Jump to content
IGNORED

DIY, czyli jak bez wydania złotóki poprawiłem brzmienie systemu. ( Do mniej zaawansowanych, ale nie tylko.)


andrea29

Recommended Posts

Guest Zbig do patefona

(Konto usunięte)

Może trzeba po prostu uziemić. Moje klocki mają nawet specjalny zacisk do tego celu, ale przyznam że nie używam.

Link to comment
Share on other sites

Zaczęło się od pociągnięcia od strony licznika kabla siecioego YDYp 3x2.5mm2. ( Normalnie używa się 3x1,5mm2.) /Mamy wszak długi week-end :-)/ No i zaczęło się. /Od miesiąca niechętnie słuchałem swego sprzętu, bo coś się skitrało i nie wiedziałem o co chodzi, a byłem na tyle pewny siebie, że od czasu wyjazdu kumpla nic nie zmienialem w systemie./ I co się okazało:

1. Zamieniony był kanał "L" z "P" na wejściu do wzmaka.

2. Odwrotnie spolaryzowana wtyczka cd na wejściu do gniazda

sieciowego - wyłowiłem słuchem.

Po tych "rewelacjach" było mi mało, dlatego:

3. Sprawdziłem rozkręcając obudowy cd, wzmaka i tunera, co życzą sobie

producenci, gdy idzie o podanie zasilania...

 

CA A500 ma mieć podawaną fazę na lewy bolec gniazda sieciowego - patrząc na wzmaka od tyłu.

4. Tuner CA T500 tak samo. (Przy okazji: producent nie trzymał się ściśle

swoich oznaczeń kolorów, podanych na płytce tunera i tych,

dochodzących do niej z trafa. Ale - może to pryszcz. Nie wiem.)

5. Oczywiście podłączyłem i (SPRAWDZIŁEM !!!) wszystko jak "życzą" sobie

producenci.

 

CO ZYSKAŁEM:

A. Uporządkowanie sceny dźwiękowej i zniknięcie bałaganu na planie,

który wreszcie łaskawie się pojawił.

B. Lepszy plan dźwiękowy. ( Do ideału nadal daleko.)

C. Kolumny przestały grać: lewa- prawa, bo pojawiła się głębia i w ogóle

scena.

D. N-A-J-W-A-Ż-N-I-E-J-SZ-E :wóciła przyjemność i chęć słuchania.

E. Spokój ducha i ulgę, że wszystko jest wreszcie ok, bo to zwyczajnie

słychać.

 

(A nie wiedziałem, co się dzieje z sytemem. Trochę prze- i pod-łączaliśmy z kumplem...)

Pracę zacząłem o 1-ej w nocy. Roz- i skr-ęcenie zajęło mi ok.1h. Efekt był taki, że z wrażenia spowodowanego przyjemnością słuchania do 3:20 nie mogłem zasnąć, tylko wciąż słuchałem... (Niechętnie poszedłem spać.)

 

WNIOSKI:

1. Nie można nigdy być zbyt pewnym siebie - sprawdzać wszystko

dokładnie.

2. Już chyba nic z sytemu nie wyduszę. /Jest dobrze, jak 2 m-ce

temu. Jestem happy :-))) /

 

Postanowiłem się z Wami tym podzielić, bo może co poniektórzy też sprawdzą podłączenia i skorzystają (gdy poprawią). WARTO ! Aż mi głupio. Naprawdę.

 

Proszę o niewypowiadanie się doświadczonych osób pod tym postem :-)

Pozdrawiam Wszystkich Złotouchych.

Link to comment
Share on other sites

Guest homer_1

(Konto usunięte)

Andrea - dziękuję za propagowanie szczytnych idei audiofilskich połączonych z rzeczywistym działaniem dla dobra naszych i waszych uszu :-)))))

 

już kiedyś pisałem bodajże w temacie syczących głosek, że wpływ na dźwięk ma również sposób podpięcia wtyczek - dlatego dla mnie ten temat nie jest nowy

 

ale żeby nie wyjść na zarozumiałego i "fachowego" audiofila powiem krótko, że z tym problemem spotkałem się niedawno (ok. miesiąca temu) wówczas kiedy czyściłem sprzęt i porozpinałem wtyczki - ponowne ich włożenie zaowocowało dźwiękiem nie akceptowalnym - było dokładnie tak jak to ująłęś - czyli coś mnie denerwowało w dźwięku bez konkretnych wskazań no może oprócz mniejszej plastyczności przekazu czy nieco gorszej przestrzeni.

