Jump to content
IGNORED

TRZASKA GRA RÓŻĘ


jarrro

Recommended Posts

Witam po długiej nieobecności.

Wiem, że miłośnicy free jazzu są w znikomej mniejszości, niemniej wielbicielom poszukujących nowych wrażeń pragnę polecić to oto nagranie. Moim zdaniem to najlepsza płyta jazzowa 2013 po polsku. Mamy tu klimat koncertu, głęboką duchowość, transcendencję, znakomite porozumienie między muzykami.

Nasz Trzaska myślę , że jest bardziej doceniany poza granicami kraju jak u nas. Grywa z najlepszymi muzykami formatu Joe McPhee, a jego wszystkie projekty są na najwyższym światowym poziomie. Właściwie to nie chodzi o poziom, tylko o treści przekazywane przez tę muzykę, którą śmiało można określić natchnioną. Zatem kto nie słuchał, ten trąba

Pozdrawiam serdecznie

jarrro

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze go nie znam.

Witajcie

Podrzucam zatem link do recenzji , sama płyta odświeżająca , pianista z tego młodego człeka genialny, płyty właściwie dobrze nie przesłuchałem , by wydawać jakieś sądy, ale warta nabycia, to na pewno. No i końcu mamy klasyczny quartet jazzowy

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Pozdrawiam serdecznie

jarrro

Link to comment
Share on other sites

Wiedziałem drogi Wojciechu, że jest nas mało.... A jak Ci się podoba nowy projekt Pianohooligana, Hopasa?

Wydaje mi się, że najnowszy projekt Orzechowskiego to "Bach rewrite", wydany przez Decca Rec., nagrany wspólnie z Maseckim. Bach zagrany na Rhodes i wurlitzer piano, pierwsza taka interpretacja muzyki klasycznej dla mnie. Trochę kojarzy mi się z drugą częścią "Experiment: Penderecki".

Link to comment
Share on other sites

Masz całkowitą rację, free to tam strasznie mało. Gdy ma wielka miłość do free się zaczęła, odkryłem rolę rytmu, perkusji. Dziś potrafię odróżnić , kto bębni, a kto gra. I dlaczego o tym piszę ? Odkryłem fascynujący projekt muzyczny w składzie : piano, wibrafon i dwie perkusje. Jest to oczywiście free albo impro, jak by tego nie nazwać. Projekt nosi nazwę Quat Quartet (Vandeweyer / Van Hove / Lovens / Blume) - Live at Hasselt 2013

Super nagranie, co prawda rytm kreślony przez dwie perkusje jest słabo słyszalny, ale wszyscy muzycy w pełni zaangażowani w grę

Pozdrawiam serdecznie

jarrro

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś koleś mi mówi ze słuchał Officjum Garbarka i to było bardzo fajne, tylko szkoda, że tam, kurdeee, śpiewał jakiś chór, a ja mu na to, że znam ten utwór i śpiewa w nim The Hilliard Ensemble, tylko szkoda ze im przeszkadza facet na saksie.... Dla mnie rhodes i wurlitzer (instrumenty co prawda dla wielu archaiczne, ale jednak z innej bajki) w Bachu, to zbyteczne plumkanie. Zobaczysz faceta we fraku i w bejsbolówce - zapamiętasz bejsbolówkę. Drażni mnie zdobywanie przychylności dla uznanego dzieła, podlizywanie nowym odbiorcom. W ramach klasycznego instrumentarium, można mnożyć różnorodnośc interpretacyjną. Szkoda mojego czasu. Nie przeczę, że to dla wielu dobra furtka do muzyki Bacha.

Natomiast "Hopasa"- idę za Orzechowskim....

Link to comment
Share on other sites

Słucham na nowo Quat Quartet, tam free nie ma , tylko improwizacja, jazzu chyba też nie.. Zwariować można z tym kategoriami... No po prostu chłopcy ciekawie grają free , impro.

