Jump to content
IGNORED

budżetowy wzmacniacz lampowy diy czy tranzystor?


nikifor

Recommended Posts

myślę nad wzmacniaczem jakimś małym i muzykalnie grającym,do kolumienek od yamahy pianocrafta,i teraz stoję przed dylematem bo na wzmacniacz mam kwotę 350zł ważne aby wzmacniacz miał mało mocy i był prądooszczędny,będe słuchał cicho i ma grać muzykalnie,napędzany będzie dcc marantz-dd82 oraqz gramofonem,i teraz moje pytanie,napaliłem się na nada3020,lecz takowy jest trudny do dostania,i postanowiłem że zbuduje prosty lampowy wzmacniacz,coś takiego:czy lepiej waszym zdaniem kupić używany tranzystor jak robić tą tanią lampe?>

 

na rynku wtórnym nie ma zbyd wiele ciekawych wzmacniaczy do 350zł nie pobierających mocy jak lokomotywa,podoba mi się musical fidelity B1 ale kosztuje 650zł za drogo

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

za 350 PLN nic nie zrobisz ... nic co będzie maiło jakikolwiek sens a juz na pewno wygląd.

za 350 też chyba nie kupisz NAD3020 który miał by sensowny stan

Ale za 300- 350 spokojnie kupisz coś z sony pionka yamahy .... etc co nie wiem bo wybór jest olbrzymi

(uzywka oczywiście)

Link to comment
Share on other sites

zasugerowałem się wzmaqcniaczem lampowym bo posiadam otla kamyka i hd600 grają z nim przepięknie,ale skoro za 350zł da się kupić lepszy wzmacniacz to chyba tego lampowca odpuszcze,transformatory wyjściowe już mam więc koszty wyszły by małe,więc jaki waszym zdaniem wzmacniacz o małym poborzee pradu będzie najlepszy i muzykalny?

 

czaiłem się też na mantę V3 ale narazie nigdzie jej nie widzę za 350zł używaną może bym wyrwał ale nie wiem czy warto,fajnie by było jak bym miał wzmacniacz to już miał by wbódowane pre do gramofonu a to dla mnie warzne

 

stare srebrne pionieery wintege,są bardzo ładne ale nie wiem czy to nie są elektrownie i mają spore moce

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem co ty tak z tymi mocami

Ja nie mówię o bardzo starym wzm ...

Coś z przełomu lat 90 - 95

Sony np ...

To były najlepsze lata urządzenia trwałe i nie zawodne

Ale to też dziwne raz piszesz aby było oszczędnie a jednocześnie chcesz lampe która w kWh specjalnie nie jest oszczędna i już pomine fakt że po ok 1000-2000h trzeba będzie je wymienić :)

2000/ słuchajac 4-5h dziennie daje mniej więcej 1,5 roku życia lamp

Link to comment
Share on other sites

Guest StaryM

(Konto usunięte)

czy lepiej waszym zdaniem kupić używany tranzystor jak robić tą tanią lampe?

A jakie masz pojęcie o budowaniu wzmacniaczy i doświadczenie? Bo od tego to chyba należałoby zacząć.

Link to comment
Share on other sites

kurcze ta lampa była piekna ale nie zdążyłem za 400zł wzioł bym odrazu

 

doświadczenie mam takie ze zrobiłem sobie otla kamyka i gra mi pięknie,na lampach mullarda,niestety nienawidzę i nie chcę robić czegokolwiek na lampie na pająka,chce mieć pcb,oraz wzmacniacz nie może być zbyd drogi w częściach,czyli ew taki jak zaproponowałem wyżej,samozłorzenie wzmacniacza lampowego nie jest trudne,wystarczy trzymać się schematu i mierzyć odpowiednio napięcia,najbardziej istotne są dwa,anodowe i żarzenia:) no i jakiś oczywisty punkt pracy,ale ja nie projektuje tylko składam jak puzle po kimś kto to zaprojektował i dokładnie wyliczył napięcia i rezystory

Link to comment
Share on other sites

A może vintage'owy tranzystor... Mam 3 różne i chwalę.

