Jump to content
IGNORED

jak zwiększyć prąd podkładu w magnetofonie MDS-454


szymiko

Recommended Posts

Miałem kiedyś magnetofon deck Diora MDS-454, który miał taką przypadłość, że napęd miał dużo mniejszą prędkość nawijania taśmy podczas nagrywania niż podczas odtwarzania. Po prostu podczas Record taśma się wlokła, a podczas Play pędziła. Jednocześnie ten deck nagrywał muzykę z efektem podobnym do distortion (bez względu na głośność zapisu), z tym że ten efekt jest lepszy od distortion, bo nie powodował pogorszenia jakości jak w przypadku distortion. Muzyka nagrana tym deckiem brzmiała niezwykle ciężko i energetycznie, co miało zapewne związek z różną prędkością zapisu i odczytu. Jedynym minusem były zbyt małe soprany po nagraniu. Gdy po roku używania obie prędkości się wyrównały, to jednocześnie zniknął ów efekt energiczności i ostrości muzyki, którą nagrywał. Tony wysokie również powróciły do standardu. Podejrzewam że różnica prędkości mogła zaistnieć przez niedostateczny prąd idący do silnika podczas zapisu, ponieważ zbyt duży prąd szedł na podkład i nie starczało dla silnika, a to generowało to ciekawe zniekształcenie harmoniczne. Czy wie ktoś jak ustawić w tym magnetofonie za duży prąd podkładu, aby prędkość zapisu była dużo mniejsza niż odczytu? Bardzo mi zależy na przywróceniu tego efektu w kolejnym egzemplarzu tego magnetofonu który kupiłem do tego celu.

Link to comment
Share on other sites

Czegos nie rozumiem .Swego czasu tez regulowałem prąd podkładu w swoich kaseciakach i szpulowcu ale na chłopski rozum wytłumacz jak chcesz słuchać utworu który dajmy na to trwa 3 min. a przy odtworzeniu tego samego utworu z racji większych obrotow przy odtwarzaniu niż nagrywaniu bedzie on trwal już tylko np. 2;45s ?? Ten efekt jest taki super ze warto kombinować niż nie lepiej wydać cos na przyzwoity zach. kaseciak?

Link to comment
Share on other sites

...jak chcesz słuchać utworu który dajmy na to trwa 3 min. a przy odtworzeniu tego samego utworu z racji większych obrotow przy odtwarzaniu niż nagrywaniu bedzie on trwal już tylko np. 2;45s ??...

Ludzie teraz mają coraz mniej czasu, to normalne :)
Link to comment
Share on other sites

Czegos nie rozumiem .Swego czasu tez regulowałem prąd podkładu w swoich kaseciakach i szpulowcu ale na chłopski rozum wytłumacz jak chcesz słuchać utworu który dajmy na to trwa 3 min. a przy odtworzeniu tego samego utworu z racji większych obrotow przy odtwarzaniu niż nagrywaniu bedzie on trwal już tylko np. 2;45s ?? Ten efekt jest taki super ze warto kombinować niż nie lepiej wydać cos na przyzwoity zach. kaseciak?

Dokładnie, ten efekt jest taki super, że dałbym za niego wszystko. A że odtwarzany utwór będzie leciał szybciej i przez to będzie krótszy, to akurat najmniejszy problem. Zawsze można nagraną kasetę puścić w wolniejszym tempie (regulacja w silniczku) i zgrać to przez line-in do kompa. Chodzi mi aby sprawić, żeby nagrywanie zżerało bardzo dużo prądu - aż tyle, żeby silniczek nie wyrabiał podczas nagrywania. A wtedy powinien się wytworzyć ów efekt zniekształcenia harmonicznego.

Link to comment
Share on other sites

Przyda Ci sie dobry i wyrozumialy elektronik do wspolpracy

No właśnie już kombinowałem z jednym gościem w tym temacie na stronie

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) , gdzie szeroko opisałem ten efekt. Podsunął mi pomysł z ograniczeniem zasilania dla decka poprzez usunięcie diody albo zmianę kondensatora, aby osłabić prąd i wywołać mniejszą prędkość podczas zapisu, ale wszystko na nic się zdało - prędkości zawsze równe. Tak, muszę dorwać jakiegoś elektronika ze śląska, który wie jak sprawić, by prędkości Play i Rec były różne:) Z pozoru banalnie to brzmi.

