Jump to content
IGNORED

Polskie inspiracje wielkich muzyków światowego jazzu.


wojciech iwaszczukiewicz

Recommended Posts

Do założenia tego wątku skłoniła mnie najnowsza płyta Charlesa Lloyda "Wild Man Dance" wydana przez Blue Note.Po pierwsze to powrót artysty po kilkudziesięciu latach nagrywania dla ECM do Blue Note.Ale drugi powód jest ważniejszy.To nagranie jest związane z Polską a dokładnie z Wrocławiem.Powstało na zamówienie szefa wrocławskiego festiwalu Jazztopad Piotra Turkiewicza a wykonane zostało ( i nagrane live) 24.11. 2013r.Ma ono charakter suity ,w zespole Lloyda grają G.Clayton piano,J.Sanders bas,G.Cleaver perk.,S.Sinopoulos lira i L.Miklos cymbały.Pierwszy utwór ma tytuł "Flying Over the Odra Valley"!

To wybitna muzyka i wybitne nagranie!A do tego związane z Polską.

Dlatego proponuję wątek o utworach,nagraniach wielkich jazzmanów inspirowanych w różny sposób naszym krajem.Mogą to być tytuły utworów czy płyt,nagrania dokonane w Polsce czy pod wpływem wizyty w Polsce.Szeroko rozumiane inspiracje.

Link to comment
Share on other sites

Amerykański skrzypek jazzowy, kompozytor i aranżer Zach Brock zafascynowany twórczością Zbigniewa Seiferta pojechał do Polski i idąc tropem polskiego artysty zbierał materiał na film dokumentalny o tym wybitnym artyście.O ile mnie pamięć nie myli premiera filmu 'Passion' odbyła się w 2009 roku - reżyseria i produkcja: Erin Harper. W filmie Seiferta wspominają m.in: Jack DeJohnette, Paweł Brodowski, Krzesimir Dębski, Richie Beirach, Billy Hart, Urszula Dudziak, Jarek Śmietana, Tomasz Stańko, John Scofield, Jan Ptaszyn Wróblewski, Janusz Muniak...

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

To może coś z najwyższej półki?Duke Ellington i jego orkiestra.Zarejestrowany jedyny koncert w Polsce.

 

"Live in Warsaw.October 30 1971" hiszpańskiej firmy Gambit.Band w wybornej formie z Cootie Williamsem i Paulem Gonsalvesem.

 

Jak znam życie to WitekB na nim był!

 

Bo ja to wtedy słuchałem jeszcze Czerwonych Gitar.

 

Teraz coś nowszego.Znakomity trębacz rodem z Dallas Dennis Gonzalez.

Płyta z Ayler Rec. zawierajaca nagranie z 10.03.2008r.

"Dennis Gonzalez Yells At Eels with R.Amado.The great Bydgoszcz concert".

To fragment jego trasy po Polsce.Grał wtedy też w Warszawie,Gdyni,Wrocławiu.

 

I nagranie z warszawskiego Akwarium.

Ronald Shannon Jackson& The Decoding Society "Live in Warsaw" 1999,nagranie z 1994r.

Link to comment
Share on other sites

17 pażdziernik 1971 - Donaueschingen Music Festival w Niemczech: Actions - producentem nagrania jak i całego koncertu był sam J.E. Berendt. Plejada międzynarodowych gwiazd, wśród których mamy Tomasza Stańko i Krzysztofa Pendereckiego. 'Actions' to orkiestrowe free dużego kalibru 'New Eternal Rhythm Orchestra' poprowadzone przez Pendereckiego. Szczególny polski akcent i znakomity koncert firmowany dwoma wielkimi nazwiskami: Krzysztof Penderecki / Don Cherry!

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Na stronie Giganta znalazłem zapowiedź płyty,która ma się ukazać 06.07. "M.Davis septet.Live in Poland".Ma to być podwójny album,zapis pamiętnego koncertu z 1983r.Nie podano wydawcy.Już raz to nagranie wydał Gambit,chyba DVD.Było kiepskiej jakości.Rodzi się pytanie.Czy to rzeczywiście nowość?Czy remastering?Co to jest?

