Skocz do zawartości
Krzysztof_54067

Vinyl - produkcja - problemy branży, wąskie gardła

Rekomendowane odpowiedzi

Ciekawa publikacja:

http://www.factmag.com/2015/05/07/pressed-to-the-edge-vinyl/

 

kilka wątków:

 

1. Galwanizacja - monopol. Trudny proces kluczowy dla dobrego brzmienia. Tylko 2 firmy na świecie produkują lakier. Jedną z tych firm jest jednoosobowa firma z Japonii prowadzona przez starego człowieka, który produkuje lakiery w swoim garażu. To doskonała jakość, ale kto wie, jak długo może on pociągnąć. Druga firma jest w USA i obsługuję resztę rynku. Jest to praktycznie monopol.

 

2. Maszyny do cięcia. Najbardziej popularne i znane z nich powstały w Niemczech - produkowane przez Neumanna do 1980 roku. Aby obsługiwać te maszyny są potrzebne tzw rysiki, które rzeźbią rowek w lakierze. Dzisiaj te rysiki są produkowane przez jedną firmę - co więcej jedna osoba była odpowiedzialna za cały proces produkcji rysików i ona dobrze opanowała proces, wiedziała dokładnie, które kleje były konieczne itp. Potem ta osoba przeszła na emeryturę i przez długi czas, rysiki były jakościowo po prostu nie tak dobre. Niskiej jakości rysik ma bezpośredni wpływ na dźwięk. Czyli brak wiedzy specjalistycznej (przez pewien okres odradzania się winyla).

 

3. Granulat

Dostawcy granulatu winylowego są również wąskim gardłem, ponieważ jest produkowany tylko przez pięć przedsiębiorstw.

 

4. Wysokie marże

Winyle = lukratywny biznes = wysokie marże, maszyny zamortyzowane, w większości zezłomowane w latach 80-tych z powodu braku zamówień i początku epoki CD.

 

 

5. Popyt przewyższający podaż

Powszechne rezerwacje tłoczni poprzez kupowanie przez wytwórnie czasu pracy tłoczni za "pieniądze z góry" - wojny branżowe o harmonogram pracy tłoczni. Zeppelini nie mogą czekać, techno - może itp.

 

6. Problem serwisowania.

Wchodząc do tłoczni ma się wrażenie, że wchodzi się do muzeum. Maszyny do cięcia są stare i muszą być stosowane z dużą dozą ostrożności. Części zamienne są unikatowe, z drugiej ręki. Tylko garstka ludzi może je naprawić. Podróżują po świecie przez cały rok i mają więcej niż mogą obsłużyć. W najgorszym przypadku oznacza to, że urządzenie będzie znajdować się w stanie spoczynku przez wiele tygodni .

Edytowane przez Krzysztof_54067

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawe. Pozwala troche zrozumiec ceny nowych winyli. Tylko w glowe sie postukac gdzie polskie tlocznie sie podzialy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyżby aż tak źle ?

 

Dla nas - klientów, mamy wytłumaczenie skąd kiepska jakość części winyli z epoki cyfrowej - niezależnie od źródła ze studia nagrań, które nota bene w niewielkiej części też zaczynają wracać do taśm. Monopol - to wysoka cena, ale obawiam się, że skoro popyt jest tak duży w stosunku do podaży, to nawet gdyby ten biznes wystarczająco się rozwinął to i tak będą trzymać marże a nie obniżać ceny.

Dobra wiadomość, to fakt, że branża powraca do życia - przykład niedawnych "wymierających specjalistów" i "zaginionej wiedzy" i "odradzaniu się specjalistów i wiedzy, świadczy o tym, że stoimy u progu "lepszej jakości winyli". Gdyby jeszcze część znanych wokalistów wybierała studia nagrywające w technice analogowej i tym samym wymusiła przejście w 100% na analog - byłby to początek 2 epoki.

Edytowane przez Krzysztof_54067

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko w glowe sie postukac gdzie polskie tlocznie sie podzialy ;)

 

Dokładnie.

W 1947 komuniści zarekwirowali majątek przedsiębiorstw prywatnych i wystartowali z Muzą.

