Jump to content
IGNORED

Zestaw cd + wzmacniacz do 5000, no może 6000 PLN.


fontanero

Recommended Posts

Mam kilka "klocków" Technicsa, które od dobrych 20 lat z jednym wyjątkiem (cd) grają. . Zaczynam myśleć o zakupie nowego zestawu. Moją uwagę zwróciły następujące komponenty HiFi:

- wzmacniacz Pioneer A-50 + cd Pioneer PD-50

- wzmacniacz Yamaha A-S700 + cd Yamaha CD-S700

- wzmacniacz Denon PMA-720AE + cd Denon DCD-720AE

- wzmacniacz Marantz PM-6005 + cd Marantz CD6005

Dodam, że często słucham nagrań z płyt winylowych, które odtwarzam na SL-1210MK2,. Dodam również, że gdy nachodzą mnie "leniwe" godziny, słucham płyt cd. Jestem fanem muzyki rytmicznej lat osiemdziesiątych, czyli np. nagrań Kim Wilde, Depeche Mode, Thompson Twins, itd.. Który z tych zestawów najbardziej nadaje się do słuchania winyli Depeche Mode i płyt cd tej grupy wydanych w latach osiemdziesiątych?

Link to comment
Share on other sites

Witaj,

aby zaproponować Ci konkretne rozwiązania, konfiguracje, podaj proszę z jakimi kolumnami nowa elektronika będzie współpracowała i w jak duźym pomieszczeniu.

Pomagamy, doradzamy, wypożyczamy, zapraszamy na indywidualne odsłuchy.

Najlepsze ceny dla forumowiczów magazynu Audiostereo - zapytaj o ofertę! Pełna oferta na stronie www.Q21.pl.

Link to comment
Share on other sites

fontanero podaj więcej detali, podobnie jak napisali koledzy z Q21, by Ci pomóc potrzeba kilka dodatkowych informacji. Chyba, że elektronika to spóźniony prezent i ma ładnie wyglądać ;)

Sprawdź nasze wyprzedaże, zapytaj o rabaty dla forumowiczów. 

https://sklep.rms.pl/wyprzedaz-promocje

Link to comment
Share on other sites

z tych co pisałeś marantz lub ewentualnie yamaha.

Do muzyki której słuchasz, ja także, płaski audiofilski dzwięk się nie sprawdza. stricto audiofilskie klocki bez regulacji czegokolwiek przyniosą wiecej męczarni niż radosci ze słuchania. Trzeba wcisnąć kontura i podkręcić skraje pasma. Denon i pionek mają kłopoty z dynamiką, yamaha też, marantz daje rade. Yamaha z kolei gra bezpiecznie, jak to yamaha, zawsze daje rade.

Proponuje odsłuchać oba i porównać. Ona zestawy mają tę zaletę że będą w salonach.

Link to comment
Share on other sites

z tych co pisałeś marantz lub ewentualnie yamaha.

Do muzyki której słuchasz, ja także, płaski audiofilski dzwięk się nie sprawdza. stricto audiofilskie klocki bez regulacji czegokolwiek przyniosą wiecej męczarni niż radosci ze słuchania. Trzeba wcisnąć kontura i podkręcić skraje pasma. Denon i pionek mają kłopoty z dynamiką, yamaha też, marantz daje rade. Yamaha z kolei gra bezpiecznie, jak to yamaha, zawsze daje rade.

Proponuje odsłuchać oba i porównać. Ona zestawy mają tę zaletę że będą w salonach.

Proponowanie konturu i podnoszenia skrajów pasma dziś to herezja. Chyba nie słuchałeś sensownego sprzętu.

I nie chodzi tu o cenę. Dawniej miało to sens bo skraje były obcięte, a dziś przy normalnych poziomach głośności kompletna bzdura. Lepiej od razu kupić Altusy i będzie.

 

Ale żeby doradzać trzeba więcej danych. Niemniej jednak niezależnie od decyzji późniejszej warto choćby na chwilę wpaść do Q21 lub gdzieś indziej i posłuchać dobrze zestrojonego sprzętu gdzie żaden kontur potrzebny nie będzie..

