Jump to content
IGNORED

Dziwny zapach z rozgrzanego sprzętu audio ?


davero
 Share

Recommended Posts

Witam z ciekawości zapytam czy ktoś może wie co za zapach wydobywa się ze sprzętu (leciwego) audio ? Nie wiem czy to zależy od stanu czy od wykonania. Mam kilka urządzeń z lat 76-98 i nie wszystkie, ale np wzmak z 76 i 87 jak się nagrzeje zaczyna śmierdzieć (mnie akurat zaczynają piec oczy). Co ciekawe z 77 w stanie bardzo dobrym wręcz idealnym już nie (może troszkę jak bardzo się nagrzeje, ale nie ma porównania do tych dwóch w/w) Nie jest to zapach kurzu jego czuć inaczej. Tak było w szpulaku z 76 (przeczysciłem reszta się wypaliła i jest OK). Lata 80/90 (może i wcześniej ale nie wiem inna płyta chyba była) tak fajnie pachnie pamiętam z nowości (więc to nie jest ten zapach co w/w) Wczoraj nawet czyściłem z kurzy wzmacniacz z 90r i czuć było nadal ten zapach jakby nowego sprzętu czyli ten dla mnie przyjemny. Mam pytanie czy to nie śmierdzą czasem kondensatory ?.

 

- Kurz na pewno nie czuć go inaczej

- zapach płyty (hmm) raczej ma przyjemny zapach

 

nadmienie, że sprzęt w środku jest wyczyszczony i np w magnetofonie z 1977 nie ma grama kurzu, a jak nagrzeję się też to czuć, więc nie tylko wzmacniacze.

Edited by davero
Link to comment
Share on other sites

Kondensatory (cześć z nich mogła stracić szczelność), transformatory, dławiki, oporniki o dużej mocy, czasem sama płytka wokół zimnego lutu lub obok mocno grzejącego się elementu.

 

Zdejmij obudowę, włącz, wsadź nos do środka i szukaj źródła smrodu.

Edited by Mrok
Link to comment
Share on other sites

Czyli najlepiej wymiana kondków :) koszt pewnie tyle co wzmacniacz albo więcej :D. Rozumiem, że to może wypływać też negatywnie na barwę dźwięku ? chociaż kanały wszędzie grają równo i nic nie trzeszczy ani pokrętło głosu, ani przełączniki.

 

Rozumiem, że to kwestia przetrzymywania sprzętu. Skoro 77 nie śmierdzi, a 87 tak :-). Chociaż najbardziej czuć z 76r :-) Dobrze, że reszta póki co śmiga bez zarzutu.

Edited by davero
Link to comment
Share on other sites

U mnie akurat podobnie się stało dzisiaj włączyłem kilkuletnią farelke by ją sprawdzić przed sezonem poszedł smród i oczy zaczęły piec trzeba było szybko działać ...odłączyłem z sieci.

Na stare sprzęty nie ma rady : trza kupić coś nowszego.

Lubię słuchać.. oglądać.. czytać.. ?

Link to comment
Share on other sites

U mnie akurat podobnie się stało dzisiaj włączyłem kilkuletnią farelke by ją sprawdzić przed sezonem poszedł smród i oczy zaczęły piec trzeba było szybko działać ...odłączyłem z sieci.

Na stare sprzęty nie ma rady : trza kupić coś nowszego.

 

Ja mówie 30 40 lat, a nie o kilku :). Pewnie trzeba będzie kiedyś kondziory wymieniać po koleji.

Link to comment
Share on other sites

Wnioski takie że kiedyś to robili wytrzymałe sprzęty na kilkadziesiąt lat a te z dzisiaj to pewnie połowe tego wytrzymają ...może.

Zastanawia mnie tylko czy takie 30 - 40 latki warte są inwestowania bo przyjdzie wiele części wymienić a to spory koszt jest...

Lubię słuchać.. oglądać.. czytać.. ?

Link to comment
Share on other sites

Wnioski takie że kiedyś to robili wytrzymałe sprzęty na kilkadziesiąt lat a te z dzisiaj to pewnie połowe tego wytrzymają ...może.

Zastanawia mnie tylko czy takie 30 - 40 latki warte są inwestowania bo przyjdzie wiele części wymienić a to spory koszt jest...

