Jump to content
IGNORED

Pan Pacuła o DIY


robie

Recommended Posts

Przeglądałem sobie stronę

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) jak zresztą robię regularnie aby zobaczyć co w trawie piszczy i kliknołęm na test małego wzmacniacza z USA

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) @main-1846&lang=,

przeglądając tekst natknąłęm się na taką wypowiedz "Urządzenia DIY mają to do siebie, że wyglądają albo źle, albo tragicznie. Przygotowanie sensownie wykonanej obudowy przekracza bowiem możliwości, zwykle finansowe, konstruktorów. Inaczej nie zajmowaliby się DIY…"

trochę mnie to ubodło bo czasami coś tam dłuubnę i wiem , że to nie jest idealne ale moje z mojego potu i krwi stworzone :) , ale znam również wiele konstrukcji diy których nie powstydziły by się renomowane marki ,drugą sprawą jest kwestia finansowa tego też nie rozumiem na pewno wielu z was wie ile kosztuje dobre diy i nie są to małe pieniądze ,ale nie oto tu chodzi bo jak coś się samemu zrobi jest bez cenne :) Skąd takie podejście autora tekstu do diy nie wiem ,może szanowni forumowicze mają na to jakieś sensowne wytłumaczenie.

Link to comment
Share on other sites

On żyje z nie-DIY, więc robi co może by zdyskredytować osoby które samodzielnie budują swój sprzęt.

Skoro nie może wmówić czytelnikom, że DIY nie ma prawa dobrze zagrać (bo ludzie już nie są tak głupi), to przynajmniej napisze, że sprzęt DIY syfiaście wygląda.

Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie...

Mój sprzęt też syfiaście wygląda, a przecież pochodzi od niezwykle szanowanych producentów. :)

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Guest SlawekR

(Konto usunięte)

Cóż, widać panu redaktorowi nie może pomieścić się w głowie, że można coś robić z pasji i zamiłowania, w ramach hobby. A nie z pobudek finansowych.

 

Równie dobrze, mógłby napisać, że są ludzie którzy zbierają stare samochody, czy też znaczki, z powodów finansowych, gdyż zapewne nie stać ich na zakup nowych. Bo gdyby było inaczej to nie zajmowaliby się zbieraniem staroci....

 

To byłby wniosek równie "prawdziwy" i uzasadniony. Ale tak to już jest jak na czyjeś hobby i pasję, patrzy się wyłącznie w sposób ograniczony i wypaczony przez pryzmat kasy.

 

A prawda jest taka, że DIYowiec po wykonaniu jakiejś konstrukcji, woli wziąć się za budowanie kolejnej, jeszcze lepszej. Bo podstawą tego hobby jest właśnie nabywanie nowych doświadczeń, ciągły rozwój i budowanie coraz doskonalszych układów. A nie zajmowanie się bzdetami w stylu picowania obudowy, bo to po prostu zajmuje cenny czas. A którego każdemu konstruktorowi zawsze brakuje na realizacje swoich pasji. A, że z założenia nie jest to komercha, więc obudowa ma być co najwyżej funkcjonalna i bezpieczna w użytkowaniu, a nie ma być podstawowym lepem na klienta.

Link to comment
Share on other sites

Patrząc choćby na ostatnie klony accuphase z wątku jaskiniowca osoby biorące udział w tym przedsięwzięciu grosza nie żałowały.

Porządne obudowy, wskaźniki, ale też sama konstrukcja nie była tania, czyli można powiedzieć - proporcjonalnie cenowo, do "wnętrzności" robi się obudowę.

Raczej nikt nie będzie inwestował w "opakowanie" mając świadmość, że w środku jest mizernie.

Zresztą jest wątek "Nasze konstrukcję DIY" gdzie mit o tandecie według pana Pacuły wielokrotnie można obalić.

O konstrukcjach kolumn głośnikowych nie wspomnę.

 

Pozdrawiam ))

Nie należy mylić prawdy z opinią większości .

Link to comment
Share on other sites

Guest stary bej

(Konto usunięte)

Skąd takie podejście autora tekstu do diy nie wiem ....

No jak to skąd ? przecież musi tak pisać.

Prawdą natomiast jest, że jak się (DIY) zrobi na desce jakiś dobry projekt, to się tylko słucha i nie ma czasu na jego opakowanie, czyli zrobienie/kupienie sensownej dla niego obudowy.

