Jump to content
IGNORED

Sprawiedliwość wg. Wymiaru Sprawiedliwości.


TomekL3
 Share

Recommended Posts

Guest rochu

(Konto usunięte)

Sędzia miała prawo sprzeciwić się nagraniu.

Trzeba znać przepisy.

Kropka.

Gość miał sporo szczęścia, że sędzia miała cierpliwość, iż nie wezwała policji sądowej i nie spowodowała postępowania karnego wobec człowieka .

Nieznajomość prawa szkodzi, a jak się prawa nie zna to tworzy się sztuczną sensację i głupie artykuły jak ten z linku powyżej.

Link to comment
Share on other sites

Debilnych wklejek tomusia umieszczonych bez własnego komentarza z zasady nie czytam.

 

Ale choroba wymiaru sprawiedliwości jest faktem. I nie mówie o gówniarskich jękach i płaczach naszych pseudoprawicowych siusiumajtków tylko np. sprawie Radka zdaje się, tego niepełnosprawnego faceta ktory dostał wyrok więzienia za zabór mienia. A on po prostu brał jak coś leżało bo takich pojęć jak wlasność po prostu nie ogarnia.

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to comment
Share on other sites

Jak biegly stwierdzil, ze byl poczytalny w momencie popelnienia czynu to czego spodziewasz sie po sadzie? Sad to nie Caritas i zwraca uwage tylko na paragraf. Nie twierdze, ze to jest ok, ale niestety tak jest.

 

Temat ogolnie ciekawy, poza przykladami z linkow, gdzie nie dziwie sie, ze sedzia tak zareagowala, sam bym tak powiedzial:) Z drugiej strony sad jak sad, ale prokurator to moze zniszczyc zycie niewinnemu czlowiekowi jesli tylko chce, a takich przypadkow jest coraz wiecej...

Link to comment
Share on other sites

Guest dziadekwłodek

(Konto usunięte)

Nie wydaje mi się, aby w tym przypadku rozważano obiektywnie wszystkie za i przeciw. I to na każdym etapie działania policji, prokuratury i sądu. Oprócz opinii biegłego - tutaj prawdopodobnie błędnej, jest jeszcze coś takiego jak doświadczenie zawodowe, wywiad środowiskowy, itp. Może tu nikt niczego nie weryfikował - trafił się jeleń i okazja do poprawienia statystyki.

Link to comment
Share on other sites

Poczytalność się bada w przypadku stopnia upośledzenia. Idiota z zasady jest uznawany za niepoczytalnego w momencie czy nie w momencie popełnienia czynu. jako że nie potrafi rozpoznać albo pokierować swoim działaniem. Inne przypadłości psychiczne mogą ale nie muszą wyłączać poczytalność w tym rozumieniu, kiedyś do tego były tak zwane "zółte papiery" jako dobre usprawiedliwienie przestępstwa.

W każdym innym przypadku badana jest zdolność percepcji i rozumienia zachowania sprawcy, z czego wynikałoby ze nie był taki głupi na jakiego wygląda. Ale czy wystarczająco do zamykania w wiezieniu które nie spełni żadnych funkcji wobec takiej osoby?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Edited by Arku
Link to comment
Share on other sites

W polskim systemie prawnym obowiązuje zasada swobodnej oceny dowodów. W skrócie oznacza to, że jeden sąd na podstawie tego samego materiału dowodowego może skazać, a drugi uniewinnić. Natomiast opinię biegłego może obalić druga opinia. Więc nawet jeśli pierwsza jest błędna to sąd może mieć tylko wątpliowści i wtedy powołuje drugiego biegłego. Inaczej nie może rozstrzygać wbrew opinii, biorąc pod uwagę oczywiście pozostałe dowody.

 

Co do prokuratury to sytuacja jest diametralnie inna. Tam to już jest wolna amerykanka. Jeśli opinia biegłego nie leży prokuratorowi to ją ordynarnie zlewa i już. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich prosekiutorów. Ci pozostali są normalni tylko do czasu pierwszego zesłania na prowincję za nieposłuszeństwo.

Link to comment
Share on other sites

a tak w ogóle to który z was nie darł ryja że PRL narusza te wasze sr.. "święte" prawo własności??? Chcieliście mieć święte no to macie, teraz się będzie kleptomanów i idiotów zamykało w więzieniach w imię tej waszej świętości...

Czy może już w imię świętoszkowatości jak pijanych chłopów prowadzących rower po wsi.

Miłośnicy jednej takiej karykatury polityka w muszce to zdaje się ręce chcieli ucinać... prawie jak "towarzysz wiesław" od równie świętej... władzy ludowej.

Link to comment
Share on other sites

Poczytalność się bada w przypadku stopnia upośledzenia. Idiota z zasady jest uznawany za niepoczytalnego w momencie czy nie w momencie popełnienia czynu.