 

Akurat z lat 70 mam tylko dwa zestawy. Z tego jeden poza magnetem jak się nagrzeje nie śmierdzi. Czyli ma blisko 40 lat i śmiga blisko nówce. Wizualnie też nie do wiary, a pokretła skaczą lepiej niż w nowszych konstrukcjach (mieciutko). Koszt wymiany elektrolitów myśle, że będzie bliski temu co wart. Nie liczę głównych bo one podobno żywotnośc do 50 lat. W zasadzie mam 6 zestawów i na tym koniec. Teraz tylko zadbać o nie bo większość stan praktycznie bez obić.

Link to comment
Share on other sites

ok, a powiec jak mam to zrobić ? będą gorące że nie dotknę ? jak to się sprawdza, że są za gorące ?

 

Włącz sprzęt i poczekaj aż się rozgrzeje. Odłącz od sieci (żeby nie poraził prąd) i dotknij palcem. Jeśli parzy, to oznaka przegrzewania się transformatora.

Link to comment
Share on other sites

No nie grzeje się ponad normę. Tak mi się wydaję. Wzmacniacz przy pracy nie mocno obciążającej nie jest gorący. Dopiero jak dodaje do pieca robi się ciepły. Już chyba z braku radiatora po drugiej stronie vx800 się grzeje mocniej przy normalnym słuchaniu. Yamaszka mx 50 tez robi się ciepła. Tak więc ta 85 jest ok. Pewnie leżała sporo gdzie nie ruszana. Wszystko chodzi płynnie i sprawnie. Nie trzeszczy. Pewnie serwis i wymiana kondensatorów by rowziązała problem. Środek mam czysty bo czyściłem z kurzu. Nie było go dużo raczej normalne po tylu latach, a może to on się wypala po tylu latach wżarł się w płytę i resztę ? mimo że wyczyściłem. Yamahe z tego samego roku też miałem delikatnie przykurzoną, ale tam nic nie czuć nawet po kilku godzinach.

Edited by davero
Link to comment
Share on other sites

Jak mocno smierdzi, to po zdjeciu obudowy powinno byc widac czy cos jest przypalone, dodatkowo poszukaj nosem z bliska.

 

Mi sie kiedys transformator smazyl od komputera stacjonarnego i po rozebraniu zasilacza mial kolor ciemniejszy niz powinien, jakby "okopcony" i smierdzial "spalonym" metalem.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 1 year later...

No to trochę mnie uspokoiliście, ale z drugiej strony jestem przerażony.

 

W dniu wczorajszych odebrałem Yamahę CR-620 z końcówki lat 70-tych. Wizualnie zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Zachowana jest bardzo dobrym stanie.

Jak ją podłączyłem, również zostałem oczarowany. Na tyle, by poważnie przemyśleć sprzedaż swojego obecnego wzmaka.

 

Pograłem tak max godzinę i wyłączyłem, by dzieciaki szykować do spania. I na wyłączonym wzmacniaczu, po jakichś kilkunastu minutach odczuliśmy okropną woń.

Od razu odłączony od sieci z podejrzeniem, że strzelił któryś kond, dioda lub tran, ale nie słyszeliśmy żadnego strzału.

Może za wcześnie go podłączyłem, ale miał czas by złapał temperaturę. No i dziwi mnie, że śmierdział już po wyłączeniu.

 

Dzisiaj organoleptycznie próbowałem zlokalizować usterkę ale nic nie znalazłem. W środku, jak na swoje lata czysty. Wygląda, że nigdy nie był rozbierany, ale nie znalazłem nic wskazującego na usterkę. Kondy całe. Brak osmolenia. Brak wycieków elektrlitów - ewentualnie klej.

 

Wygląda na to, że wzmacniacz śmierdzi jak się zagrzeje. Podejrzewam, że to wina kondów, ale czytam zagraniczne fora i to dosyć powszechny problem, który nie zawsze da się wyeliminować. A przyczyn jest kilka, jak stare kondy i PCB.

 

Jak Wy sobie radzicie z tym zapachem? Da radę to jakoś wyeliminować? Muszę sprawdzić i wylutować wszystkie kondy, aledalej nie jestem pewny, czy to pomoże.

A smród jest na tyle intensywny, że nie wyobrażam sobie słuchania w takich warunkach.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Czuć transformator, jest zalany żywicą i dodatkowo ekranowany, co można z tym zrobić? Nie jest nadmiernie cuchnacy ale jednak...

„Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym.“ —  George Orwell

Link to comment
Share on other sites

Mógłby się wypowiedzieć ktoś, kto spotkał się z takim problemem jak mój?

„Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym.“ —  George Orwell

Link to comment
Share on other sites

O oczywistych (przebicia w podzespołach) źródłach zapachów nie będę pisał.

 

Ale zdarzają się materiały chemiczne mało trwałe.

I to one po latach same z siebie zaczynają zmieniać swoje parametry fizyczne, w tym śmierdzieć jak dostaną nieco temperatury.

Znamy przecież obślizgłe (oplot nasączony jakąś żywicą) koszulki na przewody, rozsypujące się folie z tworzyw sztucznych czy pękające sworznie jakby zmiękczone...

 

Co z tym zrobić?

Wymieniać?

 

Mógłby się wypowiedzieć ktoś, kto spotkał się z takim problemem jak mój?

Kiedyś w jakimś urządzeniu na którym bardzo zależało właścicielowi zdjąłem parametry transformatora (napięcia) i przewinąłem bo nic innego by nie weszło do ciasnego wnętrza. Dzięki Bogu dało się go w ogóle rozebrać nieniszcząco.

Wierz mi, że jest to zupełnie nieopłacalne.

Link to comment
Share on other sites

Witaj, dziękuję za szybką odpowiedź. Zapach nie jest szczególnie uciążliwy, jednak ten dyskomfort psychiczny i poczucie, że coś jest nie tak.

Dla porównania posiada wzmak Harman Kardon HK 690, ma ekranowany toroidalny transformator i absolutnie żadnego zapachu nie wydziela. Niestety taki urok sprzętu Vintage...

Edited by Fashi

„Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym.“ —  George Orwell

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...

@daveroTemat stary, ale dodam coś od siebie...

Zakupiłem stary tuner Sony ST-313, który pomimo bardzo starannego wyczyszczenia śmierdział starym metalicznym zapachem, który bardzo nasilał się po włączeniu i rozgrzaniu sprzętu.

1. Najgorzej było w okolicach transformatora. Okazało się, że mała płytka PCB najbliżej transformatora była pokryta grubą mazistą powłoką. Nie wyglądało to jak zwykła powłoka antykorozyjna, więc całość zmyłem używając "Kontak U".

2. Żarówki podświetlające skalę myślałem, że są fabrycznie matowe...może i były 😉 ale po zmyciu izopropanolem są idealnie przeźroczyste i najważniejsze ,że już nie "pachną".

3. Mimo pozbycia się dwóch głównych źródeł zapachu metalowa obudowa przesiąkneła zapachem od środka. Umyłem ją jeszcze raz bardzo dokładnie nacierając domieszka ulubionej perfumy 😄 

Co jak co ale efekt jest trwały od kilku dni.

Ps. Parafrazując klasyka: Wąchajcie a znajdziecie! 😉 

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Kubic napisał:

@daveroTemat stary, ale dodam coś od siebie...

Zakupiłem stary tuner Sony ST-313, który pomimo bardzo starannego wyczyszczenia śmierdział starym metalicznym zapachem, który bardzo nasilał się po włączeniu i rozgrzaniu sprzętu.

1. Najgorzej było w okolicach transformatora. Okazało się, że mała płytka PCB najbliżej transformatora była pokryta grubą mazistą powłoką. Nie wyglądało to jak zwykła powłoka antykorozyjna, więc całość zmyłem używając "Kontak U".

2. Żarówki podświetlające skalę myślałem, że są fabrycznie matowe...może i były 😉 ale po zmyciu izopropanolem są idealnie przeźroczyste i najważniejsze ,że już nie "pachną".

3. Mimo pozbycia się dwóch głównych źródeł zapachu metalowa obudowa przesiąkneła zapachem od środka. Umyłem ją jeszcze raz bardzo dokładnie nacierając domieszka ulubionej perfumy 😄 

Co jak co ale efekt jest trwały od kilku dni.

Ps. Parafrazując klasyka: Wąchajcie a znajdziecie! 😉 

Śmierdzą zwykle drewniane obudowy, niestrzelne kondensatory też mogą dawać nie przyjemny zapach. U mnie nie było syfu na płycie. Wizualnie wszystko jak nowe. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.