Jump to content
Accu

Dlaczego winyl NIE BRZMI lepiej od CD?

Recommended Posts

Zapraszam do mądrej dyskusji wszystkich tych którzy mają merytoryczne argumenty. Nikt nie będzie banowany jeśli będzie potrafił rozmawiać bez zaczepek i ataków. Przede wszystkim zaś zapraszam forumowiczów dysponujących rzetelną wiedzą na ten temat. Najlepiej takich którzy nie opowiadają się po żadnej ze stron.

 

Na początek chciałbym usystematyzować swoje zdanie. W swojej kolekcji od niedawna posiadam gramofon Transrotor Leonardo z bazowym wyposażeniem (niestety w wersji budżetowej) z wkładką MM Uccello i ramieniem TR-800S wraz z firmowym preampem Transrotora. Reszta konfiguracji w "o mnie". Używam też magnetofonów szpulowych w tym Pioneera RT-909 i Revoxa B-77 oraz kasetowych. Obecnie jest to Nakamichi CR-7E oraz RX-505.

Kocham analog i czerpię ogromną przyjemność z obcowania z nim jednak za wielkie nadużycie uważam twierdzenie że jest on lepszy od cyfry. W szczególności dotyczy to winylu. Moim zdaniem jest INNY. Aczkolwiek utożsamiane z analogiem miękkie, przyjemne dla ucha brzmienie można z powodzeniem uzyskać z wcale niedrogiej cyfry. Analog ma jednak coś czego cyfra nie ma. Zapach, smak i celebrację. Dlatego pewnie wielu dałoby się za niego pokroić. Sonicznie jest całkiem dobrze jednak do dobrej cyfry sporo brakuje. Rozdzielczości, dynamiki i co najważniejsze - tzw. ataku. On pojawia się dopiero w dobrych urządzeniach klasy Transrotora czy Kuzmy.

 

Zapraszam do rzetelnej, mądrej dyskusji bez ataków personalnych. Ważne dla mnie są zdania obu stron.

  • Like 9

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie mieliśmy popis kultury jednego z zacietrzewionych miłośników winylu. Panu już dziękujemy a moderację zapraszamy do przyglądnięcia się jego wpisom. Swoją drogą dlaczego czarna płyta rodzi taką agresję?

Edited by Accu
  • Like 5
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tytuł wątku przewrotny i zapewne dlatego wzbudził agresję. Po ostatnich kilku stronach wpisów już tam nie zaglądam ponieważ zrobiła się tam prywatna wojenka kilku osób.

 

Co do tytułu pozwolę zacytowac sobie wierszyk Brzechwy "Na straganie". Niech będzie morałem dla tego i drugiego wątku.

 

Mam i system analogowy i system cyfrowy (szczegóły w o mnie) i z przyjemnością słucham obu. Czego wszystkim życzę.

 

Pozdro

Edited by pmcomp

Muszę przewietrzyć mój system, sprzedam: przetwornik Audio Note DAC4 i Weiss Engineering DAC2/Minerva pod marką WLM Gamma Reference DAC; legendarne, lampowe phono stage EAR 834p (MM/MC, kondensatory Mundorf, step-up Partridge), duzo kabli Transparent i MIT.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dawno nie zaglądałem na forum i widzę, że maniery przez ten czas uległy tylko pogorszeniu. Straszna dzicz tu u was, kochani.

Wracając do meritum: pytanie postawione w tytule jest dość prowokacyjne ze względu na swoje ambicje ogarnięcia wszystkiego. Odpowiada jednak pytaniu zawartemu w analogicznym wątku o przewadze analogu, jest więc usprawiedliwione, chociaż skłania do podobnie uproszczonej odpowiedzi.

Taka odpowiedź brzmi oczywiście: winyl NIE brzmi gorzej od CD. Przynajmniej od mojego. I tutaj mamy jądro ciemności: każdy ma inny system i inne doświadczenia. Dlatego zamiast stawiać sprawę na ostrzu noża, porozmawiajmy sobie spokojnie o szczegółach, które różnią, bo muszą różnić systemy analogowe i cyfrowe.