Link to comment
Share on other sites

Wiesz nie jestem elektronikiem sle z tego co pamiętam z tych czasów kiedy miało się kaseciaki to regulacja obrotow była na potencjometrze gdzies na plytce blisko silniczka lub nawet w samym silniczku przy jego obudowie. w sumie zmierzam do tego ze nawet gdybys miał ten potencjometr na zewnątrz by moc recznie sterować przedkoscami to ale niestety nie uzyskasz tego efektu. Mysle że efekt ten był jakims dziwnym zbiegiem okoliczności które jak sam mowiłes sam powstal i sam zniknal. Może powstalo jakieś wzbudzenie przy tym zapisie cos co wplynelo na zmiane prądu podkładu.

Wspominales w poście że muzyka brzmiała ciężko i energetycznie z mala iloscią wysokich tonow a po czasie wrocily one do normy. Cos może jest faktycznie z tym pradem podkładu jak wiadomo jego wartość modeluje pasmo zapisywanych częstotliwości mamy wiec kompromis pomiędzy wysokimi a niskimi częstotliwościami.

Link to comment
Share on other sites

gdybys miał ten potencjometr na zewnątrz by moc recznie sterować przedkoscami to ale niestety nie uzyskasz tego efektu

ale mi właśnie chodzi żeby poróżnić obie prędkości innym sposobem niż regulacja potencjometrem prędkości. Jeśli użyjemy do tego legalnego, formalnego sposobu, to oczywiście nie wpłynie to na powstanie czegoś w rodzaju parallel distortion. Ten sposób musi być nietypowy, "nielegalny", prymitywny, drastyczny. A od regulacji obrotów jest potencjometr przy silniczku, ale bez względu na to jak się go przekręciło, to stosunek prędkości zapisu do odczytu był tak sam. Gdy silnik obracał się bardzo wolno, średnio lub szybko na maksa - prędkość taśmy podczas odczytu była w każdym przypadku dużo większa niż podczas zapisu.

 

jego wartość modeluje pasmo zapisywanych częstotliwości mamy wiec kompromis pomiędzy wysokimi a niskimi częstotliwościami

A to jest cenna wskazówka. Jesteśmy coraz bliżej:) Czyli jednak z prądem podkładu musiało być coś na rzeczy. Trzeba mu ustawić krytyczną wartość, która spowoduje wycięcie tonów wysokich i wywoła ten piękny, harmoniczny przester. Niedawno pisałem do gościa na facebooku, który zajmuje się naprawami sprzętu z Unitry i Diory

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) , ale chyba go to przerosło, bo nie był tym zainteresowany.

Link to comment
Share on other sites

Zmniejszając prąd podkładu powodujesz podbicie wysokich tonów podczas zapisu. Zwiększając podbijasz basy a wysokie są tłumione. Nadmierne zwiększenie prądu podkładu powoduje silny zanik wysokich oraz zniekształcenia basu brzmiące jak przesterowanie.

W.

Wojtek

Link to comment
Share on other sites

No i wszystko układa się w logiczną całość. Wszak natknąłem się gdzieś na zdanie:

"Ograniczanie prądu podkładu powoduje podniesienie poziomu wysokich tonów przy jednoczesnym wzroście zniekształceń. To pierwsze daje poczucie subiektywnej poprawy, to drugie, zaś mało prawdopodobne, że ktokolwiek usłyszy, choć z całą pewnością da się je zmierzyć. Na szczęście można jednak wykorzystać zjawiska towarzyszące zmianie prądu podkładu i zautomatyzować je w celu ograniczenia szumów i generalnie podniesieniu jakości zapisu.

W procesie nagrywania na taśmę potrzebny jest kompromis przy doborze prądu podkładu, który zapewni dobre parametry przy zapisie 315 Hz i jednocześnie rozsądny zakres zapisu wysokich częstotliwości. Lepsze niskie częstotliwości da wyższy prąd podkładu, ale spowoduje ograniczenie zapisu wysokich i ułatwi ich przesterowanie. Jeśli trzeba poprawić wysokie częstotliwości, to można to uzyskać ograniczając prąd podkładu, ale kosztem zwiększenia zniekształceń przy zapisie tonów niskich. Ideałem byłoby zatem takie sterowanie prądem podkładu, które odpowiadałoby chwilowej strukturze częstotliwościowej sygnału. Pomysł nie był nowy, ale nigdy wcześniej jego realizacja nie zapewniła właściwych efektów."