 

Zdecydowanie popieram. Sam niedawno odrestaurowałem Pioneera SA-6300 i gra rewelacyjnie.

 

Teraz do renowacji kupiłem Pioneera SA-5300 (za 180zł w komplecie z kolumnami Sharpa które nadają się tylko na śmieci) - ten wzmacniacz ma raptem 10W przy 8 ohm, zdecydowanie nie jest to elektrownia.

 

Jest jednak w pełni sprawny i nawet teraz gra całkiem fajnie a myślę że podobnie jak w przypadku SA-6300 po renowacji i małym tuningu będzie dużo, dużo lepiej. Renowacja SA-6300 odmieniła wzmacniacz nie do poznania, po wymianie wszystkich elektrolitów, diód prostowniczych, driverów i małych poprawkach (ale zachowaniu oryginalnych tranzystorów końcowych) wzmacniacz stał się ciepły i muzykalny, zyskując sporo na kontroli basu i stereofonii, zachowując jednak pewien analogowy ~vitage charakter ;)

 

Dlatego zdecydowałem się kupić SA-5300 bo to mniejszy brat, ale podobna konstrukcja.

 

To nie są lata 90-te a raczej druga połowa 70-tych, początki 80-tych , szczególnie fajnie grają wzmacniacze serii SA-7x00 np. SA-7500, aczkolwiek według mnie każdy wymaga przynajmniej wymiany elektrolitów a i większość tranzystorów sterujących już nie trzyma parametrów i wymiana bardzo wskazana.

 

Niemniej jednak właśnie do cichego odsłuchu są rewelacyjne - nie są tak analityczne, dynamiczne i mocne jak integry z lat 90-tych ale przy cichych rejestrach grają pełnią dźwięku który naprawdę może się podobać.

 

Nie wspominając, że 10-watowy Pioneer SA-5300 ma trafo jak 60-watowe onkyo z 92 roku ;)

Link to comment
Share on other sites

Za 350 zł to najlepszy vintage'owy tranzystor

a jeżeli już koniecznie lampa za tą cene to pozostaje jedynie , kupić dwa gramofony Bambino i jest dual mono .

 

Ja osobiście wybrałbym jakiś wzmacniacz lub amplituner z lat 70tych lub początku 80tych

Link to comment
Share on other sites

Guest Father_PiO

(Konto usunięte)

No to ja tak samo :-) Mam 2 Luxmany i Marantza. L-30 po tuningu według porad Henryka Kwinto (wszystkie kondy sygnałowe i połowa zasilajacych + prawie wszystkie tranzystory małej mocy) powoduje prawdziwe zdziwienie i zaskoczenie. R-1050 jest tak ciepły i przyjemny, że nic nie tykam :-)

Link to comment
Share on other sites

też myślałem nad starym vintage,pioniery są ładne tylko srebrne,nie ma czarnych,ale co tam może być,tylko jak już mówiłęm nie chciał bym wzmacniacza co ma 400w poboru mocy,bo będzie on napędzał malutkei kolumienki od pianocrafta,i słucham w małym pokoiku i zawsze cicho bas moze dla mnie nie istnieć,ma być gdzieś tam w tle i wystarczy

Link to comment
Share on other sites

Posted · Hidden by Rick, July 18, 2013 - nie na temat, pyskówka
Hidden by Rick, July 18, 2013 - nie na temat, pyskówka

Często posługujemy się retoryką, którą ja nazywam "z przedmieść", nie widząc w tym nic złego (nara, siema itp). A za chwilę pojawiają się problemy z poprawną pisownią, bo właśnie najczęściej te osoby popełniają błędy. I tak już w pierwszej wypowiedzi Nikifora (prawdziwy bez wykształcenia) poza interpunkcją odnajdujemy:

będe

zbuduje

zbyd

Ja też nie jestem orłem w poprawnej pisownii, także często palec trafia na nie ten klawisz i bez uprzedniego przeczytania tekstu popełniam błędy, ale sporadycznie. A tu w kolejnych wypowiedziach odnajdujemy:

wygl;ądzie

wzmaqcniaczem

odpuszcze

poborzee

narazie

jak bym

miał by

wbódowane

warzne

To tylko z dwóch wypowiedzi i chyba aż nadto!!!! Dlatego starajmy się zawsze posługiwać poprawną polszczyzną, byśmy potem nie mieli takich problemów.