 

Spiąłem wtyczkę od wzmaka na słuch i było zdecydowanie lepiej - WRÓCIŁ PAN SPOKÓJ.

 

Ale dzięki tobie - wczoraj poświęciłem trochę czasu i rozkręciłem sprzęt aby sprawdzić naocznie czy teoria zgadza się z praktyką - i okazało się że JESTEM ZŁOTOUCHYM :-)))) dokładnie miałem wpięte tak jak życzy producent!!

 

A niedowiarkom powiem że cała zabawa dotyczyła sprzętu (dla niektórych nie audiofilskiego) mianowicie AKAI: AM 39/CD 19/AT 27

 

Póki co sprzęcik daje mi satysfakcję którą na razie nie przebija budżetowy system brytyjski (po porównaniach) - czyli wymieniać będę musiał na zdecydowanie droższy - ale na razie o tym nie myślę - po PROSTU SŁUCHAM MUZY :-)))

Link to comment
Share on other sites

Guest andrea29 -> homer_1

(Konto usunięte)

Dzięki za wpis. Największe problemy mam przez to, że słyszę, ale nie potrafię zbyt dobrze, dokładnie tego opisać.

Słyszę nieźle (bo przeciętnie), ale opisać różnicę, słowami, co się działo, gdy było inaczej to wszystko spięte - nie potrafię za dobrze. Dla mnie ta różnica jest kolosalna, jak BAŁAGAN i PORZĄDEK. To najlepiej oddaje jej sens w sensie słyszalnym. Ale co z wewnętrznym odczuciem niepokoju gdy, czułem, że coś jest nie tak. Nawet krótki odsłuch mnie zniechęcał, rozstrajał i odpychał. Wiem jednak, że cudów nie ma ( tu przepraszam Wierzących, tzn. może inaczej: mnie cuda nie dotyczą). Gdyby nie rozpoczęta akcja ciągnięcia 3-żyłowego drutu, może długo jeszcze nie wpadłbym, o co chodzi i błądził...

 

Przecież to głupie: słuchasz wsklepie 1,2,3x i wszystko gra..., a w domu nie. No i zaczyna się mędrkowanie nie z tej strony np. nt. akustyki pomieszczenia ( BARDZO WAŻNA !!!) i czego tam jeszcze - co komu przyjdzie do głowy, ile kto wie i doświadczył.

A wystarrczy tylko tak niewiele i chęć sprawdzenia. No tak, ale jak nic nie kosztuje, to nie warto, a gdybym tak brał kasę - jak różdżkaż, albo uzdrowiciel jakiś- to może zyskałbym pieniądze i sławę uzdrowiciela sprzętu.

 

Cieszę się, że oprócz mnie, Ty i jeszcze jeden wyżej Kolega, co się pod tym tematem wpisał - też odczuliście bezdyskusyjnie różnice. Nie wiem czy ona bardziej mnie zdumiała, czy osłupiła, ale wiem, że bzdur ( niejednoznaczności) w odbiorze, że niby tylko o "1[mm]" lepiej nie doświadczyłem. Nie o taką różnicę mi chodzi !

My tego już doświadczyliśmy i swoje wiemy.

 

Zastanawiam mnie teraz, ilu w Polsce ludzi kupujących, sprzedających i grzebiących jeszcze tego nie wie ?

A może powiedziałem tu niechcący o czymś, o czym doskonale wiedzą wcześniej wtajemniczeni, tylko nie chcą z wiadomych powodów mówić o tym głośno. Nie uwierzę, żebym miał być w swym doświadczeniu pierwszy.

Zastanawiam się, jakim byłbym sprzedawcą sprzętu audio ? Tzn. na ile wykorzystywałbym pewną wiedzę, żeby sprzęt odpowiednio zaprezentować (?)