 

Ok, napisałem do paru elektroników na śląsku, może któryś zechce za 150 zł podkręcić prąd podkładu w mds-454:) Jak narazie znam tylko dwa magnetofony które posiadają regulację BIAS, czyli prądu podkładu - jest to Pioneer CT-F850 oraz SONY TC-K790ES. Kupiłbym któryś z nich, ale nie mam pewności czy ustawienie na min lub max tego potencjometru rzeczywiście spowoduje takie zniekształcenie dźwięku o które mi chodzi, czyli równoległy przester. Nie chciałbym kupować kota w worku.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Tylko że regulacja prądu podkładu NIE MA NIC WSPÓLNEGO z regulacją prędkości obrotów.

 

Nagranie wykonane na decku ze zmniejszoną prędkością przesuwu i odtwarzanie na innym który ma tę prędkość taką jak trzeba (ca 4.76cm/s) lub wyższą od prędkości magnetofonu źródłowego da efekt skrócenia nagrania jednak nie ma nic wspólnego z wiernością zapisu i naturalnością pasma. Należy wziąć oba magnetofony i wyregulować im prędkość przesuwu zgodnie z istniejącą normą. Potem można brać się za wyregulowanie biasu czyli prądu podkładu który jak słusznie zauważono we wpisie powyżej powinien być pewnym kompromisem aby nie było zniekształceń w paśmie słyszalnym. I to bez względu na to czy magnetofon posiada manualną korekcję tego parametru (z reguły +-20%). Ważna jest także kalibracja poziomu zapisu czyli dokładność z jaką magnetofon zapisuje sygnał wejściowy. To wszystko podlega pewnym normom i jest opisane w instrukcjach serwisowych do poszczególnych modeli magnetofonów. Im lepszy magnetofon i im lepszy nośnik tym zapis dokładniejszy względem źródła.

Link to comment
Share on other sites

Nikt nie mówił że ma to coś wspólnego z REGULACJĄ prędkości obrotów. Chodziło o to, że skrajne zwiększenie prądu podkładu ma wpływ na zasilanie napędu, a to z kolei wpływa na prędkość silnika.

 

Ale ze schematem w ręku nie powinno to być problemem.

Kumpel mi ostatnio poradził aby podać bokiem napięcie z zasilacza stabilizowanego na głowicę podczas nagrywania. Że podobno przeniesie się próg dźwięku w górę i powinien wyjść przester. No ja nie wiem, to raczej byłoby zbyt łatwe, żeby tak po prostu osiągnąć ten diabelski przester przez dołączenie bocznego napięcia do głowicy:) Lepiej żeby wpiąć to do generatora prądu podkładu, tylko gdzież on jest... Wie ktoś czy ten prąd podkładu jest w ogóle prądem stałym czy zmiennym? Czytałem że jest to prąd wielkiej częstotliwości, więc pewnie musi współgrać z torem sygnałowym.

Może lepiej kupić deck z regulacją prądu podkładu (BIAS adjustment) i podpiąć do tego potencjometru boczne napięcie. To powinno dać lepszy efekt niż podpięcie do głowicy, no nie?

A może by tak podłączyć drugiego decka do pierwszego? W ten sposób że wyjście do głowicy drugiego decka podłączyć do głowicy pierwszego decka (szeregowo lub równolegle), w obu włączyć nagrywanie, a tylko do jednego wprowadzić dźwięk. Może tak się zesumują oba prądy podkładu? Tylko że mogą mieć inną częstotliwość...

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

. Chodziło o to, że skrajne zwiększenie prądu podkładu ma wpływ na zasilanie napędu, a to z kolei wpływa na prędkość silnika.

 

Zwiększenie prądu podkładu NIE MA NIC WSPÓLNEGO z zasilaniem silnika ani z jego prędkością. Wpływa na ILOŚĆ ZAPISYWANYCH CZĘSTOTLIWOŚCI. Jest odwrotnie proporcjonalna do ilości zapisanych wysokich tonów. Czym mniejszy prąd tym słychać ich więcej co oczywiście nie ma nic wspólnego z naturalnością. Obroty reguluje się w zupełnie inny sposób np za pomocą podkówki w silniku lub w jego bliskiej odległości.