Przede wszystkim źródło analogowe i cyfrowe różni się konstrukcyjnie i co do zasady działania tak bardzo, że w zasadzie nie ma możliwości, żeby zabrzmiały identycznie. Stąd od razu pytanie: lepiej czy gorzej. Na to pytanie obecnie moim zdaniem nie da się odpowiedzieć. Zaawansowanie sprzętu cyfrowego jest tak duże, że obecnie raczej jakość masteringu decyduje o jakości dźwięku, a mastering, jak wszyscy wiecie, potrafi schrzanić wszystko. Jeśli ktoś natknie się na nagranie analogowe z lat 60. oraz na cyfrową reedycję zrobioną pod "przeciętnego słuchacza", będą one brzmiały niezwykle różnie, ale nie ma to wiele wspólnego z brzmieniem cyfry czy analogu. Dopiero po oddzieleniu tych czynników można pokusić się o ocenę. Przypominam, ze ładnych kilka lat temu dokonałem z A.Rychlikiem (w Magazynie HiFi) bezpośredniego porównania dźwięku szczytowego (i dotąd niepobitego) odtwarzacza Linna CD12 Sondek z gramofonem Linn LP12 Sondek w dość niskiej konfiguracji. Cyfra brzmiała niezwykle płynnie, łagodnie, kremowo, wprost analogowo w najlepszym tradycyjnym znaczeniu. W porównaniu z CD12 gramofon zaprezentował dźwięk minimalnie bardziej "brudny" i dynamiczniejszy, z większym naciskiem na szczegółowość. W obu przypadkach było to brzmienie dające dużą satysfakcję. Gdzie tu jednak tradycyjny "analog" a gdzie "cyfra"?

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dlaczego mi bardziej smakują lody waniliowe od truskawkowych ? To kwestia smaku (jeśli mówimy o szczytowych gramofonach i odtwarzaczach CD ) winyl ma ciepłe brzmienia z charakterystycznym klimatem który może komuś poprostu nie odpowiadać a CD ma bardzo surowe i "bezduszne" brzmienie ale za to doskonale odwzorowuje szczegóły dźwięku (choć co do tego można by dyskutować) i nie słychać szumu spowodowanego tarciem igły o płytę. Takie dyskusję jak w tym temacie mogą się ciągnąć w nieskończoność a i tak żadna strona nie da się przekonać. Ja mam denona dcd-820 i g8010 z wkładką AT-95E oraz wymienionymi kablami i szczerze powiem że nie potrafię tak do końca powiedzieć z czego wolałbym zrezygnować bo raz mam ochotę posłuchać krążka czarnego a raz błyszczącego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, panowie. Dajcie już spokój. Ma prawo accu założyć wątek jaki chce. Zamknięto niby tymczasowo wątek dlaczego winyl brzmi lepiej, i bardzo dobrze. Może ktoś ze starych wyjadaczy założy nowy, podobny. Ważne jest żeby była to osoba, która na forum się dużo udziela, ma uznanie wśród forowiczów i będzie mogła sama go moderować, banując uciążliwych forowiczów. W starym wątku zabrakło tej osoby i działo się co działo. A kto chce się udzielać w wątku accu to też ma prawo. Byle to były różne osoby a nie jedna pod kilkunastoma nickami. Jako że mam accu w ignorowanych nie wiem co napisał w pierwszym poście i naprawdę nie interesi mnie to. Nie mam również zamiaru tu się więcej udzielać, nie moja to piaskownica.

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest rochu

"Dlaczego winyl NIE BRZMI lepiej od CD?"

 

Nie wiem czy brzmi gorzej czy brzmi lepiej.

To są dwa odrębne światy.

Z reguły każdy sensownie zestawiony system audio brzmi dobrze, niezależnie czy źródłem jest CD czy gramofon.