Link to comment
Share on other sites

Było to już wydane na CD pt. "Live in Poland" właśnie przez Gambit:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-38074-0-66100500-1435786871_thumb.jpg

 

Jerzy Sosnowski pisał o tym wydawnictwie w 2008 roku:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

A 101 Distribution (?) wydało to:

post-38074-0-25367700-1435787227_thumb.jpg

 

I to wyszło w 2010. Co szykują teraz? Oby mastering...

 

Warto też zerknąć tu:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

To wersja zremasterowana, ale tego nie znam.

 

No i było też to:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ale to już koncert z 1988 roku...

 

A propos polskich akcentów przy Milesie, to oczywiście "Tutu" (Urbaniak) i ten utwór (jest tu po polsku formułka aresztowa wypowiadana przez Marka Olko):

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

'Live in Poland 1983' z Gambit Records mam, 2cd - brzmi chyba nieżle, dawno tego nie słuchałem, więc piszę 'chyba'. Kiedyś zastanawiałem się nad tym:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Nazwisko może nie z pierwszego szeregu, ale płyta znakomita:

 

Wayne Horvitz and Pigpen - Live in Poland [Cavity Search, nagranie z Akwarium 1994]

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Nieco zakręcone, żywiołowe fusion w wykonaniu kwartetu nowojorskiego pianisty, zagrane z jajem i poczuciem humoru (nie tak częstym w tym gatunku).

Link to comment
Share on other sites

Można chyba powiedzieć, że bez względu na jakiekolwiek rankingi i teorie, największą polską inspiracją w świecie jazzu wielkiego kalibru jest i chyba już pozostanie na zawsze - Michał Urbaniak. Tu nie ma przypadków i muzyk ten jako jedyny polski jazzman dotknął i doświadczył od kuchni rzeczy niedostępnych dla następnych pokoleń. Sam fakt występów z Milesem i kontraktu z Columbia Records zaraz na początku lat siedemdziesiątych mówi już prawie wszystko.

 

Zachaczając jeszcze na chwilę o Gambit Records, to w 2009 roku wydali podwójny album cd: 'Thad Jones - Mel Lewis Orchestra / The Complete Poland Concerts 1976 & 1978. Upamiętnili tym wydaniem koncert na Jazz Jantar w Sopocie z 1976 i występy na Jazz Jamboree z 1976 oraz 1978.

 

Oczywiście, że słowo 'haczyk' zaczynamy od h. Ciekawostką jest na pewno fonetyka i w jej kontekście brzmienie 'h'. W wybranych konfiguracjach 'h' brzmi ciepło i pochodzi z gardła, zupełnie jak 'ch'. Na przykład słowo 'zahaczając' w mowie potocznej brzmi ciepło, tworzy się na płytkiej powierzchni i raczej słyszy się 'ch'. Wymawiając poprawnie 'zahaczając', czyli przez 'h', brzmi ono nienaturalnie - właśnie poprzez głębię wydobycia 'h'.

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Guest papageno

(Konto usunięte)

Jak zwykle bełkot. To, że jakiś jazzman grał w Polsce, nie znaczy, że się nią inspirował.

A Polak Urbaniak, to miał się inspirować Ewenkami?

Link to comment
Share on other sites

Nazwisko może nie z pierwszego szeregu, ale płyta znakomita:

 

Wayne Horvitz and Pigpen - Live in Poland [Cavity Search, nagranie z Akwarium 1994]

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Nieco zakręcone, żywiołowe fusion w wykonaniu kwartetu nowojorskiego pianisty, zagrane z jajem i poczuciem humoru (nie tak częstym w tym gatunku).

Istotnie ciekawa muzyka. Wydała to też chyba Jazz a gogo razem z magazynem.

 

Ze swojej półki znalazłem Lp Birelli Lagrene 15 zarejestrowane w Ludwigsburgu w 1982 r. Jest tam utwór pt "Solidarność". Podejrzewam ,że to za sprawą Leszka Żądło, który gra tam na saksie.

Link to comment
Share on other sites

Tytuł tematu zapowiada bardzo interesującą jego treść. Niestety – wybaczcie mi moi przedmówcy – ale piszecie zupełnie nie na temat.