 

Kumpel mi ostatnio poradził aby podać bokiem napięcie z zasilacza stabilizowanego na głowicę podczas nagrywania. Że podobno przeniesie się próg dźwięku w górę i powinien wyjść przester. No ja nie wiem, to raczej byłoby zbyt łatwe, żeby tak po prostu osiągnąć ten diabelski przester przez dołączenie bocznego napięcia do głowicy:) Lepiej żeby wpiąć to do generatora prądu podkładu, tylko gdzież on jest... Wie ktoś czy ten prąd podkładu jest w ogóle prądem stałym czy zmiennym? Czytałem że jest to prąd wielkiej częstotliwości, więc pewnie musi współgrać z torem sygnałowym.

Może lepiej kupić deck z regulacją prądu podkładu (BIAS adjustment) i podpiąć do tego potencjometru boczne napięcie. To powinno dać lepszy efekt niż podpięcie do głowicy, no nie?

A może by tak podłączyć drugiego decka do pierwszego? W ten sposób że wyjście do głowicy drugiego decka podłączyć do głowicy pierwszego decka (szeregowo lub równolegle), w obu włączyć nagrywanie, a tylko do jednego wprowadzić dźwięk. Może tak się zesumują oba prądy podkładu? Tylko że mogą mieć inną częstotliwość...

 

Może Wy lepiej dajcie sobie spokój z dywagacjami na temat magnetofonów bo tymi swoimi "eksperymentami" możecie wszystko spieprzyć.

Link to comment
Share on other sites

Zwiększenie prądu podkładu NIE MA NIC WSPÓLNEGO z zasilaniem silnika ani z jego prędkością

To dlaczego w okresie gdy wspomniany deck miał bardzo wysoki prąd podkładu w nagrywaniu, to jednocześnie spadała prędkość silnika po każdym uruchomieniu nagrywania? A gdy prąd podkładu powrócił do normy, to silnik już nie zwalniał podczas nagrywania. Dobrze pamiętam te objawy. Myślę, że po prostu część energii zasilającej silnik napędowy została przekierowana na prąd podkładu idący do głowicy. Innego wytłumaczenia chyba nie może być.

 

Może Wy lepiej dajcie sobie spokój z dywagacjami na temat magnetofonów bo tymi swoimi "eksperymentami" możecie wszystko spieprzyć.

No niestety trzeba kombinować. Bez ryzyka nie osiągnie się efektów. Trzeba jakoś to cholerstwo wzbudzić niekonwencjonalnymi metodami. Proste, głupie zwiększenie prądu podkładu, a nikt nie wie jak się za to zabrać. Jak dotąd tylko jeden zakład naprawczy wyraził zainteresowanie żeby za 800 zł wywołać stałe zwiększenie prądu podkładu:) Obacymy co wycarują

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

szymiko ile Ty masz lat? 20? Czy jeszcze mniej?

 

Magnetofon kasetowy składa się z: napędu/części mechanicznej (silnik, capstany, głowice itp) oraz części elektronicznej czyli sterowanie poszczególnymi funkcjami. Bardzo często napędy są całymi blokami (Sankyo i inne) które można wymienić w całości. Część elektroniczna zaś to płytki sterowania i układy scalone (wyciszanie, opampy i inne). Część mechaniczna rzecz jasna jest podatna na upływ czasu, wrażliwa na sposób eksploatacji itp. Na wyposażeniu większości dobrych magnetofonów są standardowe regulatory usprawniające nagrywanie. Są to: ręczne pokrętła biasu i kalibracji poziomu zapisu oraz układy wyciszania najczęściej wraz z expanderem (HX Pro). Jak łatwo się domyśleć są zasadniczymi elementami części elektronicznej magnetofonu (jeśli jest elektroniczne sterowanie to ono także wchodzi w skład). Instrukcja serwisowa podaje napięcia dla których reguluje się poszczególne podkówki aby parametry elektryczne magnetofonu (odtwarzanie, nagrywanie, bias i poziom zapisu) zapewniły pełną liniowość pracy. Tak więc regulacja prądu podkładu (bias) stanowi element części elektronicznej i odpowiada wyłącznie za ilość wysokich/niskich tonów podczas nagrywania. Silnik zaś jest najczęściej zupełnie oddzielnym układem i stanowi element napędu (części mechanicznej). Ma osobny regulator prędkości - najczęściej w samym silniku lub na płytce obok. Prędkość przesuwu nijak nie zależy od prądu podkładu.

Link to comment
Share on other sites

No ale ja ci podałem argument nie do zbicia, a ty jeszcze go nie obaliłeś. Pytałem o to, jak wytłumaczysz drastyczne zwolnienie silnika po włączeniu nagrywania?