 

Bobie, co do pomysłu Garbarka - zgadzam się w zupełności, był nietrafiony. Takie mieszanki muzyczne to brak wyobraźni twórcy. Bach najlepiej smakuje bez dodatkowych przypraw. Mnie kręcą klimaty etniczne, projekty Jordi Savalla, zwane Hesperion XXI, szczególnie nie europejska muzyka dworu, bo jak to słyszę, to od razu widzę utłuszczone gęby. Ta dworska muza do mnie nie trafia. Ale już klimaty japońskie, tureckie , o, to wielka muza z potężnym natchnieniem.

Pozdrawiam serdecznie

jarrro

Link to comment
Share on other sites

''Słucham na nowo Quat Quartet, tam free nie ma , tylko improwizacja, jazzu chyba też nie.. Zwariować można z tym kategoriami... No po prostu chłopcy ciekawie grają free , impro.''

Nie wiem czy nie popełnia Pan błędu starając się umiejscowić dzisiejszy jazz w regule free czy to w odmianie nazwijmy to Eremite czy FMP.Wydaje się że dziś najbardziej ciekawe jest zderzanie improwizacji jazzowej / podkreślam jazzowej / z eksperymentalną muzyką współczesną.Quat Quartet jest tutaj bardzo znamienny ,proszę zauważyc że do trzech improwizatorów jazzu dodano Vandeveyer /klasycznie wykształcona perkusistka badająca relacje między jazzem ,muzyką klasyczną ,eksperymentalną muzyką wspóczesną i free improv'em /.Jeżeli zainteresują Pana te klimaty to proszę sięgnać do J.Stevensa i jego Spontaneusa , Bailey'a i jego Company oraz Guya i jego LJCO / u niego fajnie widać fazowy rozwój formacji , teraz mówi o ''trzeciej fazie ''/ .Oni owszem oddalają sieę od jazzu /nawet free / ale robią to /niestety niektórzy robili / świadomie eksplorując możliwość rozbudowy muzyki współczesnych kompozytorów / Cage , Xenakis , Beria ,Feldman , u Guy'a Boulez / przez improwizację jazzową .

PS.Swietnie oddaje to box Mad Dogs Guya wydany u Winiarskiego gdzie ta koncepcja rozwijana jest przez różne formacje..Ciekawe jest spojrzenie Fernandeza / polecam bardzo tego pianistę , może obecnie najbardziej ciekawego pianistę jazzowego /. Pozdrawiam Krzysztof Mozdzen

Link to comment
Share on other sites

Jestem bardzo mile zaskoczony, że nie jestem sam w zamiłowaniach muzycznych. To po pierwsze . Po drugie, sądzę , że na forum Panowie wyginęli , pozostał jarrro.

Tyle początku. Co do reszty... Wymieniane przez Ciebie nazwiska nie są mi obce, osobiście w swym czasie stałem się szczęśliwym posiadaczem Mad Dogs, co prawda zaskoczony byłem wydaniem w formie starego longlya, no ale cóż.....

Dobrze to ująłeś : styk jazzu i współczesnej muzyki poważnej. Sądzę, że tu tkwi przyszłość , tu powstają najciekawsze nagrania. Co do Fernandeza, tego pianisty, lubię go w projektach wieloosobowych, natomiast w trio z perkusją i basem nazbyt jest jazzowy, za bardzo przypomina mi Jarretta dokonania. Z kolei Barry Guy to szaleniec kompletny, bo zakochał się w skrzypaczce Mai Homburger i razem nagrywają płyty !!! Ale jakie ... Słyszałeś? Piękne , to za słabe słowo.

Cieszę się , że mnie odnalazłeś. Zawsze to raźniej w szerszym gronie.