Dlatego co najmniej niestosowne jest porównywanie DIY do komercji, gdyż w obu przypadkach mamy do czynienia z różnią inwestycją finansową.

Można napisać ogólnikowo w ten sposób - DIY broni się dźwiękiem, komercja wyglądem.

Link to comment
Share on other sites

A prawda jest taka, że DIYowiec po wykonaniu jakiejś konstrukcji, woli wziąć się za budowanie kolejnej, jeszcze lepszej. Bo podstawą tego hobby jest właśnie nabywanie nowych doświadczeń, ciągły rozwój i budowanie coraz doskonalszych układów.

 

To tak jak mówi Dieter Burmester: "wprowadź codziennie jedno małe ulepszenie, popraw coś, zrób chociaż mały krok naprzód, a za rok zorientujesz się, że jesteś ze swoim dziełem na zupełnie innym poziomie."

Choć obudowom Burmestera urody też nie sposób odmówić! :)

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Z redaktorami żyjącymi z "datków" dystrybutorów to jest taki problem, że nie wiadomo czy pisze to, co myśli czy to, na co dostał zamówienie.

Widać "branża" zauważyła. że diy jest czymś w rodzjau weryfikacji pierdół marketingowych i że jej to przeszkadza.

Link to comment
Share on other sites

Ma rację !!!

75 % urządzeń DIY są zbudowane przez ludzi biednych bez zmysłu estetycznego, w obudowach po innych urządzeniach z zamysłem że ma być tanio ale dźwięk high end. Ludzie chcą się sprawdzić na nowym dla nich polu i nie chcą przepłacać tzn. zapłacić kilkuset złotych za wzmacniacz lub kolumny. Więc jest tanio i gra tanio. Szybko jest odsprzedawane, przyczyniając się do rozprzestrzeniania przez ludzi biednych mitu że high end nie istnieje a wszystko gra tak samo ... bo tu taki klon, a gra gorzej niż stary Technics ...

25 % urządzeń DIY jest budowane przez zaawansowanych amatorów lub profesjonalistów. Może grać na poziomie high end. Ale jedno jest pewne - tanie to to nie jest ! A z odsprzedażą jest ciężko.

Link to comment
Share on other sites

Ma rację !!!

75 % urządzeń DIY są zbudowane przez ludzi biednych bez zmysłu estetycznego, w obudowach po innych urządzeniach z zamysłem że ma być tanio ale dźwięk high end. Ludzie chcą się sprawdzić na nowym dla nich polu i nie chcą przepłacać tzn. zapłacić kilkuset złotych za wzmacniacz lub kolumny. Więc jest tanio i gra tanio. Szybko jest odsprzedawane, przyczyniając się do rozprzestrzeniania przez ludzi biednych mitu że high end nie istnieje a wszystko gra tak samo ... bo tu taki klon, a gra gorzej niż stary Technics ...

25 % urządzeń DIY jest budowane przez zaawansowanych amatorów lub profesjonalistów. Może grać na poziomie high end. Ale jedno jest pewne - tanie to to nie jest ! A z odsprzedażą jest ciężko.

Tyle że proporcje są inne: 95 do 5.

Link to comment
Share on other sites

justas jak zwykle pier**lisz jak potluczony,moze wrzuc jakies tabelki na poparcie swoich teorii

 

"75 % urządzeń DIY są zbudowane przez ludzi biednych bez zmysłu estetycznego"

 

wklej wyciag ze swojego konta bankowego zobaczymy jaki milioner z ciebie a moze nieudacznik

urzedzenia diy robia pasjonaci,ludzie ktorzy maja jakies hobby

 

justas jakie masz hobby?

jazda w cyrku na motorze czy robisz za manekina

Link to comment
Share on other sites

to co, ma grać czy wyglądać?

ja tam wolę, jak gra

 

Ja również, i w d*** mam cenę przy odsprzedaży.

Nie kupuję sprzętu, żeby go później sprzedać, tylko, żeby mi grał.

Efekt jest taki, że mam 2 przetworniki i 2 pary kolumn i za cholerę nie chcę się ich pozbyć. :)

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Piszę na podstawie swoich własnych doświadczeń, tego co sam kupowałem. Zachęcony wspaniałymi opisami na różnych forach - także tym !

Przetrenowałem klony końcówek Pass'a, Symasymy, Gainclony - i Lampucerę. Przetrenowałem tuning odtwarzacza CD po którym grał gorzej niż przed.