Link to comment
Share on other sites

Mam serię 700 Yamahy i nie kręcę gałkami. Ożeniłem ją z podlogowkami Sonus Faber. Gra to znosnie. Natomiast tego CD-ka CD-S700 zjada na sniedanie mój tor analogowy. Ale to całkiem normalne, bo jest ponad 5x droższy od tego odtwarzacza. Depeche Mode "People are people", "Master and searvant", "Everything counts" brzmi świetnie, zwłaszcza remaster.

"Life is too short for boring HiFi..."

Link to comment
Share on other sites

Z wymienionych przez Ciebie zestawów śmiało odrzuciłbym

Marantza i Denona.

Nie ta muzyka i nie te kolumny.

 

Tego Pionka i tej Yamahy nie słuchałem ale obstawiałbym jak

kolega wyżej zestaw Nada.

 

Np.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Tutaj to samo zestawienie w lepszej cenie

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

Proponowanie konturu i podnoszenia skrajów pasma dziś to herezja. Chyba nie słuchałeś sensownego sprzętu.

I nie chodzi tu o cenę. Dawniej miało to sens bo skraje były obcięte, a dziś przy normalnych poziomach głośności kompletna bzdura. Lepiej od razu kupić Altusy i będzie.

 

Ale żeby doradzać trzeba więcej danych. Niemniej jednak niezależnie od decyzji późniejszej warto choćby na chwilę wpaść do Q21 lub gdzieś indziej i posłuchać dobrze zestrojonego sprzętu gdzie żaden kontur potrzebny nie będzie..

 

sam jestes herezja.

autor pisał czego słucha. przeczytaj. a nastepnie posluchaj tego na plasko.

doucz sie nastepnie jakie sa wlasciwosci ludzkiego sluchu, oraz jak sie zmienia czulosc wraz z glosnoscia.

wraz z coraz cichszym, sluchaniem spada czulosc ucha dla basow i sopranow i do skompensowania sluzy kontur.

boisz sie basów i sopranow? czy tez masz tak slaby sprzet ze trzeba to powycinac zeby dalo sie sluchac? mój się tego nie boi i słucha sie swietnie.

 

poczytalem recenzje i marantz ma najlepsze. I ma kontur :)

 

Ja słucham w direct ale tylko gdy glosno. kiedy cicho nie ma to sensu. Dobrze zrobiony kontur tak sie zachowuje ze stopien korekcji spada wraz z glosnoscia. We wzmaku mam wbudowany korektor, bierny, 10 punktowy, taki nie przesuwa fazy. Uzywam zamiast regulatora barwy bo te sa zawsze fatalne i regulatora nie mam. Kontur mam tak zrobiony ze jest calkowicie odlaczany w razie potrzeby. Wzmacniacz ma tryb direct z gniazda prosto w koncowke, lub drugi tor - korektor, filtr szumow, koncowka. W 90% gra cicho i na wlaczonym korektorze i konturze, filtr szumow pomaga przy winylach czasami albo na starych kasetach. Sygnał bezposrednio w koncówkę wrzucam rzadko jak nikogo nie ma w domu i moge odpowiednio glosno rozkrecic i sie wsłuchać, albo jak chce wylapac roznice w klockach, plytach itd.

Do cichego sluchania wzmacniacz idacy na plasko to totalna meczarnia. Nazywam to po imieniu, majac w nosie wszystkie "pseusoaudiofilskie" porady.

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie ja na ten przykład przy cichych odsłuchach największą

satysfakcję uświadczałem używając monobloków Audiolaba 8200MB.

Od najniższych głośności zapewniały między innymi bardzo dobrą kontrolę

nad niskimi tonami...

 

Podbiajnie skrajów pasma to może i ma sens

ale tylko przy bardzo cichych odłsuchach na takim sprzęcie

który np. wymieniał kolega fontanero.....