Czy byłbym takim "prestidigitatorem (?) ;-)

Link to comment
Share on other sites

Pod wpływem tego wštku też sprawdziłem dzi czy mam podpięty

sprzet do właciwego gniazdka.

Mam bowiem podwójne bliniacze

gniazdka sieciowe i tylko 1 z nich jest prawidłowo podłšczone. Już dawno temu

na podstawie dwóch 5-minutowych odsłuchów wybrałem 1 z nich i to do niego podłšczyłem

Heliona, dzi okazało się, że było to gniazdko prawidłowe. Jestem też radczej pewien,

że producenci moich klocków zastosowali się do normy IEC.

Wiem tyle, że na drugim gniazdku

czego brakowało - niby wszystko ok, ale scena nie ta i powietrze nie te, power nie ten

trudno powiedzieć co, ale co nie tak?!. A więc polaryzacja ma znaczenie, czy tego chcemy

czy nie.

Poza tym jeszcze

nigdy mój sprzęt mnie nie "kopnšł"!, ani nigdy nie wyczułem mrowienia. I'm so lucky!

Link to comment
Share on other sites

telewizory to chyba paskudne urządzenia. U mnie jest tak, że jak włącze DVD, ale nie ma w nim płyty albo jest płyta ale nie ma "play" - po wyborze jako zródła w wzmaku DVD i zrobieniu głośności "do dechy" w glosnikach slychac cichy, ale jednak, przydzwiek (tor audio z DVD L i P mam wyprowadzony do wzmaka, a do telewizora podłaczenie z DVD jest porządnym kablem scart Bandridge'a, (ekranowany, z "kapsułkami" ferrytowymi po obu stronach)

Odwrócenie wtyczki sieciowej od DVD w gniazdku w listwie nic nie daje (w DVD jest gniazdko dwubolcowe). Przydzwiek ustepuje tylko wtedy, gdy odepnę scarta w telewizorze. zaznaczam, że przydzwiek słychac w sumie neiznacznie, i tylko gdy vol na wzmaku jest na maxa, i płyta "nie kreci" (inaczej, właczonej płycie, przy potencjale A500 chyba wystrzeliłbym moje glosniki w powietrze).

Co ciekawe, na innych wejsciach - tuner, CD, magnetofon - wszędzie podpięte urządzenia - tego przydzwieku nie ma . Jest tylko na we DVD i ustaje po odpięciu "galwanicznym" telewizora od DVD.

A wracając do tematu polaryzacji - kumpel ma budzetowy sprzęt Pioneera, i tez namierzył fazę na słuch - w jednym połozeniu wtyczki grało wyraźnie lepiej, mniej więcej tak jak opisali to tu Ci koledzy którzy doswiadczyli tego zjawiska.

Szkoda że wiekszość producentów - nie tylko sprzetu budzetowego - nie wiedzieć czemu unika stosowania gniazd trójbolcowych IEC (przeciez to groszowa czy eurocentowa sprawa!!!) - a to jednoznacznmie rozstrzygnęłoby sprawe polaryzacji - wiadomo co jest "gorące", co "zimne" a co zero, i pozostaje sprawdzić tylko faze w gniazdku najprostszym próbnikiem

Link to comment
Share on other sites

Dzięki - życzę wszystkim takich wrażeń. Ale to jeszce nic. Słuchałem dziś cd TEAC VRDS-10SE, ale z CA 500 to chyba lekka profanacja. Mimo wszystko z moim wzmakiem i Tabletkami cd Pioneera PD-S901 oceniam lepiej, tzn. bardziej brzmienie mi się podoba.(...) Poziom właściwy - reszta kwestią gustu. Urosłem trochę w swoich oczach, że tak udało mi się zestawić sytem :-) Wzmak ciągle do wymiany, ale z Olsztyna lub okolic nikt się do mnie nie odezwał z propozycją posłuchania jakiegoś lepszego wzmaka. (Z tej części Polski chyba jestem na forum sam.) Nie można wymagać zbyt wiele. I tak jestem w 7. niebie. Garmin ma mi wstawić podstawki do mego cd i wtedy zobaczę czy i co może dać taka zmiana. Mówi, że na wyj. mam standardowe wzm. operac. Ufam jego wiedzi umiejętnościom, a czy będzie jeszcze lepiej - zobaczę.