Może uczę się wolno - ale jednak. I wiem że już nigdy więcej nic takiego nie kupię. Bo gra za słabo.

 

Oczywiście zdaję sobie sprawę że są na tym forum konstruktorzy którzy potrafią zrobić świetne urządzenia. Ale ... oni są w mniejszości. I to co zrobią - na pewno nie jest tanie. Bo dobre części kosztują i nawet jak sprzedajesz z dużą stratą - to i tak jest to drogie.

 

Po prostu trzeba się pogodzić z tym że "high end za niską cenę" to tylko w marzeniach. Albo na forach internetowych - w opisach różnych poetów nie mających żadnego punktu odniesienia i szczęśliwych że ich pierwszy wzmacniacz ... gra.

Link to comment
Share on other sites

Po prostu trzeba się pogodzić z tym że "high end za niską cenę" to tylko w marzeniach. Albo na forach internetowych - w opisach różnych poetów nie mających żadnego punktu odniesienia i szczęśliwych że ich pierwszy wzmacniacz ... gra.

 

 

Zawsze jest opcja - high end za grubą kasę, ale też mam wątpliwości czy on gra na miarę swojej ceny. Czytają barwne opisy recenzentów high endu też wielu dało się nabić w butelkę, jak zwykle kij ma dwa końce.

Nie należy mylić prawdy z opinią większości .

Link to comment
Share on other sites

No jak się szuka wzmacniacza z pułapu 300-500zł to tak może być.

 

Zazwyczaj "docelowe" urządzenie robi się ładnie i wkłada do obudowy.

Czas jednak weryfikuje pewne rzeczy i okazuje się że po czasie trzeba coś zmienić, lub jest to projekt badawczy. Wówczas obudowa i wszystko się niszczy, a w dodatku utrudnia pracę i przerabianie.

 

Wtedy podejście DIYowca się zmienia i wiadomo już że urządzenie nie jest i nie będzie docelowe. Bo nigdy nie było. Bo jest to za trudne żeby tak od razu grało, chyba że nie mamy pojęcia ani zacięcia badawczego i robimy klona według przepisu.

 

Szok to jest dopiero polerowanie ładnej obudowy i aprobata dla braku estetyki brzmienia - to już gorsza sprawa.

Są też gospodynie domowe, które mają piękne wypolerowane kuchnie z super osprzętem. A najlepsze co potrafią zrobić, to usmażyć schabowego na oleju i ugotować ziemniaki!

Link to comment
Share on other sites

DIY to nie oznacznik biedoty!

DIY to hobby. Ot coś się tam dłubie w domu, to dlaczego nie wydłubać jakiegoś sprzętu audio?

 

Niegdyś byłem konstruktorem jakiejś tam aparatury, poważnej... ;-)

I jak myślicie, jak/gdzie wymyśla się różne aspekty konstrukcyjne?

Otóż, jak w większości takich działań, robi się to w domu... najlepsze pomysły przychodzą zaś w miejscach jakich nie będę tu przywoływał...

 

Ale zmierzam do tego, że założenia wybitnych konstrukcji powstają w głowach. Potem pozostaje już realizacja. Przy niej jak wiadomo istotna jest dostępność i cena...

Obecnie dostępność jest praktycznie taka sama dla osoby prywatnej jak i dla firmy.

Nasuwa się pytanie o dostępność do parku maszyn. To trzeba by się zastanowić jakie to maszyny mają firmy... Czy przypadkiem nie zamawiają podzespołów i modułów tam, gdzie hobbysta...

 

Proporcje?

A jakie są proporcje sprzętu hi-end w stosunku do klamotów marketowych?

Nie każdy DIY`owiec wkłada wzmacniacz do pudełka po butach...

Bywają to obudowy Modushop`owe a bywają i lepsze...

 

"Żadna trudność" zrobić coś na poziomie spośród wzmacniaczy...

Gorzej jest tam gdzie jest mechanika precyzyjna. Ale i tu są gotowe moduły. A co jeśli ktoś jest mechanikiem precyzyjnym z dostępem do parku maszyn?

Grafomonowcy znają takie konstrukcje...

I bywa, ze granica miedzy DIY a Profi jest zatarta.

 

Ale wydaje mi się, że za dużo patrzymy przez pryzmat obudowy. Spójrzmy na jakość wnętrza. Jakość montażu, lutowania... Tu rzeczywiście DIY znacznie odstaje od Prof.

