Jump to content
IGNORED

Daft Punk


Violet
 Share

Recommended Posts

Kaski Daft Punk to nie chwyt marketingowy

 

– Chcieliśmy stworzyć fikcyjne postaci, które funkcjonują w prawdziwym świecie. Fascynuje nas granica pomiędzy fikcją a rzeczywistością. Kraftwerk, Ziggy Stardust, Kiss... Oni nas inspirowali. Kaski na naszych głowach to taki luksusowy styl science fiction, który nas wyraża – mówi Thomas Bangalter

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Nowa płyta "Random Access Memories" w moim przekonaniu jest doskonała, choć nie dorównuje rewelacyjnej "Tron". Tak, czy inaczej warto przyjrzeć się bliżej temu francuskiemu duetowi tworzącemu ambitną elektronikę okraszoną symfoniką.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edited by Violet

Stereo i Kolorowo - Underground

Mój blog i recenzje różnych urządzeń audio-stereo: stereoikolorowo.blogspot.com

Link to comment
Share on other sites

Doskonała "Random Access Memories" , rewelacyjna "Tron"? Chłopaki, a gdzie Wy byliście w 1997, gdy wychodził Homework, w 2001, gdy wychodził Discovery i przede wszystkim w 2007, gdy wypuścili bezwzględnie najlepszy album Alive 2007 (nie mylić z Alive 1997)? ;) Ambitna elektronika - to na pewno nie Daft Punk. A Daft Punk symfonicznie to symbol ich artystycznego upadku, zresztą potwierdza się to w przypadku ogromnej większości artystów. Włączcie KONIECZNIE Alive 2007, usłyszcie i poczujcie różnicę, która dzieli dobrą muzykę od złej.

Link to comment
Share on other sites

Doskonała "Random Access Memories" , rewelacyjna "Tron"? Chłopaki, a gdzie Wy byliście w 1997, gdy wychodził Homework, w 2001, gdy wychodził Discovery i przede wszystkim w 2007, gdy wypuścili bezwzględnie najlepszy album Alive 2007 (nie mylić z Alive 1997)? ;) Ambitna elektronika - to na pewno nie Daft Punk. A Daft Punk symfonicznie to symbol ich artystycznego upadku, zresztą potwierdza się to w przypadku ogromnej większości artystów. Włączcie KONIECZNIE Alive 2007, usłyszcie i poczujcie różnicę, która dzieli dobrą muzykę od złej.

 

+1

 

szczególnie jeśli chodzi o symfonicznie

 

Dla mnie Daft Punk to właśnie to, co na Alive 2007. Z nowej płyty przemawia do mnie ostatni numer Contact, chociaż też jedzie Tronem. Czytając różne fora mam wrażenie, że nowy album DP podoba się osobom, które nie słuchały ich pierwszych płyt (stąd m.in. narzekania, dlaczego tyle vocodera). Jakbym chciał sobie posłuchać starego disco, to zawsze można odpalić płyty Chic czy Sister Sledge :(

We stand in the Atlantic
We become panoramic

Link to comment
Share on other sites

U mnie w gimnazjum nikt poza mną nie kojarzy Discovery, za to wszyscy kojarzący Daft Punk kojarzą disneyowski Tron i tę nową właśnie. A to chyba wystarczająco wskazuje, które płyty Daft Punk cieszą się popularnością wśród pryszczatych gimnazjalistów :)

Edited by 4m
Link to comment
Share on other sites

Pryszczatym gimnazjalistą nie jestem już od wielu lat a ta płyta po prostu mnie się podoba i nie muszę znać poprzednich płyt tego duetu (poza O.S.T. TRON, który posiadam i też cenię). Nie muszę dokonywać porównań by powiedzieć czy coś jest dla mnie fajne lub nie.

Czy Forumowicze mogą wskazać taką w ich mniemaniu dobrą (nawet subiektywnie) płytę z wcześniejszej twórczości tych panów. Nie chce od razu kupować wszystkich :)

Edited by supmario
Link to comment
Share on other sites

Czy Forumowicze mogą wskazać taką w ich mniemaniu dobrą (nawet subiektywnie) płytę z wcześniejszej twórczości tych panów. Nie chce od razu kupować wszystkich :)

 

Można przypuszczać, że jeśli podoba Ci się RAM i Tron, to pierwsze płyty Ci się nie spodobają. Wejdź sobie na Spotify albo Deezer i posłuchaj.

