Jump to content
IGNORED

jak uzdrowic biedne panstwa w tym polske?


antymalkontent

Recommended Posts

Dlugi, bardzo niskie zaronki przecietnego obywatela, wysokie podstki, bardzo wysokie oplaty, przestrzeganie prawa pracy na poziomie afryki, stawianie obozow pracy korporacji kapitalistycznych, rosnace do granic przyzwoitosci rozwarstwienia zaronkow, wyprzedaz cennych fabryk surowcow technologii w obce rece, cena-zarobki robotnikow stojace w miejscu od kilkunastu lat, wzrosy beztobocia biedy patologii itd itd

Tak wyglada ta druga czesc europy demokratycznej w tym polska i jak sadzicie co mozna zrobic zeby uzdrowic ta patologie? Ja mam kilka seoich koncepcji i bede sie staral je opisac wkrotce.

chwilowy brak działalności w audio.

Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy

Zacząłbym od zdania sobie sprawy z tego że dobrobyt w dzisiejszych czasach (w przypadku braku dużych ilości cennych surowców na głowę mieszkańca) pochodzi z wygrywania rodzimym kapitałem na rynku światowym. A tego nie da się zrobić ćwierćinteligentami jakich masowo wypuszczają nasze uczyliszcza wszelkich szczebli.

 

Problem jest krańcowo trudny, bo wymagałoby to diametralnego rozwarstwienia systemu edukacji - 5% elity na poziomie merytorycznym w klasie światowej, którzy jednocześnie byliby odporni na uderzenie wody sodowej do głowy, i potrafiliby powstrzymać się przed rankingowym jeżdżeniem po kmiotach jak po łysej kobyle. Pozostałe 95% musiałoby karnie i wydajnie pracować pod kierownictwem tych 5%, bez zawiści i małpiej chęci szkodzenia wyzej postawionym "bo to nie ja jestem na ich miejscu".

 

W obecnej sytuacji mamy masowość produkcji ćwierćinteligentów, sfrustrowanych tym że nigdy nie zrealizują swoich ambicji na które nie mają pokrycia w umiejętnościach (a frustracja dodatkowo pogarsza gotowość do współpracy w zespole). U Anglika są gotowi pracować na niskich stanowiskach w miarę wydajnie tylko dlatego, że mają lepiej niż pobratymcy którzy zostali w grajdołku.

 

Generalnie problem jest mentalnościowy - każdej mamuśce wydaje się że skoro jej dzieci nie zdychają z głodu i mają wolny czas na szkołę to są wielkie paniska z zadatkami na elitę. A jak są głupie to należy obniżyć poziom szkoły żeby się nie stresowały. Na razie na takim podejściu przegraliśmy ostatnie 20 lat i nie zanosi się na zmianę.

Link to comment
Share on other sites

Guest cycus12

(Konto usunięte)

krótko i na temat...

 

A jak są głupie to należy obniżyć poziom szkoły żeby się nie stresowały.

a potem babsko z TVN robi karierę.
Link to comment
Share on other sites

Guest cycus12

(Konto usunięte)

tia nie ma to jak export... przy okazji drugi filmik odpowiada na pytanie czemu unia się nas tak boi.

Link to comment
Share on other sites

Jest jedna metoda która może tą sytuację uzdrowić i nazywa się demokracja bezpośrednia. Ale Polacy i nie tylko Polacy jeszcze nie dojrzeli do demokracji bezpośredniej. Polacy chcą być dymani przez władców tego świata a żeby odbyt odwrócić uwagą od pieczenia w odbycie spędzają wieczory przed telewizorami co powoduje że ich mózg zamieniają się w budyń.

Link to comment
Share on other sites

Problem jest bardzo zlozony wiec pokolei:

1. Globalizacja - tzw konkurencyjnosc idealna dla kapitalistow ale stratna dla panstwa, gdyz kapitalista poidzie tam gdzie mozna wyzyskac i wycyckac jeszcze bardziej sile produkcyjna (tam gdzie jeszcze jest) a efektem jest bieda patologia i bezrobocie poza tzw. Elitami

Co ztobic. Rozwiazanie nawet uczen szkoly podstawowej by znalazl. Sprowadzony towar musi zawsze wyjsc drozej jak wyprodukowany w kraju i to wszystko

 

Pozostale punkty wkrotce gdyz malo czasu mam, i nie narzekaf na ortografie pisze z tel w ruchu.

chwilowy brak działalności w audio.

Link to comment
Share on other sites

Guest StaryM

(Konto usunięte)

Rozwiazanie nawet uczen szkoly podstawowej by znalazl. Sprowadzony towar musi zawsze wyjsc drozej jak wyprodukowany w kraju i to wszystko

To skandaliczne, że w żadnym kraju nie mianowano jeszcze premierem żadnego ucznia szkoły podstawowej.

Gdybyś drogi uczniu szkoły podstawowej uczył się nieco pilniej, to znałbyś kilka popularnych przysłów, które znane są od stuleci, a nawet tysiącleci. Jedno z nich mówi, że "każdy kij ma dwa końce". A gdyby zrozumienie przesłania było za trudne, to jest i drugie: "Kto mieczem wojuje, od miecza ginie".

Wojny celne przerabiał już świat w historii. I nie przyniosły rozwiązania.

