Jump to content
stench

Wojna, broń i konflikty zbrojne

Recommended Posts

Witam,

 

W trakcie ostatnich konfliktów zbrojnych np: Libia czy Ukraina można zaobserwować niesamowitą skuteczność broni ręcznej typu RPG.

Jej ofiary to ciężki i kosztowny sprzęt to czołgi i samoloty. Skuteczność , cena i łatwość nauki obsługi czyni ją doskonałym środkiem walki w konfliktach asymetrycznych i na obszarach objętych działaniami typu partyzanckiego.

Czy zmusi ona np czołgi do działania wyłącznie o odsłoniętym terenie , a samoloty do operowania i wykonywania zadań na pułapach poza zasięgiem RPG ?

W konflikcie Rosyjsko-Ukraińskim z ręcznych wyrzutni zestrzelono kilka samolotów co stanowi chyba największe wartościowo straty wśród celów wojskowych, zaś do transpotru broni wystarcza zwykły osobowy samochód.

 

Rosja grozi Łotwie:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

rzeczywista grożba czy sądowanie jak daleko można się posunąć ?

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Share this post


Link to post
Share on other sites

wystarczy ze reszcie wczesniej skonczy sie cierpliwosc i wtedy wszyscy beda cierpliwie czekac na koniec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To na razie jest tylko sondaż. W ten sposób bada się ewentualne przyszłe posunięcia ze strony NATO i UE. Wedle nich będzie potem Putin prowadzić swoją politykę zagraniczną. To metoda "na dziecko". Opracowana przez... dziecko. Każde dziecko bada w ten sposób swoich rodziców i wie potem ile i z kim (może sobie pogrywać). Bez wywołania przykrych konsekwencj dla siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian
Guest dziadekwłodek

Witam,

 

W trakcie ostatnich konfliktów zbrojnych np: Libia czy Ukraina można zaobserwować niesamowitą skuteczność broni ręcznej typu RPG.

Jej ofiary to ciężki i kosztowny sprzęt to czołgi i samoloty. Skuteczność , cena i łatwość nauki obsługi czyni ją doskonałym środkiem walki w konfliktach asymetrycznych i na obszarach objętych działaniami typu partyzanckiego.

Czy zmusi ona np czołgi do działania wyłącznie o odsłoniętym terenie , a samoloty do operowania i wykonywania zadań na pułapach poza zasięgiem RPG ?

W konflikcie Rosyjsko-Ukraińskim z ręcznych wyrzutni zestrzelono kilka samolotów co stanowi chyba największe wartościowo straty wśród celów wojskowych, zaś do transpotru broni wystarcza zwykły osobowy samochód.

(...)

 

Myślę, że ten artykuł http://www.fotofaza.pl/upload/inne/1_3364_60.jpg zawiera odpowiedź na część pytań, które stawiasz. Warto też zwrócić uwagę na inne zagrożenie związane z PPZR: http://dziennikzbrojny.pl/artykuly/art,3,11,7366,pole-bitwy,konflikty-zbrojne-po-1945-r,proliferacja-przenosnych-przeciwlotniczych-systemow-rakietowych-zagrozenie-takze-i-dla-nas

 

"14"

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może światowa wojna jest ludzkości potrzebna?

Wojna to czas w którym dokonuje się ogromny postęp technologiczny

( zobaczmy jak zmieniła się technika podczas IIWŚ).

Zaraz padną słuszne głosy o bezsensie umierania i cudownym życiu w trakcie pokoju, ale bez postępu niedługo zaczniemy się kisić we własnym sosie.

Kolonizacja układu słonecznego jest raczej niezbędna, tylko ona może nas uchronić przed totalnym wyczerpaniem surowców.

Potrzeba nam kolejnej rewolucji technicznej i to za wszelką cenę.

Cofnięcie się do XIX w raczej nie wchodzi w rachubę.

Uważam , że albo postęp albo czeka nas system w którym 0,01% będzie miała wszystko a reszta będzie zaczipowanymi śmieciarzami.

Niestety tylko wojna skłania mocarstwa i korporacje do wyciągania najlepszych nowinek.

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest dziadekwłodek

Obawiam się, że po kolejnej wojnie światowej, ci którzy ją przeżyją cofną się głębiej niż tylko w XIX wiek.

 

"14"

Share this post


Link to post
Share on other sites

wolałbym by wszystkie zdobycze technologiczne były zwyczajnie wdrażane po wynalezieniu i by prawo uniemożliwiało chowanie patentów na dziesięciolecia - to zapewniłoby szybszy rozwój ludzkości bez marnotrawienia zasobów i ślepych uliczek..

 

dziadekwłodek - fajny artykuł o RPG

 

dobrze, że to nie z naszej broni zestrzelono samolot pasażerski...

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może światowa wojna jest ludzkości potrzebna?

Wojna to czas w którym dokonuje się ogromny postęp technologiczny

( zobaczmy jak zmieniła się technika podczas IIWŚ).

Zaraz padną słuszne głosy o bezsensie umierania i cudownym życiu w trakcie pokoju, ale bez postępu niedługo zaczniemy się kisić we własnym sosie.

Kolonizacja układu słonecznego jest raczej niezbędna, tylko ona może nas uchronić przed totalnym wyczerpaniem surowców.

Potrzeba nam kolejnej rewolucji technicznej i to za wszelką cenę.

