Jump to content
IGNORED

Kolumny vintage - jakie wybrać


Recommended Posts

  • Moderatorzy
4 minuty temu, wojtek1234 napisał:

Z vintage mam 2szt lampiakow

Lampowiec ma prawo być stary, i nic mu to nie ujmuje. Najwyżej wymieni mu się tą garść zestarzałych elektrolitów, da nowe lampy, i może służyć dalej, nawet kolejne czterdzieści lat.

  • Like 1

Kontakt na maila w moim profilu.

 

Link to post
Share on other sites

Jesli zakładamy ze w audio ocena jakości to kwestia subiektywna ( ma się przecież podobać sluchajacemu/ nabywcy ) to przecież takie stare kolumny vintage tez komuś mogą się podobać bardziej od nowych i uzna je za lepsze 

  • Like 1

Ilu ludzi tyle opini

Link to post
Share on other sites

jak dla mnie rozwiazanie jest o  tyle proste ze kazdy ma uszy i salonony oraz porownan znajomyh bez liku .. chce kupic kolumny za przykladowe 4 k idzie i słucha jesli stwiedza ze nic tam nie ma co by było lepsze a raczej odwrotnisc tego co w kolumnach 40 letnich to chyba sam wie co wybrac

 

 chyba nikt nie wybiera bo cos napisali i mus w to wierzyc

 

człowiek mowi ze lubi jak gra kolumna 50 lat a ten ze nie moze mu sie podobac.. no spoko moze i nie moze ale mu sie podoba i co poradzisz, uszy mu zmienisz na lepsze? ?

nie moze bo magnes juz nie moze, moze i nie moze ale ze swją niemoznoscia nadal jest lepszy id tego czego innego.. a co dopiero by było gdyby ten magnes sie nie starzał... ja wole swoj stary niewydolny magnes od niejednego nowego i tak pomimo ze stary i zjełczały gra lepiej niz porownianie z nowym i nie zjełczałym bo moze ten nowy nie zjelczały jest poprostu do du.. od urodzenia

 

co mam zrobic,  isc kupic nowe za 4 k ktore nie graja tak jak moje tylko dlatego ze musze wierzyc ze magnes juz słaby? albo ze wyechł plyn , no mowe i wysechł ale nadakl nie widze sensu sobie wmawiac ze te nowe beda lepsze bo z nowym  płynem co mnie obchodzi jakosc plynu mnie obchodzi co słysze

umra to usłysze ?

Edited by erazm2
  • Like 1

moge wsciec sie i utytłac, paść na morde bylem wytrwał, byle małych świństw gonitwa nie wciagnęła mnie - dopuki wierzysz we mnie miła w tym jest moja wielka siła z zyciem mnie nie pogodziłaś ale z samym sobą tak, mam przy sobie gorzką pamieć, mam Twoj usmiech co nie kłamie wiem ze juz mnie nic nie złamie :)

Link to post
Share on other sites

nikt nie twierdzi chyba ze one graja tak samo jak po wyjsciu z fabryki ,problem (a moze własnie problemu w tym nie ma) jest w tym ze one majac '50 lat' graja nadal dobrze a skoro tak graja to co to musiało byc kiedy wyszly z fabryki

 

złota era nie nazywa sie złotą z powodu starosci lecz z powodu jakosci a ta musiała byc fantastyczna skoro wciaz sie trzyma kupy, albo jak dalece postąpił jej upadek skoro nowe nie mogą zabic starucha

nikt nie trzyma starucha z jakiegos sentymentu, trzyma to co słyszy.. mozemy sie spierac co slyszy ale to bezcelowe bo słyszy to co słyszec chce i ile moze a dobiera dla siebie nie dla kogos

 

przyjdzie złotouchy powie ze gra zle , charczy i zione rdzą to podumam czy cos mam ze słuchem..narazie nie przyszedl

Edited by erazm2
  • Like 2

moge wsciec sie i utytłac, paść na morde bylem wytrwał, byle małych świństw gonitwa nie wciagnęła mnie - dopuki wierzysz we mnie miła w tym jest moja wielka siła z zyciem mnie nie pogodziłaś ale z samym sobą tak, mam przy sobie gorzką pamieć, mam Twoj usmiech co nie kłamie wiem ze juz mnie nic nie złamie :)

Link to post
Share on other sites

Nie było nigdy żadnej "złotej ery" w audio. Był jedynie czas intensywnego rozwoju rynku audio od końca lat 60-tych do początku lat 90-tych XX w.