 

No nie dokońca tak jest. Jeśli jestem niepoczytalny podczas popełnienia czynu to nie popełniam przestępstwa. Aby popełnić przestępstwo (występek bądź zbrodnię) musi być wina, przynajmniej nieumyślna - i to nie w każdym przypadku bo np przestepstwo z 233 kk można popełnić tylko umyślnie w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym. Może być taka sytuacja, ż popełniając przestępstwo byłem poczytalny, natomiast nie jestem w trakcie procesu. Ewentualna kara to ńie więzienie a szpital dla mentalnych.

Link to comment
Share on other sites

Jak biegly stwierdzil, ze byl poczytalny w momencie popelnienia czynu to czego spodziewasz sie po sadzie? Sad to nie Caritas i zwraca uwage tylko na paragraf. Nie twierdze, ze to jest ok, ale niestety tak jest.

 

 

W ramach swobody oceny dowodów to właśnie Sąd uznaje lub nie uznaje opinii biegłych jakie by one nie były. Możliwe że żaden się nie chciał wychylić, albo po prostu zagłębiać się w postawę i psychikę sprawcy jako najwyższy biegły w każdym procesie uznajc że nie ma wystarczającej wiedzy do takich ocen.

 

Problemem nie jest prawo tylko nędzna kondycja Sędziów. Poziom praktycznie sędziów piłkarskich mają.

Oczywiście nie każdy Sędzia będzie profesorem prawa z odpowiednim życiowym doświadczeniem, jakbyśmy tego chcieli, żeby był w stanie zawsze trafnie zastosować ocenę dowodów. Dodatkowo sędziowie są przyduszeni tym 24 letnim pieprzeniem im ze wszystkich stron, o zasadzie legalizmu, przez które boją się już nie tylko samodzielnie myśleć ale nawet samodzielnie pierdnąć.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Edited by Arku
Link to comment
Share on other sites

Sąd nie może ot tak sobie odrzucić opinii biegłego, tym bardziej dotyczącej oceny poczytalności. Taki proces od razu jest do powtórzenia. Tylko opinia innego biegłego może podważyć opinię już wydaną. Opinia biegłego to dowód specyficzny. Sięga się po nią w zakresie wysoko specjalistycznym, jak chociażby ocena poczytalności. Przecież sędzia nie zna się na na psychiatrii, a nawet gdyby taki sędzia miał profesora habilitowanego z psychiatrii to i tak na nic to się nie zda, bo on w tym procesie jest sędzia a nie świadkiem.

 

Dlatego warto mieć w takich sprawach pełnomocnika, który zna się na prawie, bo prokurator patrzy tylko na jedno, czy utrzyma akt oskarżenia w sądzie. Inaczej z nim nie pójdzie, chyba że dostał polecenie, albo sam się zawziął - a w tym zakresie może wiele.

Link to comment
Share on other sites

Sędzia miała prawo sprzeciwić się nagraniu.

Trzeba znać przepisy.

Kropka.

Gość miał sporo szczęścia, że sędzia miała cierpliwość, iż nie wezwała policji sądowej i nie spowodowała postępowania karnego wobec człowieka .

Nieznajomość prawa szkodzi, a jak się prawa nie zna to tworzy się sztuczną sensację i głupie artykuły jak ten z linku powyżej.

oczywiście , że miał ...takie jest prawo ...ale słyszałeś jak to zrobiła...szacun w jedną stronę , skąd to znam...

 

Nie spodziewaj się od niego linków do mądrych artykułów. To troll.

ciebie szkoda nawet komentować....

 

Debilnych wklejek tomusia umieszczonych bez własnego komentarza z zasady nie czytam.

 

Ale choroba wymiaru sprawiedliwości jest faktem. I nie mówie o gówniarskich jękach i płaczach naszych pseudoprawicowych siusiumajtków tylko np. sprawie Radka zdaje się, tego niepełnosprawnego faceta ktory dostał wyrok więzienia za zabór mienia. A on po prostu brał jak coś leżało bo takich pojęć jak wlasność po prostu nie ogarnia.

toteż głąbie poruszam tu temat całościowo , we wszystkich aspektach.... ale trzeba chcieć to zauważyć , a to już cię przerasta...

 

nie kłóćmy się , nie o to tu chodzi , wiemy wszyscy że system jest chory , piętnujmy to...

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

"Błędy niektórych sędziów i prokuratorów, wynikające często z niekompetencji, to główne przyczyny niesłusznych skazań - wynika z przedstawionego w poniedziałek raportu o pomyłkach sądowych w Polsce. Rocznie w naszym kraju może być ok. 300 błędnych skazań. "

 

Raport za lata 2007-2009.