To skrzyżowanie free , wpływów etnicznych , w których lubuje się nasz Trzaska i Zimpel, muzyki poważnej, rodzi nieprawdopodobnie ciekawe efekty. Mniejszą wagę przywiązuję do nazwisk, choć te z czasem i tak zaczynam pamiętać. Niemniej za sprawą Zimpla i Trzaski nie odstajemy od reszty świata , co mnie cieszy, szczególnie, gdy się spojrzy na grę naszych piłkarzy... Ale to nie ta kategoria na szczęście.

Skoro już mówimy o tego rodzaju muzyce , nie sposób pominąć wielce zasłużonych Skandynawów, typy Gustafsson - najbardziej rockowy chyba saksofonista i perkusista o szalenie dziwnym i długim nazwisku - PAAL NILSSEN-LOVE.

A epokowe odkrycia Brotzmanna o imieniu Peter, szalonego nawiedzonego Niemca? A co powiesz o odkrywczym innowatorze współczesnego jazzu Timie Berne? A między nimi spokojnie sobie tworzy nasz kochany Penderecki z chłopakiem Z Radiohead epokowe dzieła... Świat muzyki zaiste jest piękny i obszerny..... Nic, tylko słuchać. Ale kto nas będzie karmił? Z głodu umrzemy od słuchania. ... Potrzebna zatem jakaś cicha Marysia..... Gdzie znajdziemy cichą Marysię ?! Nie słychać... Cisza.

Pozdrawiam serdecznie

jarrro

Link to comment
Share on other sites

Drogi Panie Aventicum!!!!!

Słyszy mnie Pan?! Hej !!!!!!!

Co Pan proponuje równie ciekawego jak Quat Quartet? Równie dobrze zagrane, w podobnym klimacie , z silnie zaznaczonym rytmem porwanym, niespokojnym, nerwowym ? Podobne klimaty, szukam takich.....

Pozdrawiam serdecznie

jarrro

Link to comment
Share on other sites

Na początek zastrzeżenie- nie lubię polecać plytek , ale jak wpuszczę Pana w jakiś kanał to pretensje tylko do siebie.Nie lubię polecać bo przecież improvizatorow nie jest znowu tak dużo i jak Pan siedzi w temacie dłużej to pewnie wszystko co napiszę to Pan zna lub slyszał.Nie lubię polecać muzyki bo po 40 latach słuchania jazzu , a od pewnie 20 lat avangardy mam pskudnie spaczony gust.Nie lubie polecać cd , szukanie i odkrywanie nowych rzeczy jest wielką przyjemnością i odbiorę ją Panu w jakimś stopniu.

Ale spróbuję / z duszą na ramieniu / i bardzo ogólnie . Jak będzie Pan miał pytania to może uda mi się wyjaśnić.Zostawie znane i uznane labele / np.CIMP , CJR,Intakt / i znanych muzyków.To ad rem.

Barnyard Recosrd-ick Fraser i Martin/lozano.

Dark Tree - super katalog

Fataka - j.w.

Matchless - AMM,MEV?AMM , Supersession , Hubbub / Dla mnie cały katalog prevusta dobry /

Leo - wiem znany label ale pragne zwrócić uwagę na Pett/Rosmalen , Guivoronski - string trio with trumpet , Leimgruber - 6ix/to b.dobry improwizator /

libra - Oczywiście Fujii ale koniecznie /?/ Kaze / b.ciekawy trębacz Pruvost ,a propos trębaczy może Santos Silva ,Miguel Sei/

Swietna muzyka jest w Red toucan , Nuscope, Emanem ,Psi,Sofa , FMR ,świetnie wystartował Rempis z Aerophonic

A teraz garstka Nazwisk - Doneda , Lazro , Leandre , Denzler , Alexander Hawkins , Halvorson/!/,Eisenstadt , Duboc ,Parisien ,Okkyung Lee / vinyl Gheim / , C.Stetson ,Fire ! , F.Carrier , Kefee Jackson / obserwuje tego muzyka 10 lat i robi fantastyczne postępy , kompozytor świetny , ostatnia płytka z fest w Bernie rewelacyjna /, Cardinal ,Graewe ,Blaser / swietna płytka z Hemingwayem , Swell ,Rutherford /!/ , Ducret / Tower dla Ayler rec., szczególnie vol.2/.