 

Przy lepszych, mocniejszych klockach

raczej sprawa wątpliwa

Link to comment
Share on other sites

Podbijanie skrajów pasma wymaga przepuszczenia sygnału przez słabej jakości filtry co zabija barwę dźwięku i tyle. Jak się tego nie rozumie to wciska się kontur.

Podobnie jak koledzy uważam że miało to sens przy Meluzynie, Radmorze, WS-503 i Altusach granych z magnetofonu Finezja. Sam miałem i używałem.

Jak się jednak już coś posłucha to omija się filtry wszelkiego rodzaju szerokim łukiem i ma to wytłumaczenie teoretyczne i odsłuchowe.

Miałem kiedyś takie zdarzenie na początku mojej drogi jakieś 20 lat temu. Przyniosłem dla doboru kolumn swojego Pioneera i próbowałem. W pewnym momencie sprzedawca przyniósł malutkiego Arcama bez filtrów i nagle zagrało.. i żadne kontur ani podbijanie dół gora na moim Pionku nic nie pomogły. Po prostu nie grało i już.

 

 

Troszkę więcej osłuchania i Shitzu na pewno zrozumiesz.. długa droga przed Tobą, a krzywą akustyczną mi nie wyjeżdżaj bo to wiedza elementarna... w każdym razie dla mnie .. trzeba wiedzieć znacznie więcej.

Link to comment
Share on other sites

Pod względem jakości uzyskiwanego brzmienia

wypada teoretycznie gorzej od klasy A czy klasy AB.

Ma za to wyższą sprawność i przy oddawaniu podobnej mocy cechuje się mniejszym poborem prądu niż klasa AB i klasa A.

Wzmacniacze w klasie D używane są często w konstrukcjach aktywnych subwooferów.

Dobre wzmacniacze stereo to przeważnie klasa AB bądź A.

Link to comment
Share on other sites

Lektura co do różnych klas pracy wzmacniacza

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

i oddzielnie dla klasy D

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

Jestem zainteresowany zakupem "klocków" wyłącznie nowych, na gwarancji.

 

Kiedyś też myślałem, że to jedyne sensowne wyjście. Dziś uważam że to walka z własnym cieniem. Różnica między zestawem budżetowym, a średnią półką jest bardzo delikatnie mówiąc duża. Stosując Twoją zasadę (tzn. tylko nowe) krążysz w koło tych samych urządzeń, które w sumie niewiele mogą i w większości grają na dwa sposoby; prezentują zawoalowany dźwięk (uszy nie bolą i wszystko gra tak samo) lub wyeksponowane zakresy (jasna męcząca prezentacja).

 

Za 6 kzł. z rzeczy nowych (elektronika) nic specjalnego nie kupisz. Wzmacniacz; może jakiś Nad lub Rotel i jakiś CD z tej samej parafii. Ewentualnym rozwiązanie może być lampa (to w tym wypadku może przynieść efekt). Tak czy owak w takim układzie musisz wziąć kolumny pod pachę i walić do jakiegoś sensownego sklepu na odsłuch (Q21 - warunki mają, odsłuchy są darmowe, nie jestem z nimi związany, ale polecam).

 

Kupowanie na zasadzie; na forum x powiedział Rotel 1072 się sprawdzi, więc go biorę - to objaw skrajnego zidiocenia.

 

I na koniec. Pamiętaj że odsłuch w zaadaptowanym pomieszczeniu w sklepie i w warunkach domych to dwie różne sprawy.

 

sam jestes herezja.