Jeśli wszystkie kraje wprowadzą w życie mądrości ucznia szkoły podstawowej, to co powiedzą eksporterzy? Ci którzy produkują towary, na które nie ma dostatecznego rynku zbytu w kraju? Będziemy znów jeździć syrenkami i maluchami?

To może od razu przejdźmy na gospodarkę drobnotowarową i wymienną. Ja mam krowę i dam ci mleko, a ty mi zrobisz łapcie ze słomy?

Link to comment
Share on other sites

ilu kretynow i debili nosi matka ziemia i forum audiostereo to mozna zobaczyc dopiero w takich watkach jak ten, antymalkontent jest jedna z niewielu osob ktore pisza powaznie o powaznych sprawach ,czyli jak nie dac sie wydymac przez zachod,ale zaraz zlatuje elyta forum i przysrywa glupotami nic nie wnoszac do tematu.

 

Ciesze sie ze antymalkontent cos napisal bo juz myslalem ze go zbanowali za antyzachodnie i antykapitalistyczne wpisy :)

Link to comment
Share on other sites

A najgorsze jest w tym wszystkim to, że żaden kraj europy wschodniej nie miał dobrych (tj swoich własnych) eksportowych zaawansowanych technicznie produktów które chciałby świat, tak przed wojną, tak przed komuną jak i teraz po komunie, a nawet taka rosja chociaż tyle mają kasy z surowców, to nadal nie wymyślili żadnych takich produktów które chciałby świat tylko wszystko sprowadzają.

 

Tym niemniej Polacy dobrze sprawują się ale w zachodnich drużynach, np w piłce, albo np w najnowszym golfie projekt wnętrza jest autorstwa Polaka, albo np duża część stylu jaguara jest projektem Polaka, ponoć w mercedesie też jest Polska myśl techniczna itp.

Link to comment
Share on other sites

Co ztobic. Rozwiazanie nawet uczen szkoly podstawowej by znalazl. Sprowadzony towar musi zawsze wyjsc drozej jak wyprodukowany w kraju i to wszystko

 

Pamiętam jak kiedyś ogłoszono wielki sukces polegający na opanowaniu produkcji mikroprocesorów klonów Intel 8080. chwile po odebraniu nagród państwowych policzono co i jak i skończyło się na imporcie gotowych struktur które u nas dla niepoznaki pakowano w obudowy.

 

Teraz proszę sobie wyobrazić cały ten asortyment elektroniki której się w Polsce nie produkuje. Albo produkuje ale na zasadzie montażu. Gdyby producent wywalił kosmiczną cenę to co? Importowane tez musiałoby być droższe.

 

Niestety Kolego takie pomysły są kompletnie z kosmosu.

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to comment
Share on other sites

Najpierw nalezy wywalic polowe urzedasow,siedza za moje i nic nie robia a jak chcesz cos zalatwic to pol roku czakaj,niech biurwy powiedza jaki maja wklad w PKB polski i czy wiedza za co dostaja pieniadze,samo wywalenie na zbity pysk nierobow z urzedow znacznie odciazy budzet,natepnie ulatwic prowadzenie dzialalnosci tzn,w 15 min otwieramy dzialalnosc a jak potrzeba to zawieszamy na poczatek mysle ze to wystarczy.

Link to comment
Share on other sites

Jakość rządzenia świadczy o jakości państwa.III RP to wał który doskonale wałuje ludzi,nic nie dzieje się przez przypadek.A wałek potrafi kręcić niczym "kręcina" i tak oto np za wywóz smieci zapłacimy więcej niż Niemcy .

Link to comment
Share on other sites

widzę, że wiedza ekonomiczna niektórych forumowiczów ogranicza się do kiepskich urzędów, marnego rządu, złych polityków, podczas ,gdy rzeczywistość nie jest aż tak skomplikowana.Czy wydajność pracy Polaków jest adekwatna do spędzanego w niej czasu?

 

Wydajność pracy może być liczona jako wartość PKB przypadająca na 1 przepracowaną godzinę. Według najnowszych danych OECD taki wskaźnik dla Polski w 2010 roku wyniósł 40,2 zł. Wraz z rozwojem technologicznym wydajność oczywiście rośnie. Dla porównaniu w 1993 była dwukrotnie niższa niż obecnie i wynosiła 19,2 zł.

 

W porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej wypadamy jednak słabo. W 2010 roku wydajność pracy w Polsce, mierzona jako PKB przypadające na 1 przepracowaną godzinę pracy, wyniosła zaledwie 67 proc. unijnej średniej. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda wtedy, gdy porównamy się np. z Norwegią. Wydajność pracy na 1 przepracowaną godzinę wyniosła tam w 2010 roku 151 proc. średniej dla wszystkich 27 krajów UE.

 

Od czego to zależy?

 

Zależy przede wszystkim od rozwoju technologicznego. Im bardziej rozwinięta gospodarka, tym wyższa wydajność pracy.

Link to comment
Share on other sites

zaraz przyjdzie muls i dowali ze to wina kaczki... przecierz rzadzi juz 6 lat :D

zaraz pojawia sie jakis cwierciowy i snuje wlasne domysly.Kurdupel jest tylko odzwieciedleniem milonow cwierciowych i nic ponadto.Taki kraj jakie cwierciowe inteligenty.

 

i czego jest wiecej.Na razie wiecej ..,.kurdupli.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.