Jedyne co odnotowała historia to tzw. "wojna amplitunerów" w latach 70-tych XX w. gdzie każdy szanujący się Japończyk wypuszczał coraz większy i cięży amplituner z coraz jeszcze bardziej absurdalną (jak na owe czasy) mocą wyjściową.

Po tych "złotych" czasach zostały jedynie tony niezutylizowanego szrotu, który teraz jest wystawiany na aukcjach za paskarskie ceny.

A to, że wtedy powstało kilkanaście, kilkadziesiąt nieprzeciętnych konstrukcji to nic szczególnego. I wcześniej i później takie też się pojawiały.

Ciekawe, że np. w historii sprzętu AGD takie legendy jak w audio nie powstały. Bo czy ktoś słyszał o jakiejś ponadczasowej i legendarnej lodówce czy lokówce albo o pralce, bijącej współczesne wyroby?

A przecież audio to też tylko zwykła elektronika użytkowa, tak jak kalkulatory, drukarki czy wentylatory domowe. I także zużywa się fizycznie i moralnie.

  • Like 1

Flat Earth Audio

Link to post
Share on other sites

Nie zgodzę się . Złota era w audio była i nierozerwalnie związana była z rewolucją w muzyce. Nowi wykonawcy wymusili rozwój techniczny audio.  Nie można porównać audio z lat 70-tych do tego dzisiaj. Po co porównywać coś co jest nieporównywalne. Tam dominowała mechanika precyzyjna ze względu na charakter urządzeń odtwarzających i zapisujących muzykę tj. gramofony i magnetofony. Dobry sprzęt kosztował majątek nawet dla zachodniego przedstawiciela klasy średniej. Kto dzisiaj zrobiłby takie  magnetofony jak Studer, Revox, Akai, Nakamichi itp. Weźmy wgląd na to jakie kiedyś  były obrabiarki i jakie dzisiaj . Ja ostatnio przeczesywałem stare roczniki Wireless Word i okazało się, że np. ramię SME3009, którego do dzisiaj nikt nie pobił reklamowano już w latach 60-tych w tym czasopiśmie, podobnie topowe wkładki  Gooldringa, Shure czy gramofony Garrard. Dzisiaj wzmacniacz nie ma prawie nic mechaniki, to samo jest ze wszelkiej maści DACami, streamerami itp. Jest prostszy w produkcji i przez to bardziej dostępny dla mas. Widzę podobieństwo do rozwoju telewizji. Jakość obrazu jest wspaniała tylko nie ma co oglądać. Podobnie jest w muzyce. Wybitne dzieła już powstały a to co teraz się słucha to przeważnie chłam. A co do sprzętu AGD to hity też były tylko my mało się tym interesujemy. Przykład to legendarne pralki Miele z ubiegłego wieku pracujące bezawaryjnie po kilkadziesiąt lat lub z własnego podwórka pralka Polar z lat 80-tych, która naprawdę mocno eksploatowana wytrzymała u mnie 20 lat.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Przebijam pralkę ? pierwsza po 18 latach jeszcze została sprzedana za dwie dychy - sprawna !

Druga ma już w tej chwili 28 i nadal daje radę - obie to nienajdroższe Candy ? 

Co do sprzętów, to już trzeci Sony, ale z 98' i DVD 42 Panasonica też nie chce się zepsuć.

Kolumny z dobrym zawieszeniem gumowym to jednak ok. 30 lat. Papierowe czasem 

wytrzymuje dużo więcej, ale jednak pasmo czy dynamika to nie ich domena ...

Są jednak do tej pory zwolennicy papierowych wysokotonówek i muszę przyznać, że sam

rozumiem ten "związek" bo w wielu gratach brak agresji czy pozornie nawet i pasma,

a te tweetery w pewnym stopniu swym charakterem to nadrabiają.

... i zamiast IV RP jest PRL II

Link to post
Share on other sites
38 minut temu, moltos napisał:

Nowi wykonawcy wymusili rozwój techniczny audio.