Ponoć się jeszcze taki nie urodził, co by wszystkim dogodził :-) Nadzieja w tym, że "ja" to nie wszyscy ;-)

Brak lepszego wzmaka doskwiera mi coraz bardziej. Opinię o wzmaku CA i Tabletkach - mam jedną, godzącą zwolenników i malkontentów: obie rzeczy są dobre ! Nie mam wątpliwości. A po ostatniej nocy nabrałem do nich większego szacunku. / Do siebie mniejszego ;-) /

Link to comment
Share on other sites

ja stosuję w ścianie podwójne gniazdka z bolcem., są symetryczne tzn.

w jednym bolec jest nad biegunami a w drugim pod biegunami więc jeden z nich jest prawidłowo spolaryzowany sprawdzam kóry i jest OK.

A sieciówki i gniazda IEC sa niekoniecznie tak samo podłączone we wszystkich urządzeniach,

dlatego też po sprawdzeniu w "środku" można być pewnym.

 

pozdrawiam Andrea- też to kiedys "odkryłem", że lepiej gra jak jest prawidłowo podłączona polaryzacja -zaznaczyłem sobie ,flamastrem niezmywalnym,i raczej klocków nie rozłączam ,no chyba ,że jakas zmiana w systemie- tak że nawet o tym nie myślałem -dobrze ,że nadałeś ten temat :-)))

 

 

do arka

interkonekty maja być wypięte na tym polega wic :-)))

możesz połączyć do ziemi , ew. " kaloryfera" :-))) , jeśli połączysz do przewodu neutralnego to w jednym z polożeń kabla sieciowego będziesz miał woltomierz połączony do tego samego bieguna oboma końcówkami to ci pokaze 0V i to też będzie dobrze bo w drugim położeniu kabla sieciowego powinien pokazać jakieś napięcie ...będziesz wiedział co jest co ...

Link to comment
Share on other sites

Sieciówki Garmina używam od pół roku jest bardzo dobra.

 

Polaryzację można sprawdzić woltomierzem .Zawsze mam prawidłową , bo mierzę podłączając.

 

Jeśli urzadzenie jest zerowane lub uziemione to nie "kopie".

 

Jeśli kilka urzadzeń jest połączonych ze sobą interkonektami to przydźwięk powstaje wtedy gdy są zerowane (zmostkowane w gniazdku) dlatego ,że na obudowie każdego klocka jest potencjał przewodu neutralnego -na kazdym inny , bo kazdy klocek wnosi inną rezystancję -jest różnica potencjałów prąd płynie i buczy...sprawę załatwia potencjał ziemi na obudowach ...ta sama sytuacja występuje u Arka z telewizorem -antena jest uziemiona i dlatego buczy : różnica potencjałów między obudową DVD albo wzmaka a przewodem antenowym.

W tym przypadku stosuje się kondensator na masie (ekranie) przewodu antenowego (np 10p między ekranem a jego polączeniem...)

Link to comment
Share on other sites

Jako niespecjalnie obeznany z tematem poproszę o wyjaśnienie. Czy chodzi o zgodność polaryzacji wzmacniacza i cd czy także o polaryzację bezwzględną, czyli urządzenie działa lepiej, jeśli faza jest podłączona pod konkretną żyłę w kablu zasilającym.

 

Obydwa moje klocki mają kable zasilające trójbolcowe, listwa też jest z uziemieniem, więc polaryzacja względna jest prawidłowa, zakładając że producent wszystko w środku poprawnie podłączył. Natomiast gniazdo w ścianie jest dwubolcowe i wtyczkę od listwy można podłączyć na oba sposoby.

Link to comment
Share on other sites

Guest andrea29 ->Zbig

(Konto usunięte)

Przeprowadziłem fazę od gniazdka ~220V do każdego klocka tak, jak to wynikało ze strony urządzenia. (Sciślej: zgodnie z opisami na płytkach, wewnątrz urządzeń.)