Link to comment
Posted · Hidden by Rick, July 18, 2013 - nie na temat, pyskówka
Hidden by Rick, July 18, 2013 - nie na temat, pyskówka

chyba pierwszy raz czytasz posty Nikifora:):):)

Oczywiście, może to skrajny przypadek, ale w wielu innych też nie brakuje podobnych "kwiatków".

 

I dodam, jeżeli ktoś ma problemy to przecież może wcześniej przygotować sobie tekst w Word'dzie z korektą.

Link to comment

sporo napisano ale ... widze że autor chciałby żeby jednak była to lampa .

Wiec może napisze jakie ma te transformatorki .

Tu do autora , jeśli sie coś polubiło i ceni to chyba nie warto iść pod prąd ,

 

Ryzykować robieniem tranzystora który pójdzie szybko w odstawke bo tak jakoś widze te sytuacje .

Link to comment
Share on other sites

asertywny: jak masz ambicje na polonistę to nie tu trafiłeś,a jeśli się męczysz jak czytasz moje posty,to wklejaj sobie w worda i poprawiaj:)

 

tłumacz także na japoński,będzie ciekawiej,:)

 

co do tematu to faktycznie nie wiem czy lampa nie będzie lepsza,jak narazie licytuje na allegro za 200zł jakiś wzmacniacz lampowo tranzystorowy niewieadomej firmy "X4tech" ma w środku jakieś dwie lampki za szkiełkiem,tylko troche przefaszerowany badziewnym usb itp głupotami,jak mnie ktoś przebije to ok,a jak wygram to kupię jak będzie lipa to odsprzedam nawet 50zł taniej,byle się pozbyć,lepiej straćić 50zł jak 250

Link to comment
Share on other sites

Posted · Hidden by Rick, July 18, 2013 - nie na temat, pyskówka
Hidden by Rick, July 18, 2013 - nie na temat, pyskówka

Z Twojej wypowiedzi wynika, że nie tylko nie zrozumiałeś co napisałem, ale też to, że nie chcesz tego zrozumieć. Pisałem o zjawisku mając przed oczami ten tekst, więc do niego się odniosłem dodając:

Oczywiście, może to skrajny przypadek, ale w wielu innych też nie brakuje podobnych "kwiatków".

I nie było też moją intencją "dołożyć" komukolwiek, bo przecież istnieją dyslektycy, a pzecież nie znam Ciebie. Dlatego poleciłem:

wcześniej przygotować sobie tekst w Word'dzie z korektą.

gdyż wówczas na bierząco poznajemy poprawną pisownię i uczymy się jej.

Także gdybyś choć trochę nad tym się zastanowił co napisałem:

Ja też nie jestem orłem w poprawnej pisownii, także często palec trafia na nie ten klawisz i bez uprzedniego przeczytania tekstu popełniam błędy

nie napisałbyś:

asertywny: jak masz ambicje na polonistę to nie tu trafiłeś,a jeśli się męczysz jak czytasz moje posty,to wklejaj sobie w worda i poprawiaj:)

by ostatecznie napisać:

tłumacz także na japoński,będzie ciekawiej,:)

Nie będę tego komentował, ale polecam więcej pokory i wobec siebie i wobec innych. Skorzystamy na tym wszyscy.

Link to comment

Idźmy dalej . A może język polski wymaga radykalnych zmian - inaczej zginie w konfrontacji z prostym angielskim . Może zamiast ciągłych dylematów typu : ,,rz"/,,ż" lub ,,u"/,,ó" lub ,,niewiadomy / nie wiadomy" lub pisownia ,,nie" z czasownikami itd itp należy sprawę uprościć - tylko ,,ż" , tylko ,,u" itd. Może skasować kretyńską odmianę przez przypadki .