O tak, taka Abba, T-Rex, Suzi Quatro, Mungo Jerry, Smokie, San Bernardino, Slade, że ówczesnym Disco nie wspomnę, bardzo wpłynęli na rozwój audio.

Miało być głośno i tyle.

47 minut temu, moltos napisał:

....że np. ramię SME3009, którego do dzisiaj nikt nie pobił ....

Miejska legenda z forów audio.

SME w latach 60, 70 było przede wszystkim tanim ramieniem w swoim segmencie. Stąd jego niebywała popularność.

49 minut temu, moltos napisał:

Kto dzisiaj zrobiłby takie  magnetofony jak Studer, Revox, Akai, Nakamichi itp.

Nikt. Bo magnetofony nikomu nie są dzisiaj potrzebne.

Kasety to promil rynku audio.

  • Like 1

Flat Earth Audio

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, rochu napisał:

O tak, taka Abba, T-Rex, Suzi Quatro, Mungo Jerry, Smokie, San Bernardino, Slade, że ówczesnym Disco nie wspomnę, bardzo wpłynęli na rozwój audio.

Miało być głośno i tyle.

Wyciągnąłeś nazwy zespołów, które Ci pasowały pomijając wiele innych nie podpierających twojej teorii. Łomot to jest dzisiaj, wtedy to było radosne plumkanie.

Link to post
Share on other sites
58 minut temu, moltos napisał:

Nie zgodzę się . Złota era w audio była i nierozerwalnie związana była z rewolucją w muzyce.

Nie było żadnej rewolucji w muzyce.

Była jedynie rewolucja w ekonomii, gdzie rozpowszechniła się masowa produkcja dla masowego odbiorcy, przy narastającym cięciu kosztów i obniżce cen aby odbiorce stać było na to co się na rynku pojawia.

A że masowy odbiorca nie trybił o co biega w muzyce Griega czy Brahmsa to dano masowemu odbiorcy Betlesów, Abbę, Pink Floyd i Boney-M. Muzyków i kompozytorów nie trzeba było kształcić (co też kosztuje i trwa latami). Wystarczy znaleźć kogoś o ładnej aparycji, mającego nieco talentu, puścić co nieco w radio i TV, dać co nieco do prasy i już mamy gwiazdy, które się sprzedadzą i dadzą zarobić komu trzeba.

Edited by rochu
  • Like 2

Flat Earth Audio

Link to post
Share on other sites

Tak. Legendy vintage. Legendy vintage są legendami aż ktoś zrobi porównanie tzw legend z nowym sprzetem. Są tu tacy handlarze dmuchanymi legendami na literę S. Też były bajki o wyzszosci starego sprzętu nad nowym. Też miały te legendy kosic do 30tys wszystko jak leci. Ba! Naganiacze twierdzili że ten ich vintage to najlepszy sprzet, a reszta robi tylko za tło. Póki się nie porownalo tych dmuchanych legend  vintage z nowym sprzetem hegla. Wyszło wtedy ze zadnej przewagi starych sprzetow nie ma, żadnej przepasci miedzy vintage a nowym sprzetem też nie ma. A kolumn starszych niż 15 lat balbym sie kupowac 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Oj kupił by trochę nawet 40 letnich kolumn; tylko gdzie to kurna wstawić

 

Co do muzyki z lat 70-80 to pojęcie o niej jest mocno oparte o nas w PRL jako pępku świata. Wtedy było puszczane to co zatwierdzono w biurze politycznym. Tamten czas jest mocno stracony dla muzyki z za żelaznej kurtyny a w pogoni za nowościami nikomu się nie chce szukać w „”"starociach" a właśnie ten wspaniały czas nadszedł w postaci Spotify

 

Co ciekawsze kopara mi opadła bo własnej muzyki wydawanej za granicą nawet w demoludach nie znaliśmy. Pierwszy lepszy przykład Anna German ile ona wydała płyt w wtedy w Związku Radzieckim. Proponuję wpisać w Spotify to hasło

Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, ASURA napisał:

Oj kupił by trochę nawet 40 letnich kolumn; tylko gdzie to kurna wstawić

 

Co do muzyki z lat 70-80 to pojęcie o niej jest mocno oparte o nas w PRL jako pępku świata. Wtedy było puszczane to co zatwierdzono w biurze politycznym. Tamten czas jest mocno stracony dla muzyki z za żelaznej kurtyny a w pogoni za nowościami nikomu się nie chce szukać w „”"starociach" a właśnie ten wspaniały czas nadszedł w postaci Spotify