Będzie dość. Proszę owyrozumiałość za błędy w pisowni. Przepraszam za ogólny mocno wpis.Bardziej szczegółowo można eksplorować labele , ponieważ mam dużą cześć dyskografii większości avangardowych labelów , może bedę mógł pomóc.Pozdrawiam Krzysztof Mozdzen

Link to comment
Share on other sites

Wielkie dzięki za poświęcony czas, panie Krzysztofie!

Awangarda to ma krótka miłość, darzę ją gorącym uczuciem zaledwie półtora roku. Pragnienia me gorące i nienasycone. Jak szalony słucham różnorakich klimatów. Niewątpliwie Pańska wyliczanka będzie mą inspiracją, chylę czoła za uwagę poświęconą takiemu szczurowi jak ja...

Pora roku sprawia, że bezgłośnie i czule sączy się w me żyły Bach grany na wiolonczeli , przynosząc ukojenie. Wieczorami jednak wracam do porwanych poszukiwań muzycznych.

Jednak tylko na chwilę, zaraz potem wracam do świata klasyki. To za sprawą pewnie braku słońca i wiatru nadmorskiego niosącego nostalgię....

Pozdrawiam serdecznie

jarrro

Link to comment
Share on other sites

Czas poświęcony Panu jest dla mnie przyjemnością.Bardziej mam wyrzuty sumienia że moja odpowiedż była taka powierzchowna , Przepraszam.

PS1. Proszę zauważyć że powierzchownie napisałem o muzykach raczej młodych a poniważ jest Pan na początku poznawania free proszę nie zaniedbać free lat 50/60.Wydaje się to nieodzowne do zrozumienia ewolucji tej muzyki ,tym bardziej ze młodzi muzycy często odnoszą sie do tych lat.Proszę pamiętać też o otoczeniu społecznym w której powstawała ta muzyka / inna w US ,inna wEuropie -tu też inna nazwijmy to w Niemczech i Anglii /.Nie wiem jaka jest dostępność free na cd w Polsce ale mam nadzieję że nie jest zle.Przepraszam za te uwagi bo zapewne już dawno to Pan dobrze wie.

PS2.''Co do Fernandeza, tego pianisty, lubię go w projektach wieloosobowych, natomiast w trio z perkusją i basem nazbyt jest jazzowy, za bardzo przypomina mi Jarretta dokonania'' .Mam z tą wypowiedzią problem .Wydaje się że Jarrett to myślenie o muzyce Coltrne'a a Fernandez to zdecydowanie pień Taylora i Xenakisa.No ale może sie mylę będę musiał jeszcze raz posłuchać

Link to comment
Share on other sites

Nie zaniedbuję wczesnych dokonań. Przecież po koniec lat sześćdziesiątych free jazz w USA był muzyką poniekąd zakazaną, dlatego muzycy z grupy AACM wynieśli się ze Stanów do Paryża. A wcześniej Charles Mingus ze swoją genialną radosną i nieprzewidywalną muzyką. A potem Ornette Coleman ze sztandarową płytą "Free jazz" - od niej zacząłem. I geniusz saksofonu , biedny narkoman John Coltrane i jego "Ascension" - odpowiedź na dokonanie Ornette'a Colemana. Znam i owszem, często wracam.

Jednak najbardziej wpływową grupą był chyba Art Ensemble Of Chicago, dzisiejsze poszukiwania muzyczne mocno tkwią w ich dokonaniach

. Nie jestem purystą muzycznym , moje uwagi odnośnie gry Fernandeza mogły być mylne. Skoro Pan uważa, że wpływy jego gry są gdzie indziej, to zapewne tak jest. Miałem na myśli raczej nie technikę gry, a budowane nastroje i wynikające z nich odczucia.