Cofnięcie się do XIX w raczej nie wchodzi w rachubę.

Uważam , że albo postęp albo czeka nas system w którym 0,01% będzie miała wszystko a reszta będzie zaczipowanymi śmieciarzami.

Niestety tylko wojna skłania mocarstwa i korporacje do wyciągania najlepszych nowinek.

w przypadku takiej wojny na 100% nie zobaczyłbyś tych super hiper nowinek w użyciu. A 0,01 to przy życiu by pozostało. I to pewnie w Afryce jedynie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proca - freha

skuteczna broń osobista - zwłaszcza gdy zorientujemy się, że trwa apokalipsa lub koniec świata był ... wczoraj:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rosyjskie samoloty wojskowe naruszają przestrzeń powietrzną Polski i innych krajów NATO,

co na to nasz MON i sprawność jednostek lotniczych?

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

sądzę, że należałoby naruszający samolot zmusić do lądowania na naszym terytorium,

z drugiej zezwolenia na wzajemne przeloty celem rozpoznawczym wydają obie strony więc wchodzi tu kwestia czy dziennikarze rzeczywiście opisują przeloty bez zezwolenia.

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ramach wojny gospodarczej Rosja od 1 sierpnia wprowadza emabargo na polskie owoce i warzywa, argumentem jest przekraczanie przez producentów norm dotyczących użycia nawozów i środków ochrony roślin.

Dobrze by było gdyby polscy producenci znaleźli nowych odbiorców w Europie i Azji, skutecznie i trwale uniezależniłoby to nasze rolnictwo od rosyjskiego rynku.

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest dziadekwłodek

Rosyjskie samoloty wojskowe naruszają przestrzeń powietrzną Polski i innych krajów NATO,

co na to nasz MON i sprawność jednostek lotniczych?

 

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gazeta-polska-rosyjskie-samoloty-naruszaja-polska-przestrzen-powietrzna/1q6m5

 

sądzę, że należałoby naruszający samolot zmusić do lądowania na naszym terytorium,

z drugiej zezwolenia na wzajemne przeloty celem rozpoznawczym wydają obie strony więc wchodzi tu kwestia czy dziennikarze rzeczywiście opisują przeloty bez zezwolenia.

 

""W związku z dzisiejszą publikacją »Rajdy rosyjskich samolotów nad Polską« Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informuje, że zawarte tam informacje o tym, że »(…) szarże rosyjskich maszyn w głąb naszego kraju sięgają kilkudziesięciu kilometrów« są całkowicie nieprawdziwe" - podaje MON." http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gazeta-polska-samoloty-z-rosji-naruszaja-polska-przestrzen-powietrzna-reakcja-mon/4xphm

 

W drugiej połowie lat 1970 mogłem obserwować po kilka naruszeń lub usiłowań naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej nad Bałtykiem przez samoloty NATO, w szczególności Luftwaffe.

Jej samoloty Starfighter i Atlantic robiły to tak regularnie, że można było regulować zegarki. Odganiały je polskie MiG-i 21. Nawet w sytuacjach ekstremalnych piloci słyszeli rozkaz - zachować spokój, nie dać się sprowokować.

 

"9"

Edited by dziadekwłodek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest dziadekwłodek

Zbiegły się dwie informacje w prasie zachodniej. "Ugrupowania terrorystyczne są coraz lepiej przygotowane do działań bojowych, także w konfrontacji z regularnymi siłami zbrojnymi – pisze Washington Post."http://www.defence24.pl/news_terrorysci-sa-wyszkoleni-lepiej-niz-kiedykolwiek

 

Potwierdziła to jakby na zawołanie wojenna praktyka w Afganistanie. "Amerykański generał został zabity w zamachu w stolicy Afganistanu, Kabulu - poinformował niemiecki tygodnik "Der Spiegel". W ataku rannych zostało też 15 natowskich żołnierzy, w tym niemiecki generał. Odniósł on ciężkie obrażenia." http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Afganistan-amerykanski-general-zabity-w-zamachu-w-Kabulu,wid,16798749,wiadomosc.html

 

Niewątpliwie obie informacje są kompromitujące dla Zachodu, a USAmeryki w szczególności. Pokazują nieskuteczność prowadzonej od kilkudziesięciu lat wojny z terroryzmem na światowa skalę. Jednak, jak można prowadzić skuteczną walkę z tym zjawiskiem, kiedy Zachód jednocześnie zwalcza i wspiera terroryzm. Ostatnim tego przykładem, a przecież nie jedynym jest ISIS, która jest zagrożeniem nie tylko dla państw Bliskiego i Środkowego Wschodu, ale i dla Europy. Iraccy Kurdowie zwracają uwagę, że w szeregach ISIS walczy ok. 4000 Europejczyków.

 

W tym kontekście działania Zachodu mające na celu osłabienie Rosji, która jest istotnym ogniwem w walce z islamskim terroryzmem, mogą okazać się strategicznym błędem Zachodu.

 

"3"

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

wolałbym by wszystkie zdobycze technologiczne były zwyczajnie wdrażane po wynalezieniu i by prawo uniemożliwiało chowanie patentów na dziesięciolecia - to zapewniłoby szybszy rozwój ludzkości bez marnotrawienia zasobów i ślepych uliczek..