 

Tak więc regulacja prądu podkładu (bias) stanowi element części elektronicznej i odpowiada wyłącznie za ilość wysokich/niskich tonów podczas nagrywania.

Ale ja nie mówiłem nic o regulacji prądu podkładu. Sugerowałem że coś się mogło w tym decku przestawić (wszak jest to stary deck i ten egzemplarz był produkowany niefachowo, z prymitywnymi rozwiązaniami, jak się dowiedziałem na pewnym forum) i zamiast na zasilanie napędu, mogło iść do generatora prądu podkładu. Przestań z tą regulacją prądu bez przerwy, bo to nie zaszło w wyniku żadnej regulacji, tylko w wyniku jakiegoś błędu wewnętrznego... Tak wielki skok napięcia nie mógł powstać w wyniku wewnętrznej regulacji w decku, bo ona fabrycznie nie mogłaby dopuszczać do tak wielkich zmian. Musiało się tam stać coś bardzo nietypowego, nieplanowanego.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Prąd podkładu nie ma nic wspólnego z napięciem na silniku. EOT.

 

Wraz ze wzrostem obrotów rośnie pasmo przenoszenia a więc natężenie wysokich tonów - co jest oczywiste.

Link to comment
Share on other sites

Prąd podkładu nie ma nic wspólnego z napięciem na silniku.

To prawda. Ale obie te rzeczy mają jedną wspólną - układ zasilający. I to od niej zależy która z tych rzeczy otrzyma ile prądu.

 

Wraz ze wzrostem obrotów rośnie pasmo przenoszenia a więc natężenie wysokich tonów

To akurat nie ma nic do rzeczy którą opisuję. Ten napęd nie kręcił się jakoś tragicznie wolno, żeby taśma przewijała się 10 cm na godzinę. Faktem pozostaje, że przy standardowej prędkości przesuwu taśmy (a nawet nieco szybszej) soprany były wycinane. I jest oczywiste, że było to wywołane zbyt wielkim prądem podkładu.

Tempo nawijania taśmy nie jest jedynym modulatorem sopranów. Żeby soprany znacząco wzrosły, to taśma musiałaby się przesuwać około 1 metr na sekundę. Odkryłem to przypadkiem 17 lat temu, gdy włączyłem w decku szybkie przewijanie FFVD i jednocześnie przyłożyłem głowicę do taśmy. Po nagraniu muzyki na tak zapierniczającej taśmie soprany wyszły niesamowite, były nawet przesycone, ale dźwięk wyszedł krystaliczny.

Innym sposobem na zwiększenie sopranów podczas nagrywania jest podłączenie oporu do głowicy. Zrobiłem raz tak, że podpiąłem szeregowo do głowicy dwie cewki (były to stricte dwie głowice z innych magnetofonów) i efektem również było piękne zwiększenie sopranów i krystaliczny dźwięk, co rekompensowało straty sopranów przez nadmierny prąd podkładu. Ale minusem tego rozwiązania było to, że zmniejszała się głośność nagrania, co oczywiste. Nie dało się tej głośności zwiększyć, bo trzeba było ustawić głośność zapisu na FULL, co powodowało już zwykły przester i trzeszczenie.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Układ zasilający - owszem. Jednak tam są tak małe napięcia że nie ma o czym mówić. Pobór z sieci też jest niewielki. Nie spotkałem się z uszkodzonym trafem w magnetofonie przez 32 lata ich użytkowania.

Reszty dywagacji nie skomentuje. Od szybkości przesuwu zależy bezpośrednio pasmo przenoszenia. Im wyższa tym jest ono szersze. Są magnetofony z dwiema prędkościami przesuwu. Można także posłuchać magnetofonu szpulowego. Ilość wysokich tonów i ich równowaga jest zależna od wysokości prądu podkładu. Im jest go mniej tym sopranów jest więcej.

Link to comment
Share on other sites

Reszty dywagacji nie skomentuje.

A jest po co to komentować? Nie wiem w ogóle po co zacząłeś tu rozmawiać o zależności sopranów od prędkości przesuwu taśmy. Czy chciałeś wmówić że wycięcie sopranów było spowodowane małą prędkością przesuwu taśmy w moim decku? Ja moimi "dywagacjami" bynajmniej tylko ci udowodniłem, że twoje domniemanie było nietrafne, że zanik sopranów był spowodowany ponadmiarowym prądem podkładu, a nie zbyt niską prędkością przesuwu taśmy.