Inna sprawa, dobrze zestawionych systemów analogowych słyszałem w życiu może kilka a systemów opartych na CD kilka razy więcej.

I aby było ciekawej te właśnie systemy analogowe nie były najdroższe z możliwych i nie grały w dedykowanych, specjalnie adaptowanych pomieszczeniach do audio.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam i system analogowy i system cyfrowy (szczegóły w o mnie) i z przyjemnością słucham obu. Czego wszystkim życzę.

 

Pozdro

 

Mam dokładnie tak samo, nie opowiadam się po żadnej ze stron. Jedynie jestem przeciw dezinformacji.

 

Dawno nie zaglądałem na forum i widzę, że maniery przez ten czas uległy tylko pogorszeniu. Straszna dzicz tu u was, kochani.

Wracając do meritum: pytanie postawione w tytule jest dość prowokacyjne ze względu na swoje ambicje ogarnięcia wszystkiego. Odpowiada jednak pytaniu zawartemu w analogicznym wątku o przewadze analogu, jest więc usprawiedliwione, chociaż skłania do podobnie uproszczonej odpowiedzi.

Taka odpowiedź brzmi oczywiście: winyl NIE brzmi gorzej od CD. Przynajmniej od mojego. I tutaj mamy jądro ciemności: każdy ma inny system i inne doświadczenia. Dlatego zamiast stawiać sprawę na ostrzu noża, porozmawiajmy sobie spokojnie o szczegółach, które różnią, bo muszą różnić systemy analogowe i cyfrowe.

Przede wszystkim źródło analogowe i cyfrowe różni się konstrukcyjnie i co do zasady działania tak bardzo, że w zasadzie nie ma możliwości, żeby zabrzmiały identycznie. Stąd od razu pytanie: lepiej czy gorzej. Na to pytanie obecnie moim zdaniem nie da się odpowiedzieć. Zaawansowanie sprzętu cyfrowego jest tak duże, że obecnie raczej jakość masteringu decyduje o jakości dźwięku, a mastering, jak wszyscy wiecie, potrafi schrzanić wszystko. Jeśli ktoś natknie się na nagranie analogowe z lat 60. oraz na cyfrową reedycję zrobioną pod "przeciętnego słuchacza", będą one brzmiały niezwykle różnie, ale nie ma to wiele wspólnego z brzmieniem cyfry czy analogu. Dopiero po oddzieleniu tych czynników można pokusić się o ocenę. Przypominam, ze ładnych kilka lat temu dokonałem z A.Rychlikiem (w Magazynie HiFi) bezpośredniego porównania dźwięku szczytowego (i dotąd niepobitego) odtwarzacza Linna CD12 Sondek z gramofonem Linn LP12 Sondek w dość niskiej konfiguracji. Cyfra brzmiała niezwykle płynnie, łagodnie, kremowo, wprost analogowo w najlepszym tradycyjnym znaczeniu. W porównaniu z CD12 gramofon zaprezentował dźwięk minimalnie bardziej "brudny" i dynamiczniejszy, z większym naciskiem na szczegółowość. W obu przypadkach było to brzmienie dające dużą satysfakcję. Gdzie tu jednak tradycyjny "analog" a gdzie "cyfra"?

 

 

Bardzo stateczny i wyważony wpis. Oby więcej takich. Do tego kultura dyskusji. Brawo ! No proszę a jednak można.

 

A dlaczego mi bardziej smakują lody waniliowe od truskawkowych ? To kwestia smaku (jeśli mówimy o szczytowych gramofonach i odtwarzaczach CD ) winyl ma ciepłe brzmienia z charakterystycznym klimatem który może komuś poprostu nie odpowiadać a CD ma bardzo surowe i "bezduszne" brzmienie ale za to doskonale odwzorowuje szczegóły dźwięku (choć co do tego można by dyskutować) i nie słychać szumu spowodowanego tarciem igły o płytę. Takie dyskusję jak w tym temacie mogą się ciągnąć w nieskończoność a i tak żadna strona nie da się przekonać. Ja mam denona dcd-820 i g8010 z wkładką AT-95E oraz wymienionymi kablami i szczerze powiem że nie potrafię tak do końca powiedzieć z czego wolałbym zrezygnować bo raz mam ochotę posłuchać krążka czarnego a raz błyszczącego.