 

 

Toyota zapowiada już w 2015 pierwsze PRODUKCYJNE modele samochodów na ogniwa wodorowe. Tankowanie ma trwać 3 minuty, zasięg niemal 500 km. Produkt spalania - woda. Emisja zanieczyszczeń - zero.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Problem tylko w tym, że o BMW napędzanym wodorem czytałem jeszcze w "Młodym Techniku" (kto pamięta?) w 1980r. (jeśli nie wcześniej).

Czyli technologia jest znana, rozwijana i... ukrywana od ponad 30 lat!

Jak pokazuje ta stronka - nawet jeszcze dłużej.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Założę się o każde pieniądze że największe koncerny motoryzacyjne dysponują nie prototypami a GOTOWĄ DO UŻYCIA NATYCHMIAST technologią alternatywnych napędów.

Czemu zatem wciąż spalamy ropę?

Zapewne w ramach dbałości o interesy koncernów paliwowych.

Dobrze, że Toyota robi wyłom i wprowadza w końcu technologię napędu wodorowego do zastosowań komercyjnych.

"among all those NOS/R2R DACs that I could actually afford, the MHDT Labs DACs were the sexiest, most musical, most engaging and addictive listens that I had" [email protected]

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak ku przypomnieniu o amerykańskiej zabawce Boeing X37:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) ,

która lata sobie nad naszymi głowami i w sposób niewymuszony bije rekordy przebywania na orbicie.

Ciekawe jakie niespodzianki w sobie kryje i jakich technologii jest zaczątkiem.

Na jaj tle bawią mnie pomysły o załogowych lotach na Marsa.

Zabawki oficjalnie są dwie , a jedna należy do USAF.

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Toyota zapowiada już w 2015 pierwsze PRODUKCYJNE modele samochodów na ogniwa wodorowe. Tankowanie ma trwać 3 minuty, zasięg niemal 500 km. Produkt spalania - woda. Emisja zanieczyszczeń - zero.

...

 

Czemu zatem wciąż spalamy ropę?

Zapewne w ramach dbałości o interesy koncernów paliwowych.

Dobrze, że Toyota robi wyłom i wprowadza w końcu technologię napędu wodorowego do zastosowań komercyjnych.

 

Jakiej energii będziemy używać do wytwarzania wodoru, kiedy już większość transportu drogowego miałaby stosować wodór?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) ,

która lata sobie nad naszymi głowami i w sposób niewymuszony bije rekordy przebywania na orbicie.

Ciekawe jakie niespodzianki w sobie kryje i jakich technologii jest zaczątkiem.

 

Jest kilka koncepcji:

- szpiegostwo orbitalne (ziemia i przekazy do/z satelitów)

- bombowiec orbitalny (malo prawdopodobne)

- niszczyciel satelitów

- nosiciel technologii militarnych dotychczas nieujawnionych

 

Jakiej energii będziemy używać do wytwarzania wodoru, kiedy już większość transportu drogowego miałaby stosować wodór?

 

Elektroliza H2O. W związku z tym, że woda powstaje jako "spaliny" w takim silniku to paliwa nie zabraknie nigdy.

A skąd prąd do elektrolizy? Reakcje atomowe (klasyczne i fuzyjne, może nawet zimna fuzja?), energia odnawialna (wiatraki, energia fal, energia słoneczna).

Ponoć gdyby 100 tys km kwadratowych np. Sahary użyć jako elektrowni słonecznej to inne elektrownie na ziemi można by wyłączyć.

"among all those NOS/R2R DACs that I could actually afford, the MHDT Labs DACs were the sexiest, most musical, most engaging and addictive listens that I had" [email protected]

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Jest kilka koncepcji:

- szpiegostwo orbitalne (ziemia i przekazy do/z satelitów)

- bombowiec orbitalny (malo prawdopodobne)

- niszczyciel satelitów

- nosiciel technologii militarnych dotychczas nieujawnionych

 

Elektroliza H2O. W związku z tym, że woda powstaje jako "spaliny" w takim silniku to paliwa nie zabraknie nigdy.

A skąd prąd do elektrolizy? Reakcje atomowe (klasyczne i fuzyjne, może nawet zimna fuzja?), energia odnawialna (wiatraki, energia fal, energia słoneczna).

Ponoć gdyby 100 tys km kwadratowych np. Sahary użyć jako elektrowni słonecznej to inne elektrownie na ziemi można by wyłączyć.

 

Reakcje atomowe ok, z energią odnawialną jest nieco trudniej ze względu na nieregularne dostawy. ;)

 

Pytałem, bo często wodór jest traktowany jako prosty zamiennik paliw kopalnych.

 

Pozostaje rozwiązać problem z koncentracją wodoru, tu szybkich rozwiązań nie widać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Finlandia i Szwecja zapowiadają zacieśnienie współpracy z NATO, która pozwoli na udzielanie wsparcia tym państwom przez Sojuszu w sytuacjach kryzysowych. Jenak społeczeństwa tych państw są w większości przeciwne ich wstąpieniu do NATO.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Tylko, które NATO-wskie państwo to zrobi i jakimi siłami. NATO ma za mało okrętów, aby przebazować je na Bałtyk. Niemcy będą pilnować Cieśnin Duńskich. Wielka Brytania Atlantyku wokół siebie. Hiszpania Gibraltaru, Francja i Włochy Morza Śródziemnego, Grecja Turcji i odwrotnie, a Norwegia swoich pól podmorskich. Zostaje Polska ze swoja Formozą. Francja i Niemcy maja łącznie mniej czołgów niż słaba Polska, a w Niemczech spośród 109 Typhoon-ów w pełni gotowych do działań jest ledwie 8. Do tego wszystkim członkom NATO brakuje rezerwistów i pieniędzy.