 

Ilość wysokich tonów i ich równowaga jest zależna od wysokości prądu podkładu.

No przecież ja to samo wałkuję od prawie początku tematu :-D Czytałeś go w ogóle do końca? No chyba nie:) Ale przynajmniej doszliśmy w końcu do sedna sprawy.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Miałeś jakiegoś decka w życiu czy tylko tą Diorę? Bo Twoje podejście od d... strony jest co najmniej dziwne.

Link to comment
Share on other sites

Twoje podejście od d... strony jest co najmniej dziwne

No przecież już mówiłem, że objaw który występował w tym decku, był dziwny. Nikt go wcześniej nie doświadczył, więc to normalne, że dziwnie się zachowywał. Zatem nie można do tego podchodzić w zwykły, rutynowy sposób. Twoje "normalne" podejście w niczym tu nie pomoże. Tu potrzeba jakiegoś nietypowego, odmiennego kroku, by tę dziwność towarzyszącą tamtemu deckowi wzbudzić ponownie.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

A ustawienie prądu podkładu w tym magnetofonie to 5 minut roboty.

 

I jedna podkówka ;-) Ale może Ty mi wyjaśnisz jako człowiek obeznany w temacie (to akurat bez cienia ironii) jaki wpływ ma prąd podkładu (bias) na napięcie na silniczku? Bo tego nie jestem w stanie pojąć ;-)

Link to comment
Share on other sites

Niestety, nie jestem w stanie tego wyjaśnić :) Myślę, że to jakaś awaria układu zasilania lub nagrywania miała miejsce w tym konkretnym przypadku.

Do głowy mi przychodzi jedynie jakiś lewy upływ prądu spowodowany załączeniem nagrywania.

 

PS. Dwie podkówki: R139 i R239 ;)

Link to comment
Share on other sites

Myślę, że to jakaś awaria układu zasilania lub nagrywania miała miejsce w tym konkretnym przypadku.

Otóż discomaniac71 nieświadomie podsunął mi pomysł swoim zdaniem: "Nie spotkałem się z uszkodzonym trafem w magnetofonie przez 32 lata ich użytkowania" :D To mi podsunęło niezłą myśl. I właśnie wczoraj przyjrzałem się temu trafo dokładniej i nareszcie zauważyłem że z trafo biegną dwa przewody z prądem (4 kabelki) , jakby dwa oddzielne kanały z energią dla decka. Logiczne jest, że jeśli odłączę jeden z nich, to w drugim popłynie więcej prądu do układu. Pewnie jeden zasila napęd, a drugi resztę w elektronice, włącznie z generatorem prądu podkładu. Spróbuję więc wywołać spadek napięcia poprzez wpięcie opornika w któryś z tych przewodów dwużyłowych, wtedy spowoduje to być może deficyt prądu dla silnika i nadmiar prądu dla elektroniki. A jeśli to nie pomoże, podłączę drugi transformator z drugiego egzemplarza tego samego modelu decka., tak, żeby do układu popłynął dwa razy większy prąd niż zwyczajowo.

 

jaki wpływ ma prąd podkładu (bias) na napięcie na silniczku? Bo tego nie jestem w stanie pojąć

Popatrz, na chłopski rozum: co zabiera więcej prądu - nagrywanie czy odtwarzanie? Przecież podczas nagrywania generowany jest prąd podkładu, co wymaga dodatkowej energii. Podczas odtwarzania nie potrzeba tego prądu, więc nie jest zabierany ten dodatkowy prąd by generować prąd podkładu. A to powoduje że układ ma więcej prądu podczas odtwarzania niż nagrywania. Więc podczas odtwarzania silnik dostaje więcej prądu, tym bardziej że został zakłócony balans dostarczania energii dwóm blokom w decku.

 

PS. Dwie podkówki: R139 i R239 ;)

nie znam slangu, czy podkówka oznacza tranzystor (taki czarny trójnóg) czy potencjometr? Czy możliwe że to jednak opornik R?

Link to comment
Share on other sites

Dwie podkówki: R139 i R239 ;)

Ach, o TE końskie podkowy chodziło. Kręcenie nimi nie daje nic zauważalnego. Spróbuję jutro podłączyć do nich kilka woltów. Może oszukam tak deck i on się nabierze na taki oszukany prąd podkładu;) Trzeba kombinować.,

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.