 

No właśnie z tą bezdusznością CD nie jest tak do końca. Cyfrowy nalot o którym piszą niektórzy pojawia się zwykle w tanich urządzeniach. Zwróć uwagę na to o czym napisał józwa. Co prawda Linnn CD 12 to naprawdę znakomity odtwarzacz, jeden z najlepszych w ogóle ale taki kremowy, ciepły, analogowy dźwięk można uzyskać dużo tańszym kosztem. I wcale nie będzie on pozbawiony rozdzielczości.

 

Z reguły każdy sensownie zestawiony system audio brzmi dobrze, niezależnie czy źródłem jest CD czy gramofon.

Inna sprawa, dobrze zestawionych systemów analogowych słyszałem w życiu może kilka a systemów opartych na CD kilka razy więcej.

 

To prawda. Włącznie z uwagą na temat dobrze zestawionych systemów.

 

Dyskusja z tobą w wątku przez ciebie założonym:-)

Zaraz zbanujesz wszystkich oponentów, aby móc się lansować z własna nieomylnością.

Ty jesteś po prostu uzależniony o lansowania własnej osoby na forum.

Mimo sporej wiedzy w temacie, twój charakter uniemożliwia normalną z tobą dyskusję.

 

Jak widzisz dyskusja ze mną w wątku przeze mnie założonym jest możliwa. Po prostu nie toleruję chamstwa. Na chamstwo reaguję agresją. Być może to jest błąd. Jednak kiedy ktoś zachowuje się fair, nie obraża, nie grozi i pokazuje swoją kulturę to potrafię się dostosować do jego poziomu. I taki ma być ten wątek. Z dala od zacietrzewienia, agresji i bez wyznawców prawdy jedynej. Chyba że któryś z nich zniży się do poziomu merytorycznej dyskusji.

 

 

 

 

 

W takim razie kolejna ważna kwestia. Biorąc pod uwagę sugestie niektórych panów winylowców jakoby miękko i rozdzielczo grajace CD było niemożliwe do dostania za normalne pieniądze. Jakie znacie odtwarzacze w cenie z drugiej ręki do powiedzmy 3kzł które potrafią zagrać jak wyżej ?

Edited by Accu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest całkiem sporo sympatycznych przetworników C/A jak np Arcam rDAC. Lansowany na forum CA SM 6 brzmi jednak inaczej (moim zdaniem). A odtwarzacze? Fakt, te miękkie i bardzo rozdzielcze są drogie ale... Dobrze zestawiony Rotel RCD-991 AE brzmi całkiem sensownie. Nie kosztuje kroci. Meridian jest do kupienia za nieduże pieniądze a też potrafi zaskoczyć. Przykładów jest zdecydowanie więcej.

Edited by Accu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest masza1968

Na potrzeby tego sporu zrobiłem dzisiaj doświadczenie.

Płyta A. Forcione (Naim) LP oraz CD. Wybrałem tą płytę ponieważ jest dobrze zrealizowana i zawiera materiał bardzo łatwy do wychwycenia różnic brzmieniowych.

Użyty sprzęt:

Transrotor Zet1 / SME309 / Dynavector XX2MkII vs T+A Music Player Balanced /zewnętrzny DAC.

Phono pre na stepup Lundahla oraz lampach Siemens ECC83 Vs DAC na kości AD1865 oraz lampach Siemens CCa.

Phono pre oraz DAC jednego producenta (Phast). Oba zbudowane przy użyciu bezkompromisowych elementów.

Okablowanie toru analogowego Furutech Silver Arrows 12, cyfrowego Harmonix HS-102. Dalej z phono pre i DACa do preampa już takie same przewody Monolith. Phonopre , T+A oraz DAC zasilane takim samym Transparent Audio Reference.