 

Cała nadzieja w USA. Te zawsze mogą rzucić im na pomoc swoje UGM-73.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Europie wojskowa broń osobista to przeważnie 9 mm, nabój dobry, umożliwiający szybkie i celne strzelanie nawet dla niezbyt silnych strzelców.

Lepsze jednak wrogiem dobrego i powinien być chyba zastąpiony nabojem 10 mm AUTO.

Zdecydowanie góruje nad pierwszym siłą obalającą i wyrządzanymi szkodami w celu,

w porównaniu z amunicją 44, 45, 357 cala zdecydowanie mniej oddziaływuje na strzelca i pozwala prowadzić szybki ogień.

Nabój Auto 10 doskonale łączy zalety obydwu grup kalibrów i praktycznie jest pozbawiony ich wad.

przebijalność:

odrzut :

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Europie wojskowa broń osobista to przeważnie 9 mm, nabój dobry, umożliwiający szybkie i celne strzelanie nawet dla niezbyt silnych strzelców.

Lepsze jednak wrogiem dobrego i powinien być chyba zastąpiony nabojem 10 mm AUTO.

Zdecydowanie góruje nad pierwszym siłą obalającą i wyrządzanymi szkodami w celu,

w porównaniu z amunicją 44, 45, 357 cala zdecydowanie mniej oddziaływuje na strzelca i pozwala prowadzić szybki ogień.

Nabój Auto 10 doskonale łączy zalety obydwu grup kalibrów i praktycznie jest pozbawiony ich wad.

(...)

 

Nie jest tak do końca jak piszesz. Nabój 10 mm auto został skonstruowany na początku lat 1980 przez byłego policjanta, wielkiego miłośnika broni i wybitnego znawcę pistoletów samopowtarzalnych Jeffa Coopera. Nabój ten nie zrobił wielkiej kariery w USA, ani gdzie indziej. Jego zaletą była duża moc obalająca, przy niewielkiej nawet prędkości początkowej. Miał tez istotne wady - zbyt duży odrzut oraz zbyt duże wymiary. Powodowało to trudności w budowie pistoletów oraz zwiększało ich gabaryty i masą, przez co broń na ten nabój była niewygodna w użyciu. Początkowo do tego naboju skonstruowano i produkowano chyba tylko jeden pistolet Bren-Ten, który był kopią czeskiej CZ-75. Był on produkowany w pięciu modelach, ale nie stał się popularny. Nabój i pistolet popadłyby pewnie w zapomnienie, gdyby nie pewne wydarzenie w 1986 roku, opisane w kilkudziesięciu czasopismach i książkach oraz co najmniej raz sfilmowane.

 

Otóż w 1986 roku w Miami działała dwuosobowa banda dokonująca napadów z bronią w reku na banki i morderstw. Byli bardzo brutalni i bezwzględni, a broni używali i zbijali bez mrugnięcia okiem. W związku z tym sprawę przejęło FBI, które doskonale rozpoznało sposób działania sprawców. FBI wiedziało, że obaj mogą mieć przeszkolenie wojskowe, doskonale posługują się bronią palną i używają cywilnej wersji karabinków automatycznych, strzelb i rewolwerów 357 Magnum, a do tego są niezwykle niebezpieczni. FBI 11 kwietnia 1986 roku w Miami zastawiło pułapki pod wytypowanymi bankami. Akcja została zaplanowana źle, a wykonanie jeszcze było jeszcze bardziej nonszalanckie. Skutki okazały się tragiczne. Po zlokalizowaniu samochodu ze sprawcami rozpoczął się pościg, w czasie którego sprawców osaczono na jednej z bocznych ulic. Choć niewiele brakowało, aby przestępcy uciekli ścigającym. Rozpoczęła się wymiana ognia między dwoma sprawcami i kilkudziesięcioma agentami PBI. Tu ujawniły się błędy w przygotowaniu i niedbalstwo w wykonaniu. Po pierwsze przewaga ogniowa była po stronie przestępców, gdyż agenci w większości dysponowali jedynie pistoletami 9 mm Para z strzelającymi lekkimi grzybkującymi pociskami, nielicznymi strzelbami strzelającymi śrutem i chyba jednym tylko rewolwerem 357 Magnum, ale z nabojami 38 Special. Do tego grupa wsparcia dysponująca 9 mm Para pistoletami maszynowymi MP5 (też za słabymi na karabinek Ruger Mini M14) utknęła w korku lub zgubiła broń w czasie strzelaniny. Agenci FBI mieli na sobie kamizelki kuloodporne, ale nałożone niechlujnie bez dopięcia.

Bandyci byli sprawniejsi, lepiej uzbrojeni, też w kamizelkach kuloodpornych. Obaj nie mieli nic do stracenia i byli pod wpływem narkotyków. Do tego jeden okazał się prawdziwym byłym komandosem. Wprawdzie zastrzelono obu bandziorów, ale kosztem dużych strat: 2 zbitych i kilku rannych agentów - w tym 3 ciężko. I to mimo tego, że jeden z przestępców został wyłączony z walki już na początku strzelaniny. Drugiego zabił w jej końcowej fazie ciężko ranny agent strzelający ciężkimi ołowianymi pociskami 38 Special LHP z niezawodnego rewolweru 357 Magnum Smith & Wesson Model 13.

