Jump to content
IGNORED

Red Wine


hydrogen

Recommended Posts

Wydaje mi sie ze jeszcze nikt nie podjal tego tematu a nie chce mi sie wierzyc ze nikt tu nie delektuje sie butelka czerwonego przy wieczornych odsluchach.... a wiec?

Wytrawne,polwytrawne,jakies ulubiony regiony,winnice,roczniki,a moze biale albo roz?

Ja osobiscie pije butelke ,dwie w tygodniu,czasami zdaza sie dwie jednego wieczoru-stosuje zasade ze butelka otwarta ma byc wypita heh. Kiedys pijalem do kolacji ale jednak wole popijac zwykla woda,butelke czerwonego traktuje jako nagrode dnia,z regoly "medium bodied,smooth" moze byc z w parze z serem albo mala kisc winogron. Przyznacie chyba ze male sklady i bluesowa gitarka az sie prosi o lampke.

Zaznaczam ze nie jestem jakims wielkim testerem,znawca blablabla,nigdy nie wydalem wiecej na butelke niz 30 funtow (podejrzewam ze wina sa tansze w uk niz w polsce) ale prawda jest taka ze cena niestety nie trafia w gust. Wino musi byc dobrane,jesli do posilku to o odpowiednim bukiecie smakowym do danego dania i gusta konsumenta.

Zapraszam do dyskusji.

 

PS-nie zapomnijmy o wlasciwosciach zdrowotnych na uklad krazenia i trawienie :)

Roksan Caspian m2, Epos m12.2,Cambridge Audio Stream Magic 6

Link to comment
Share on other sites

hydrogen.. Proszę zdecyduj. zamykamy/zostawiamy.

 

PS-nie zapomnijmy o wlasciwosciach zdrowotnych na uklad krazenia i trawienie :)

zawsze czym wino lepsze i czym bardziej wytrawne tym większą mam po nim zgagę. No to efekt "na trawienie" jest...:)

Link to comment
Share on other sites

No chyba jeszcze się taki nie znalazł co by temat trunków do cna wyczerpał. Miłej dyskusji. ( i degustacji) :)

 

Nawet było takie powiedzenie.. wszystkiego wina nie wypijesz, wszystkich... coś tam dalej, chyba zapomniałem.

 

No to dawaj: jakiego winiasza polecałbyś do krewetek podanych z kiełkami , zieloną pietruszką przyrządzonych z czosnkiem na oliwie i grzankami z gorgonzolą..... a co.

Link to comment
Share on other sites

No tak... Wino... trzeba spróbować... polubić, zrozumieć, nie upijać się nim od razu broń boże... dużo czytać bo temat ciekawy i bardzo zawiły, a jak wiedzy więcej, to i zrozumienie smaków jest innej jakości, generalnie piękne hobby i mnóstwo nauki... ale trzeba pić, niestety, tak że istnieje prawdopodobieństwo wpadnięcia w nałóg, chociaż całkiem przyjemny nałóg. Ja tam sobie nie mogę odmówić lampy dziennie, ale musi być coś ciekawego, a jak spojrzymy na wachlarz wyboru regionów, rodzajów i gatunków szczepów, smaku, ekspresji, to do końca życia jest zawsze coś ciekawego. Temat nie do przerobienia... Audio to pikuś, chociaż ma wiele analogii, a najwięcej podobieństw to z jazzem panie. Kiedyś założyłem całkiem niezły wątek, jednak padł jak Janek Wiśniewski, a miało być tak pięknie... Jazz i winka to niezła zadymka...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Mam chamskie podniebienie niestety, bo wina nie lubię.

Szampana też nie. Wolę kupić wyrób winopodobny "Sowietskoje Igristoje" na Sylwka niż butelkę Moeta.

Przerobiłem wszystkie najdroższe marki szampana - jeden kwach.

Obecnie kupuję Sowietskoje Połsładkoje w ruskim sklepie na Sylwka i - jestem happy! :)

Co do win - nie smakują mi, boli mnie po nich głowa jak wypiję więcej.

Żałuję ale tak jest. A szkoda, bo wino ma właściwości prozdrowotne i POWINNO się je pić.

Cóż zrobić - wolę szkocką w sytuacjach "odsłuchowych" a pyfko do obiadu. :)

A imprezowo - jak się pije dużo: TYLKO ZIMNA ŻUBRÓWECZKA! :)

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

To co pijesz to nie szampan tylko wino musujące.Oczywiście są ludzie,którzy nie mogą pić wina,zwłaszcza czerwonego( zgagi,migrena) ale ja na szczęście do nich nie należę.Temat drożę od lat,teoretycznie i praktycznie.