Dla mnie pierwsze cztery numery z pierwszej płyty plus Burnin' czy Alive, z drugiej Aerodynamic, Harder Better, świetne Crescendolls to jest esencja DP.

Discovery ma już dużo spokojnych momentów... może za dużo.

Human After All - album słabo oceniony, a moim zdaniem super płyta. W całości.

Trzeba posłuchać.

We stand in the Atlantic
We become panoramic

Link to comment
Share on other sites

już coś miałem naskrobać odnośnie tej wzmianki o "symfonice" - to był wyjątkowo tandetny chwyt marketingowy ale ok, OST rządzą się swoimi prawami; DP mają lata świetności dawno poza sobą, mogliby z powodzeniem odcinać kupony i tworzyć kolejne płyty i nagrania w nawiązaniu do swojej oryginalnej twórczości (czyli do pierwszych dwóch płyt które z "symfoniami" nic nie miały wspólnego) ale decydują się niestety na granie pod publiczkę. trudno, ich wybór.

 

wszystko oczywiście sprowadza się do tego czy coś jest "fajne" lub nie, problem leży w świadomości obcowania z danym zespołem; dziś dużo ludzi ocenia artystów w kontekście (powiedzmy) 1-2 ostatnich płyt, trzeba uważać bo nagle się może okazać - jak w tym wypadku - że ostatnie 2 płyty nie mają za wiele wspólnego z latami poprzednich dokonań.

 

jak to się ładnie nazywa, "stara gwardia" zwykła wtedy oponować; ale powiedzmy że to dla dobra muzyki :)

Link to comment
Share on other sites

Pryszczatym gimnazjalistą nie jestem już od wielu lat a ta płyta po prostu mnie się podoba i nie muszę znać poprzednich płyt tego duetu (poza O.S.T. TRON, który posiadam i też cenię). Nie muszę dokonywać porównań by powiedzieć czy coś jest dla mnie fajne lub nie.

Czy Forumowicze mogą wskazać taką w ich mniemaniu dobrą (nawet subiektywnie) płytę z wcześniejszej twórczości tych panów. Nie chce od razu kupować wszystkich :)

 

Tak czy siak , posłuchaj pierwszego albumu Daft P. trohę surowy w porównaniu do H.W ale warto się przekonać, to płyta która przewróciła "świat" do góry nogami. Myślę że to nie tylko moje zdanie.

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie największym zaskoczeniem roku 2007 było to, że choć wyszło wtedy sporo płyt koncertowych za najlepsze w roku i jak się później okazało najlepsze koncertówki na przestrzeni paru lat (nie mam na myśli płyt koncertowych z materiałem archiwalnym) uznałem nie płyty moich faworytów, ale właśnie Alive 2007, Daft Punk oraz Silent Shout: An Audio Visual Experience, The Knife. Ta muzyka nabiera zupełnie innego klimatu na żywo i choć audiofile kręcą nosem, że po pierwsze dyskoteka, po drugie nagłośnienie estradowe, po trzecie muzyka z klawiszy Casio to jednak mając do wyboru na bezludną wyspę te koncertówki, a całe dyskografie Diany Krall, Patricii Barber, Cassandry Wilson, Norah Jones, Madeleine Peyroux i Kari Bremnes, zdecydowanie wybieram właśnie te dwie koncertówki. Znacznie więcej muzyki w muzyce :)

Link to comment
Share on other sites

Nie jest chyba tak źle z ostatnią płytą DP skoro Rolling Stone daje jej 4/5 gwiazdek?

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

PS. Słucham jej codziennie (po kilka razy).

Stereo i Kolorowo - Underground

Mój blog i recenzje różnych urządzeń audio-stereo: stereoikolorowo.blogspot.com

Link to comment
Share on other sites

Napisałbym, że to taki muzak, aczkolwiek - perfidnie użytkowy.