 

Błędy popełnione w fazie planowania i realizacji tej tragicznej akcji skutkowały błędnymi wnioskami, a może chodziło o zatuszowanie popełnionych błędów. W każdym bądź razie uznano, że tragedia była następstwem zbyt słabej amunicji. I tu znowu do łask wraca nabój 10 mm Auto, a w raz z nim znowu jego główne wady. FBI mocno krytykuje nabój, który jeszcze niedawno miał być dla niej wybawieniem. Tym okazuje się w końcu nabój 40 Smith & Wesson.

 

Strzelcy w USA maja w ogóle zamiłowanie do bardzo mocnych nabojów np.: 41 i 50 Action Express i monstrualnych rewolwerów i pistoletów konstruowanych pod nie, które nadają się głownie do strzelania do gryzoni. Nabój, o którym napisałeś to i tak głównie rynek cywilny.

 

Uważam, że większym błędem jest odchodzenie o naboju pośredniego kal. 7,62 mm na rzecz 5,56 mm w wojsku. Doświadczenia wojny w Afganistanie pokazują, że jest to duży błąd. Jest to wynik skomercjalizowania wszystkiego w dzisiejszym świecie, nawet wojen. Niestety, polska armia też idzie w tym kierunku.

Edited by Włodzimierz

Share this post


Link to post
Share on other sites

W wypadku Glocka to model 20 - 10mm , jest o 5 mm dłuższy od 17-9mm i ma magazynek 15 vs 17 nabojów, reszta wymiarów różni się marginalnie.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Pocisk 10 mm nadaje się do strzelania szybkiego , przy zachowaniu dobrego skupienia, większe "amerykańskie" to w zasadzie wyłącznie tylko ogień pojedynczy.

Nabój 10 mm zdobyłby zdecydowanie większą popularność gdyby polskie prawo dopuszczało jego zastosowanie.

 

Co do sensu przejścia na 5,56 to w pełni się zgadzam z Tobą, i uważam , że jego jedynym atutem jest mniejszy odrzut (wraz z konsekwencjami-siła pocisku) przy ogniu ciągłym, wyszkolony strzelec i tak będzie strzelał ogniem pojedynczym lub krótkimi seriami.

Konsekwencją wad 5,56 jest powstanie wielu konstrukcji lub modyfikacji strzelających 7,62 Nato, tu z kolei strzelanie, z ręki celnymi seriami jest praktycznie niemożliwe.

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisząc o naboju 10 mm Auto oparłem się na dwóch znawcach tematu Hartniku i Kochańskim. W przypadku pistoletów strzelających tym nabojem największa wadą jest obwód rękojeści oraz odrzut. Szczególnie duży w polimerowych pistoletach, a takim jest właśnie Glock. Poza tym jak wynika z zamieszczonych przez Ciebie linków normalny magazynek Glocka mieści 10 nabojów, a dopiero przedłużony 15. Podobny nabój do pistoletów pracował w Europie SiG, ale też chyba nie cieszy się wielka popularnością. Po prostu firmy produkują broń, w celach marketingowych, maja w ofercie broń dosłownie na każda okazję, kieszeń i upodobanie. Optymalnym kalibrem dla pistoletu jest 9 mm Para, a dla rewolweru 38 Special i 357 Magnum. Współczesne naboje pistoletowe i rewolwerowe mają tak zróżnicowane pociski, iż nie w sposób je tu opisać - dla przykładu firma Fedaral produkuje nabój 9 mm Para w co najmniej kilkunastu odmianach. Niektóre nie są dostępne na rynku cywilnym z uwagi na swoje właściwości balistyczne. Praktyka pokazuje, że w jednym przypadku do skutecznego obezwładnienia przeciwnika wystarczy 9 mm Para, a w innym nawet dwa pociski typu breneka kal. 12. - jak to miało miejsce w przypadku człowieka trafionego 33 razy pociskiem 9 mm Para z półpłaszczowym miękkim wierzchołkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po to miesiąc czasu zawracałeś wszystkim dupę swoim odejściem, żeby zmienić nick i pisać tutaj dalej?

Edited by SlawekR
Ostrzeżenie za wpis nie na temat (Netykieta pkt. 3-7, 15) Próba wszczęścia kłótni personalnej
Naukowe teorie mnie nie interesują. Zresztą kogo tu interesują? To jest forum dla audiofilów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisząc o naboju 10 mm Auto oparłem się na dwóch znawcach tematu Hartniku i Kochańskim. W przypadku pistoletów strzelających tym nabojem największa wadą jest obwód rękojeści oraz odrzut. Szczególnie duży w polimerowych pistoletach, a takim jest właśnie Glock. Poza tym jak wynika z zamieszczonych przez Ciebie linków normalny magazynek Glocka mieści 10 nabojów, a dopiero przedłużony 15.