Wartość materialna toru cyfrowego to +/- 70% toru analogowego czyli fory dla analoga :)

 

Konia z rzędem temu kto wskaże wyższość jednego formatu nad drugim. Na podstawie tego konkretnego zestawienia stawiam wielki znak =

Edited by masza1968
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest całkiem sporo sympatycznych przetworników C/A jak np Arcam rDAC. Lansowany na forum CA SM 6 brzmi jednak inaczej (moim zdaniem). A odtwarzacze? Fakt, te miękkie i bardzo rozdzielcze są drogie ale... Dobrze zestawiony Rotel RCD-991 AE brzmi całkiem sensownie. Nie kosztuje kroci. Meridian jest do kupienia za nieduże pieniądze a też potrafi zaskoczyć. Przykładów jest zdecydowanie więcej.

 

Linn Ikemi, ale tu second-hand wynosi około 4000-5000.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest masza1968

Linn Ikemi, ale tu second-hand wynosi około 4000-5000.

Ikemi jest bardzo OK i dysponuje opisywanymi walorami ale pod warunkiem, że dysponujemy zbalansowanym wzmacniaczem. Bo Ikemi za cholerę nie gra miękko i analogowo po RCA.

Chyba, że miałem zepsuty egzemplarz. Mam nadzieję, że Whitesneake, który go ode mnie odkupił nie ma mi tego za złe :))

 

Natomiast Electrocompaniet EMC-1 nawet po RCA grał jak świetny analog. Praktycznie odtwarzacz bez wad.

Edited by masza1968

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie będzie wielkim offem jeśli wkleję tu link do wywiadu z szefem Team Paravicini

wiele o winylu tam nie ma ale tyle ile jest, jakiś światełko do tematu wprowadza

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.


czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak widzisz dyskusja ze mną w wątku przeze mnie założonym jest możliwa. Po prostu nie toleruję chamstwa. Na chamstwo reaguję agresją. Być może to jest błąd. Jednak kiedy ktoś zachowuje się fair, nie obraża, nie grozi i pokazuje swoją kulturę to potrafię się dostosować do jego poziomu. I taki ma być ten wątek. Z dala od zacietrzewienia, agresji i bez wyznawców prawdy jedynej. Chyba że któryś z nich zniży się do poziomu merytorycznej dyskusji.

 

Ok.

Obyś wytrwał w tych założeniach do końca. Czego szczerze ci życzę.

W.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Meridian jest do kupienia za nieduże pieniądze a też potrafi zaskoczyć.

a tego, to do dziesięciu lat nikomu bym już nie polecił, dobry na "wstępniak" dla tych którzy nic jeszcze nie słuchali Edited by mamel
  • Like 4

czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Share this post


Link to post
Share on other sites

a tego, to do dziesięciu lat nikomu bym już nie polecił, dobry na "wstępniak" dla tych którzy nic jeszcze nie słuchali

Jańciu, ale my już mamy bardzo "analogowe" uszy:-) I meridiana idzie już słuchać:

Pozdrawiam Włodek.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli kocha się muzykę i ma się związane z nią wspomnienia,to nawet utwór o którym dawno zapomnieliśmy,puszczony przez telefon analogowy wywoła gęsią skórę..A winyl odtworzony na kiepskim gramofonie zagra tak samo kiepsko , jak CD odtworzone na kiepskim odtwarzaczu.Do szczęścia czasem potrzebne są odpowiedzi na pytania jak w tytule wątku.Czasem jednak wystarczy posłuchać , żeby nie zadawać pytań .Saper Vodiczka-towarzysz Szwejka lubił "biedrzaste i piersiaste".Osobiście lubię wysokie i strzeliste i wcale nie zamierzam się łomotać z lubiącymi inaczej...

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest masza1968

rydz, ja nic nie wiem, czy accu to disco i ogólnie mało mnie to interesuje.