Link to comment
Share on other sites

Guest maleo do zbig

(Konto usunięte)

w takim przypadku gdy oba urządzenia masz "trójbolcowe" tzn. w pierwszej klasie ochronności a instalację dwużyłową to możesz odczuwac kopanie czy mrowienie przy nieprawidłowym podłączeniu.

najlepszym rozwiązaniem od strony bezpieczeństwa byłoby (he,he podciągnać uziemienie-jeśli nie możesz)- to zmostkowanie przewodu neutralnego w gniazdku z bolcem uziemiającym i podłączenie jednego klocka (wzmaka) kablem trzyżyłowym a drugiego (CD) bez przewodu uziemiającego - w kondycjonerach Heliona w tym przypadku stosujesz "hebelek" .

możesz dac sieciówke dwużyłowa lub usunąc bolec "ziemia" z gniazda IEC w odtwarzaczu lub jednego gniazda w listwie. Nie będzie buczeć i bedzie zabezpieczone przeciwporazeniowo.(klocki połączone masą interkonektu).

No i oczywiście żeby "ładniej" grało trzeba zrobić to co kolega Andrea29 zrobił czyli żeby prądowy ze ściany był prawidłowo podłaczony do line w klockach ,

i tu kolega Andrea29 znowu ma racje -najlepiej rozkrecic sprzęt i sprawdzić L(line-prądowy-neonówka!!!) N (neutral -neutralny).

Link to comment
Share on other sites

Odwrotnie spolaryzowana wtyczka cd na wejściu do gniazda

sieciowego - o co tutaj chodzi? czy nie wystarczyło odwrotnie wlozyc wtyczke do gniazdka sieciowego? (no chyba ze jest bolec)

 

aha - co to znaczy "coś się skitrało" :-)

Link to comment
Share on other sites

Guest andrea29 -> maleo

(Konto usunięte)

Bóg zapłać Dobry Człowieku za pozdrowienia - nawzajem -Tobie i pozostałym Forumowiczom.

 

Miło mi przeczytać, że nie tylko mnie się to sprawdza. Zatem prawda rośnie w siłę.

A jak nie gra lepiej /w co trudno mi uwierzyć - no chyba, że ktoś ma sprzęt z układem wirualnej baterii, które to rozwiązanie uważam za niemal genialne, lub akumulatorownię w piwnicy ;-) /, to przynajmniej nie pieści, mrowi, czy kopie, a to już coś. Głupio jakoś, gdy ukochany sprzęt robi za przeciwnika ;-)

Jak się przyzwyczaicie do właściwej polaryzacji i ktoś Wam zrobi psikusa, to momentalnie wyłapiecie różnicę. To jak przesiadka z normalnego auta na malucha; w końcu też jedzie - to o co chodzi (?) (Słowa te kieruję do tych, co jeszcze walczą...)

 

Raźniej mi jakoś. Jakby nie było odzewu i tak swoje bym wiedział, bo to moje własne doświadczenie, którego nikt mi nie wydrze i - podobnie jak dla dla każdego z Was - jest ono najważniejsze, jedynie prawdziwe i słuszne.

Oby miód lał się w Nasze audiofilskie uszy i serca, a faza nigdy nie zbłądziła, gdzie nie trzeba ;-)

Link to comment
Share on other sites

Andrea29 . W Twoim pisarstwie widać wiele prawdziwego talentu. Wielu zamilkło, nie mogąc Ci dorównać. Opisy Twoich zmagań z prądem są pasjonujące. Mnie na przykład klocki zaczęły kopać, gdy je uziemiłem. Prawdopodobnie elektryzuję się chodząc w kapciach po dywanie i gdy wyciągnę rękę żeby zmienić płytę to dostaję strzał w palec. Dawniej tego nie było. Przed uziemnieniem. Zrobiłem to samo co Ty z kablami zasilającymi, a nawet więcej. Pokupiłem solidne wtyczki. gniazda, ekranowany kabel o dużym przekroju, a nawet tulejki ferrytowe. porobiłem nowe kable, sprawdziłem polaryzację. Podłączyłem i słuchałem, słuchałem,.... Chyba jest lepiej, ale sam nie mam pewności. Może ja już głuchy się robię? Kable wykonałem wg instrukcji na str

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) A może u mnie prąd taki dobry, że kablem go nie poprawi? W każdym razie miałem trochę zabawy.

