Jump to content
wojciech iwaszczukiewicz

Wielkie filmy oglądane po latach.

Recommended Posts

Niedawno odświeżyłem sobie arcydzieło Antonioniego z 66r. "Powiększenie".Mam na myśli obraz z DVD.Poprzednio widziałem ten film gdzieś w latach 70,w czarno-białej telewizji.Wtedy nie zrobił na mnie większego wrażenia.Wydał mi się mało zrozumiały i udziwniony.Może do takiej sztuki trzeba dojrzeć?Obecne wrażenie jest krańcowo odmienne.Ten obraz się nie zestarzał.A i problematyka nadal aktualna.Antonioni pokazuje młodego,zarozumiałego i egoistycznego człowieka,fotografika,który pod wpływem przypadkowego zdarzenia w parku i wykonanego tam zdjęcia uświadamia sobie miałkość i bezsens dotychczasowego życia.A wszystko to przepieknie sfotografowane na tle bajecznie kolorowego "swinging London" lat 60.A do tego jeszcze wspaniała moda i muzyka tych lat.Kto nie widział polecam!A kto widział niech sobie przypomni!Takich filmów już sie nie kręci.

 

Zapraszam do przedstawienia własnych doświadczeń.

 

Przy okazji pytanie.Czy jest na DVD lub BR "Kabaret" Boba Fosse'a?

Edited by wojciech iwaszczukiewicz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio stwierdziłem że mój syn musi poznać Bergmana. Zaczęliśmy oglądać filmy od początku (Tam gdzie rosną poziomki, Siódma pieczęć itd) ale synowi się nie spodobały. Bo tak obiektywnie rzecz biorąc Bergman się chyba zestarzał. Nie przeszedł próby czasu. Słabe to było.

Niezależnie od tego że obecnie króluje kino dla idiotów - wampiry, kosmici, wilkołaki, elfy, hobbici, psychopaci. Wszystko to się tłuszczy podoba, ale też utrwala anty-intelektualizm w ludziach.

Na pytanie czy kino powinno wychowywać Hollywood odpowiada że nie - tylko dawać rozrywkę. Głównie prostakom niestety ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Powiększenie" to wielopoziomowy film i odpowiada mi najbardziej z całej spuścizny Antonioniego. Z innej beczki nadal genialny jest " Ojciec Chrzestny ", część I i II. Wspaniałe filmy. Każde ujęcie ma hipnotyczną moc. Oglądałem je wielokrotnie ale zawsze przykuwają mnie do ekranu. Ile jest takich filmów ?

 

" Kabaret " ?, " Cały ten zgiełk " ? - nie zestarzały się nic a nic.

Edited by jello

Share this post


Link to post
Share on other sites

'Kabaret' oczywiście jest na BR, Wojciechu... i to praktycznie w każdym standardzie czy też regionie/formacie; sprawdż Amazon. Fajnym tematem pojechałeś, bo tych perełek kina z epoki jest trochę i chociaż niejednokrotnie trącają mychą, to jednak oglądanie ich sprawia mi dużo przyjemności. Też obejrzałem ostatnio 'Powiększenie' i pomyślałem, że dobrze by było odświeżyć sobie 'Lokatora' - Polańskiego... bo Polański to przede wszystkim 'Lokator', jak dla mnie przynajmniej. Pamiętam, że film ten wywarł na mnie potężne wrażenie i sam jestem ciekawy, czy się obroni po latach... mam DVD już kilka lat i z niezrozumiałych powodów jeszcze go nie obejrzałem. Nie widziałem 'Makbeta' i szykuję się na ten film od dawna, a słyszałem, że wersja Polańskiego, to rewelacja - zobaczymy! Z dawnych czasów pamiętałem też australijski film 'The Long Weekend'... który też zapamiętałem jako rewelację... i kupiłem parę lat temu DVD... jednak po latach trochę się zdewaluował i trąca mychą, chociaż sama opowieść jest genialna, a i niektóre sceny też warte przypomnienia, ale jak już wspomniałem, po latach ogląda się ten film zupełnie średnio. Z kostiumowych produkcji, i to takich wielkich, zupełnie nie zestarzała się wersja Trzech i Czterech Muszkieterów - Richarda Lestera... z Michaelem Yorkiem, Richardem Chamberlainem, Raquel Welch, Faye Dunaway, Oliverem Reedem... i muzyką Michela Legranda - ostatnio obejrzałem i miałem mnóstwo zabawy. Jak najbardziej 'Rozmowa' - F.F. Coppoli - broni się znakomicie. Na zawsze świeżym filmem pozostanie dla mnie (oparty na podstawie noweli J.Kosińskiego) - 'Being There' - Hal'a Ashby'ego, z ostatnią i powiedziałbym, wielką rolą Petera Sellersa... Sellers, to moja kultowa postać i cenię go we wszystkich filmach, a Różową Panterę i The Party oglądam regularnie raz w roku... Jestem pokoleniem, które wychowało się na kinie i wszystkie produkcje, zarówno te wielkie jak i kameralne, wspominam z sympatią i staram się w miarę możliwości przypominać sobie (nieregularnie) wszystkie, które utkwiły mi mocno w pamięci: Francuski Łącznik, Francuski Łącznik II, Policjanci, Strach na wróble, Król Cyganów, Charley Varrick, Wybrzeże Moskitów, Ostatnie zadanie, Chinatown, Butch Cassidy i Sundance Kid... Dawno temu w Ameryce, Rok niebezpiecznego życia, Piknik pod wiszącą skałą...


