Jump to content
Accu

Dlaczego winyl NIE BRZMI lepiej od CD?

Recommended Posts

No cóż, numer polega na tym że nasze hobby to nie tylko słuchanie muzyki, ale też bawienie się sprzętem audio, wyszukiwanie "gratów" i płyt. Kobiety faktycznie mogą z tym mieć większy problem, bo rzadziej interesują się techniką.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niby tak, częściowo się zgadzam, ale myślę sobie, że:

 

 

Pozostaje mi się tylko zgodzić z przedmówca (masza), zapraszam do wątku „wilnymania”, gdzie spotkasz więcej podobnie myślących kolegów.

Nic tak dobrze nie smakuje jak zimne piwo z winylem, na którego polowałeś miesiącami. Moje najdłuższe poszukiwanie – coś ok. pół roku.

 

Postaram się trochę znieść Twoje obawy

 

1 ) Tak, stare wydania są w różnym stanie, ale są uczciwi sprzedawcy, też u nas w kraju, którzy z tego żyją, więc opisy płyt są wiarygodne, a serwis jaki świadczą jest na poziome sklepów, a czasami i lepszy, więc wymiana itp. nie jest problemem. Nie stać ich na to aby oszukiwać, szybko by zwinęli swoje manele. W razie wątpliwości zawsze masz do dyspozycji czarną listę sprzedawców na tym forum. Mówisz o zapachu a wąchałeś kiedyś Blue Note’a z lat 60tych ? Te stare wydania dopiero pięknie pachną.

2) Ile trzeba czekać na dostawę z Japonii? Do tygodnia. Paczka z Japonii dotrze do Ciebie szybciej niż paczka na relacji Przemyśl – Szczecin -> ukłon w stronę poczty polskiej.

3) Ludzie na tym forum piszą różne rzeczy, traktuj to forum raczej jako dobrą zabawę, a nie źródło merytorycznych informacji. Przyjdzie stomatolog i Cię będzie pouczał z fizyki, bo jemu się wydaje, gdyż tak przeczytał w gazecie audio. Nie obrażając nikogo, nie wytykając palcem, ale połowa kolegów tutaj to zwykli „powtarzacze” a czasami jeszcze coś przekręca i robi się wesoło.

 

Pzdr.

Dominik.

Edited by Dominic2509

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyjdzie stomatolog i Cię będzie pouczał z fizyki, bo jemu się wydaje, gdyż tak przeczytał w gazecie audio. Nie obrażając nikogo,

Pzdr.

Dominik.

 

Jest na tym forum stomatolog który ma tak porażającą wiedzę nt. magnetofonów szpulowych że mógłbyś sobie usiąść z wrażenia. Są ludzie różnych zawodów po prostu mający pasję. Ale sprawą ważniejszą jest to że fizyka o której piszesz to materiał z zakresu szkoły podstawowej, w porywach średniej który znać powinien każdy. No ale niektórzy w szkole tak przysnęli że nie potrafią przeczytać prostego wykresu który de facto jest układem współrzędnych. To są wczesne lata szkoły podstawowej.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Leee Accu ale dobrze.

 

Nie ma przypadków, jak to mawia p. P. Kaczkowski.

 

Idealnie się składa, a dasz mi namiar do tego twojego kolegi, i umieścisz proszę u niego dobre słowo o mnie ?

 

Ostatnio mi mój magnetofon ciągle kasety zaciąga. Z pewnością mi Twój kolega o porażającej wiedzy o magnetofonach pomoże.

 

Tylko wczoraj pożarł mi przegrywane od kolegi „Złote Przeboje” Krzysztofa Krawczyka, (Wifon NK-541).

Jestem teraz zmuszony słuchać oryginału na cd.

Aby ułatwić zadanie, wrzucę fotkę mojego magnetofonu – tylko proszę ostrożnie, jest to sprzęt vintage, oraz kasety, może masz to wydanie ? Zgrasz mi ?

 

Dziękuję z góry.

post-43720-0-68585200-1378211781_thumb.jpg

post-43720-0-99168100-1378212051_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Umiesz czytać? SZPULOWYCH nie kasetowych. I to nie jest żaden mój kolega. A swoją drogą Twoja ignorancja w temacie... Dobrze już nic nie mówię.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Dominic, kpisz czy o drogę pytasz ? - to nie jest magnetofon - to jamnik !

  • Like 1

excelvinyl winylmania blog szukaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, tak umiem czytać, nie denerwuj się.

Ale przecież na kasetach magnetofonowych też jest szpula z taśmą ? To jakaś różnica ? Przecież ten twój, już nie kolega, ma porażającą wiedze, to da sobie zapewne radę.

Edited by Dominic2509

Share this post


Link to post
Share on other sites

- jamniki z reguły żrą taśmę :))


excelvinyl winylmania blog szukaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Dominic, kpisz czy o drogę pytasz ? - to nie jest magnetofon - to jamnik !