 

Co ciekawsze kopara mi opadła bo własnej muzyki wydawanej za granicą nawet w demoludach nie znaliśmy. Pierwszy lepszy przykład Anna German ile ona wydała płyt w wtedy w Związku Radzieckim. Proponuję wpisać w Spotify to hasło

To były czasy kiedy nie trzeba było wytężać słuchu aby zrozumieć treść piosenki śpiewanej w języku ojczystym. Dzisiaj przy całym tym postępie technicznym muzyczne miernoty próbują śpiewać (ja to nazywam jęczeć) ale nawet technika nie jest w stanie tego naprawić. Cóż takie czasy, każdy śpiewać może.....itd.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, ASURA napisał:

Co ciekawsze kopara mi opadła bo własnej muzyki wydawanej za granicą nawet w demoludach nie znaliśmy. Pierwszy lepszy przykład Anna German ile ona wydała płyt w wtedy w Związku Radzieckim. Proponuję wpisać w Spotify to hasło

I co z tego?

Nic.

6 minut temu, moltos napisał:

To były czasy kiedy nie trzeba było wytężać słuchu aby zrozumieć treść piosenki śpiewanej w języku ojczystym. Dzisiaj przy całym tym postępie technicznym muzyczne miernoty próbują śpiewać (ja to nazywam jęczeć) ale nawet technika nie jest w stanie tego naprawić. Cóż takie czasy, każdy śpiewać może.....itd.

Lepiej darować sobie wytwory krajowych tfurców i zapomnieć o ich istnieniu.

Uczyniłem to dawno i był to wielce trafiony krok.

Edited by rochu
  • Like 2

Flat Earth Audio

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, rochu napisał:

Nie było żadnej rewolucji w muzyce.

Była jedynie rewolucja w ekonomii, gdzie rozpowszechniła się masowa produkcja dla masowego odbiorcy, przy narastającym cięciu kosztów i obniżce cen aby odbiorce stać było na to co się na rynku pojawia.

A że masowy odbiorca nie trybił o co biega w muzyce Griega czy Brahmsa to dano masowemu odbiorcy Betlesów, Abbę, Pink Floyd i Boney-M. Muzyków i kompozytorów nie trzeba było kształcić (co też kosztuje i trwa latami). Wystarczy znaleźć kogoś o ładnej aparycji, mającego nieco talentu, puścić co nieco w radio i TV, dać co nieco do prasy i już mamy gwiazdy, które się sprzedadzą i dadzą zarobić komu trzeba.

Niektóre nawet nie potrafią śpiewać, wystarczy że upudrują porządnie w studiu.

4 godziny temu, Audio.Japan napisał:

Tak. Legendy vintage. Legendy vintage są legendami aż ktoś zrobi porównanie tzw legend z nowym sprzetem. Są tu tacy handlarze dmuchanymi legendami na literę S. Też były bajki o wyzszosci starego sprzętu nad nowym. Też miały te legendy kosic do 30tys wszystko jak leci. Ba! Naganiacze twierdzili że ten ich vintage to najlepszy sprzet, a reszta robi tylko za tło. Póki się nie porownalo tych dmuchanych legend  vintage z nowym sprzetem hegla. Wyszło wtedy ze zadnej przewagi starych sprzetow nie ma, żadnej przepasci miedzy vintage a nowym sprzetem też nie ma. A kolumn starszych niż 15 lat balbym sie kupowac 

Chyba wszystko zależy od ceny. Za stary sprzęt jak za każdy inny sprzęt jest jakaś cena rynkowa. problem sprzetu vintage jest taki, że jest masowo absurdalnie wyceniany - niestety w myśl celu o poszukiwaniu nieznającego się amatora dobrego dźwięku, ewentualnie kupującego okiem (stary sprzęt wizualnie ma wiele uroku). Stare kolumny jeżeli są dobrze wycenione (czyli np. kilkaset zł.) tak jak i stara elektronika (cena szrotu, zabytku itp.) to można sobie spróbować. Warto też chyba mieć na względzie, że w większości w sprzęcie z 40 czy ile (?) 50 lat chyba mało już się ostało oryginalnych części. Nie wierzę, że przez tyle lat nie było ingerencji, szczególnie w elektronikę. Co sie zatem kupuje - oryginalną obudowę a wewnątrz ruletka. Jak widzę zestawy vintage po 10k, te "towery" Maranzta i paździerzowe kolumny to zastanawiam się kto to kupuje. Co innego, jeżeli cena takiego sprzętu oscyluje w granicach takiego np. Pianocrafta - wtedy można pomysleć.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
  • Moderatorzy
7 godzin temu, rochu napisał:

