)

Kurcze, być może rzeczywiście są jakieś "bezkompromisowe" topologie realizowane na krzemie, przy których dusza nie ulatuje z materiału muzycznego, który trafia na głośniki. Ale to wszystko czego słuchałem na krzemie: czy to drogie, tanie, fabryczne, DIY, ... no po prostu jakoś mnie nie "porywało". Powiedz, co się "zmieniło" od czasu gdy "tak myślałeś" do chwili obecnej, w której to zapewne skłaniasz swoje preferencje w stronę jak się domyślam krzemu ?

 

Czy to był jakiś "konkretny" projekt, jakaś konkretna realizacja na krzemie, która Ciebie "przeciągnęła" na stronę przeciwną ?

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.