Poza tym - bezjajeczna konfekcja.

Ale może ogólnie się podobać.

 

Wolę takie wybroczynowo- wątrobiane klimaty jak z Joy Division, New Order, Variete - Bydgoszcz 1986

Sofcik to tylko w przemijających wakacyjnie nastrojach a tych ostatnio brak.

 

Pozdrawiam fanów lekkiej muzy, bo lubię żywe działania. A te, mimo wymienionych zarzutów, jednak są.

~Way hay and up she rises early in the morning~

 

Link to comment
Share on other sites

Znam ten materiał "Alive 2007". Bardzo dobry koncert.

 

A tymczasem polecam taką próbkę DP:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

A ten kawałek z Giorgio Moroderem całkowicie mnie poraża.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Natomiast w mojej ocenie, najlepszy utwór na tym albumie to Within (feat Chilly Gonzales). Piękny fortepian Chilly Gonzalesa plus wokalizery DP.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Edited by Violet

Stereo i Kolorowo - Underground

Mój blog i recenzje różnych urządzeń audio-stereo: stereoikolorowo.blogspot.com

Link to comment
Share on other sites

Nie jest chyba tak źle z ostatnią płytą DP skoro Rolling Stone daje jej 4/5 gwiazdek?

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

PS. Słucham jej codziennie (po kilka razy).

Vilet zetrzesz rowek , ale Ty jesteś tu guru i pod Twoim wpływem zamówie analog , cały czas wachałem się czy warto ale przekonałeś mnie
Link to comment
Share on other sites

Nie chcę być namolny, zresztą nieprzekonanych i tak nie przekonam, ale...

Cytuję recenzję z ostatniej Polityki autorstwa Bartka Chacińskiego.

 

Recenzja płyty: Daft Punk, „Random Access Memories”

Poezja disco

 

Lepiej brzmiąca płyta pop najprawdopodobniej w tym roku nie powstanie.

 

Dwaj zamaskowani Francuzi w futurystycznych hełmach, których przywykło się klasyfikować jako innowatorów brzmień klubowych, na nowej płycie niejednego słuchacza wzruszą do łez. Zamierzenie Daft Punk było dość ambitne: złożyć hołd prekursorom disco i muzycznej produkcji lat 70. Udało się więcej – „Random Access Memories” to oda na cześć zagubionego studyjnego rzemiosła. Zamiast kopiować pomysły Giorgio Morodera, zaprosili jego samego, by w jednym z utworów opowiedział o swojej idei muzyki tanecznej. Zamiast samplować stare płyty Chic, zaprosili ich gitarzystę Nile’a Rodgersa, by charakterystyczne partie gitary rytmicznej zagrał na żywo. Stworzyli album fascynująco różnorodny i zaskakująco liryczny. Wielowarstwowy, pełen szacunku dla szczegółu, nagrany w starym stylu, który żegnały w latach 80. superprodukcje w rodzaju „Thrillera” Michaela Jacksona. Nie ma tu tak porywających refrenów jak na płycie „Discovery”, ale lepiej brzmiąca płyta pop najprawdopodobniej w tym roku nie powstanie.

 

Więcej pod adresem

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Stereo i Kolorowo - Underground

Mój blog i recenzje różnych urządzeń audio-stereo: stereoikolorowo.blogspot.com

Link to comment
Share on other sites

Coraz wyraźniej rysują się wokół tej płyty dwie opinie, a właściwie to dwa obozy. Przytoczę argumenty, pod którymi mógłbym się podpisać, a które wcześniej poruszył w tym temacie krzysiek. Mnie także wychodzi na to, że album podoba się głównie tym osobom, które nie znają wcześniejszych płyt Daft Punk lub nie znają wzorców, po które Daft Punk sięgnęli. A już najbardziej podoba się tym, którzy mogą się podpisać pod jednym i drugim ;)

 

Przyjąłem sobie kiedyś w wyniku przemyśleń, że jeżeli nie mogę jednoznacznie powiedzieć czy płyta jest dobra czy zła, jeżeli na pewno zła nie jest, ale nie jest też dobra, to lepiej jest trzymać się wersji, że nie jest to dobra muzyka. I tak właśnie mam z Random Access Memories.