czy ktoś słyszał o jakiejś ponadczasowej i legendarnej lodówce czy lokówce albo o pralce,

O legendarnej, to może nie, ale o kultowej, to i owszem. Frania: 
pralka-shl-frania-kielce-512570959.jpg

  • Like 3
  • Haha 2

Kontakt na maila w moim profilu.

 

Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, JB007 napisał:

Co Ty wiesz na temat vintage... mam kolumny z 1979 roku, w stanie oryginalnym i zamiotly pod dywan nowoczesne KEF R700.

 KEF-ów R700 nie ma co zamiatać, one same z siebie już dawno zamiotły się i to nie tylko pod dywan ?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, McGyver napisał:

Lampowiec ma prawo być stary, i nic mu to nie ujmuje. Najwyżej wymieni mu się tą garść zestarzałych elektrolitów, da nowe lampy, i może służyć dalej, nawet kolejne czterdzieści lat.

Lampowiec moze byc stary, a dlaczego glosnik juz nie ?  Wymieni mu sie na nowe zawieszenie i membrane i mamy w zasadzie niemal glosnik, ktory moze sluzyc nawet kolejne 40 lat. Sa specjalistyczne serwisy, ktore robia to idealnie, ze trudno powiedziec, czy w glosniku bylo cos wymieniane, czy tez nie.

A pisanie, ze " w stali wystepuje efekt zmeczenia ", to juz jest niepowazne (to nie Ty pisales). To moze i w koszach aluminiowych wystepuje taki efekt ? Moze i wystepuje, ale predzej po 400, a nie 40-tu latach.

 

Link to post
Share on other sites
  • Moderatorzy
3 minuty temu, Lutek napisał:

Lampowiec moze byc stary, a dlaczego glosnik juz nie ?  Wymieni mu sie na nowe zawieszenie i membrane

No to to już nie jest stary głośnik tylko nowy w starej skorupie. 
Poza tym po pięćdziesięciu latach są jeszcze oryginalne membrany i zawieszenia? Wierzysz w to? Bo ja nie. Taki głośnik będzie grał inaczej niż wtedy kiedy go fabryka wypuściła. A że nie ma tego jak zweryfikować, bo nie ma dostępu do wehikułu czasu, to ludzie wierzą w różne mity. 
A o starzeniu się magnesów al-ni-co poczytaj, bo efekt jest bardzo poważny. 

  • Like 5

Kontakt na maila w moim profilu.

 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, artur 1984 waw napisał:

Za stary sprzęt jak za każdy inny sprzęt jest jakaś cena rynkowa. problem sprzetu vintage jest taki, że jest masowo absurdalnie wyceniany - niestety w myśl celu o poszukiwaniu nieznającego się amatora dobrego dźwięku,

Tez tak myślę. Absurdalnie wyceniany i jeszcze do tego naganiacze i pożyteczni idioci tworzą bajki by usprawiedliwic wysokie ceny. Jeszcze do niedawna jeden naganiacz na vintage z cenami z d... latał po watkach I wciskal swój szmelc twierdząc że ma to lepsze brzmienie ktorego inny sprzet nie ma. Wystarczylo porównanie tych ich niby cudów i się okazało że nie warto tyle dawać. 

2 godziny temu, artur 1984 waw napisał:

Jak widzę zestawy vintage po 10k, te "towery" Maranzta i paździerzowe kolumny to zastanawiam się kto to kupuje.

Chyba ci którzy w te bajki o najlepszym vintage uwierzyli. 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, McGyver napisał:

No to to już nie jest stary głośnik tylko nowy w starej skorupie. 
Poza tym po pięćdziesięciu latach są jeszcze oryginalne membrany i zawieszenia? . 