Zobacz linki do Glocka 20 jeszcze raz , w standardzie jest 15 a w opcji 10 nabojów.Na filmie z YT strzelac strzela z 1911 i G20 (inne naboje) ale to 1911 podrzuca znacznie bardziej

" Mądry głupiemu ustępuje więc głupota triumfuje"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zobacz linki do Glocka 20 jeszcze raz , w standardzie jest 15 a w opcji 10 nabojów.Na filmie z YT strzelac strzela z 1911 i G20 (inne naboje) ale to 1911 podrzuca znacznie bardziej

 

Co do magazynków zgoda - mój błąd.

 

Co do filmiku obrazującego podrzut mam inne zdanie. Nie jest on obiektywny ponieważ strzelający nie przekłada pistoletów z jednej reki do drugiej w czasie oddawania strzałów.

Poza tym przeciwnikiem G20 jest tu HK USP Tactical 45, czyli pistolet również mający lekki szkielet polimerowy, a nie żadna z odmian czy klonów Colta M1911/1991.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

W zasadzie wkleił tworek (a może nawet potworek) kolejnego historyka, który chce rewolucjonizować po swojemu znane fakty historyczne. Do tego posługuje półprawdami i półkłamstwami, aby osiągnąć założony cel i to nie tylko historyczny. Tworząc nowe, tym razem własne mity. Postaram się je wyłowić i skomentować.

 

Przykład: "Państwo, którego znaczenie międzynarodowe było bardzo duże, i państwo, którego armia była jedną z najsilniejszych w Europie. (... ) Wszyscy Polacy byli dumni ze swojej ojczyzny."

 

Nieprawda. Polska była rzeczywiście państwem dużym, ale zacofanym, o słabym potencjale ekonomicznym, do tego pozostającym w dużej części pod obca kontrolą. Słabe sojusze i złe położenie geograficzne - bo miedzy dwoma potencjalnymi wrogami.

Armia była jedna z najliczniejszych i miała bitnego i dobrze wyszkolonego szeregowego żołnierza. Brakowało nowoczesnego uzbrojenia i planów obronnych. Jednak kadra dowódcza,szczególnie na wyższych szczeblach była nieprzygotowana do dowodzenia w warunkach nadchodzącej wojny. Polska myśl wojskowa w kręgach dowódczo-decyzyjnych zatrzymała się na etapie wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku. Za najważniejsze rodzaje wojsk uznawano kawalerię i piechotę. Morale wyższych wielu wyższych dowódców było żadne, podobnie jak umiejętności w dowodzeniu. Gen, Dąb-Biernacki dwukrotnie, porzucał swoje oddziały i uciekał z pola walki. Miało to miejsce w czasie dowodzenia Armia "Prusy" i Frontem Południowym. Gen. Rómel porzucił Armię "Łódź" w czasie walki i udał się do Warszawy. Formując Armię "Warszawa" wdawał się w niepotrzebne kłótnie z gen. Thomee dowodzącym obrona Modlina, zajmował sie polityką - chciał dla siebie dyktatorskich uprawnień, a nawet bez niczyjej zgody próbował negocjować z dyplomatami radzieckimi. Swoje oddziały porzucili także generałowie Fabrycy i Bończa-Uzdowski. Gen. Bortnowski nie potrafił dowodzić jedna z najsilniejszych w WP - Armią "Pomorze", przez co spowodował jej utratę w ciągu kilku dni. Nieudolny okazał się gen. Młot-Fijałkowski i przestał dowodzić SGO "Narew". Do tego dochodziły załamania nerwowe i strach przed wrogiem na wszystkich szczeblach dowodzenia. Wyszedł z tego gen. Czuma, ale gen. Bortnowski, płk Świtalski czy mjr Sucharski już nie.

Do tego Polska była przez cały okres międzywojnia skłócona ze wszystkimi prawie swoimi sąsiadami, a na swoim terenie miała wrogie, wielomilionowe mniejszości narodowe - szczególnie niemiecka i ukraińską.

 

Przykład: "Działanie Biura Rejestracyjnego doprowadziło do powstania większości mitów, z którymi borykamy się do dziś. Jednym z istotniejszych był ten o słabości Wojska Polskiego. Tymczasem nigdy w 1000-letniej historii Polski nie mieliśmy armii równie licznej, a co więcej nowocześnie wyposażonej. Dysponowaliśmy blisko 800 czołgami, a więc byliśmy siódmą pod względem ilości czołgów armią świata. Wiedząc jednocześnie, że nasi sąsiedzi mają tych czołgów jeszcze więcej, byliśmy prekursorami obrony przeciwpancernej. Mieliśmy również silną obronę przeciwlotniczą i sprawne lotnictwo, a nowoczesne samoloty bojowe eksportowaliśmy do wielu państw europejskich."

 

Kolejna nieprawda. W ostatnich sześciu (prawie) latach przed wojną Polska wydała na armię i przygotowania obronne 6 500 000 000 ówczesnych złotych. Było to blisko 40 % budżetu pastwa z lat 1933-39 (Dla porównania - dzisiaj wydatki obronne Polski nie przekraczają 2 % rocznie.).