Bardziej niż multiplikowanie kont użytkowników drażni mnie rozwalanie kolejnego ciekawego tematu rozgrywkami personalnymi.

Edited by masza1968
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na potrzeby tego sporu zrobiłem dzisiaj doświadczenie.

Płyta A. Forcione (Naim) LP oraz CD. Wybrałem tą płytę ponieważ jest dobrze zrealizowana i zawiera materiał bardzo łatwy do wychwycenia różnic brzmieniowych.

Użyty sprzęt:

Transrotor Zet1 / SME309 / Dynavector XX2MkII vs T+A Music Player Balanced /zewnętrzny DAC.

Phono pre na stepup Lundahla oraz lampach Siemens ECC83 Vs DAC na kości AD1865 oraz lampach Siemens CCa.

Phono pre oraz DAC jednego producenta (Phast). Oba zbudowane przy użyciu bezkompromisowych elementów.

Okablowanie toru analogowego Furutech Silver Arrows 12, cyfrowego Harmonix HS-102. Dalej z phono pre i DACa do preampa już takie same przewody Monolith. Phonopre , T+A oraz DAC zasilane takim samym Transparent Audio Reference.

Wartość materialna toru cyfrowego to +/- 70% toru analogowego czyli fory dla analoga :)

 

Konia z rzędem temu kto wskaże wyższość jednego formatu nad drugim. Na podstawie tego konkretnego zestawienia stawiam wielki znak =

 

To bardzo cenne spostrzeżenia. Czy podobne doświadczenia masz z innymi płytami? Jakiej w ogóle słuchasz muzyki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Linn Ikemi, ale tu second-hand wynosi około 4000-5000.

 

Też mam dobre wspomnienia z odsłuchu Ikemi ale po XLR. Podobnie miał bodaj Krell 280. Po RCA brzmiał o dwie klasy gorzej. Przynajmniej w konfiguracji którą odsłuchiwałem.

 

Ok.

Obyś wytrwał w tych założeniach do końca. Czego szczerze ci życzę.

W.

 

Bardzo dziękuję za to że dobrze mi życzysz ;-) Nikomu nie zabraniam wzięcia udziału w dyskusji byle na poziomie.

 

Jeśli kocha się muzykę i ma się związane z nią wspomnienia,to nawet utwór o którym dawno zapomnieliśmy,puszczony przez telefon analogowy wywoła gęsią skórę..A winyl odtworzony na kiepskim gramofonie zagra tak samo kiepsko , jak CD odtworzone na kiepskim odtwarzaczu.Do szczęścia czasem potrzebne są odpowiedzi na pytania jak w tytule wątku.Czasem jednak wystarczy posłuchać , żeby nie zadawać pytań .Saper Vodiczka-towarzysz Szwejka lubił "biedrzaste i piersiaste".Osobiście lubię wysokie i strzeliste i wcale nie zamierzam się łomotać z lubiącymi inaczej...

 

 

Byle nie było to nachalne narzucanie swojej woli. Wtedy od razu zapala się lampka.

 

 

 

Co do odtwarzaczy mamy dotąd: Linna Ikemi, Electrocompanieta EMC-1 i w nieco niższej cenie Rotela RCD-991 AE. Załóżmy jednak że kogoś nie stać na wydanie tych 5000 PLN za używkę. Czy w związku z tym da się Waszym zdaniem zejść z ceną niżej?

Edited by Accu
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest masza1968

To bardzo cenne spostrzeżenia. Czy podobne doświadczenia masz z innymi płytami? Jakiej w ogóle słuchasz muzyki?

Accu, takie porównanie można robić wyłącznie z płytami (LP i CD) tej samej wytwórni bo wtedy odrzucamy różnice w samym masteringu (przynajmniej mi się wydaje, że materiał źródłowy wytwórnia stosuje tak samo masterowany). Wówczas mamy materiał do porównania z mocno ograniczoną liczbą niewiadomych.