Firmy cudują z zwieszeniami , szmata , pianka, guma , gąbka  ,  a wystarczy stare wymienić na kawał chińskiej dętki i gra muzyka 

Link to post
Share on other sites
14 minut temu, McGyver napisał:

No to to już nie jest stary głośnik tylko nowy w starej skorupie (...)
 Taki głośnik będzie grał inaczej niż wtedy kiedy go fabryka wypuściła. A że nie ma tego jak zweryfikować, bo nie ma dostępu do wehikułu czasu, to ludzie wierzą w różne mity. 
A o starzeniu się magnesów al-ni-co poczytaj, bo efekt jest bardzo poważny. 

Zgadza sie, ze nowy w starej skorupie, ale jak gra dla nas super i za podobny dzwiek ze wspolczesnych kolumn musimy zaplacic znacznie wiecej, to dlaczego by nie ? Przeciez sam pisales, ze dla Ciebie liczy sie jakosc dzwieku, no i dla mnie rowniez. Zdaje sobie sprawe co do starzenia sie magnesow, ale jak napisalem, jesli dla nas dzwiek jest wybitny to niech i sobie te magnesy sie starzeja ?

Znany nam doskonale forumowicz Wuelem majacy w zyciu bardzo dozo przeroznych kolumn, w pewnym watku napisal kiedys tak, w odpowiedzi na wpis szatana:

" W dniu 7.02.2021 o 10:39, szatan napisał:

Wyraźne słychać w tej Lutkowej mniejsze podbarwienia i rezonanse

Wuelem > Jakie podbarwienia i rezonanse np. w Tannoy Eaton? Te kolumny grają tak czysto, że na dzisiejsze pieniądze trzeba wydać 20 000 zł albo znaleźć coś wyjątkowego. "

I ja sie z nim zgadzam, gdyz dawniej jak bylem mlodszy i byly inne sily jezdzilem sporo po Polsce na rozne odsluchy roznych kolumn i - jak dla mnie i nie tylko - nic u nikogo nie zagralo na poziomie jak mialem u siebie ze starych Tannoy-i.                       Kiedys z jeszcze dwoma audiofilami bylismy posluchac kolumn Avalon, ktore wowczas kosztowaly nowe 120 000 zl!!! Owszem..., uznalismy we trojke, ze bas mialy wybitnej jakosci, ale co do innych aspektow, wszyscy wolelismy to, co mamy u siebie.  A przeciez ja w tym czasie nie mialem kolumn nawet za 10 tys, a za kilka :-)

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Taaaak cudownie brzmiace amplitunery firmy Marantz hehehehe .Panowie co tam ma tak niby odlotowo zagrac??? stare STK?czy koncowki 2x15 ciut lepiej zaprojektowane od przecietniaka pierwszego z brzegu.Mc dobrze tu prawi o starzeniu sie magnesow i ma to wplyw i to duuuuzy .Objawia sie efektywnoscia glosnika,zawieszenie stare sztywnieje glosnik zaczyna zupelnie innaczej grac ,ok wymiana zawieszenia ale gdzie kupisz do starego parcha oryginal?nawet jesli to tez jest stary.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Kolego Wojtku, mialem podlaczone do jednego wzmacniacza Rotel RA-1592, dwie pary kolumn, KEF R700 i Saba Professional 1300 rocznik 1979. Moglem przelaczac sobie do woli miedzy nimi. KEF odpadal przy kazdej muzyce, bylem tak zaskoczony, ze wzywalem wszystkie znane mi osoby aby wyrazily swoja opinie, zawsze byla zgodna z moja. W Sabach jest wszystko lepsze, bas, srodek o wysokich nie wspomne. Sa poza tym duzo bardziej uniwersalne, co mnie cieszy, bo oprocz jezzu slucham rowniez rocka, elektroniki, rapu i hiphopu oraz klasyki. Na dodatek zaplacilem za nie 15 Euro, wymieniem jedynie terminale, zeby moc podlaczyc moje kable. Za porownywalny dzwiek w salonie musialbym wydac okolo 6-7 tys Euro. Da sie? Czy wygladaja jak opal do kominka? Oczywiscie kwestia gustu, mnie i moim goscim bardzo sie podobaja ?

IMG_20201010_133906.jpg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.