Spójrzmy na topologię płytek z elektroniką. Tu DIY bywa, że przewyższa Prof...

Link to comment
Share on other sites

W tym nie chodzi o konkurencję. Znowu ściagacie całą dyskusje do jednego - ceny.

Zapominacie o tym, że diy rozwija, poszerza horyzonty i po prostu uczy. Tym samym mozna z pełnym dystansem podchodzić do marketingowego bełkotu i wyrabiania sobie swojego własnego zdania kiedy i kto zwyczajnie robi nas w bambuko.

To jest bezcenne. Bez wiedzy człowiek skazany jest na kupowanie kolejnych "świecidełek" na zasadzie "a może tym razem" będzie lepiej.

W tym kontekście, kupowanie diy niczego nie daje.... Więc lepiej nich nie dyskutują o wartości diy ci, którzy sami włąsnoręcznie niczego nie zrobili. ;)

Link to comment
Share on other sites

To jest bezcenne. Bez wiedzy człowiek skazany jest na kupowanie kolejnych "świecidełek" na zasadzie "a może tym razem" będzie lepiej.

Teraz wiem dlaczego część moderacji tego forum próbuje utrzymywać stan niewiedzy zamykając niektóre wątki lub przenosząc je na bocznicę a niewygodnych forumowiczów (nie chodzi o chamskie zachowania) czasowo lub na stałe banując. Dziwne jest tylko to, że techniczna część moderacji dorabia karkołomne teorie do tej próby zahamowania wzrostu wiedzy w dziedzinie naszego hobby.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

Teraz wiem dlaczego część moderacji tego forum próbuje utrzymywać stan niewiedzy zamykając niektóre wątki lub przenosząc je na bocznicę a niewygodnych forumowiczów (nie chodzi o chamskie zachowania) czasowo lub na stałe banując. Dziwne jest tylko to, że techniczna część moderacji dorabia karkołomne teorie do tej próby zahamowania wzrostu wiedzy w dziedzinie naszego hobby.

I żeby było jasne, diy uczy również dystansu do internetowego bełkotu gloryfikującego ślepe testy jako wyrocznię w audio. ;)

Link to comment
Share on other sites

1. Kolumny Clockwork. Zaprojektowane i wykonane przeze mnie i Misiomora (stolarka Marko3t) ponad rok temu. Stoją w KAiM, słuchamy na nich w każdy piątek. ;-)

2. Kolumny Elica. Tegoroczny projekt duetu misiomor/twonk (stolarka znowu Marko3t). Stoją u mnie w firmie i właśnie grają. ;-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-827-0-88108300-1385559581_thumb.jpg

post-827-0-85670900-1385559583_thumb.jpg

post-827-0-67627200-1385559585_thumb.jpg

post-827-0-01998100-1385559953_thumb.jpg

post-827-0-53144600-1385559956_thumb.jpg

post-827-0-08215500-1385559961_thumb.jpg

post-827-0-41522100-1385559964_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Pitolicie hipolicie - tak ogólnie powiem....

Jak ktoś jest brudas i fleja to tak to wygląda.

Ale widziałem takie samoróbki, że wielkim koncernom mogłoby być wstyd.

 

Owszem jak bida zagląda w oczy to konstrukcja może być w kartonie po butach.

 

Ale jeśli księgowa nie trzyma nas za gardło to obudowa może być robiona na poziomie Hi-End (o środku nie piszę, bo każdy ma inne ucho)

Widziałem parę takich cudeniek, grawerka, volume na silniczku z diodą, odlewane gałki - wiem to nie gra, ale chodzi o poziom wykonania...

 

Sam natomiast mam integrę bardzo szanowanej firmy (i drogą - się pochwaliłem) do wyglądu której się musiałem przyzwyczaić - żona już mnie chciała do lekarza od kozetek na wizytę umówić. A do dzisiaj jak trafi się gość nie znający się na audio to zawsze pada sakramentalne: "sprzęt fajny, super gra, ale tego grata nie możesz wymienić na coś nowszego" lol

 

P.S. A kolumny z postu powyżej mówiąc językiem audiofilskim (pfuj) bardzo zacnie wyglądają - czy po ogrzemu bardzo mi się podobają...

Link to comment
Share on other sites

Spójrzmy na jakość wnętrza. Jakość montażu, lutowania... Tu rzeczywiście DIY znacznie odstaje od Prof.

spójrzmy na diy na stronach japońców a szczękę z podłogi będzie zbierać "Prof"

czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.