Czas na rewolucję .Nasz język jest tak trudny że sami mamy z nim problemy - czy to nie idiotyczne ?!

Te komplikacje to tylko młyn na wodę takim cwaniaczkom jak Miodek ,którzy dobrze z tego żyją i podsycają atmosferę napiętnowania ,,nieuków" nie znających własnego języka narodowego ale czy to nie jest ewidentne naciąganie ?

Nie dajmy sie zwariować :-) Róbmy błędy/błendy , piszmy tak ,jak nam wygodnie . Precz z cenzurą mowy! :-D

 

Wracając do tematu , ja również dołączę do grona wielbicieli modyfikowanych starych wzmacniaczy tranzystorowych. Na Allegro są setki takich w cenie 50-300 PLN . Mam kilka . Wymieniłem elektrolity , okablowanie wewnętrzne sygnałowe i głośnikowe , usunąłem ,,niepotrzebne" elementy w torze sygnału np elektrolity wejściowe , uprościłem drogę sygnału pomijając fitry + regulację balansu + regulację barwy , wstawiłem lepszy potencjometr do regulacji głośności , solidne gniazda głośnikowe i sygnałowe , grubszy kabel zasilający , usunąłem cewki i przekaźniki na wyjściu ( zastąpiłem zworami ) itd itp . Efekty są zaskakujące - grają ciekawiej niż różne wzmacniacze na popularnych scalakach których koszt wykonania jest wyższy . Oczywiscie trzeba sie liczyc z tym ,że po takich zmianach pojawi sie lekki przydźwięk , podskoczy DC na wyjściu do 100mV cos stukpie , puknie i zagwiżdże przy uruchamianiu i wyłaczaniu ale jak juz ruszy ... to słychać ,że lepiej gra i to rekompensuje chwilowe cierpienia :-)

Natomiast za takie pieniądze nie ma szans na kupienie lub zbudowanie równie dobrze brzmiącego wzmacniacza lampowego . Manta V5 to nieporozumienie - miałem , modyfikowałem i nadal uważam ,że gra kiepsko . Budowałem też niedrogie wzmacniacze na lampach el84 z kitu AVT i ze schematów Audioton-u . Tego się da słuchać ale po przejściu na dobry tranzystor słychać jak wiele brakuje tym lampkom w detalu i przestrzeni , jak wiele podbarwiają i dodają i jak nienaturalne jest to brzmienie .

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

...there is no spoon...

Link to comment
Share on other sites

Posted · Hidden by Rick, July 18, 2013 - nie na temat, pyskówka
Hidden by Rick, July 18, 2013 - nie na temat, pyskówka

gdyż wówczas na bierząco poznajemy poprawną pisownię i uczymy się jej.

Także gdybyś choć trochę nad tym się zastanowił co napisałem:

 

Pisze się "bieżący"

 

To tak na marginesie ;-)

 

Pozdrawiam ))

Nie należy mylić prawdy z opinią większości .

Link to comment
Posted · Hidden by Rick, July 18, 2013 - nie na temat, pyskówka
Hidden by Rick, July 18, 2013 - nie na temat, pyskówka

Idźmy dalej . A może język polski wymaga radykalnych zmian - inaczej zginie w konfrontacji z prostym angielskim . Może zamiast ciągłych dylematów typu : ,,rz"/,,ż" lub ,,u"/,,ó" lub ,,niewiadomy / nie wiadomy" lub pisownia ,,nie" z czasownikami itd itp należy sprawę uprościć - tylko ,,ż" , tylko ,,u" itd. Może skasować kretyńską odmianę przez przypadki .

Czas na rewolucję .Nasz język jest tak trudny że sami mamy z nim problemy - czy to nie idiotyczne ?!

Tego typu "oszołomstwa" nigdy nie brakowało w naszej historii. I PO to obecna ekipa "jaśnie oświeconych" ogranicza lekcje historii, by młodzież nie miała możliwości poznania prawdy!!!

Link to comment

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.