W czasie wakacji zawsze uwzględniam regiony winiarskie.Obecnie preferuję wina z Płw.Iberyjskiego,zwłaszcza z regionu Toro.Wina francuskie i włoskie są specyficzne i trzeba do nich dojrzeć.I należy mieć wiedzę bo sam fakt,że mamy do czynienia z winem francuskim niczego nie gwarantuje poza wysoką ceną.Ale jak sie wie o co chodzi to te wina są wspaniałe.Miłość do win z Nowego Świata mam już za sobą.Wróciłem do Europy.Wina kupuję w specjalistycznym sklepie winiarskim w moim mieście i w internecie(Dom Win,Dobre Wina).Zainteresowanym polecam przezabawny amerykański film "Bezdroża" w którym wątek winiarski jest istotny.

Link to comment
Share on other sites

Moja zasada jest taka - ładna etykieta i napisy po francusku. Laski i tak się nie znają.

Żebyś nie trafił na laskę, która wie coś o winie bo będzie wstyd.

Piję bardzo dużo wina, francuskie rzadko kupuję. Te do 50-80zł są przepłacone i jakościowo kiepskie a te dobre są piekielnie drogie. Cenią się żabojady.

Za stosunkowo umiarkowane pieniądze można kupić dobre wina hiszpańskie, włoskie, trudniej niemieckie.

No i nie w marketach a w sklepach winiarskich.

Tak jak powiedział Marek - trzeba próbować.

Nawet spora wiedza na temat win, regionów, roczników, upraw, generalnie enologii, nie uchroni w 100% przed zakupem sikacza. Zminimalizuje to ryzyko.

Tylko praktyka.

Link to comment
Share on other sites

Żebyś nie trafił na laskę, która wie coś o winie bo będzie wstyd.

Piję bardzo dużo wina, francuskie rzadko kupuję. Te do 50-80zł są przepłacone i jakościowo kiepskie a te dobre są piekielnie drogie. Cenią się żabojady.

Za stosunkowo umiarkowane pieniądze można kupić dobre wina hiszpańskie, włoskie, trudniej niemieckie.

No i nie w marketach a w sklepach winiarskich.

Tak jak powiedział Marek - trzeba próbować.

Nawet spora wiedza na temat win, regionów, roczników, upraw, generalnie enologii, nie uchroni w 100% przed zakupem sikacza. Zminimalizuje to ryzyko.

Tylko praktyka.

Wina kupuję albo we Francji, albo w Berlinie, nigdy w Polsce. Ceny tam są co najmniej o połowę niższe. Sam nie piję, ale żona owszem. Bestia odmawia spożywania trunków innych niż Saint Emilion (no, ewentualnie inne ciężkie Bordeaux). Ostatnio przerabiane są dwa: Chateau Trois Moulins - Haut Medoc (2008) i Les Lauriers Edmund de Rothschild - Saint Emilion (2007).

Link to comment
Share on other sites

Cenią się Francuzi, to prawda, ale druga prawda jest taka, że ceny popsuli Japończycy. W latach siedemdziesiątych, w okresie wielkiego rozkwitu gospodarczego powstała potężna klasa ludzi bogatych, powiedziałbym, że snobistycznie bogatych, którzy podczas swoich częstych wizyt do Burgundii zaczęli zamawiać i rezerwować całe serie najlepszych marek i roczników, a także zawierać umowy na dostawy nowej produkcji znacznie zawyżając ceny i przepłacając wielokrotnie już obowiązujące, czy też zakontraktowane, w celu pozyskania jak nawiększej ilości i jak najlepszej jakości francuskich win. Producentom nawet się nie śniła taka okazja, więc szybko przestawili się na nowe, znakomite oferty i niestety tak już pozostało do dziś. Najlepsze i uznawane roczniki np. z Vosne Romanee kosztują kupe kasy i są niestety w "zaporowych cenach" nawet dla bardziej zamożnych entuzjastów win. To tak w wielkim skrócie, zresztą sytuacja ta jest bardzo zbliżona do obecnej, panującej na rynku top audio, którego ceny też niestety w bardzo analogiczny sposób popsuł nowobogacki rynek chiński czy też ogólnie ujmując - azjatycki. Kończąc, chciałbym powiedzieć, że Francja to nie tylko drogie wzorce z Burgundii i Bordeaux, ale także duża oferta mniej znanych i zarazem młodych producentów z południa Francji, na przykład apelacja Corbieres, do której należy cała gama producentów z naprawdę dobrymi winami w umiarkowanych, a nawet niskich cenach, niezależnie czy blend czy w 100% np. Syrah.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

riesling

i wszystko w temacie :)

 

A który lubisz, z jakiego regionu, ten z Alzacji...??? No i od jakiego producenta, no i rocznik też ważny, prawda? No chyba, że ogólnie Riesling, niezależnie skąd.

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Guest dziadekwłodek

(Konto usunięte)

Kiedyś mówiło sie wino i dziewczyna. Kiedś... Bo teraz wódka woli dziewczyny albo jakos tak odwrotnie. Sam juz nie wiem.

