Jump to content
IGNORED

UFO z Roswell. Dezinformacja?


Guest bartosz_55239

Recommended Posts

Guest bartosz_55239

(Konto usunięte)

Wczoraj widziałem dokument o UFO. Przedstawili to video:

 

 

Jest to niby nagranie z Roswell z czasów domniemanego wypadku UFO. Jak widac wygląda to dosc przekonująco tyle że w czasach efektów komputerowych nic nie jest pewne. Sam dokument nie był "artonowski". Pierdół na temat reptilian itp nie było. Były tez relacje kogos kto rozmawiał z emerytowanym urzędnikiem panstwowym który w czasach incydentu z Roswell podobno widział w Area 51 UFO w jednym z hangarów i pojmanego Obcego w celi.

Dokument jasno stwierdził że w czasach internetu ilosc bzdur/dezinformacja na temat UFO jest ogromna. Ja myślę że powyższe video to fake i to chyba tyle na ten temat

Link to comment
Share on other sites

1. Jeżeli oglądasz jakiś film o UFO i osobnik taki ma kształty humanoidalne - to znaczy że jest to "fake" spowodowany antropocentrycznymi ograniczeniami wyobraźni twórcy.

2. Jakiekolwiek znane nam formy życia nie nadają się do podróży w przestrzeni kosmicznej - głównie ze względu na czas jaki zabierają takie podróże oraz energię z jakiej musiałyby korzystać. Podróże międzygwiezdne są niemożliwe dla form życia. Chyba że jesteś dzieckiem i wymyślisz sobie "tunele czasoprzestrzenne" albo "buty siedmiomilowe".

Link to comment
Share on other sites

Guest bartosz_55239

(Konto usunięte)

1. Jeżeli oglądasz jakiś film o UFO i osobnik taki ma kształty humanoidalne - to znaczy że jest to "fake" spowodowany antropocentrycznymi ograniczeniami wyobraźni twórcy.

 

Tyle że człowiek jest łątwowierny i bez zastanowienia wszystko bierze za prawde. Dobry przykłąd to film Blair witch project, ludzie do dzis myslą że to prawda. Tak samo z tym video.Ktos nawet dodał do tytułu "wikileaks" i od razu wiadomo ze to "prawda".

Tunele czasoprzestrzenne..tak pobożne życzenia. Teoretycznie mozna wszystko uzasadnic.

Więc co się wydarzyło w Roswell i po co w ogóle powstał ten mit Roswell? Jak niektórzy sądzą zapewne była to przykrywka jakichs tajnych eksperymentów.

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś mitem było wszystko. Oderwanie się od ziemi i przesyłanie głosu na odległość. Pojazd, którego nie ciągnął koń i ogień od ręki. Jung też przedstawił fakty jakie pozwalały na wytłumaczenie pewnych rzeczy za pomocą wiedzy, którą wtedy dysponowano. I tylko tyle.

 

A świat ma to gdzieś i pędzi dalej do przodu...

Link to comment
Share on other sites

Guest bartosz_55239

(Konto usunięte)

Bo to jest na razie tylko fizyka teoretyczna. Z układów równań wychodzi, że jest możliwe.

 

Skupmy się moze na faktach a nie sci fi.

Link to comment
Share on other sites

Gary Hyland w książce "Zaginione tajemnice technologii III Rzeszy" przedstawia przekonującą moim zdaniem teorię.

 

Otóż hitlerowskie Niemcy prowadziły zaawansowane prace nad antygrawitacją. Nie jest do końca jasne, czy posiedli tę wiedzę sami (co najbardziej prawdopodobne), czy odnaleźli w śladach i dokumentach zaginionej cywilizacji w Tybecie (wysłali tam ekspedycję naukową, co jest potwierdzonym faktem), czy też dostali od kosmitów (jak twierdzą niektórzy). Skonstruowali aparaty latające w kształcie dysku, prace nad którymi miały się odbywać w podziemiach zamku Książ, a próby w Sudetach. Miała to być jedna z "cudownych broni" Hitlera, oznaczona V-7. Do dziś zachowały się fotografie oraz dokumentacja techniczna.