Mimo to z tych 800 czołgów tylko ok.180 nadawało się do walki z niemieckimi. Bo jaką faktycznie przedstawiały wartość bojową R-17, TK i TKS nikomu nie trzeba udowadniać. Nie byliśmy żadnymi prekursorami w obronie przeciwpancernej. Polska miała świetną broń przeciwpancerna - 7,92 mm karabiny ppanc wz. 35 oraz 37 mm licencyjne armaty ppanc Boforsa, a takze wykorzystywane w tym celu 75 mm armaty polowe "francuskie" i "prawosławne" konstrukcje pochodzące jeszcze z czasów sprzed I WŚ. Karabiny były równie skuteczne tajne. Mimo, że przebijały pancerz wszystkich ówczesnych czołgów niemieckich, to albo niewielu żołnierz umiało je obsługiwać, albo nie zostały w ogóle wyjęte ze skrzyń. 37 mm armat ppanc było za mało, a do wspomnianych 75 mm armat polowych nie było pocisków przeciwpancernych. Nie słyszałem też, aby przeciwko niemieckim czołgom szeroko stosowano miny przeciwczołgowe, czy wcześniej przygotowane zapory inżynieryjne.

Kolejna bzdura dotyczy silnej obrony przeciwlotniczej i nowoczesnego lotnictwa. Dla naziemnej obrony brakowało nowoczesnych armat. 40 mm armaty na licencji Boforsa były tak dobre, że większość produkcji wyprzedano za granicę. W 1940 roku sprawdziły się w Bitwie o Anglię, ale w Polsce było ich za mało - podobnie jak innych 75 mmm nowoczesnych armat produkcji krajowej. Stare francuskie 75-tki nadawały się do strzelań do balonów zaporowych. Dlatego też obronę przeciwlotnicza skupiono w trzech rejonach - na Śląsku, w Warszawie i Na Wybrzeżu. O jej sile świadczy też to,ze niemieckie lotnictwo bezkarnie bombardowało nie tylko polskie bezbronne miasta, infrastrukturę, oddziały wojska i uciekającą ludności cywilną, ale i dość silnie bronioną Warszawę (m.in. przez przestarzałe myśliwce Brygady Pościgowej) i flotę na Wybrzeżu, która została zatopiona prawie w całości w ciągi 2-3 dni. Lotnictwo polskie miało jedynie ok. 40 nowoczesnych średnich bombowców typu "Łoś" - zbudowanych z myślą o nalotach na Berlin i ani jednego nowoczesnego myśliwca na poziomie Bf-109. Transport morski stu kilkudziesięciu nowoczesnych myśliwców francuski i brytyjskich został zawrócony na Morzu śródziemnym po upadku Polski.

 

Przykład: Poniższe zdjęcie:

bundesarchiv_waffen_ss_635.jpeg

 

I podpis pod nim: "Wbrew powszechnemu mitowi, kawalerii we wrześniu 1939 r. używali również Niemcy. Na zdjęciu: kawaleria SS we wrześniu 1939 r."

 

Sugeruje to, że niemiecka armia używała szeroko kawalerii. Tymczasem kawaleria w niemieckiej armii była jej marginalna częścią. W Polskiej stanowiła aż 10,5 % wszystkich wojsk i była trzecim co do wielkości rodzajem sił zbrojnych po piechocie i artylerii. Zdjęcie, moim zdaniem, nie przedstawia kawalerii. Najprawdopodobniej jest zaprzęg konny ciągnący radiostacje polową lub biedkę artyleryjską bez działa, etc. Trakcja konna była szeroko stosowana przez wszystkie armie w tym okresie II WŚ. Poniżej przykład takiej biedki do przewożenia ckm-u.

 

biedka.jpg

 

Przykład: "Stąd też przyzwyczajeni jesteśmy do takiej wizji września 1939 roku, w której Wojsko Polskie po nieudanej obronie granic zaczęło pospiesznie uciekać na wschód, a "jedyny zryw ofensywny" - bitwa nad Bzurą - zakończyła się klęską, co zadecydowało o polskiej przegranej. Tymczasem obrona pozycji nadgranicznych była zadaniem jedynie tymczasowym i - chociaż trwała krócej, niż spodziewali się Polacy - nie przyniosła Niemcom sukcesu. Zakładali oni bowiem, że Wojsko Polskie zostanie zniszczone w wielkiej bitwie granicznej i nie będzie potrzeby prowadzenia dalszych działań wojennych. Udany odwrót Polaków był dla nich zaskoczeniem. Bitwa nad Bzurą była działaniem, które miało ten odwrót ułatwić. I ułatwiło. Niemcy zamiast ruszyć w pościg, zawrócili nad Bzurę. Wieczorem 16 września 1939 roku w Polskim Sztabie Głównym dowództwo było przekonane, że odwrót się udał, a polska armia uniknęła najgorszego. Następnego dnia Polaków zaatakowała Armia Czerwona."

 

I rzeczywistość. Polska liczyła się z ograniczonym konfliktem lokalnym, a nie z atakiem oskrzydlającym, z użyciem mas broni pancernej i lotnictwa. Nie miała pełnej wiedzy o planach niemieckich i radzieckich wobec niej. Polska była przez Niemców prześwietlona na wylot. Zajmowało się tym kilkanaście specjalistycznych placówek w Niemczech oraz szpiedzy umiejscowieni na wszystkich szczeblach dowodzenia WP, a nawet w Sztabie Głównym. Polski Plan "Z" był niedopracowaną improwizacją zawierającą jedynie luźne wytyczne dla armii i SGO. Brakowało przećwiczenia jego założeń przez wojsko i dowódców. Zrezygnowano z tworzenia ważnego szczebla dowodzenia, jakim jest front. W WP panował chaos mobilizacji, po wcześniej odwołanej mobilizacji na żądanie zachodnich sojuszników i ogłoszonej drugiej tuz przed niemieckim atakiem. Polska utraciła inicjatywę strategiczną już około 6 czy 7 września 1939 roku. Nawet bitwa nad Bzurą, choć największa w do czasu Stalingradu (jak twierdzą niektórzy historycy) zakończyła się klęska i rozbiciem dwóch polski armii. Ich niedobitki dotarły do Warszawy i Modlina. W gruncie rzeczy nie miała większego znaczenia dla losów wojny obronnej.