A jak się Panu podoba twórczość naszego młodego genialnego klarnecisty, Wacława Zimpla? To jest dopiero niesamowita postać, choć ostatni projekt Hery, zbierający masę zachwytów, do mnie trafia. To odgrzewane kotlety. Te same schematy kompozycyjne stosowane od pierwszej płyty z czasem robią się nudne.

Ale Joe McPhee nim się zachwyca, Hamid Drake także, czyli ze mną coś nie tak.

Może po prostu za mało słuchałem ostatniej Hery...

Miłej niedzieli

 

Nie mogę już edytować swego postu... Pod koniec, przy mowie o najnowszej Herze, powinno być "nie" trafia.....

Pozdrawiam serdecznie

jarrro

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Wacek to ogromny potencjał , znakomity warsztat i mam nadzieję że w niedalekiej przyszłości znaczący improvizator i kompozytor.Czy Hera z Hamidem to odgrzewane kotlety? Dla mnie nie , to chyba najlepsza Hera , wydaje że fascynacja Wschodem / proszę pamiętać że jeżdzi tam co roku i gra z tamtejszymi muzykami /przyniosła najbardziej przemyślaną / nawet powiem ''uduchowioną''/ płytkę.Dla mnie jest to na dzisiaj projekt do dalszej eksploracji.Bardzo żałuję że Undivided chyba się rozwiązał ale kwartet z Niemcami pieknie brzmi i mam nadzieję że nie rozmyje się we mgle.Super muzyk i fajny skupiony na tym co robi młody człowiek ,interesujący interlokutor .

PS.Jeżeli podoba Panu się AEoCH to podpowiem / może się spodoba / Griot Galaxy ,kapela z Detroit działająca w latach 70 i chyba trochę na początku 80-tych z F.Bey'em Tabbalem / chyba to był septet /.Potem Bey związał sie z Northwood Improvisers / świetne granie /.Label'e to Entropy i Obico . chyba jakiś trzeci label -Sigitarus czy jakoś podobnie /.

Pozdrawiam Krzysztof Mozdzen

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Pod wpływem Pańskich uwag nt. Hery zacząłem na nowo słuchać najnowszego nagrania. Owszem, po przerwie zdaje się być ciekawa, zajmująca. Niemniej nie mogę się zgodzić, jakoby ta płyta była najbardziej uduchowiona, jako że pierwiastek duchowy w muzyce Zimpla zawsze był obecny i silnie zaakcentowany, natomiast w nagraniu z H. Drake wzięła górę duchowość Wschodu.

Pozdrawiam serdecznie

jarrro

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli lubi Pan ''korzenny'' jazz to w takich klimatach proszę posłuchać / jeżeli Pan już nie wgłebił się w temat / scenę emigracyjną z RPA do GB z połowy lat 60. The Blue Notes z McGregor ,Pukwana , Moholo , Dyani, Feza , Moyake grają pełną temperamentu muzykę / słychać w niej codzienność Cape Province / na najwyższym poziomie. Na początku lat 70 McGregor przekształcił Blue Notes w Brotherhood of Breath włączjąc avangardowych muzyków brytyjskich / E.Parker , Coxil ,Rutherford ,Osborne ,Skidmore ,Dean i paru innych / gdzie Ellington ,Afryka i free jazz są w stanie bliskim wybuchu.Kapitalne granie.

Niestety poza Moholo / wyjątkowy drummer ,proszę zwrócić uwaę na jego duety np. ze Schweizer / wszyscy umarli młodo , ale ich wpływ na scenę brytyjską jest nie do przecenienia / nawet powstala Dedication Orchestra w hołdzie wygnanym z RPA muzykom z Bleu Notesu /.

Label to glównie Ogun / można jeszcze chyba dostać 5cd box -Blue Notes -The Ogun Collection / w katalogu której jest dużo świetnych pozycji .Pozdrawiam Krzysztof Mozdzen

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.