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

To wszystko tytuły dla mediewistów. Sam jednak ostatnio wracam do starszych, jak np. Asfaltowa Dżungla, Noc iguany czy Brzdąc. A z nowszych polecam Kobietę - diabeł, który dziś robi chyba jeszcze większe wrażenie, niż onegdaj.

Łapię się też na tym, że np. Absolwenta oglądam dziś z zupełnie innej perspektywy niż lata temu.

A Bergmana ostatnio też próbowałem i nie mogę powiedzieć, że się zestarzał. R.


... i zamiast IV RP jest PRL II

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sytuacja w wątku trochę patowa, bo jeżeli chodzi o wrażenia kina epoki... (nie wiem czy chodzi o klasyki z lat... '50, '60, '70, '80), czy może o kanon, który się wykłada na uczelniach świata... bo jeżeli kanon, to faktycznie Brzdąc, Asfaltowa Dżungla, Bergman... zrobią wrażenie. Dołożyć można dzieła Felliniego, Ferreriego, Lawrenca z Arabii... dużo tego będzie. Jak byłem mały, to uwielbiałem Działa Navarone i Tylko dla Orłów... obecnie, śmiechu warte, ale westerny się bronią, muzyczne produkcje jak West Side Story również, Marlon Brando w wielu wcieleniach też...

Określ ramy wątku Wojciechu, bo jak na razie zasięg tematyczny jest bardzo szeroki...


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o ramy czasowe to myślę,że kino do lat 80( do czasów DVD).Chciałbym aby dyskusja dotyczyła filmu z wyższej półki, a więc nie Tylko dla orłów a raczej Lawrenca.Ale oczywiście granica jest umowna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do podanych wcześniej tytułów.Absolwenta oglądam regularnie co kilka lat.Pierwszy raz oglądałem będąc w wieku głównego bohatera i nie bardzo rozumiałem o co mu chodzi( willa z basenem,Alfa).Teraz już rozumiem i zdaję sobie sprawę,że to nie była kolejna komedia romantyczna ale film jak na tamte czasy rewolucyjny.

Mackbet Polańskiego.Widziałem jak była premiera i nie zrobił na mnie większego wrażenia.

Natomiast Wystarczy Być to przeróbka Nikodema Dyzmy a może nawet plagiat.

Z polskich filmów wracam co jakiś czas do Pociągu,Rękopisu znalezionego w... i Popiołu i diamentu.I zawsze znajduję coś nowego.To były filmy!

 

A i jeszcze jeden obraz.Do wiedzenia,do jutra Morgensterna.Czyli polska wersja francuskiej nowej fali.Niezmiennie mnie ten film wzrusza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Natomiast Wystarczy Być to przeróbka Nikodema Dyzmy a może nawet plagiat

 

Zgadza się, po obejrzeniu tego filmu pierwszy raz, też miałem takie same skojarzenia... czyżby Kosiński sugerował się powieścią Dołęgi Mostowicza? Kariera Nikodema Dyzmy, to też jeden z nigdy nie starzejących się filmów i powracam do tego fantastycznego serialu od czasu do czasu... może nawet raz w roku. Archiwalna wersja z Dymszą już mnie tak nie bierze... powieść jest fantastyczna, chociaż serial jest tak genialnie zrobiony, że nawet nie trzeba czytać książki - super!