 

Moim zdaniem dźwięk jakościowo z bardzo dobrych jamników (z wyższej półki) bywa podobny do dźwięku z MF-100 :).

 

Pozdro

Edited by pmcomp
  • Like 7

Muszę przewietrzyć mój system, sprzedam: przetwornik Audio Note DAC4 i Weiss Engineering DAC2/Minerva pod marką WLM Gamma Reference DAC; legendarne, lampowe phono stage EAR 834p (MM/MC, kondensatory Mundorf, step-up Partridge), duzo kabli Transparent i MIT.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1) Stare wydania są w różnym stanie... W sklepie mam paragon, gwarancję... ...

Zocha - wolisz zupkę z torebki czy w/g własnej receptury?

gdy miałem 20, łykałem co popadło, dziś mam własne smaki,

jedni zawsze pójdą na łatwiznę, niektórzy jednak dorastają

  • Like 2

czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, panowie. Dajcie już spokój. Ma prawo accu założyć wątek jaki chce

 

bo skakanie se do gardeł to taki nasz narodowy sport

  • Like 1

skk

Share this post


Link to post
Share on other sites

1) Stare wydania są w różnym stanie, a zawsze chciałoby się w jak najlepszym, z zapachem farby drukarskiej itp. ;)

 

Z tych słów jasno wynika, że jeszcze nie czas u Ciebie na winyl. Dla mnie wejście do antykwariatu, gdzie zawsze można wymienić nietrafioną pozycję na inną, właśnie ten zapach "stęchlizny" a nie farby drukarskiej uświadamia mi, że jestem we właściwym miejscu. Każdą okładkę płyty wącham podczas sprawdzania na testowym gramiaczku, próbując potwierdzić jej wiek.

Jeśli kiedyś przyznasz się do takich czynności, będzie to oznaczać, że osiągnąłeś nirwanę w dziedzinie analogu bez względu na pułap cenowy na jakim jesteś.

pozdr.

  • Like 3

Ciężko jest lekko żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam płyty winylowe kupowane w latach 70-tych i jeszcze pachną podobnie jak prawie 40 lat temu.

Żadnej stęchlizny nie czuję. To bardzo przyjemny zapach, a w dodatku od razu przypomina mi te szczenięce lata,

chodzenie na giełdy, kupowanie, sprzedawanie, wymiana... Piękne to były czasy. :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tych słów jasno wynika, że jeszcze nie czas u Ciebie na winyl. Dla mnie wejście do antykwariatu, gdzie zawsze można wymienić nietrafioną pozycję na inną, właśnie ten zapach "stęchlizny" a nie farby drukarskiej uświadamia mi, że jestem we właściwym miejscu. Każdą okładkę płyty wącham podczas sprawdzania na testowym gramiaczku, próbując potwierdzić jej wiek.

Jeśli kiedyś przyznasz się do takich czynności, będzie to oznaczać, że osiągnąłeś nirwanę w dziedzinie analogu bez względu na pułap cenowy na jakim jesteś.

pozdr.

 

Elberoth-Nirvana

Excel-Nirvana

Umka-tez o Nirvanie Zochy

 

Dajcie coś konkretnego na ruszta,bo Nirvana mi sie już przejadła i znudzila

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musimy ogłosić konkurs na nowy synonim stanu błogości. ;-)

A jak mam określić według Ciebie stan podczas słuchania tego czarnego krążka? Akurat leży na talerzu wyjęty z zatęchłej okładki i umyty, ale gra bez najmniejszego pyknięcia.

pozdr.

post-12283-0-21154900-1378239192_thumb.jpg

Edited by umka

Ciężko jest lekko żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musimy ogłosić konkurs na nowy synonim stanu błogości. ;-)

A jak mam określić według Ciebie stan podczas słuchania tego czarnego krążka? Akurat leży na talerzu wyjęty z zatęchłej okładki i umyty, ale gra bez najmniejszego pyknięcia.

pozdr.

 

Grająca stęchlizna na talerzu))

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

niestety lignina ulega korozji do tego wilgoć słabo wentylowanych antykwariatów i mamy hodowle , mycie płyty nic nie pomoże

jedyny sposób to zagazować papier tlenkiem etylenu ale nie znam audiofila który by to robił ,oficjalne usługi swiadczą niektóre biblioteki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po myciu jedzie skażoną wódą.


Ciężko jest lekko żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

.

Edited by jarex

"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Share this post


Link to post
Share on other sites

.

kliknąłeś przez pomyłkę, czy coś ciekawego chciałeś powiedzieć ?

excelvinyl winylmania blog szukaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boże przebacz im bo niewiedzą co czynią.....

I nie wiedzą jak pisać poprawnie...

