Jump to content
Chicago

Fascynacje bluesowe

Recommended Posts

Czołem wiara,

dzisiejsze popoludnie u mnie SRV - kapitalny feel + prostota i melodyjność, jak to w dobrym blusie, no i standardy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze blues czy już cyrk??

 

Cyrk! Gary trochę głuchy i za głośno nap... Gingera Bakera też tym wqrwiał.

Tu masz bluesa, po co Ci jakiś Gary...

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

41MYFGP0PXL.jpg

 

Albo może coś nowoorleańskiego... Bluesiana Triangle na ten przykład... Art Blakey, Dr. John, David "Fathead" Newman, Essiet Okon Essiet, Joe Bonadio.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

 

No i to... moja młodość i winylowa mania.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja polecam jedną z lepszych "płyt białego blusa"

black cat bones

i dziarskie boogie

i mniej znany sam apple pie

i takż mniej znany Paris Hall w dwóch odsłonach

 

a dodam jeszcze przjmujący blues climaxu

 

a i coś dziwnego dla fanów Petera Greena

two green make a blues z Mickiem Greenem

fajna jest Nietsche's Ass :) ale nia ma na youtubie

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Justas32 ta płyta -Beth Hart i Joe Bonamassa- mocno mnie wkręciła musze ci przyznać, słucham już jej od dłuzszego czasu, lubię damski wokal co poradze

Share this post


Link to post
Share on other sites

z szacunkiem - mało ognia :-),dobrze nagrana i sekcja grana trochę "kwadratowo"

 

Crossroads 2 i best z tej płyty - EC Was Here - Rambling/Have you ever... . Ale tu jeszcze chwytał także więcej gitary Gibsona.... (ach,ta moja fascynacja Gibsonami:-) , he,he,na czym Blackmore zagrał Child In Time? Wiadomo :-))

 

Choć niewiarygodnie dobre brzmienie i emocje wydobywa ze Strata w River of Tears na dvd "One more car,one more driver". Chłopcy pokroju Bonamassa - do szkoły ! :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz bardzo dziwne jak dla mnie postrzeganie muzyki, ale jak wiadomo, gusta to gusta! Ja Claptona to kojarzę raczej z Fenderem i Martinem, a nie z Gibsonem... nota bene Gibsona - który tak bardzo Ci się podoba...? Bo dla mnie z racji moich jazzowych zainteresowań czołówkę grzeje L5... Na koncercie Just One Night, który jest dla mnie jedną z najlepszych płyt EC, a właściwie chyba najlepszą i najlepiej zrealizowaną, obojętnie w jakim formacie, drugi gitarzysta, a właściwie można powiedzieć, że pierwszy, wymiata tak, że beret spada z głowy! Chyba jeden z najlepszych jakich poznałem - timing, sprawność, feel... no wszystko wszystko doskonałe! Mowa o country wymiataczu Albercie Lee... po prostu nie można tego nie widzieć! EC Was Here, to nie jest moja ulubiona płyta i nie uważam, żeby było to jakieś dzieło, ale jest ok! Moja fascynacja Claptonem już wygasła, jednak dalej uważam go za jednego z największych w całej muzyce rozrywkowej. Mam jego wszystkie płyty... kolekcja winylowa w przeszłosci też była bardzo pojemna i do wyjazdu do US było wszystko!

 

Pozdr, M

 

Wytłumacz się jeszcze, co masz na myśli mówiąc, że sekcja na Just One Night gra kwadratowo... bo to kpina moim zdaniem i jakieś zupełne nie zrozumienie tematu. No nie wiem, czy chcesz być na siłę oryginalny, czy po prostu operujesz stereotypami wymyślonymi przez... no nie wiem przez kogo i nawet nie chcę wiedzieć, ale jak się domyślam, przez polskich wymiataczy, oczywiście najlepszych na świecie...