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co by nie mówić, "Casanova FF" i "Piknik pod Wiszącą Skałą" od pamiętnych czasów są w mojej 16 ulubionych dźwiękoobrazów. Wieczna chwała i podziękowanie dla ich twórców. Szczególnie dla charakteryzatorów w pierwszym przypadku i onirystów w drugim.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie, zapomniałem o tytule wątku. Czy odbieram inaczej stare filmy wielokrotnego użytku? Generalnie - spokojniej. No chyba, że o jednym z twórców danego filmu wyszła z czasem nieprzyjemna prawda - np. okazał się być pedofilem. Wtedy ponowny seans może okazać się czynnością niespokojną, denerwującą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Taksówkarz" się ni h*ja nie zestarzał:

 

 

giphy.gif

  • Like 1

"... Mój pogląd na islam jest taki, że NIE jest to tak naprawdę religia. Według mnie jest to totalitarna ideologia polityczna z elementami religii..." ---- WWW.EUROISLAM.PL

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadza się, po obejrzeniu tego filmu pierwszy raz, też miałem takie same skojarzenia... czyżby Kosiński sugerował się powieścią Dołęgi Mostowicza? Kariera Nikodema Dyzmy, to też jeden z nigdy nie starzejących się filmów i powracam do tego fantastycznego serialu od czasu do czasu... może nawet raz w roku. Archiwalna wersja z Dymszą już mnie tak nie bierze... powieść jest fantastyczna, chociaż serial jest tak genialnie zrobiony, że nawet nie trzeba czytać książki - super!

Ostatnio dość często leci odświeżona wersja na tvp hd. Mogę to oglądać po kilka razy i nie nudzi. Genialne kreacje, Wilhelmi przede wszystkim oczywiście, chociaż moim ulubiony jest Żorż grany przez Wojciecha Pokorę :-)


"Proszę państwa. Ja nie jestem przeciwny zebraniom, wręcz przeciwnie, nie mam nic na przeciwko, ale..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój ulubiony "wielki" (zarówno ze względu na treść, budżet, jak i metraż ;) film to nieśmiertelny "Dobry, Zły i Brzydki". Mam marzenie (raczej takie z rodzaju "ściętej głowy"), aby zobaczyć to arcydzieło spaghetti westernu w kinie, z taśmy 35mm.

Akcja snuje się w tak leniwym tempie, że "aż boli" (szczególnie moją Piękniejszą Połówkę), a jednak film cały czas trzyma w napięciu. Do tego genialna muzyka, szczątkowe, choć nie pozbawione humoru dialogi i rewelacyjnie dobrani aktorzy składają się na obraz, który na trwałe zapisał się w historii Dziesiątej Muzy i do dziś stanowi inspirację dla wielu twórców współczesnego kina (Tarantino wprost wyznaje uwielbienie dla tego filmu).

Z polskich filmów bardzo cenię sobie komedię "Piekło i niebo", film niestety nieosiągalny na DVD.

Edited by suizid

Sardonischer Untergang Im Zeichen Irreligiöser Darbietung

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój ulubiony "wielki" (zarówno ze względu na treść, budżet, jak i metraż ;) film to nieśmiertelny "Dobry, Zły i Brzydki". Mam marzenie (raczej takie z rodzaju "ściętej głowy"), aby zobaczyć to arcydzieło spaghetti westernu w kinie, z taśmy 35mm.

Akcja snuje się w tak leniwym tempie, że "aż boli" (szczególnie moją Piękniejszą Połówkę), a jednak film cały czas trzyma w napięciu. Do tego genialna muzyka, szczątkowe, choć nie pozbawione humoru dialogi i rewelacyjnie dobrani aktorzy składają się na obraz, który na trwałe zapisał się w historii Dziesiątej Muzy i do dziś stanowi inspirację dla wielu twórców współczesnego kina (Tarantino wprost wyznaje uwielbienie dla tego filmu).