Link to comment
Share on other sites

Guest lolo w kwestii polaryzacji

(Konto usunięte)

Polaryzacja to nie wymysł. A niektórzy producenci nawet wbudowują proste układy do sprawdzania polaryzacji vide Luxman A-384.

 

Pzdr.

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam sie z kablami od kolumn, że mogły być w przeciw fazie i różnica jest rzeczywiście zajebista.Jeśli chodzi o wtyczkę, to trochę sie uśmiecham.Jest to twoja raczej subiekcja, że coś zmieniłeś i oczekujesz lepszych efektów.może w sprzęcie za 100 kawałków coś byś tam usłyszał, ale na takim poziomie........?

Link to comment
Share on other sites

Guest andrea29 -> Zbig

(Konto usunięte)

Mam nadzieję, że dobrze rozumiesz i wiesz, co chcesz zrobić (?)

Inaczej: byłbym za tym, żebyś - od razu na wszystkie urządzenia toru - właściwie podał fazę, przedtem ustalając, wiedząc, gdzie powinna dojść.)

Sorry, że się wtrącam nie pytany. Oczywiście Twój sprzęt i prawo jak sobie podłączysz.

Fajnie, jakbyś sobie jakoś zaznaczył stan obecny, bo jak masz dobrze, to możesz tylko popsuć... A może nic się nie zmieni ?

I jak ?

Link to comment
Share on other sites

Guest andrea29 -> Zbig

(Konto usunięte)

A "klocki trzybolcowe", masz od jednego producenta ? Pytam, bo różni , różnie mogli wyprowadzic fazę na gniazdko z tyłu klocka, tj. jak im się rzewnie podobało. Nie zdziwiłbym się też specjalnie, jakby klocki od jednego producenta też tak miały. Zawsze to się może zdarzyć.

Link to comment
Share on other sites

Z powrotem do stanu obecnego nie będzie problemu. W końcu to tylko 4 kombinacje. Obudów nie będę otwierał póki sprzęt jest na gwarancji.

 

Z eksperymentami poczekam do weekendu, bo dziś nie wiem czy zdąże do domu przed 22, no i człowiek wypoczęty słyszy lepiej.

Link to comment
Share on other sites

Guest andrea29 -> tomecz

(Konto usunięte)

No przecież napisałem, że połączyłem zgodnie z "życzeniem" producenta. Wyłowiłem "na ucho", że coś jest z dźwiękiem "nie tak" już wczesniej, ale nie wiedzialem dlaczego i co mam zrobić, żeby było lepiej, bo wydawało mi sie, że nic nie zmieniałem, a dźwięk się popsuł. (Byłem zbyt pewny siebie i leniwy aby sprawdzić ponownie, co zostało juz raz sprawdzone, i czego byłem pewien.) Myślę, że wtyczka od cd mogła wypaść sama, albo podczas sprzątania, a sprzątaczka wetknęła ją z powrotem, tyle, że nie tak, jak trzeba. Już po raz drugi raz mi się to zdarzyło, ale po tym I - nie wyciągnąłem żadnych wniosków, nic nie zrobiłem, procz przekręcenia wtyczki, no i szybko o zapomniałem o całym "zdarzeniu". Listwa zasilającą mam przykręconą pod parapetem okiennym, gniazdo 220V- też. Umiejscowiłem tak, aby nie widać było przewodów - sprzęt stoi tyłem do okna i nie leżą one bezpośrednio na podłodze, co znakomicie ułatwia konserwację podłogi. Kwiaty ustawione między stolikiem Ostoi i kolumnami świetnie maskują obecność przewodów, a i moja "dzika" kotka też się w nie nie zaplącze. Rozwiązanie z kwiatami podpatrzone na zdjęciu ze sprzętem Creeka.)

 

Zatem przełożyłem wtyczkę odwrotnie, ale po chwili postanowiłem uporządkować doprowadzenie fazy do wszystkich klocków. Sprawdziłem odkręcając obudowy i poprawilem (przekręciłem), gdzie było trzeba. Oczywiście najpierw skręciłem klocki z powrotem.