Z tytułu wynika, że znajdą się tu posty opisujące wpływ polskiej muzyki lub polskich muzyków na wielkich światowego jazzu. Tymczasem, poza dwoma pierwszymi postami, piszecie o wspólnych koncertach i nagraniach polskich jazzmanów z czołówką światowego jazzu lub o wydawaniu przez zagraniczne wytwórnie płyt z polskimi koncertami mistrzów jazzu. A przecież to nic wspólnego z inspiracją czyli wpływem Polaków na świat nie ma.

 

Nawet Michał Urbaniak nie był żadną polską inspiracją w świecie, a wprost przeciwnie – gdy zaczynał grać jazz na skrzypcach w Polsce inspiracją dla niego była gra Stuff Smith'a, a grając potem w USA był inspirowany przez czarny jazz amerykański, potem przez hip-hop.

A przy okazji – Urbaniak nigdy nie występował z Davisem, nagrał tylko w studio solówki do płyty "Tutu", ale nawet podczas tego nagrania Davisa w studio nie było.

 

A teraz coś o rzeczywistej inspiracji.

Prawie 50 lat temu kupiłem płytę Supraphonu z nagraniem koncertu w Pradze big-bandu Francy Bolanda i Kenny Clarka. W orkiestrze tej grały same gwiazdy ówczesnego jazzu, a m.in. Johnny Griffin i Ronnie Scott-ts, Idrees Sulieman i Benny Bailey-tp, Sahib Shibab-bs czy Kenny Clarke-dr. Na drugiej stronie tej płyty pomieszczono melodie ludowe z różnych krajów, a w tym i z Polski. Utwór nazywa się "Nights in Warsaw". No, mówię sobie, ciekaw jestem jak Boland i Clarke wyobrażają sobie spędzanie nocy w Warszawie, w której nigdy nie byli. Słucham i uszom nie wierzę – orkiestra rżnie prawdziwego obertasa. Teraz nie trzeba płyty kupować – wystarczy wejść na Youtube i można obejrzeć cały ten koncert

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

a w 28:40 jego minucie posłuchać właśnie tych warszawskich nocy.

Kilka miesięcy przed koncertem w Pradze orkiestra nagrała dla Columbii płytę "Out of the Folk Bag", na której wśród 9 melodii z innych krajów znalazł się również ten oberek.

 

Bolandowi tak spodobal się ten utwór, że nagrał go również w trio:

Link to comment
Share on other sites

A przy okazji – Urbaniak nigdy nie występował z Davisem, nagrał tylko w studio solówki do płyty "Tutu", ale nawet podczas tego nagrania Davisa w studio nie było.

 

Zagrał w trzech utworach sesji Tutu, z których tylko jeden jest na płycie. Poza tym, jak sam Urbaniak wspomina, zagrał z Milesem jeszcze kilka koncertów - dokładnie nie wiadomo ile? Cokolwiek to znaczy, ale zagrać z Milesem było czymś wyczynowym i szczególnym; Urbaniak dotknął organicznego staffu - jest częścią historii jazzu wielkiego kalibru. Marcusa Millera i Bernarda Wrighta odkrył Michał Urbaniak i ponoć wpłynął na tego pierwszego, zachęcając go do dalszej edukacji...

 

Wydaje mi się, że temat ten nie musi mieć ściśle określonych ram i to, że dyskutujemy sobie o jakimś znaczącym koncercie na festiwalu Jazz Jamboree i innych kultowych klimatach, oraz o wydanych płytach, niekoniecznie trzeba kojarzyć z odejściem od tematu czy też pisaniem nie na temat - gdybyśmy tak chcieli dyskutować o polskich inspiracjach na światowy jazz trzymając się ściśle ram wątku, to pewnie po kilku wpisach byłby koniec tematu. Zakładam, że w końcówce wystąpiłby początek Szopena.

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Dnia następnego po tych trzech kawałkach Urbaniaka,Miles był w studio,przyszedł także Urbaniak,krótka wymiana zdań,a także słynny masaż karku czy szyi,wykonany przez Milesa,po którym Urbaniak się popłakał :)

 

Co do koncertów,cytat z "Ja Urbanator"

 

"Zagrałem jeszcze z Milesem parę koncertów w klubach na Broadwayu.Zawsze traktował mnie bardzo ciepło i życzliwie."

 

 

To chyba wyjaśnia czy Urbaniak grał z Milesem czy nie :)

Herbie Hancock:"Czasami nie wiem,co mam grać - wyznałem."