 

 

Jedynym antidotum na tak powazny problem to rozbijanie korporacyjności zawodów, które wpływają na ludzkie życie, zdrowie, niekiedy decydują o życiu lub śmierci.

Edited by xniwax

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Link to comment
Share on other sites

Szary obywatel ma płacić podatki a nie zastanawiać się czy państwo dobrze funkcjonuje

 

Masa się nie zastanawia ale pojedyncze jednostki już tak.

 

Panstwo ma dobrze funkcjonować aby szary obywatel płacący podatki nie musiał się nad tym szambem zastanawiać.

Edited by xniwax

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

Jedynym antidotum na tak powazny problem to rozbijanie korporacyjności zawodów, które wpływają na ludzkie życie, zdrowie, niekiedy decydują o życiu lub śmierci.

 

Tak, już to widzę.

Codziennie spotykam obecnych aplikantów a także radców i adwokatów wykształconych już po otwarciu aplikacji dla wszystkich.

Tak samo tych co niedawno przenieśli się do tych korporacji po skończeniu innych aplikacji.

Wygłodniali, niedouczeni, zabiegani za byle jaką robotą, bezczelni, bez doświadczenia...

Tknąć palcem a już upadają.

 

Kiedyś aplikacje przypominały naukę rzemiosła. Był cech, był mistrz, był uczeń.

Obecnie to już nie jest możliwe.

A to powoduje groźne konsekwencje.

Przykład pewnego Mecenasa co opowiadał o mgle smoleńskiej i tego typu rewelacjach jest znamiennym przykładem.

 

Prawnik to niebezpieczny człowiek. Często posiada on trudną wiedzę o kliencie, ma odpowiedzialne zadanie a realia procesu są czasami ekstremalne.

A jak coś spie..

Machiawelli powiedział kiedyś, że ludzie łatwiej zapomną stratę ojca niż stratę ojcowizny.

Edited by rochu
Link to comment
Share on other sites

ale pewnie też chciałbyś coś z tym zrobić...chyba , że według ciebie wszystko jest ok...

A według Ciebie - nic.

I tym się różnimy. Poczekaj aż pissmani dorwą się do władzy i wszystkich zakneblują, wtedy nikt nie będzie narzekał. Nie udało sie w 2005, może spróbują znowu.

Wina będzie Twoja i Twoich.

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

Machiavellego warto czytać.

Był pierwszym, który miał odwagę napisać jak jest a nie jak ma być.

Link to comment
Share on other sites

Debilnych wklejek tomusia umieszczonych bez własnego komentarza z zasady nie czytam.

 

Ale choroba wymiaru sprawiedliwości jest faktem. I nie mówie o gówniarskich jękach i płaczach naszych pseudoprawicowych siusiumajtków tylko np. sprawie Radka zdaje się, tego niepełnosprawnego faceta ktory dostał wyrok więzienia za zabór mienia. A on po prostu brał jak coś leżało bo takich pojęć jak wlasność po prostu nie ogarnia.

 

Wczoraj oglądałem Jaworowicz: gościu jechał z dzieckiem i chorą matką wymagającą inhalacji co 4 godziny. Dziecko, małe podczas podróży zwymiotowało. Gośc się zatrzymał na parkingu policyjnym, by oczyścić dziecko i siebie z wymiotów. Wypadły 2 policjantki. Mandat za parkowanie na policyjnym parkingu. Nie chciał zapłacić, zrobiły z tego 3 sprawy: dodały przechodzenie w miejscu niedozwolonym (gościu przechodził 1,5 m obok niewidocznych, bo zmytych pasów) i coś tam jeszcze. Sprawa trafiła do sądu, kilka rozpraw.

 

Drugi gościu: przechodził w miejscu niedozwolonym. Odmówił przyjęcia mandatu. Odbyły sie 3 rozprawy, trwało to 9 miesięcy, po czym sąd napisał, że odracza sprawę do dalszego rozpatrzenia 'Ze względu na wysokie skomplikowanie i zawiłość zagadnienia'.

 

Nie mam więcej uwag. Przechodzenie przez jezdnię przerasta nasze sądy, odbywają się 3 rozprawy. Jak sie w takim razie dziwić, że sądy są zapchane...?

Powrót po dłuższej przerwie...

Link to comment
Share on other sites

Mam kumpla biegłego, byłego policjanta. Od czasu do czasu (jak jeszcze pracował w Policji) robił szkolenia dla sędziów i prokuratorów. Za każdym razem było to dla niego traumatyczne doświadczenie bo w sporym procencie miał do czynienia z zadowolonymi z siebie i obdarzonymi wybujałym ego ignorantami.

 

Dlatego dopuszczam sytuacje, że sędziowie często po prostu nie rozumieją ekspertyz biegłych.

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.