 

Dźwięk się "skitrał", ... no tak. Nie jestem pismakiem i nie umiem tego opisać inaczej, ale usłyszałem. Chodzi o to, że od ok. m- ca przestałem słuchać swego sprzetu. Drażnił mnie dźwięk, jaki dochodził do moich uszu. Byłem niezadowolony i nie wiedziałem zupełnie o co chodzi: brak sceny, bałagan dźwięków, lokalizcja pozornych źródeł dźwięku niemożliwa i ten mój "niepokój" wynikający ze słuchania czegokolwiek, bo jak wyżej. Nie mogłem słuchac długo - włączałem i szybko wyłączałem sprzęt, dając za wygraną.

Przypadek sprawił, że przywrócilem porządek i jest bosko !!!!!!!!!!! czyli dobrze.

 

Nie czepiajcie się mnie teraz proszę co to znowu za "niepokój", bo i tak tego nie umiem lepiej wytłumaczyć. Posłuchajcie w obu przypadkach i usłyszycie. Jak system będzie lepiej grał, przyjemniej i "ochoczo", a Wam będzie się chciało słuchać " do oporu" znaczy - dobrze połączone. A zróbcie sobie ślepe testy, jak nie wyczaicie różnicy to i tak wam już nic nie pomogę . Ja, ani ktoś inny. Wtedy proponuję audiofilskie klocki zamienić na "jamnika".

 

Żeby się ustrzec przed podobnymi sytuacjami w przyszłości, wyciąłem dziurkaczem kółeczka z papieru samoprzylepnego i przykleiłem je po stronie wej zasilania - jeśli wyjmowalna wtyczka - na klocku po stronie, gdzie ma być podawana wg producenta - faza, a w cd, gdzie przewód mam na stałe wyprowadzony - po stronie tego wtyku, który biegnie od miejsca oznaczonego w odtwarzaczu jako LINE. I św. spokój.

Jaśniej nie potrafię. Każde następne pytanie na ten temat skwituję milczeniem, bo uznam, że jaja sobie robicie udając, że nie rozumiecie, albo - jeśli nie rozumiecie naprawdę to się nie dogadam, choćbym pękł. Niech ktoś mądrzejszy spróbuje to Wam wytłumaczyć. Na jego miejscu - nie podjąłbym się tego zadania.

Taka prosta rzecz, a tyle wątpliwości. Zobaczcie, ile się naprodukowałem. Wystarczyłby w zupełności I wpis. Amen.

Link to comment
Share on other sites

do rycho:

czy faktycznie warto montowac te ferrytowe "kapsułki" przy etykach?? daje to to coś ??

 

do andrea:

dopiero dziś przeczytałem opis Twoich zmagań. O ile w przypadku CA sprawa jest dość oczywista (gniazda IEC, więc trzeba tylko "namierzyć" fazę w gniazdku) - jak ustaliłeś gdzie faza powinna trafić w wtyczkę sieciową CD - z opisu wynika, że tam akurat kabelek jest na stałe zamontowany do urządzenia??

a poza tym to co piszesz potwierdza tez inną regułe - prąd w nocy jest "lepszy", łatwiej usłyszeć wszelkie niuanse i róznice.

Jeszzce jedna rzecz - o ile top że odwrotne podłaczenie kabli glosnikowych ("plus" na "minus"), czy też odwrotna polaryzacja zasilania ma zasadniczy wpływ na dzwiek, to odwrotne podłaczenie interkonektu lwy na prawy nie powinno wg mnie zdegradować przestzreni, tylko ja lustrzanie odwrócić ?? ale tylko odwrócić -tu nie ma zmiany fazy typu plus na minus

a tak w ogóle to dzieki za pasjonujący wpis!

Link to comment
Share on other sites

Guest andrea29 -> tomek

(Konto usunięte)

Widocznie jesteśmy na innym etapie doświadczeń, a przede wszystkim osłuchania. Nie mam co powiedzieć, poza tym, że słychać takie rzeczy i tyle.