"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Share this post


Link to post
Share on other sites

I nie wiedzą jak pisać poprawnie...

Synu ;)... jeszcze nie jest za późno, droga którą idziesz prowadzi do donikąd. Zawróć puki jeszcze możesz :D

A tak bardziej na poważnie pozdrawiam Was ciule ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pukając do nieba bram?...a póki nie ma czym pukać w nieba bramę to zawsze w domu można....popukać... :-)

Edited by sly30

Share this post


Link to post
Share on other sites

vinyl napewno od cd brzmi lepiej,ale od SACD to napewno nie,nie jest to fizycznie i sprzętowo możliwe,za małe rozdzielczośći sygnału z płyty LP

Share this post


Link to post
Share on other sites

I to jest nieprawda bo na dobrym odtwarzaczu CD gra jak SACD, czasem lepiej a czasem tylko inaczej. Jeśli u kolegi SACD gra lepiej niż Vinyl to i CD zagra lepiej tylko musi być odpowiedni sprzet i dobre wydania CD.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I to jest nieprawda bo na dobrym odtwarzaczu CD gra jak SACD, czasem lepiej a czasem tylko inaczej. Jeśli u kolegi SACD gra lepiej niż Vinyl to i CD zagra lepiej tylko musi być odpowiedni sprzet i dobre wydania CD.

tak - przekleiłem z wikipedii:

 

"SACD zyskał sobie większe powodzenie w środowisku audiofilów, którzy uznają go za nieporównywalnie bliższy oryginalnemu brzmieniu niż CD-Audio. Liczne testy odsłuchowe przeprowadzane przez rozmaite zespoły profesjonalistów zajmujących się inżynierią dźwięku nie potwierdziły jednakże prawdziwości powyższej opinii. W warunkach podwójnie ślepej próby, przy normalnych poziomach głośności, żaden ze słuchaczy nie był w stanie odróżnić SACD od CD-Audio"

 

jak wynika z powyższego tencały sadc to takie samo, ze się tak wyrażę, badziewie jak cd - czego zatem słuchać ? - wiadomo czego !

ps. z tego cytatu wynika również, że w tej kwestii sly30 ma rację !...pzdr...


excelvinyl winylmania blog szukaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

I to jest nieprawda bo na dobrym odtwarzaczu CD gra jak SACD, czasem lepiej a czasem tylko inaczej. Jeśli u kolegi SACD gra lepiej niż Vinyl to i CD zagra lepiej tylko musi być odpowiedni sprzet i dobre wydania CD.

sly30- a ty dalej banialuki ludziskom opowiadasz.

Ludzie pamiętajcie- każdy kto słuchał porównań CD kontra SACD na drogich klockach wie, że im droższy sprzęt tym większą widać różnicę między tymi formatami. Kresem jest studio nagraniowe gdzie słuchacz praktycznie nie jest w stanie wychwycić kiedy słucha żywych muzyków a kiedy SACD cz DVDAUDIO nagrywane "online- pamiętamy takie zabawy z targów muzycznych), a kiedy muzyki nagranej w 16 bitach na CD nie dało się słuchać.

jeśli u kogos w domu udało się uzyskać niezły dźwięk z 16 bitowej płyty CD to tylko dlatego że użył odtwarzacza za wiele tysięcy który w locie zamienia sygnał 16 bitowy na 24 albo na DSD, a potem zmiekcza to wszystko na wyjściu lampowym. Tyle że jak już pisałem audiofile nie zgadzają się na takie zabiegi na sygnale muzycznym i dlatego wolą bezpośrednio w DSD nagrywane płyty SACD lub pliki Studio Master.

PS- no bez jaj ale w 2013 roku słuchać płyt CD to przecież obciach i wstyd dla audiofila.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tych słów jasno wynika, że jeszcze nie czas u Ciebie na winyl. Dla mnie wejście do antykwariatu, gdzie zawsze można wymienić nietrafioną pozycję na inną, właśnie ten zapach "stęchlizny" a nie farby drukarskiej uświadamia mi, że jestem we właściwym miejscu. Każdą okładkę płyty wącham podczas sprawdzania na testowym gramiaczku, próbując potwierdzić jej wiek.

Jeśli kiedyś przyznasz się do takich czynności, będzie to oznaczać, że osiągnąłeś nirwanę w dziedzinie analogu bez względu na pułap cenowy na jakim jesteś

 

Pracowałam kiedyś w antykwariacie z winylami. Wiem o czym piszesz. Uwielbiam zapach starych płyt, piwnicznych kolekcji itp. To jest jedyne i niepowtarzalne w swoim rodzaju. Tego nowe płyty nie mają, to prawda. Posłużyłam się pewnym skrótem myślowym. ;)

 

gdy miałem 20, łykałem co popadło, dziś mam własne smaki...

Nigdy nie łykałam wszystkiego co popadło! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.