 

poczytalem recenzje i marantz ma najlepsze. I ma kontur :)

 

Ja słucham w direct ale tylko gdy glosno. kiedy cicho nie ma to sensu. Dobrze zrobiony kontur tak sie zachowuje ze stopien korekcji spada wraz z glosnoscia. We wzmaku mam wbudowany korektor, bierny, 10 punktowy, taki nie przesuwa fazy. Uzywam zamiast regulatora barwy bo te sa zawsze fatalne i regulatora nie mam. Kontur mam tak zrobiony ze jest calkowicie odlaczany w razie potrzeby. Wzmacniacz ma tryb direct z gniazda prosto w koncowke, lub drugi tor - korektor, filtr szumow, koncowka. W 90% gra cicho i na wlaczonym korektorze i konturze, filtr szumow pomaga przy winylach czasami albo na starych kasetach. Sygnał bezposrednio w koncówkę wrzucam rzadko jak nikogo nie ma w domu i moge odpowiednio glosno rozkrecic i sie wsłuchać, albo jak chce wylapac roznice w klockach, plytach itd.

Do cichego sluchania wzmacniacz idacy na plasko to totalna meczarnia. Nazywam to po imieniu, majac w nosie wszystkie "pseusoaudiofilskie" porady.

 

Z tego co piszesz wynika, że nigdy nie słuchałeś dłużej dobrego zestawu z średniej półki z kolumnami o w miarę przyzwoitej skuteczności.

W wypadku takiego zestawu i fajnych kolumn np. Harbeth włączenie korektora jest nie tyle herezją co oznaką choroby.

 

Takie zestawy pokazują prawdę o prezentacji zapisanej na płycie, co sam osobiście niemiernie cenię. Jak Ci to nie pasuje to kupujesz kolumny np. ze stajni Dynaudio i problem masz rozwiązany.

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś też myślałem, że to jedyne sensowne wyjście. Dziś uważam że to walka z własnym cieniem. Różnica między zestawem budżetowym, a średnią półką jest bardzo delikatnie mówiąc duża. Stosując Twoją zasadę (tzn. tylko nowe) krążysz w koło tych samych urządzeń, które w sumie niewiele mogą i w większości grają na dwa sposoby; prezentują zawoalowany dźwięk (uszy nie bolą i wszystko gra tak samo) lub wyeksponowane zakresy (jasna męcząca prezentacja).

Po co mam kupować użwane klocki skoro już takowe mam? Moje HiFi z jednym wyjątkiem ma już ponad dwadzieścia lat, więc choćby dlatego chciałbym kupić coś nowego ;). Podstawowy problem pojawiajacy sie przy kupowaniu rzeczy używanych jest ... niemożność zweryfikowania ich stanu technicznego. Nie stać mnie na eksperymenty z używkami i nie mam czasu na sprawdzanie sprzętu u potencjalnych sprzedawców, i dlatego nastawiam się na kupno rzeczy nowych.

Tak czy owak w takim układzie musisz wziąć kolumny pod pachę i walić do jakiegoś sensownego sklepu na odsłuch (Q21 - warunki mają, odsłuchy są darmowe, nie jestem z nimi związany, ale polecam).

Taki mam zamiar.

 

Kupowanie na zasadzie; na forum x powiedział Rotel 1072 się sprawdzi, więc go biorę - to objaw skrajnego zidiocenia.

A są na tym forum osoby kupujące w ten sposób?

Różnica między zestawem budżetowym, a średnią półką jest bardzo delikatnie mówiąc duża.

I na koniec. Pamiętaj że odsłuch w zaadaptowanym pomieszczeniu w sklepie i w warunkach domych to dwie różne sprawy.

Sęk w tym, że słucham muzyki, która w wielu przypadkach została "skopana" przy nagrywaniu lub tłoczeniu, więc inwestowanie w sprzęt ze średniej półki w mojej ocenie mija się z celem. I tutaj nasunęło mi się pytanie, jakie są kryteria przynależności do tzw. budżetówki?

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś też myślałem, że to jedyne sensowne wyjście. Dziś uważam że to walka z własnym cieniem. Różnica między zestawem budżetowym, a średnią półką jest bardzo delikatnie mówiąc duża. Stosując Twoją zasadę (tzn. tylko nowe) krążysz w koło tych samych urządzeń, które w sumie niewiele mogą i w większości grają na dwa sposoby; prezentują zawoalowany dźwięk (uszy nie bolą i wszystko gra tak samo) lub wyeksponowane zakresy (jasna męcząca prezentacja).