Link to comment
Share on other sites

dziadekwłodek... straszne to jest.

Chociaż osobiście winopijcem nie jestem , czasem dam się namówić. Co innego dobra whisky.

Lecz rzeczywiście nie wiem czemu ale coraz częściej wydaje mi się ze ludzie chlają zamiast pić.

I nie mam tu na myśli ilości spożywanego trunku lecz towarzyszące temu faktowi obyczaje. (te w trakcie jak i po...konsumpcji, równiez ich forma i miejsce..brrrr..)

Link to comment
Share on other sites

Guest dziadekwłodek

(Konto usunięte)

dziadekwłodek... straszne to jest.

Chociaż osobiście winopijcem nie jestem , czasem dam się namówić. Co innego dobra whisky.

Lecz rzeczywiście nie wiem czemu ale coraz częściej wydaje mi się ze ludzie chlają zamiast pić.

I nie mam tu na myśli ilości spożywanego trunku lecz towarzyszące temu faktowi obyczaje. (te w trakcie jak i po...konsumpcji, równiez ich forma i miejsce..brrrr..)

 

Whisky, whiskey czy burbona tez nie zawsze sie chla. Ja lubię próbować i wracać do niektórych bukietów i samków. Jak do kobiet i technik. Połączenie tego trunku czy kobiety z umiejętnie dobraną muzyką jest fantastyczne... Wszystkie kobiety jakie znam lub znałem zawsze kojarzą mi sie z jakimś konkretnym utworem...

Link to comment
Share on other sites

Whisky, whiskey czy burbona tez nie zawsze sie chla

Powiem że nawet byłoby to mało praktyczne. A jeżeli chodzi o burbona i whiskey to już mam ten etap za sobą. zdecydowanie whisky.

 

Ale dajmy spokój z mocnymi trunkami........

Tymczasem nadal nie doczekałem się rady jakie (konkretnie) wybrać wino do zaproponowanej wyżej kolacji.....?

Link to comment
Share on other sites

Chile to jedyny kraj nie dotknięty zarazą, czyli filokserą, albo inaczej mówiąc mszycą żółtą czy też amerykańską, poczodząca ze wschodnich rejonów Ameryki. Zaraza ta, poprzez coraz szybszy transport dostała się do Europy i począwszy od drugiej połowy XIX wieku rozprzestrzeniła się praktycznie na cały winiarski świat, wychodząc z Langwedocji. Ocalały tylko Chile i połowa Argentyny. Mówi się, że Chile należy do win czystych i szczepy tam chodowane nigdy nie zostały dotknęte i zaatakowane przez tę zarazę, która proporcjonalnie w kategorii szkód jakie wyrządziła, porównywalna jest do upadku Cesarstwa Rzymskiego. Jestem zwolennikiem Starego Świata jak najbardziej, głównie jeżeli chodzi o wzorce, jednak nie gardzę żadnym regionem i uważam, że Chile posiada dużo dużo fantastycznych winiarni i producentów, a ich wina, oczywiście posiadające własną filozofię, należą do czołówki. Nie można mówić że wina z Chile są przereklamowane i tak samo uważam, że dotyczy to wszystkich krajów winiarskich, no bo skąd o tym tak na 100% możemy wiedzieć, zdając sobie sprawę, że spróbowaliśmy zaledwie kilku produktów i to dodatkowo tylko kilku gatunków. Przereklamowany może być sam produkt i to skłaniałbym się do określenia jako produkt komercyjny, bo jak wiemy, większość tych supermaketowych i słynnych okazji to właśnie głównie komercja. Kiedyś było mało informacji w tematach winiarskich na polskich portalach i głównie korzystałem z anglojęzycznych stron, ale od kilku lat widzę zdecydowaną poprawę i mnogość informacji. Powracając do Chile, jego standardowym szczepem jest pochodzący z Francji - Carmenee - podobny i mylony przez długi okres czasu z Merlot. Został przywieziony przez emigrantów ok. roku 1850 i zadomowił się tam, że tak powiem, synergicznie. Znam co najmniej kilkadziesiąt rodzajów win z Chile i nigdy nie powiedziałbym, że są przereklamowane, a wręcz odwrotnie, nawet biorąc pod uwagę strefę budżetową, są po prostu bardzo dobre... nie wspominając już o ich winiarskim hi-endzie - bo tam to już niejednokrotnie czapki z głów proszę Państwa.

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

MarkN.. + . jeszcze należałoby wspomnieć o winach z afryki. (kiedyś trafiłem wspaniałe i niedrogie wino białe , właśnie afrykańskie, niestety po wykupieniu zapasu z lokalnego sklepu ślad po nim zaginął)

Ponieważ jak widzę trafiłem na pasjonata może zdecydowałbyś się udzielić mi konkretnej porady. Proszę.

Oczywiście cenowo umiarkowanej, nie low-end ale nie hi-end.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.