Z polskich filmów bardzo cenię sobie komedię "Piekło i niebo", film niestety nieosiągalny na DVD.

 

Faktycznie - rewelacja:) Niesamowita jest już scena pierwsza. Ach, ta mucha, skrzypienie bujanego fotela! Dramaturgia... No i muzyka!

 

Dla mnie, oczywistym jest oddanie głosu na "Skrzypek na dachu". Tym bardziej, że to musical.

Genialny Topol! Jego rozmowy, pretensje do Boga. I spojrzenie na temat "the other hand". Ech... żeby tak dziś... Muzyka, tańce, zwyczaje, niepowtarzalny klimat tego czasu i miejsca! Do tego humor (choć smutny koniec:(). Ponadczasowe przesłania...


"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ten Eli Wallach ;-) Też jeden z moich ulubionych filmów.

Ostatnio oglądałem na BR Le Mans ze Stevem Mcqueen. Film fantastycznie zrealizowany. Jakość obrazu po latach powala. Nikt chyba nie nakręci filmu o wyścigach samochodowych na wyższym poziomie.

Ujęcia z Rush wyglądają przy nim naprawdę biednie i plastikowo.

Edited by noquarter

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mucha to akurat brylowała w pierwszych minutach "Dawno temu na Dzikim Zachodzie" - jest na YT.

Wstęp do "The Good,..." to Eli Wallach przeżywa zamach chyba u fryzjera.

Obejrzałem niedawno, robiąc napisy - "Dzień szarańczy". Dużo większe wrażenie niż kiedyś; zresztą tak samo, jak "Czyż nie dobija się koni ?". Powala, choćby ze względu na zmianę dzisiejszych realiów ekonomiczych. Teraz wiemy, dlaczego w tych trudnych latach podejmowano się różnych "ryzykownych przedsięwzięć"...


... i zamiast IV RP jest PRL II

Share this post


Link to post
Share on other sites

obywatel kane, lot nad kukułczym gniazdem, łowca jeleni, mechaniczna pomarańcza - raz na jakiś czas muszę sobie obejrzeć

a jako ogromny fan komedii dorzucam nieme kino i producentów mela brooksa, allena - miłość i śmierć

a że o polskich nie zapominamy - obowiązkowo bareja no i rękopis znaleziony w saragossie

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nóż w wodzie,pierwszy i moim zdaniem najlepszy film Polańskiego.Ogladam co kilka lat i zawsze znajdę coś nowego,jakiś niuans,jakas obserwacja obyczajowa.Nie wiem czy zwróciliscie uwage,że główna para na początku jedzie Peugotem 403 a na końcu wraca mercem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Gosc

A mnie nieustannie bawią Nieustraszeni pogromcy wampirów i Piraci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Nóż w wodzie,pierwszy i moim zdaniem najlepszy film Polańskiego"

 

To bardzo dyskusyjne stwierdzenie,Polański praktycznie nie nakręcił złego filmu.

Mało,faktycznie cała twórczość to same perełki.

To kość w gardle dla naszej prawicy.

 

Wenus w futrze (2013)

Rzeź (2011)

Autor Widmo (2010)

Pompeja (2007)

Kocham kino (2007)

Oliver Twist (2005)

Pianista (2002)

Dziewiąte wrota (1999)

Śmierć i dziewczyna (1994)

Gorzkie Gody (1992)

Frantic (1988)

Piraci (1986)

Tess (1979)

Locataire, Le (1976)

Chinatown (1974)

What? (1973)

Macbeth (1971)

Nieustraszeni pogromcy wampirów (1967)

Matnia (1966)

Wstręt (1965)

Najpiękniejsze oszustwa świata (1964)

Ssaki (1962)

Gruby i chudy (1961)

Nóż w wodzie (1961)

Gdy spadają anioły (1959)

Lampa (1959)

Dwaj ludzie z szafą (1958)

Rozbijemy zabawę (1958)

Morderstwo (1956)

Uśmiech zębiczny (1956)

Rower (1955)

Zaczarowany rower (1955)

 

Dopiero cały spis uświadamia nam jego geniusz!!!!

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.