Co do Twojego pytania to raczej tak jest w przypadku j.w. (te same wydawnictwa). Jedynie wydania ACT u mnie wyraźnie lepiej brzmią z LP niż CD.

 

Muzyka to głównie jazz (wszelkich odmian), klasyka (głównie duże i wielkie składy) i klasyka rocka progresywnego (doorsi, floyd, emerson, toto itp.).

 

no i jaki masz rozmiar buta...

45 analogowo a 44,1 cyfrowo :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pink Floyd to chyba najbardziej popularna grupa na forum ;-) Masz może dobre wydanie DSOTM lub WYWH na CD? Chodzi mi np o serię Discovery Studio Album Box Set którą mógłbyś porównać brzmieniowo z dobrym winylem. Co więcej, gdyby była możliwość zrzutu widma częstotliwości obu formatów mogłoby to być ciekawe.

Edited by Accu

Share this post


Link to post
Share on other sites

no i jak? doczytał ktoś jaka powinna być wg. Paraviciniego kwantyzacja dla formatu CD, by można go uznać za w miarę bezstratny?

(dla leni - nie 44 100 a 400 000 Hz)

Edited by mamel
  • Like 1

czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest masza1968

Załóżmy jednak że kogoś nie stać na wydanie tych 5000 PLN za używkę. Czy w związku z tym da się Waszym zdaniem zejść z ceną niżej?

Oczywiście. Jest kilka DACów za niewygórowaną cenę dających możliwość polubienia zapisu cyfrowego. Ja stawiam na te z analogowym stopniem lampowym.

Zresztą nie trzeba być super obeznanym fachowcem w dziedzinie żeby zobaczyć na jakich kościach oparte są wysokiej klasy przetworniki uznawane za najbardziej "analogowe" w brzmieniu (Audio Note itp.)

 

Masz może dobre wydanie DSOTM lub WYWH na CD?

DSOTM mam na obu nośnikach (LP i CD) z MFSL.

Porównanie zdaje się zbyteczne bo jedno i drugie z tej wytwórni to mistrzostwo świata.

Ale żeby być obiektywnym to w tej chwili lepiej mi gra z CD bo LP komuś pożyczyłem i mi ją skatował jakąś referencyjną ;) igłą. Muszę poszukać na eBayu jakiegoś minta.

Edited by masza1968

Share this post


Link to post
Share on other sites

no i jak? doczytał ktoś jaka powinna być wg. Paraviciniego kwantyzacja dla formatu CD, by można go uznać za w miarę bezstratny?

(dla leni - nie 44 100 a 400 000 Hz)

 

Ale to jest tylko jego zdanie. Byłoby pewnie uzasadnione gdyby było ciężko o świetnie grający odtwarzacz CD tymczasem jest dokładnie odwrotnie (moim zdaniem). Dużo ciężej o dobrze grający gramofon i dobrze zgrany system analogowy.

 

Oczywiście. Jest kilka DACów za niewygórowaną cenę dających możliwość polubienia zapisu cyfrowego. Ja stawiam na te z analogowym stopniem lampowym.

Zresztą nie trzeba być super obeznanym fachowcem w dziedzinie żeby zobaczyć na jakich kościach oparte są wysokiej klasy przetworniki uznawane za najbardziej "analogowe" w brzmieniu (Audio Note itp.)

 

To Audio Note to jakieś dziwne jest. Żeby w XXI wieku stosować 18-bitowe przetworniki ;-)

 

DSOTM mam na obu nośnikach (LP i CD) z MFSL.

Porównanie zdaje się zbyteczne bo jedno i drugie z tej wytwórni to mistrzostwo świata.

Ale żeby być obiektywnym to w tej chwili lepiej mi gra z CD bo LP komuś pożyczyłem i mi ją skatował jakąś referencyjną ;) igłą. Muszę poszukać na eBayu jakiegoś minta.

 

Masz może możliwość zrobienia zrzutu częstotliwości?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.