 

Wobec zbliżających się Rosjan w 1945 ewakuowano wszystko do zachodniej części Niemiec, do strefy zajętej przez Brytyjczyków. I technologia wpadła w ich ręce. Wywieźli ją na północ Kanady, gdzie w bezkresnych lasach (zwanych na Syberii tajgą) założyli ośrodek naukowo-badawczy i dalej rozwijali.

 

Wielka Brytania bezskutecznie zwracała się po wojnie do USA, aby im udostępniono sekrety produkcji broni jądrowej. Postanowiono więc denerwować i nękać Amerykanów latając im pod nosem pojazdami powietrznymi w kształcie dysku, których parametry lotu czyniły całkowicie poza możliwościami obrony przeciwlotniczej USA. Formacja latających dysków nad Górami Skalistymi, którą widział ze swojej prywatnej awionetki Arnold w 1947 (od czego zaczęła się ogólnoświatowa histeria UFO) to nie byli żadni kosmici, ale Kanadyjczycy, którzy wybrali się na spacerek.

 

Szczególnie ulubionym miejscem owych przejażdżek były okolice Roswell, gdzie na lotnisku stacjonował jedyny w tamtych dniach dywizjon ciężkich bombowców strategicznych B-36 uzbrojonych w bomby atomowe.

 

Niestety. Jeden dysk miał awarię i się rozbił. Sprawę natychmiast utajniono, puszczając dezinformację o balonie meteorologicznym. Nie można już było dłużej grać komedii przed Amerykanami. Ci udostępnili technologię broni jądrowej, sami zaś przyłączyli do badań nad rozwojem latających dysków o napędzie antygrawitacyjnym.

 

Autor uważa je za tajną broń.

 

Skupmy się moze na faktach a nie sci fi.

 

Nie mylmy pojęć. Fizyka teoretyczna to nie jest Sci-Fi.

Link to comment
Share on other sites

Guest bartosz_55239

(Konto usunięte)

Niemcy zapewne chcieli zbudowac bombę atomową niz jakies tam statki w kształcie dysku. Po za tym gdyby amerykanie przejęli dokumentację tych statków to prędzej mielibysmy conajmniej f 117 lub bardziej zaawansowane pojazdy latające. Po za tym związek radziecki miał wszędzie szpiegów i jesli pozyskali dokumentację bomby atomowej robionej w USA to tym bardziej mieliby dane techniczne innych rzeczy w tym domniemanej technologii antygrawitacyjnej. Jak widac 70 lat po wojnie i antygrawitacji jak nie było tak i nie ma

Link to comment
Share on other sites

Niemcy chcieli zbudować i bombę atomową (V-4) i antygrawitacyjne dyski (V-7).

 

Przytoczony przeze mnie autor twierdzi, że jest to traktowane jako super tajemnica najwyższego rzędu, jako broń ostateczna.

 

Poza tym w różnych miejscach w Internecie można znaleźć strzępy informacji, że Rosjanie takie latające dyski również mają.

Link to comment
Share on other sites

Guest bartosz_55239

(Konto usunięte)

Poza tym w różnych miejscach w Internecie

 

I własnie o tym ten dokument równiez mówił. O masie informacji w sieci, gdzie większosc to bzdury

Link to comment
Share on other sites

Na temat Roswell powstało wiele legend mitów i jeszcze dwa razy tyle FAKów :)

 

Cos tam sie naprawde rozbilo ale po 60latach ciezko o wiarygodne dowody a i relacje swiadków sa zamazane.

 

Pewne jest ze w gazecie poszła informacja ze latajacy spodek sie rozbił. Pozniej to armia prostowala ale pierwsze newsy BYLY TAKIE a nie inne. A na goraco ciezko o cenzure ;)

 

Lepiej sie zastanówcie do czego strzelano w L.A (bo to balon meteorologiczny nie byl) ... to jest ciekawe :P

 

Aaaa tym wszystkim co twierdza ze latajace talerze to wymysł propagandy zimnowojennej proponuje zajrzec do watku o UFO gdzie sa reprodukcje obrazów czy innych artystycznych dokonan z minionych wiekow i WIDAC tam latajace talerze jak na dłoni :P

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.