 

Za 6 kzł. z rzeczy nowych (elektronika) nic specjalnego nie kupisz. Wzmacniacz; może jakiś Nad lub Rotel i jakiś CD z tej samej parafii. Ewentualnym rozwiązanie może być lampa (to w tym wypadku może przynieść efekt). Tak czy owak w takim układzie musisz wziąć kolumny pod pachę i walić do jakiegoś sensownego sklepu na odsłuch (Q21 - warunki mają, odsłuchy są darmowe, nie jestem z nimi związany, ale polecam).

 

Kupowanie na zasadzie; na forum x powiedział Rotel 1072 się sprawdzi, więc go biorę - to objaw skrajnego zidiocenia.

 

I na koniec. Pamiętaj że odsłuch w zaadaptowanym pomieszczeniu w sklepie i w warunkach domych to dwie różne sprawy.

 

 

 

Z tego co piszesz wynika, że nigdy nie słuchałeś dłużej dobrego zestawu z średniej półki z kolumnami o w miarę przyzwoitej skuteczności.

W wypadku takiego zestawu i fajnych kolumn np. Harbeth włączenie korektora jest nie tyle herezją co oznaką choroby.

 

Takie zestawy pokazują prawdę o prezentacji zapisanej na płycie, co sam osobiście niemiernie cenię. Jak Ci to nie pasuje to kupujesz kolumny np. ze stajni Dynaudio i problem masz rozwiązany.

Alez to nei na temat. Mowię o cichym słuchaniu a w tym przypadku na czym to idzie nie ma znaczenia. Códów nie ma nawet na zestawie za perdylion pln skraje pasma same się nie podgłośnią. Chyba że robia sztuczki i o nich nie mówią.

 

Tak poza tym gwarantuję Ci że czegokolwiek słuchasz, czy na żywo czy z płyty przeszło przez przynajmniej jeden korektor graficzny. I jakoś nikomu to nie przeszkadza. Różnica w tym taka że jedni są zmuszani do słuchania gustu realizatora i prezentacji tego na czym słuchał, a drudzy mogą przystosować to pod siebie i swój sprzęt.

 

Takie coś co się wciska "pop" "rock" itd NIE jest korektorem graficznym. Jest zestawem filtrów załączanych przez jakiś mikrokontroler. Działa to zawsze dennie wnosi więcej złego niż dobrego, nie rozumiem sensu takich filtrów. Sam fakto wkładania scalaka w tor to już zło...

Link to comment
Share on other sites

Słuchajcie, a co powiecie o zestawie Pioneer A-70 + PD-50? Jak czytam na stronie sklep.rms.pl: (

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) ) "A-70 optymalizuje brzmienie zarówno z tradycyjnych płyt winylowych, jak i najnowszych cyfrowych formatów dźwięku z komputera PC, nośników USB, czy płyt CD, nawet w przypadku najsłabszej jakości formatów."

Link to comment
Share on other sites

Ma znaczenie i wiek, i (oczywiście) stan techniczny. Kto mi zagwaratuje, że np.po roku użytkowania sprzęt się nie zepsuje? Kupując używany samochód jestem w stanie go naprawić, niestety, w przypadku problemów technicznych ze sprzętem audio już tak różowo nie jest. W promieniu 50 km nikt mi nie naprawi tego sprzętu, więc co miałbym zrobić? Są trzy możliwoiści, sprzęt wyrzucam na śmietnik (strata całej kasy), sprzedaję uszkodzone klocki hifi (mniejsza strata kasy), kursuję po serwisach w innych miastach ( strata czasu, strata kasy, ale najmniejsza). Wczoraj odkryłem, że w moim leciwym wzmacniaczu nie działa Power Amp Direct. Sprzęt jest pełnoletni, więc ten problem aż tak mnie nie wkurza, ale gdyby stało się to z kupionym kilka miesięcy wcześniej wzmacniaczem, to moja reakcja już taka spokojna by nie była.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.