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest GratefullDe

Mało już słucham bluesa i Claptona też. Jednak gdy już mam wrócić do jakiejś jego płyty to chyba właśnie do Just One Night. Przepiękny koncert o wartości dla mnie głęboko sentymentalnej... Wonderful Tonight.... Zgadzam się z MarkN. Hough ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwne czy nie dziwne Twym zdaniem - moje. Nie lubię dżwięku Strata i uważam,iż nie nadaje się on do emocjonalnego przekazu i swoistego "pociągnięcia" a raczej wymiatania.Gibson nie potrzebuje tylu nut,jest tam więcej barw.Wyobrażasz sobie solo w While my guitar... na Stracie? Jeśli poszukasz z rzeczy bardziej współczesnych na you tube,gdzie Clapton gra na Gibsonie,jaki są komentarze? Eric,pick you Les Paul ! itp. (nb -Martin - czołówka absolutna w gitarach akustycznych nie ma tu nic do rzeczy). Rzeczywiście to nie Clapton a Albert Lee jest gwiazdą,może poza Rambling on my mind,jeśli dobrze pomnę.Ale Lee to zupełnie inna bajka ale do tej płyty pasuje.Widziałeś na jednym koncertów Crossroads jak Sheryl Crow kłania mu się podsiębiernie kilka razy? Ulubiona przez Ciebie płyta jest znakomicie zrealizowana - nawet za komuny w radio brzmiała fajowo. A że sekcja gra kwadratowo ? Odgrywa swe metrum bez polotu,taktując ultra miarowo,bez momentu odjazdu.

EC was here - cóż za frazowanie podczas solowania i zaskakujących zmian tonacji,o czym uprzedza kapelę wołając do mikrofonu C! E! itd.

 

 

Nie dałem Ci powodu,abyś moje uwagi nazwał kpiną,monsieur.To poniżające.Ultra mi daleko mi do uznania polskich czy obcych wymiataczy.Zawsze uważałem,że less is more: Jak,kiedy,ile.

 

Starliśmy się kiedyś w jakiejś wymianie(Abercrombie? powrócę chyba do tematu),ale to nie powód do takiego niemiłego...ataku.

 

Aha,a i lista przebojów Gibson electrics:

 

1/ES 335

2/Les Paul Standard, Deluxe,Custom - w tej kolejności

3/ES 175

4/SG - przy okazji wspomnę tu wybitnego gitarzystę:Terry Kath może niebluesowego, r.i.p.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj tam, nie oburzaj się, to nie był atak... a jak tak to odebrałeś, to najmocniej przepraszam. Sądzę, że EC nie potrzebuje doradców jaką gitarę ma wziąć do ręki, a fakt, że za często nie gra na Gibsonie może mieć swoją wymowę... W United Center na koncercie, miał na scenie... no nie wiem ile gitar, bo mi się chyba przy czterdziestu zaczęło wszystko mieszać... i jakkolwiek uważasz, to jednak używa się wielu instrumentów, bo każdy coś innego wnosi i dodaje, w zależności od zapotrzebowania. Gibson na pewno jest szlachetnym instrumentem, jednak zupełnie się nie zgadzam z Twoją teorią, że Gibson nie potrzebuje tylu nut (to jakieś abstrakcyjne stwierdzenie), a już teoria, że Fender nie nadaje się do emocjonalnego przekazu jest... no sam pomyśl...!?

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem o co chodzi zildjianowi, więc pomogę wytłumaczyć z tą większą ilością nut. Trochę technikaliów: straty mają gryf wklejany i mostek ruchomy, a gibsony wklejany i stały co przekłada się na dłuższe wybrzmiewanie, można dłużej przytrzymać dźwięk, za to straty maja lepszego "strzała", nie mówiąc już o pozostałych różnicach w budowie, różnych układach przetworników (single vs humbuckery) i różne drewno (gibson- głównie mahoń). W sumie też wolę gibsona lecz w sumie zależy co w czyich łapach :-)

Edited by konankombo

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie też wolę gibsona lecz w sumie zależy co w czyich łapach :-)

 

I na tym zamknąłbym dyskusję... mój przyjaciel ma czterdzieści, albo ponad, gitar... i też ceni Gibsona, których ma na bank kilka, albo kilkanaście, co nie znaczy, że na innych gra więcej lub mniej nut; gra tyle ile potrzeba. Myślę, że świadomy wybór instrumentu do składu i repertuaru jest kluczem... nie popadajmy w skrajności. Człowiek ten jest muzykiem jazzowym.


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie też wolę gibsona lecz w sumie zależy co w czyich łapach :-)

w moich mi się marzy taki np. SG :) No ale nie dla psa kiełbasa może kiedyś jak moje umiejętności będą na miarę tej gitary :)

A tu coś na dzień dobry :) Joe wymiata :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo SG to zacna gitarka-Iommi,Apostolis. Flying V niezgorsza-Schenker,Powell(Wishbone Ash),Explorer-Manzanera(Roxy M.)

 

Kocham ten sound! A jestem b.bebniarzem:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetny koncercik :) Ten ich luz Blues mnie rozwala 44:32 naśladuą BB Kinga hehe :) A tak ogólnie to trafione Gibson vs Fender :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.