W ten sposób doszło do państwowej monopolizacji przemysłu fonograficznego. W 1956 roku tłoczenie płyt podjęto również w Zakładach Tworzyw Sztucznych Pronit-Pionki w Pionkach, które oprócz tego były jedynym w kraju producentem masy płytowej. Zakłady Pronit używały starych pras Muzy otrzymanych po jej modernizacji. W zakładach Pronit tłoczono płyty winylowe na zlecenie wydawnictw muzycznych:

Tonpress KAW, Wifon wyd. PRiTV, Polton, Veriton, PWM Edition, PolJazz PSJ, Polskie Nagrania, Savitor

Firma wydawała również (choć stosunkowo rzadko) płyty pod własną marką „Pronit”. Tłoczenie płyt gramofonowych kontynuowano do początku lat 90. Kryzys polskich firm z okresu PRL nie ominął Pronitu. Wczesne lata 90 to początek końca tej firmy, dawnego potentata chemicznego. Rozpoczęły się grupowe zwolnienia, redukcje produkcji, firmę podzielono na kilka spółek, aż w końcu nastąpiła upadłość macierzystego zakładu. W 2005 r. od syndyka masy upadłościowej Urząd Miasta Pionki odkupił majątek „ZTS Pronit”, pozostałe spółki upadły bądź nadal kontynuują produkcję.

Czyli należałoby zapytać Syndyka lub kogoś z Urzędu Miasta Pionki komu opchnął prasę - czy na złom, czy leży w szopie u urzędnika, czy już gdzieś za granicą działa.

 

Generalnie okoliczności są niejasne:

http://pthpionki.pl/pliki/Historia%20t%C5%82oczni%20ZTS%20Pronit%20w%20Pionkach%20-%20Publikacja.pdf

str. 39

- część urządzeń kupili pracownicy Pionek i poprzerabiali do swoich potrzeb

- część urządzeń wywieziono poza Pionki i prawdopodobnie zaadaptowano do innych działań

Edytowane przez Krzysztof_54067

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A my teraz w kolejkach czekamy na tłoczenie danego tytułu, a Czesi zgarniają kasę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesi - w przeciwieństwie do nas - zawsze woleli spokojnie zaczekać na rozwój wydarzeń niż od rzucać się w wir wydarzeń ;-) dlatego maję swoją Pragę i nasze prasy do winyli ;-)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Straszecznie frapujące jest to:

"... Część urządzeń kupili pracownicy (...) i poprzerabiali do swoich potrzeb...".

 

No kurna - klapki dżaponki na tym tłoczą, czy inne kury na tych szlachetnych automatach - sadzają?

 

Nie wiem, nikt nie wie...

Prawdopodobnie - poszło na złom.

 

Wiecie?...

To boli, bośmy kiedyś, za obsr... komuny - płyt masę tłoczyli.

Lepszych, gorszych, mniej lub bardziej trzeszczących , zależało, ile prochu strzelniczego było akurat w massssie winylowej:)

 

 

A ja dziś (lata poza Polską) - cieszę się, bom Grechutę od Murzyna kupił (first i mono).

A od Araba - Lombard. Dziś! Dacie wiarę?:(((

Nomen omen - Szara maść.

 

 

 

Gdzie jest ta Pani (nie wiem, czy dobrze piszę)- niejaka Thierry?:(

Która jeszcze niedawno pier**liła, fotkę przed ścianą płyt sobie robiąc - ile to miłośnikom winyli damy i oferujemy "perełek"!!!:(((

 

Trzy im w cztery, złodziejom...

 

Ze smutkiem i takom, wicie - żałościom w duszy - pozdrawiam.

 

Jacek.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najdziwniejsze jest to, że większość rodaków akceptuje taki stan rzeczy - w tym powszechne kumoterstwo partii rządzących (od lewej do prawa) - nie wspominając o w/w kwestiach "wyprowadzania wspólnych pieniędzy i środków pochodzących z podatków" do własnych kieszeni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prasy sprzedane na Ukraine w 1995r,przynajmiej te z "Polskich Nagrań"

a te ostatnie kolega wyslał na złom w 2010r,co je przywiozlem z Norwegii w 1982r dla" POL Jazzu."post-38606-0-42154300-1431283408_thumb.jpgpost-38606-0-98684500-1431283431_thumb.jpgpost-38606-0-98684500-1431283431_thumb.jpgpost-38606-0-14779800-1431283474_thumb.jpg

 

i jak to mówią "po ptokach"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kanał lewy / kanał prawy i Mp3 w starciu z Pink Floyd.

Czyli radmruś po kielichu ;)

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.