 

A że słychać i na budżetowym zestawie to się sam przekonałem- trzeba tylko umieć słuchać i się troszeczkę wysilić. To nic nie kosztuje !

 

Przypomniało mi się teraz, jak - chyba - II dnia na ub.r. wystawie AS wystawiono drogie kolumny Legacy z klockami BAT'a. Wszedłem akurat tylko co, po otwarciu, było ok 11-tej jak kończyły grać SF a podłączano Legacy. Siedziałem z prawej strony, bo na lepsze miejsce się nie załapałem / może to i lepiej, bo hostessy przez to lepiej widziałem, a podobały mi się :-))) / i słuchałem, co podawali ludzie. Każdy 1 utwór, coby było sprawiedliwie i różnie. Kolumny grały twardo, czuć było, że są "niedotarte" i prawdę mówiąc nie chciało mi się ich takich słuchać teraz, bo to bez sensu, ale za jakieś 4h to tak. /Kombinowałem, by zdążyć wpaść przed samym zamknięciem wystawy, tak na 20 min./ Siedziałem b. krótko i słuchałem może z 5 minut. Niczego szczególnego i " słyszenia pieniędzy w dźwieku" nie mogłem jakoś się doszukać za Chiny. Ot zimne, twarde i nie ograne, ale owszem, z potencjałem lepszym jak SF i nie b. w tej sytuacji chcialem myśleć o znalezieniu lepszego miejsca. Nagle wstał jakiś młody człowiek, który słuchał może 2min. i powiedział, że faza jest źle podłączona. Zapanowała konsternacja, ten podszedł, sprawdził i miał rację, do czego prowadzący się dzielnie przyznał. Ja tam nic nie słyszałem, ale że zrobiło się przez to ciekawie, zostałem chwilę dłużej. Grało do d..y. Ale też i koncentrowałem się na innych aspektach dźwięku...a tu masz ...w domu mnie dopadło, oświeciło i dlatego, co wyżej napisałem.

A wtedy myślałem, że facet ma jakiś fantastyczny, niepospolity zajęczy (?) słuch, czy jak ? A tylko on jeden odważył się to powiedzieć. Zupełnie nie wiedziałem, co mu w dźwieku mogło nie pasowć, ani jak to on mógł usłyszeć. Nietoperz jeden... Zawsze się jeden taki znajdzie, co się odważy i tylko pokaz psuje, ludzi denerwuje i czs zabiera...

Teraz wiem, jak taką "niezgodność" słychać na moim systemie, a zwłazcza jak ona na mnie działa, bo to jest dla mnie najcharakterystyczniejsze, jak ona na mnie działa, bo przez to daje do zastanowienia.

Jak jest na Waszych systemach - nie wiem. Tak samo nie wiem, czy na Waszych wyłapałbym tę różnicę. Na swoim połapałem się 2x, że coś tu "nie tak". I dwa razy dobrze. A zatem coś w tym jest ! Słuchajcie, aż usłyszycie, a będzie Wam dane :-))) ! To łatwo daje się usunąć.

Jak nie słyszysz, to nie słyszysz, jak podłączysz prawidłowo - nie będziesz chciał wrócić do gorszego i nie będziesz wiedział jak wytłumaczyć czemu. Tak jak i mnie jest trudno i nie umiem. Opinie niedowiarków mnie nie interesują, bo i nie mam o czym z nimi gadać. Na priva - jak ktoś nie wierzy - proszę do mnie nie pisać - nie mam nic do powiedzenia, tym bardziej nie zamierzam nikogo przekonywać indywidualnie.

Jak ktoś nie słyszy - nie moja wina i guzik mnie to obchodzi.

Temat uważam za wyczerpany. I sam jestyem wyczerpany. /Czego się nie robi dla prawdy./ Spójrzcie, która godzina. A uczyć nie chcę, bo nie lubię ! Zwłaszcza głuchych.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Taaaa......Nie wiem czy orientujecie się że czestotliwość sieci też jest daleka od ideału.Rzadko kiedy jest te 50 Hz.Czy ktoś potrafi to usłyszeć?A może na podstawie odsłuchu podawać wartość napięcia w sieci?

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.