Miles Davis: "To nic nie graj"

Link to comment
Share on other sites

Tytuł tematu zapowiada bardzo interesującą jego treść. Niestety – wybaczcie mi moi przedmówcy – ale piszecie zupełnie nie na temat.

(...)

A przecież to nic wspólnego z inspiracją czyli wpływem Polaków na świat nie ma.

 

Witku - temat można rozumieć różnie, w tym i tak jednoznacznie, jak wskazujesz. Jednak Autor wątku dał własną wykładnię we wpisie założycielskim, i brzmi ona tak (wyróżnienia moje):

Dlatego proponuję wątek o utworach,nagraniach wielkich jazzmanów inspirowanych w różny sposób naszym krajem. Mogą to być tytuły utworów czy płyt, nagrania dokonane w Polsce czy pod wpływem wizyty w Polsce. Szeroko rozumiane inspiracje.

 

Wydaje mi się więc, że zdecydowana większość wpisów mieści się w tak zdefiniowanym zakresie... a czy daje to w efekcie treść interesującą bardzo, czy tylko trochę, to już zupełnie inna kwestia...

Link to comment
Share on other sites

To może coś z najwyższej półki?Duke Ellington i jego orkiestra.Zarejestrowany jedyny koncert w Polsce.

 

"Live in Warsaw.October 30 1971" hiszpańskiej firmy Gambit.Band w wybornej formie z Cootie Williamsem i Paulem Gonsalvesem.

 

Jak znam życie to WitekB na nim był!

 

Znasz i życie i mnie i masz rację - na tym koncercie oczywiście byłem.

A gdybyś jazzu słuchał już wtedy, to nie musiałbyś czekać tyle lat aż Hiszpanie wydadzą tę płytę. Kilka miesięcy po koncercie PSJ wydało LP "Duke Ellington - Last Time" z zapisem tegoż koncertu.

Ciekaw jestem jak wypadłoby porównanie jakości tych dwóch płyt. Jadąc w czwartek na WSJD wpadnij po drodze do mnie to porównanie takie zrobimy.

 

dong>>

Moja uwaga wzięła się stąd, że znaczenie słowa inspiracja rozumiem jednoznacznie. Byłem na kilkuset polskich koncertach wybitnych muzyków jazzowych i mam pewnie dużo ponad setkę płyt z nagraniami takich koncertów i nie przypominam sobie, abym na tych koncertach i płytach usłyszał muzykę inspirowaną naszym krajem. Po prostu - przyjechali, zagrali kiepski, dobry lub znakomity koncert i pojechali grać w innym kraju. I dlatego byłbym bardzo rad, gdyby ktoś wskazał na rzeczywiste polskie inspiracje wielkich światowego jazzu, takie np. jak ta

Link to comment
Share on other sites

Ciekawy wątek z Urbanatora: 'Mieliśmy z Milesem w swoich zespołach tych samych muzyków, czasami nawet w odwrotnej kolejności. Ja pierwszy odkryłem Bernarda Wrighta i Marcusa Millera, w chwili kiedy obydwaj byli jeszcze paronastoletnimi chłopcami i do nocnych klubów na Manhattanie musieli przychodzić pod opieką swoich ojców, bo inaczej nikt by ich nie wpuścił. Pamiętam, jak skromny i stremowany Marcus odwiedził mnie kiedyś w domu i zagrał z pamięci na gitarze basowej repertuar z paru moich płyt, nie myląc się nawet o ton. Spytałem go wtedy: - Jesteś wspaniały, chłopcze, ale powiedz no mi prawdę: czytasz nuty?

- Nie proszę pana. Nie znam w ogóle nut, za to bardzo kocham i podziwiam pańską muzykę i bardzo chciałbym z panem grać.

- Jasne, że będziesz ze mną grał - odparłem - lecz co ci szkodzi iść do szkoły?

No i Marcus poszedł za moją namową do szkoły, którą zresztą ukończył, zapoznając się z fagotem, klarnetem oraz instrumentami klawiszowymi...'

 

No i git, i pewnie Miles też mówił do Hendrixa i Tony Williamsa 'chłopcze'. Poza tym, wszystko fantastyczne!

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.