16 września Sztab Główny WP był jeszcze przekonany o sukcesie, a już 17 Naczelny Wódz ewakuował się do Rumunii.

 

Przykład: "Jak dalej potoczyłaby się wojna bez sowieckiej agresji, nie wiadomo. Nikt w polskim dowództwie nie zakładał nawet przez chwilę, że Polska jest w stanie sama pokonać Niemców. Wojna z III Rzeszą miała być wojną koalicyjną: z pomocą mieli przyjść nam sojusznicy: Brytyjczycy i Francuzi. I tu pojawia się kolejny mit: o tym, że zostaliśmy przez nich zdradzeni. Tymczasem prawda jest dużo bardziej złożona. Francuzi mieli ruszyć "wielką ofensywą" 15 dnia mobilizacji. Ze względu na początkowe porażki Polaków, ruszyli... tydzień wcześniej, choć o wiele mniejszymi siłami. Olbrzymie ulewy, które w drugiej dekadzie września szalały nad zachodnią Europą, opóźniły wspomnianą "wielką ofensywę". Pogoda poprawiła się 20 września, wówczas opór w Polsce został złamany przez wspólne działanie Wehrmachtu i Armii Czerwonej. W tej sytuacji politycznej lepiej było poczekać, aż do Francji dotrą wojska brytyjskie, więc Francuzi wstrzymali swoją ofensywę. Na swoją zgubę."

 

Maria Turlejska podaje, że ZSRR w wyniku agresji z 17 września oprócz zajęcia znacznego terytorium II RP, wziął do niewoli ok. 20-40 % stanu osobowego WP, sprzętu i uzbrojenia. Nie wiadomo jednak, czy obrona w oparciu o przedmurze rumuńskie powiodłaby się. Postawa Naczelnego Woda i innych wskazuj, że nie. Twierdzenia, że alianci zachodni przyszliby wkrótce Polsce z pomocą nie znajdują odbicia w znanych faktach. Anglia i Francja nigdy nie poinformowały Polski o szczegółach paktu Ribbentrop - Mołotow, tak samo, jak nigdy nie poinformowały Polski o tym, że z realną pomocą wojskową mogą przyjść dopiero wiosna lub latem 1940 roku.

 

Natomiast przyznam się, że tych rozważań historyka zupełnie nie rozumiem: "W gruncie rzeczy historycy nie wiedzą nawet, jak nazwać wydarzenia zapoczątkowane 1 września 1939 roku. Nazwa "wojna obronna Polski" była narzucona przez cenzurę i nikt dziś jej nie używa ("wojna obronna" kończyła byt burżuazyjnej II Rzeczypospolitej, a "Polska Ludowa" narodziła się w wyniku "wojny wyzwoleńczej narodu polskiego", zapoczątkowanej 5 października 1939 roku przez "postępowe siły robotników, chłopów i inteligencji pracującej"). "Kampania wrześniowa" również ma przeciwników - takiego określenia używali bowiem Niemcy, dla podkreślenia tego, jak krótko trwała, a i w PRL była całkiem mile widziana: nie trzeba było zadawać pytań, z kim Polacy walczyli w październiku. Termin "kampania wrześniowo-październikowa" jest nieco zbyt pretensjonalny. Najbardziej neutralne wydaje się określenie "kampania 1939 roku". Warto o tym pamiętać, bo wydarzenia sprzed 75 lat wciąż wzbudzają bardzo gorące uczucia."

 

Uważam, że nie ma co czepiać się terminu "Wojna Obronna Polski" lub "Kampania Wrześniowa". Oba są trafne i trwale istniejące w historiografii. Za lepszy uznaje ten pierwszy. Tu wszelkie modyfikacje i ideologizowanie przez autora są zbyteczne.

Edited by Włodzimierz

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zasadzie wkleił tworek (a może nawet potworek)...

Najważniejsze, że bratnia Armia Czerwona zajmując tereny wschodnie ocaliła nas przed o wiele większą klęską wrześniową ze strony nazistów (nie mylić z Niemcami).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najważniejsze, że bratnia Armia Czerwona zajmując tereny wschodnie ocaliła nas przed o wiele większą klęską wrześniową ze strony nazistów (nie mylić z Niemcami).

 

Nie rozumiem. Tworek, a może potworek - odnosił się do twórczości owego historyka - rewizjonisty. Jeśli więc ów sarkazm jest z powodów ambicjonalnych...

 

Wklejanie samych linków, bez słowa własnego komentarza, nie jest najlepszym zwyczajem. Do tego popełniasz kardynalny błąd pisząc "nazistów (nie mylić z Niemcami)". Zaprzeczasz tym samym powszechnie znanym faktom, że Polskę we Wrześniu 1939 napadły Niemcy i nie zmienia to w niczym tego faktu, że nazistowskie czy hitlerowskie. Bowiem Hitlera popierało w tym czasie blisko 90 % Niemców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.