 

Lubicie zespół Toto? To sięgajcie śmiało po nowy album Daft Punk.

 

"Random Access Memories" wzbudza mieszane uczucia. Z jednej strony to wyraźne sprzeniewierzenie się etyce nowoczesnej elektroniki – bo Francuzi wykonują na swej nowej płycie radykalny zwrot wstecz, odrzucając świadomie wszelkie zdobycze współczesnej muzyki klubowej. Z drugiej strony – trzynaście utworów z albumu to dowód wyjątkowej erudycji obu Francuzów, potrafiących stworzyć własną muzykę z cudzych pomysłów sprzed kilku dekad.

 

Ponieważ ich fascynację soft-rockiem z lat 70. i kosmiczną elektroniką z lat 80. podziela dzisiaj większość hipsterów – "Random Access Memories" spotka się zapewne z entuzjastycznymi recenzjami w blogosferze. Nie można tej płycie odmówić też komercyjnego potencjału – bo pełno tu świetnych melodii, które pociągną ją na listy bestsellerów.

 

Ta ucieczka w przeszłość wywołuje jednak tak naprawdę gorzką refleksję. Wygląda na to, że zwracając się tak radykalnie w stronę brzmień retro, Francuzi po prostu poddali się jako artyści, oznajmiając nam wprost, że nie potrafią już wymyślić nic nowego. A że robią to w wyjątkowo stylowy i imponujący sposób, oszałamiając wyszukaną superprodukcją i sławnymi gośćmi – to już inna sprawa.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

To podróż sentymentalna dwóch prawie czterdziestoletnich producentów, którzy chyba mają problem z odnalezieniem się w EDM-owym szaleństwie Ameryki, które sami częściowo sprowokowali. No i fajnie, nie miałbym z tym większego problemu, gdyby nie dwie rzeczy. Po pierwsze – te wszystkie filmiki, w których współpracownicy Francuzów prześcigają się w opowieściach o tym, jakimi dalekowzrocznymi, wyprzedzającymi konkurencję o lata świetlne geniuszami są Thomas i Guy-Manuel. Gdy tak próbują nam wmówić, że odgrzewane patenty sprzed trzydziestu paru lat, z praktycznie zerowym wkładem własnym naszych „wizjonerów”, to właśnie to, czego wszystkim dziś trzeba, myślę sobie, że oto oficjalnie nadszedł ten moment, w którym retromania przeskoczyła rekina. A po drugie? Krótka piłka: zawartość RAM słabo potwierdza rzekomą wybitność.

„Random Access Memories” to płyta załamująca się pod rozmiarami ambicji twórców. Płyta od początku zaprojektowana by być Wielkim Albumem. Nagrana z audiofilską dbałością o dźwięk, za pieniądze (wyłożone przez chłopaków z własnych kieszeni), których dzisiaj już chyba nikt od wytwórni nie dostaje. Przytłaczająca niepotrzebnym patosem i polegająca w dużej mierze na monstrualnych rozmiarów machinie promocyjnej. Wrzawa wokół niej i rewelacyjne wyniki sprzedaży sugerują, że publiczność tęskni za takimi wydarzeniami, że niewątpliwie czegoś dziś w muzyce pop brakuje. Szkoda tylko, że ów głód próbuje się zaspokajać takimi ochłapami.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Choć nie przepadam za portalami typu screenagers, porcys czy pitchfork, to tekst jest trafiony w 100%. Niestety.

O dziwo pitchfork praktycznie zesrał się ze szczęścia recenzując RAM. Pewnie są częścią machiny promocyjnej :)

 

Violet: ja w sumie już nie jestem nieprzekonany, ja jestem zdecydowanie na nie.

Co do ultrapozytywnych recenzji, to też mam swoją teorię ha ha ha. Wydaje mi się, że gros recenzentów, którym podoba się ten album, to faceci w średnim wieku, do których taki wysmakowany album przemawia, a których wspomniane Alive 2007, czyli klasyczny DP, przyprawia o ból zębów i przyśpieszone siwienie.

 

Oh well...

We stand in the Atlantic
We become panoramic

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.